Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
sobota, 18 kwietnia 2009
Spośród gatunków kokoryczy występujących u nas przedstawione zostały już trzy gatunki: dwie cudzoziemki i rodzimy gatunek zagrożony wyginięciem. Czas przedstawić pozostałe cztery – kokorycze: pełną, pustą, wątłą oraz, bardzo rzadką i zaprezentowaną tylko na zdjęciach, żółtawą.
A zacznę od…:

 
Zasięg występowania kokoryczy pełnej w kraju.
 
Kokorycz pełna - charakterystyka.

Ulubiona, choć skromna, bo znana i uprawiana osobiście w dawnej mej wiejskiej posiadłości kokorycz pełna (Corydalis solida), nieco wcześniejsza od kokoryczy pustej, lecz słabiej rosnąca i o nieco dziwnym, niespotykanym, brudnoróżowym kolorze kwiatów. Występuje w stanie dzikim w środkowej i południowej Europie, bez Hiszpanii i Portugalii, oraz w Anglii, Danii, Szwecji i południowej Norwegii. Występuje także w północnej Azji. W Polsce jest dość częsta, zarówno na niżu, jak i w niższych położeniach górskich. W górach występuje po regiel dolny. Porasta widne lasy liściaste, zarośla, żywopłoty. Preferuje gleby gliniaste ubogie w wapń. 
 
Roślina posiada niedużą, kulistą, pełną bulwę. Korzystając z nagromadzonych w niej w poprzednim roku substancji zapasowych bardzo wczesną wiosną, jeszcze przed rozwinięciem liści przez drzewa rozwija swe kwiaty. Najpierw pojawia się delikatna łodyga, nieowłosiona, o wysokości do 20 cm, dołem pokryta łuskowatymi liśćmi. Rozwijające się na niej liście są na dole przeważnie z jednym listkiem i dwoma podwójnie trójdzielnymi liśćmi. Przysadki mają inny kształt niż liście: są palczastowrębne lub palczastosieczne, a czasami niepodzielone. Brudnoróżowe, rzadziej białe, brudnopurpurowe, lila lub fioletowe kwiaty, do 2,5 cm długości, z długą prawie prostą ostrogą, tworzą szczytowe, dość luźne grono. Wyrastają na szypułkach nieco tylko krótszych od przysadek. Dwie działki kielicha odpadają bardzo wcześnie, tak że kielicha przeważnie brak. Korona składa się z 4 płatków, które zrośnięte są nasadami. Górny płatek tworzy ostrogę, w której wytwarzany jest nektar. Dwa środkowe płatki tworzą hełm, którego zadaniem jest ochrona wewnętrznych części kwiatu. Roślina posiada podwójne zabezpieczenie przed samozapyleniem: kwiaty są przedprątne (słupek jest dłuższy od pręcików), a ponadto jest wybitnie samopłonna - własny pyłek nie może kiełkować na tej samej roślinie. Kwitnie od marca do maja. Zapylana jest przez owady. Owocem jest pękająca dwoma podłużnymi szwami torebka, wyrastająca na trzonku o długości 10-14 mm. Czarnej barwy nasiona o średnicy około 2 mm zawierają elajosom. Rozsiewane są przez mrówki. Na stanowiskach wspólnego występowania tworzy mieszańce z kokoryczą wątłą, a także kokoryczą pustą. Oba gatunki bardzo łatwo się krzyżują i są trudne do rozróżnienia. Rozróżnić je można po budowie bulw, które u kokoryczy pełnej są wypełnione miąższem, a nie puste jak u poprzedniego gatunku. Po dojrzeniu nasion części nadziemne u obu gatunków zamierają i rośliny wypuszczają nowe pędy dopiero wiosną następnego roku. 
 
Czerwonokwiatowa odmiana hodowlana kokoryczy pełnej 'George Baker'.
 

Kokorycz pusta (Corydalis cava, ang.: Fumewort, niem.: Fester Lerchensporn, czeski: Dymnivka plná) w odróżnieniu od innych gatunków jest rośliną jednoroczną lub dwuletnią. Występuje w stanie dzikim w środkowej Europie. W Polsce na niżu, w Karpatach i Sudetach po regiel dolny, jest dość pospolita. Występuje w lasach liściastych, przede wszystkim bukowych, w łęgach, grądach, zaroślach. Rośnie na glebach głównie żyznych, luźnych, dość wilgotnych. Chętnie rośnie w miejscach ciepłych. 
  
 
Korzenie wyrastają na całej powierzchni bulwy. Starsze bulwy mają puste przestrzenie i stąd gatunkowa nazwa rośliny. Łodyga dorasta do 10-30 cm wysokości i, w odróżnieniu od kokoryczy pełnej, nie posiada u dołu łuskowatych liści. 2-3 liście łodygowe są dwukrotnie trójdzielne, o wydłużonych, głęboko wcinanych odcinkach i pokryte lekkim woskowym nalotem. Czerwonawe, nierzadko białe lub kremowe, różowe, purpurowofioletowe lub żółte kwiaty z ostrogą o takiej samej długości, jak płatki i zagiętą ku ziemi, pojawiają się na gęstym kwiatostanie typu grono, wieńczącym każdy pęd. Kwiatostan taki składa się u kokoryczy pustej z 10-20 pojedynczych kwiatków. Mają one długość 1-3,5 cm. Każdy kwiat wyrasta z kąta niewielkiego, siedzącego listka: tzw. przysadki kwiatowej. Przysadki te u kokoryczy pustej są jajowate i niepodzielone. Kwitnie od marca do maja. Owoc stanowi torebka z nasionami o średnicy 3-3,5 mm. Torebka wyrasta na trzy razy krótszej od niej szypułce. Tworzy mieszańce z kokoryczą pełną. Roślina jest słabo trująca.
  
 
Zasięg występowania kokoryczy pustej w kraju.
  
 
Kokorycz wątła (kokorycz pośrednia, Corydalis intermedia) w Polsce jest dość rzadką rośliną, należy do gatunków ginących, szybko tracących swoje naturalne stanowiska. Kokorycz wątła jest gatunkiem o zasięgu środkowoeuropejskim. Granice występowania ma podobne do kokoryczy drobnej. W Polsce występuje głównie w niżowej części kraju, jej zasięg rozciąga się od południowo-zachodniej do północno-wschodniej części kraju. Rośnie w żyznych, cienistych i wilgotnych lasach liściastych: w lasach łęgowych i grądach oraz w zaroślach. Preferuje gleby żyzne, próchniczne, bogate w węglan wapnia.
Kokorycz wątła - charakterystyka.

Jak większość naszych kokoryczy jest byliną. Osiąga wysokość 7-20 cm. W dolnej części łodyga pokryta jest łuskowatymi liśćmi. Jest wzniesiona, rozgałęziona, naga i soczysta. Dłoniasto złożone liście, składają się z trzech głęboko wciętych listków. Przysadki są o innym kształcie: bez wcięć, jajowate, o zaokrąglonych szczytach. Wszystkie liście są nagie i z kąta (pachwiny) prawie każdego wyrasta boczny pęd kwiatowy. Kwiaty o długości 1-1,5 cm zebrane są w zbity 1-9 kwiatowy zwisły kwiatostan. Poszczególne liliowopurpurowe, jasnopurpurowe, purpurowofioletowe lub rzadziej białe kwiaty z długą ostrogą wyrastają na krótkich szypułkach: co najmniej trzykrotnie krótszych od przysadki. Działki kielicha odpadają bardzo wcześnie, tak że przeważnie nie obserwuje się ich na roślinie. Roślina kwitnie od marca do kwietnia, jest owadopylna. Owocem jest wielonasienna torebka o długości 0,9-2,5 cm, osadzona na szypułce mającej długość 3-5 mm, i zawierająca nasiona o długości około 2 mm. Tworzy hybrydy z kokoryczą pełną. Część podziemną stanowi pełna bulwa, z włóknistymi korzeniami wyrastającymi na samym dole.
 
Zasięg występowania kokoryczy wątłej w kraju.
 
 
Kokorycz żółtawa (Corydalis capnoides, C. ochroleuca) i jej zasięg występowania w kraju. 
 
 
 
01:08, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 kwietnia 2009
Gdy po zimie wszystko (włącznie z botanikami) jest jakieś takie zmitrężone, szare i skulone, nagle pojawiają się barwne kobierce kwiatów w runie świetlistych, bo bezlistnych jeszcze lasów. Wśród tego kwiecia i coraz cieplejszych promieni słońca trafić można na prawdziwe ciekawostki botaniczne. Odnalezienie w leśnym runie kokoryczy drobnej rozgrzeje w każdym botaniku serce tak, że w jednej chwili zapomni o zimie. 
Kokorycz drobna (kokorycz skąpokwiatowa, Corydalis pumila) jest gatunkiem subatlantyckim. Występuje w Europie, od południowej Skandynawii, przez Europę Środkową, aż po środkową część Półwyspu Bałkańskiego i Korsykę, ale wszędzie jest rośliną rzadką. W Polsce występuje głównie w niżowej, północno-zachodniej części i jest rośliną bardzo rzadką, ponadto u nas przebiega wschodnia granica zasięgu gatunku. Zachodnia granica występowania przebiega w dolinie Renu, północna w środkowej Skandynawii, od Norwegii do południowej Finlandii. Południowa granica zasięgu przebiega od południowej Francji, przez środkowe Włochy do północnej części półwyspu Bałkańskiego. Dawniej podawano ją w kraju z około 20 stanowisk, obecnie została stwierdzona tylko na 11. Kokorycz drobna rośnie w żyznych, wilgotnych lasach liściastych i mieszanych: w grądach niskich oraz w zaroślach, szczególnie zaś w korytach potoków. Dość często spotykana jest w miejscach związanych z dawną działalnością człowieka. Preferuje gleby żyzne, próchniczne, z próchnicą typu mull, bogate w węglan wapnia. Od 12 sierpnia 2004 roku, kiedy to weszło w życie aktualne rozporządzenie o ochronie gatunkowej roślin, kokorycz drobna znalazła się pod ścisłą ochroną prawną (zagrożenie na Pomorzu [wg: Żukowski, Jackowiak, 1995] R [rzadki], zagrożenie w Polsce [wg: Zarzycki K., Szeląg Z., 1992] R [rzadki]). Kategorie zagrożenia gatunku: kategoria zagrożenia w Polsce wg Czerwonej listy roślin i grzybów Polski: V (narażony na wyginięcie); kategoria zagrożenia w Polsce wg Polskiej Czerwonej Księgi Roślin: VU. Należy do gatunków ginących, szybko tracących stanowiska. Każde stwierdzenie stanowiska kokoryczy drobnej ma duże znaczenie dla zachowania tej rośliny w polskiej florze. Ze względu na krótki okres wegetacji i niepozorny wygląd łatwo przeoczyć ten gatunek i dlatego wytrwali poszukiwacze wciąż mogą liczyć na to, że znajdą dotychczas nieznane, a niezwykle cenne znalezisko. 
Kokorycz drobna - charakterystyka.

Spośród kilku gatunków kokoryczy, pojawiających się u nas w żyznych lasach liściastych wczesną wiosną, kokorycz drobna jest najrzadziej spotykana. Jako jedyny przedstawiciel tego rodzaju znalazła się w Polskiej Czerwonej Księdze. Zresztą nigdzie w swym wielkim zasięgu - od południowej Skandynawii po wybrzeże Morza Śródziemnego - nie jest rośliną pospolitą. Na wielu stanowiskach historycznych w Polsce nie udało jej się ostatnio odnaleźć. Zaginęły stanowiska na Dolnym Śląsku, kilka zostało w Wielkopolsce i kilkanaście na Pomorzu Zachodnim. Kokorycz drobną spotkać można w zachowanych od wieków kompleksach żyznych lasów liściastych, zwykle na stromych zboczach i na dnie głębokich dolin pomorskich rzek. Występuje wzdłuż strumieni spływających do Parsęty i wzdłuż tej rzeki w rejonie Połczyna Zdroju po Białogard, nad Krąpielą w rejonie Stargardu Szczecińskiego oraz na południe od Szczecina w bocznych dolinach nad Odrą. W okolicy wsi Kamieniec pod Szczecinem występuje zresztą na powierzchni kilkunastu hektarów, miejscami osiągając zagęszczenie kilkuset roślin na metrze kwadratowym. Stanowisko to projektowane jest do ochrony rezerwatowej. Stwierdzona także w rejonie Łagowa, Nowej Soli, Szprotawy i Żagania. Bardzo rzadko występuje w rejonie Lubska i Sławy. Ogólnie występuje na rozproszonych stanowiskach w zachodniej części kraju, nie przekraczając na wschodzie linii Wisły.
Zasięg występowania kokoryczy drobnej w kraju.

Kokorycz jest jednym z przedstawicieli geofitów - roślin, które pojawiają się wczesną wiosną w lasach korzystając z pierwszych promieni słońca. Muszą śpieszyć się zanim na drzewach rozwiną się liście, znacznie zmniejszające dopływ światła do dna lasu. Udaje się im wyprzedzić wszystkie inne rośliny dzięki energii zgromadzonej w formie substancji zapasowych w podziemnych cebulkach, bulwach i mięsistych kłączach. Także ta kokorycz rozwija się z tkwiącej głęboko pod powierzchnią ziemi bulwy. Bulwa kokoryczy drobnej odnawia się każdego roku. Roślina pojawia się i zakwita w marcu i kwietniu po czym szybko znika. Niepozorne, kilkunastocentymetrowe rośliny łatwo przeoczyć w bujnej zieleni wiosennego runa. Nie ułatwiają sprawy drobne, fioletowe kwiaty zebrane w kilkukwiatowe grona, otulone zielonymi, podzielonymi na końcach przysadkami. Kwiatostanom należy pilnie się przyglądać, by odróżnić kokorycz drobną od innych gatunków. Najczęściej na Pomorzu spotykana, także bardzo niepozorna kokorycz pośrednia (C. intermedia), ma przysadki całobrzegie. Podzielone przysadki ma kokorycz pełna (C. solida), jednak u tego gatunku kwiaty umieszczone są na szypułkach mających ponad 4 mm długości, podczas gdy u kokoryczy drobnej kwiaty wyrastają niemal bezpośrednio na łodydze: szypułki mają najwyżej 2 mm długości. Kokorycz wątła jest wieloletnią, drobną rośliną zielną dorastającą do 10-20 cm wysokości. Tworzy podziemne, pełne bulwy, z włóknistymi korzeniami na dole. Łodyga z jednym łuskowatym liściem w dole, z którego wyrasta boczny pęd kwiatostanowy, jest rozgałęziona, delikatna, naga i soczysta. Liście łodygowe w liczbie 2-3 są dłoniasto złożone, składające się z 3 głęboko wciętych listków o szerokojajowatych odcinkach, nagie. Zwisający kwiatostan liczy 1-9 kwiatków. Kwiaty są jasnopurpurowe, purpurowofioletowe, lilapurpurowe lub rzadziej białe, o długości 1–1,5 cm i umieszczone na krótkich szypułkach, co najmniej trzykrotnie krótszych od przysadki. Przysadki podkwiatostanowe całobrzegie, głęboko, dłoniasto wcinane, jajowate i zaostrzone. Owocem jest wielonasienna torebka, 3-5 razy dłuższa od szypułki. Kokorycz wątła i kokorycz drobna kwitną od końca marca do początków maja. Obydwa gatunki mają bardzo krótki zaledwie dwumiesięczny okres wegetacji. W zapyleniu uczestniczą owady. Nasiona kokoryczy drobnej zaopatrzone są w ciałka mrówcze - elajosomy, dzięki czemu jest rozsiewana przez mrówki. Mają długość 1-2 mm. Tworzy mieszańce z kokoryczą wątłą.

Zmiany zachodzące w klimacie oraz aktywność życiowa człowieka powodują zmiany warunków wzrostu i rozwoju roślin. Wiele gatunków roślin nie jest w stanie szybko się przystosować do tych zmian i ostatecznie ginie. Człowiek, żeby zapobiec temu negatywnemu procesowi podejmuje szereg działań, które mają ochronić szatę roślinną Polski. W Ogrodzie Botanicznym w Powsinie od wielu lat prowadzi się badania nad dwoma zagrożonymi gatunkami flory polskiej, w tym i kokoryczy drobnej. W badaniach nad tym gatunkiem porównywano naturalną allopatyczną populację występującą po zachodniej stronie Odry w okolicach Kamieńca z uprawianą w warunkach ex situ w Ogrodzie z użyciem markerów DNA typu AFLP i wykazano istotne różnice w strukturze genetycznej obu populacji. Ogród Botaniczny prowadzi również badania zmierzające do utworzenie banku genów gatunków chronionych i ginących flory Polski poprzez przechowywanie ich nasion w ultraniskich temperaturach ciekłego azotu.


00:04, ksanthos_trelos , Czerowna Księga
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 kwietnia 2009
 Zasięg występowania kokoryczy żółtej w kraju.
 
Spośród gatunków roślin, które w stanie naturalnym rosną w miejscach nie będących ich rodzimymi stanowiskami występowania, można wymienić gatunki uprawne (ergazjofigofity), które częściowo dziczeją oraz takie, które zostały przez człowieka zawleczone w nowe miejsce niecelowo (efemerofity). Nie zadomawiają się one na stałe w nowych miejscach występowania. Jeśli chodzi o rodzaj kokoryczy mamy w naszej florze dwie takie cudzoziemki. Jest to kokorycz żółta (kokorycz złocista, Corydalis lutea, niem.: Gelber Lerchensporn) i gatunek o botanicznej nazwie Corydalis claviculata. Ponieważ kokorycze bywają uprawiane jako rośliny ozdobne, cudzoziemki te można ochrzcić oboma powyższymi określeniami, ogólnie zaś diafitami, a także kenofitami, co oznacza, iż zawleczenie nastąpiło w czasach nowożytnych.
Corydalis claviculata - charakterystyka.
 
Kokorycz żółta - charakterystyka. Pozostałe zdjęcia, poza powyższym, przedstawiają kokorycz żółtą.

Kokorycz żółta (Corydalis lutea) pochodzi ze środkowej Europy, ze zboczy południowych Alp. W Polsce jest gatunkiem obcym przywleczonym w połowie XIX w. Została sprowadzona przez ogrodników i rozprzestrzeniła się w środowisku naturalnym jako zbieg z uprawy. Po raz pierwszy zanotowano ją w Kotlinie Żytawskiej. Obecnie występuje na rozproszonych stanowiskach w okolicach Szczecina, Oliwy, Ostródy, Gorzowa Wielkopolskiego, Wschowej, Bożejowa, Chełmka, Wrocławia, Bielsko-Białej, Cieszyna. Zasiedla głównie siedliska ruderalne. Jest zadomowiona w polskiej florze, lecz nie stanowi zagrożenia dla rodzimych gatunków kokoryczy, ponieważ na swych rozproszonych stanowiskach występuje przeważnie w liczbie zaledwie kilkudziesięciu osobników. 

Bylina ta tworzy kępy o wysokości około 40 (10-40) cm i szerokości 50 cm. Pędy ma silnie rozgałęzione, gładkie, gęsto ulistnione. Liście są 2-3-krotnie podzielone na małe listki, pokryte woskowym nalotem. Przysadki mają inny, lancetowaty, kształt. W maju ponad kępę liści i z ich kątów wyrastają pędy, na których do pierwszych mrozów rozwijają się żółte kwiaty o długości około 1,7 cm (V-IX). Ostroga jest kilkakrotnie dłuższa od płatka, na którym występuje. Szypułki kwiatowe mają długość ponad 3 mm. Bardzo podobnym gatunkiem jest kokorycz żółtawa (Corydalis capnoides), będąca rodzimym gatunkiem. Ma również żółte kwiaty, ale przysadki podobne do liści, a ostroga kwiatów jest tej samej długości, co płatek. Owocem jest torebka o długości do 1 cm. Kokorycz żółta nie wytwarza silnych rozłogów i rośnie w zwartych kępach, jednak może być ekspansywna z powodu łatwego samosiewu. Nasiona kokoryczy są roznoszone po ogrodzie przez mrówki i rośliny rozrastają się w każdym sprzyjającym miejscu. A ponieważ bywa czasami uprawiana (rzadko) jako roślina ozdobna, może to mieć również pozytywne skutki, np. jedna roślina posadzona na wilgotnym, ocienionym murku lub skalniaku w krótkim czasie da początek kolonii porastającej w sposób naturalny całą dostępną powierzchnię.




03:22, ksanthos_trelos , Antropofity
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 kwietnia 2009

 Kokorycz lakolistna - charakterystyka.

 

Kokorycz lakolistna (kokorycz paprociowa, Corydalis cheilanthifolia) tworzy kępy lancetowatych liści o długości do 30 cm. Liście są głęboko powcinane i kształtem przypominają liście paproci. Mają jasne, często niebieskozielone zabarwienie, młode brązowo nabiegłe, a u roślin rosnących w miejscach bardziej nasłonecznionych dojrzałe liście zabarwiają się na kolor brązowy. Liście pozostają dekoracyjne przez cały sezon wegetacyjny, a rejonach o łagodniejszych zimach są zimozielone. Dorasta do 40 cm. W maju spośród liści wyrastają długie pędy kwiatostanowe, na których w górnej części rozwijają się malutkie listki. W kącie każdego listka pojawia się pąk kwiatowy. Kwiaty są jasnożółte, z ostrogą zagiętą ku górze. Rośliny kwitną do końca czerwca. Pojedyncze pędy kwiatostanowe pojawiają się do wystąpienia silniejszych mrozów. Preferuje stanowiska z glebą próchniczą i wilgotną. Najlepiej czuje się wśród butwiejących korzeni, głazów, w cieniu drzew i krzewów. W takich warunkach rozsiewa się sama i najlepiej rośnie nieprzesadzana. Zbyt gęste wschody należy przerywać. Starsze rośliny są mniej żywotne i przeważnie zimą zamierają. Ta urocza roślina z uwagi na drobną fakturę liści stanowi doskonały kontrast dla innych bylin cieniolubnych o liściach dużych takich, jak bergenia lub funkia. Kokorycz lakolistna pochodzi z Chin.
 Kokorycz lakolistna.

 


Kokorycz kaszmirska (Corydalis cashmeriana) jest gatunkiem himalajskim bardziej wymagającym w uprawie. Jednak wynagradza to pięknymi błękitnymi kwiatami. Mają one długą ostrogę, której koniec jest lekko zagięty w dół. Rozwijają się od kwietnia do maja. Liście kokoryczy kaszmirskiej są bardzo mocno podzielone na wąskie, lancetowate fragmenty. Pokryte są woskowym nalotem. Po kwitnieniu nadziemne części roślin zamierają. 

Kokorycz kaszmirska - charakterystyka.

 

Kokorycz pogięta.

 

 

Kokorycz pogięta - charakterystyka.


Z uprawianych jako rośliny ozdobne gatunków błękitne kwiaty ma również rzadko spotykana kokorycz pogięta (Corydalis flexuosa). Ten rzadko spotykany, bardzo cenny i zarazem piękny gatunek kokoryczy, dorasta do 20-30 cm. Jasnozielone, pięknie powycinane, delikatne, podobne do paproci listki są ozdobne przez cały sezon wegetacyjny. Odznacza się wspaniałymi, przyjemnie pachnącymi, podłużnymi kwiatami o niebieskiej barwie z białym wnętrzem. Pojawiają się one na roślinie wczesnym latem (V-VII). Lubi być sadzona w grupach, np. z innymi kokoryczami. Doskonale nadaje się na ocienione skalniaki, wielogatunkowe rabaty i do ogrodów naturalistycznych. Jest jedną z nielicznych roślin wydających kwiaty tak pięknej barwy. Bywa w ofertach firm ogrodniczych w cenie około 11,- zł za młodą roślinę.

 

 

Corydalis ambigua (zdjęcie-charakterystyka w notce ogólnej o rodzaju: tutaj; tamże także dokładniejszy ogólny  opis uprawy) pochodzi z rosyjskiego Dalekiego Wschodu: Sachalinu, Wysp Kurylskich, Kamczatki, wybrzeża Morza Ochockiego, północnej Japonii, Chin, Korei. Rośnie tam w lasach, na łąkach, nad brzegami strumieni. Jest zmiennym gatunkiem, lecz jakim by nie była zawsze stanowi jedną z bardziej uroczych wiosennych bylin. Z podziemnej, spłaszczonej bulwy mierzącej 1,5-3 cm średnicy wyrastają 2-3, wysokie do 10-20 cm pędy. Pędy kwiatostanowe wyrastają ponad liście. Liście trzykrotnie trójdzielne, niebieskawe, małe; u podgatunku C. a. var. rotundiloba końce listków są zaokrąglone. Jak wiele azjatyckich gatunków, tak i ten wydaje kwiaty o niebieskiej (błękitnofioletowej) barwie. Skupione są one w luźnych gronach, liczących od 4-12 kwiatków z długą ostrogą i płytko wcinanymi zewnętrznymi płatkami. Pojedynczy kwiatek jest wąski, 1,5-2 cm długości. Zakwita w kwietniu. Gatunek jest niewymagający i w pełni mrozoodporny. Jak wszystkie kokorycze preferuje stanowisko półcieniste do cienistego, na przeciętnej glebie, umiarkowanie wilgotnej do mokrej, przepuszczalnej, próchnicznej, lecz dość lekkiej (np. liściowej). Rozmnaża się ja z siewu nasion tuż po zbiorze. Nadaje się do cienistych ogrodów skalnych, naturalistycznych, jako runo pod liściastymi krzewami i drzewami. Uprawiana przez kolekcjonerów. Używana w tradycyjnej chińskiej medycynie ze względu na zawarte w bulwie alkaloidy.

 

Portrety innych gatunków:

 Kokorycz wzniesiona (Corydalis elata) - charakterystyka.

 

Kokorycz wieczniezielona (Corydalis sempervirens) - charakterystyka.

  

Kokorycz syberyjska (kokorycz szlachetna, Corydalis nobilis) - charakterystyka. 

 

02:38, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 kwietnia 2009
 Kokorycz pogięta.
 
Kokorycze na stanowiskach naturalnych występują w lasach liściastych. Wiosną, w bezlistnych jeszcze lasach można spotkać całe łany niewielkich roślin kwitnących we wszystkich odcieniach purpury i na biało. To są właśnie kokorycze, które rozpoczynają kwitnienie już w marcu, a trwa ono do maja.
Corydalis remota.

Słowo korydallos to starogrecka nazwa dzierlatek. Kwiaty kokoryczy bardzo przypominają kształtem główki tych ptaków i stąd łacińska nazwa rodzajowa rośliny. Z rodzajem kokoryczy (Corydalis) jest o tyle ciekawa sprawa, że  według różnych klasyfikacji zaliczany jest on do rodziny dymnicowatych (Fumariaceae) lub makowatych (Papaveraceae). W rodzaju opisanych jest około 300 gatunków, występujących na północnej półkuli. Kokorycze są roślinami klimatu umiarkowanego i kilka gatunków dziko rośnie także w Polsce. A kto był w kwietniu w Puszczy Białowieskiej, ten chyba do końca swych dni nie zapomni cudownego błękitnego dywanu leśnego runa. 
Corydalis linstowiana.

Kokorycze są roślinami jednorocznymi lub bylinami, których organem spichrzowym są zimujące bulwy korzeniowe. Wczesną wiosną wyrastają z nich najczęściej zamierające po kwitnieniu, wzniesione, niewysokie pędy. U niektórych gatunków pędy utrzymują się do jesieni, jest też gatunek zimozielony. Liście mają delikatne, trójdzielne, o odcinkach pierzastozłożonych, zwykle szarozielone, a kwiaty małe, ale liczne, z płatkami wydłużonymi w ostrogę. Kwiatki zebrane są w szczytowe grona i opatrzone liściowymi przysadkami. Korona kwiatu grzbiecista, zaopatrzona w ostrogę wypełnioną nektarem. Większość gatunków kwitnie wiosną. Owoc stanowi jajowata torebka z zaostrzonym końcem, zawierająca błyszczące, czarne nasiona z osnówką. Nasiona, jak wszystkie zawierające elajosom, rozsiewane są przez mrówki.
Corydalis magadanica.

Te wczesnowiosenne kwiaty zakwitają w wilgotnych i żyznych lasach liściastych, najczęściej w grądach, ale i w żyznych buczynach. Wbrew pozorom nie są zbyt pospolite. Szczególnie ciekawe i nie poznane do końca jest występowanie poszczególnych gatunków kokoryczy. Wydaje się, że np. kokorycz pusta i pełna "dzielą się" rejonami obfitszego występowania. W Polsce występuje siedem gatunków - dwa pospolitsze: kokorycz pełna (C. solida) i kokorycz pusta (C. cava), dwa rzadkie: kokorycz wątła (pośrednia; C. intermedia) i kokorycz żółtawa (C. capnoides) i jeden skrajnie rzadki, ujęty w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin: kokorycz drobna (C. pumila) oraz dwa gatunki zawleczone: kokorycz żółta (C. lutea) i nie mająca polskiej nazwy C. claviculata. Niektóre gatunki tworzą mieszańce. 
Mniej znane są gatunki azjatyckie, np. kokorycz wąskolistna (C. angustifolia) czy kokorycz syberyjska (C. nobilis). 
Corydalis ambigua.

Aby rozpoznać nasze kokorycze, należy zwrócić uwagę na: 
kształt podsadki pod kwiatem - kokorycz pełna i drobna ma ją ząbkowaną, kokorycz pusta i kokorycz pośrednia – całobrzegą; 
pokrój rośliny i liczbę kwiatów w gronie - kokorycz pusta i pełna mają "bujne" grona z kilkunastoma kwiatami, kokorycz pośrednia i drobna: skąpe kwiatostany i zaledwie po kilka kwiatków; 
bulwkę - kokorycz pełna i wątła (pośrednia) mają ją pełną, a kokorycz pusta i drobna: pustą w środku.
Corydalis incisa (na trzech poniższych  ilustracjach).

Niektóre gatunki wykorzystuje się jako rośliny ozdobne, inne taktowane są jako lecznicze. Kokorycze są roślinami trującymi, zawierają bowiem alkaloidy silnie działające na system nerwowy, a niektóre z nich mają silne działanie halucynogenne. Stosowane są również w ziołolecznictwie, ale pod ścisłą kontrolą lekarza. Spośród kokoryczy o walorach zdobniczych warto wymienić: kokorycz długoowockową (C. ophiocarpa), kokorycz syberyjską (kokorycz szlachetna, C. nobilis) i kokorycz zimozieloną (C. sempervirens, ang.: Pale corydalis, niem.: Immergrüner Lerchensporn).

Kokorycz rozmnaża się z nasion wysiewanych zaraz po zbiorze. Nasiona są bardzo drobne i nie wymagają przykrycia, ale siewki rosną bardzo wolno, muszą być starannie pielęgnowane i dość wcześnie, jako małe roślinki pikowane, gdyż później źle znoszą przesadzanie. Nasiona wymagają stratyfikacji w niskiej temperaturze, więc najlepiej skrzynki z zasiewami wystawić jesienią do zimnego inspektu lub ustawić w cienistym miejscu w ogrodzie i przykryć warstwą liści. W pierwszym roku rośliny wytwarzają tylko jeden liść, a zakwitają po 3-4 latach.

Kokorycze dobrze rosną w miejscach cienistych lub półcienistych. Wymagają ziemi z dużą zawartością próchnicy, stale wilgotnej w czasie sezonu wegetacyjnego. Jednak nie znoszą wody stojącej przy korzeniach, zatem dla poprawy drenażu można dodać do ziemi gruboziarnistego piasku. Bulwy sadzi się w pierwszej połowie września na głębokość 10-15 cm. Pięknie wyglądają i dobrze się czują te rośliny rosnąc pod drzewami lub krzewami liściastymi, gdzie mogą tworzyć duże grupy nie wymagające szczególnej pielęgnacji. W takich miejscach sadzi się je w towarzystwie funkii, orlików, zawilca gajowego, paproci, epimedium, tiarelli i trójsklepki. Kokorycz pustą i pełną można sadzić razem z kopytnikiem, którego liście zasłonią w lecie puste miejsca po roślinach. Kokorycz żółta jest idealną rośliną do obsadzania wilgotnych murków, posadzona razem z paprociami, orlikami i serduszką wspaniałą przy porośniętych mchem kamieniach, pozwoli stworzyć pełen naturalnego uroku zakątek. Kokorycze kwitną co roku długo i obficie, a przy tym mają bardzo dekoracyjne liście. Na tym samym miejscu mogą pozostawać przez kilka lat.

Corydalis scouleri.
 
07:26, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (4) »
piątek, 10 kwietnia 2009
Dekoracja nie musi być skomplikowana, wystarczy na stole i w różnych miejscach ustawić pęki wiosennych kwiatów, na przykład tulipanów lub narcyzów, z wierzbowymi gałązkami – baziami. Można ułożyć je również w koszyczkach, tworząc wiosenne ogródki. Z pewnością warto jednak stworzyć coś innego, zabawnego, by sprawić przyjemność dzieciom. 

Bardzo ładnie wyglądają wielkanocne gniazdka, w których można ułożyć pisanki i wiosenne kwiaty. Miękkie gałązki wierzby płaczącej lub brzozy zwijamy w ręku, przytrzymujemy i skręcamy kawałkami drutu tak, by kształtem przypominały gniazdko. Między gałązki wciskamy kawałki mchu. Konstrukcja będzie trwalsza, jeśli gałązki posmarujemy odrobiną kleju, a dopiero później wsuniemy mech. Jeżeli w takim gniazdku oprócz pisanek chcemy ułożyć wiosenne kwiaty, to jego środek wyściełamy folią i wstawiamy weń małą miseczkę, co zabezpiecza przed wydostaniem się wody na zewnątrz. Kwiaty najlepiej ułożyć na gąbce do kompozycji. Brzegi naczynia i folię przykrywamy mchem.
Wrzosiec i tulipany. Zajączek oklejony brzozową korą.

Oryginalną dekorację jest „rzeżuchowa łączka”. Rzeżuchę wysiewamy na dwa tygodnie przed świętami, najlepiej na dużym talerzu wyłożonym watą lub na odwróconej misce czy niezbyt wysokiej salaterce ustawionej na okrągłej tacy; chodzi o to, by woda nie spływała na stół. Na środku lub z boku umieszczamy kawałek gąbki do układania kwiatów. Gdy nasza „łączka” się zazieleni, układamy w niej kwiaty, najlepiej pionowo, po kilka, natomiast drobniejsze w pęczkach, by jak najbardziej przypominały układ w naturze. Po świętach, gdy kwiaty zwiędną, bogatą w witaminy rzeżuchę zjadamy. ;)
Wiosenny ogródek w oryginalnym koszyczku z brzozowych gałązek.

Oprócz tradycyjnych świątecznych palemek, bazi i kopców rzeżuchy ciekawą wielkanocną kompozycję można wykonać z suchych roślin, na przykład duże jajo przypominające pisankę, a nawet zajączka z mchu. Konstrukcję jajka wycinamy z suchej gąbki lub styropianu, a następnie kawałkami wygiętego drutu przymocowujemy do niej kępy mchu, regularnie, na całej powierzchni. Dużo łatwiej zrobić szkielet jajka czy zająca z miękkiej metalowej siatki, którą następnie wypychamy sianem. Uszy i łapy najlepiej jest uformować oddzielnie i połączyć drutem z resztą korpusu. Całą powierzchnię siatki dokładnie obkładamy kępami mchu lub chrobotkiem, a następnie mocujemy dookoła drutem nawiniętym na szpulę.
Wielkanocny niedźwiadek.

Chrobotek reniferowy jest porostem tworzącym miękkie, jasnozielone kępy. Można go kupić w paczkach, w których zabarwiony jest na różne kolory. Jajo obkładamy chrobotkiem, tworząc z niego różnobarwne pasy: przypomina wtedy pisankę lub wpinamy w nie suche kwiaty w wesołych wiosennych barwach. Zająca najlepiej jest umieścić na tacy wyścielonej zielonym mchem albo na „rzeżuchowej łączce”. Metodę tę można oczywiście także stosować do innych dekoracji; a jakich?, to zależy wyłącznie od naszej pomysłowości i materiału, jakim dysponujemy.
Chrobotek reniferowy barwiony na zielono i  brązowo.

____________________________________________ _
____________________________________________ _

Wszystkim Czytelnikom bloga spokojnych świąt, spędzonych w miłej atmosferze,
 życzy autor.



00:07, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (2) »
środa, 08 kwietnia 2009
Poza jednym wyjątkiem wszystkie gatunki roślin ananasowatych (zapylcowate, bromeliowate, Bromeliaceae), a jest ich około 2000, występują tylko na kontynencie amerykańskim. Ich ojczyzna rozciąga się od stanu Wirginia w USA po południowe Chile. Wspomniany wyjątek stanowi Pitcairnea feliciana pochodząca z tropikalnych rejonów Afryki Zachodniej. Ze względu na rozległy zasięg występowania (80° szerokości geograficznej na północ i południe od równika) istnieją rozmaite ich gatunki dostosowane do skrajnie odmiennych warunków życia. Niektóre są kserofitami (a konretne objaśnienie tutaj), a więc roślinami środowisk suchych, pustynnych, a inne występują w wilgotnych lasach równikowych, gdzie najczęściej rosną w koronach drzew jako epifity. Można je też spotkać na chłodnych, zasnutych mgłą stokach południowoamerykańskich gór na wysokości ponad 4000 m, a więc blisko granicy wiecznej zmarzliny. Tu też rośnie największa i najciekawsza bromelia, wspomniana w cyklu Rekordy świata roślin Puya raimondii, niegdyś symbol peruwiańskich Andów Wysokich, osiągająca w porze kwitnienia wysokość 12 m.

Z grubsza rośliny ananasowate można podzielić na naziemne, czyli zakorzeniające się w ziemi, oraz epifity rosnące na drzewach, skałach, liściach (tzw.
epifile) lub kaktusach. Do naziemnych należą m.in. tak popularne rośliny doniczkowe i szklarniowe, jak Ananas, Cryptanthus, Dyckia i Neoregelia. Przeważnie epifitami są: Tillandsia, Aechmea, Billbergia, Guzmania, Nidularium i Vriézea. Ich korzenie pełnią w zasadzie tylko funkcję czepną, a w wodę i składniki pokarmowe roślina zaopatruje się albo poprzez lejek w środku rozetki liściowej, albo poprzez ssawki w kształcie łusek, które pokrywają liść lub jego część i mogą pobierać wodę. Tak utrzymują się przy życiu liczne oplątwy. W okresach bezdeszczowych ich łuski albo specjalne włoski do pobierania wody wypełnione są powietrzem i przyjmują barwę szarosrebrzystą. Oplątwy te więc często nazywa się oplątwami szarymi albo powietrznymi.

Chociaż wiele roślin z rodziny zapylcowatych w naturalnym środowisku prowadzi epifityczny tryb życia, to kilka najpiękniejszych można bez większych problemów przez długi czas uprawiać w domu w doniczkach. Należą do nich m.
in. Aechmea i Vriézea. Ich korzenie potrafią spełniać także typowe funkcje zaopatrzeniowe, to znaczy pobierać wodę i składniki pokarmowe z podłoża. Roślinom o budowie rozetowej warto jednak od czasu do czasu wlewać nieco wody do lejka utworzonego przez liście, wychodząc naprzeciw ich naturalnym potrzebom życiowym. W przypadku echmei można w ten sposób zrównoważyć niedostateczną wilgotność powietrza. Wymagają one przez cały rok temperatury pokojowej, wilgotnego powietrza i podłoża, umiarkowanego nawożenia oraz jasnego, ale nie bezpośrednio nasłonecznionego stanowiska.

Jeśli nie mamy pnia do eksponowania epifitów, to tzw. oplątwy powietrzne można uprawiać przywiązane do kawałków kory, np. dębu korkowego, lub do fragmentów gałęzi albo też do wyciętych starych krzewów winorośli. Trzeba je regularnie zraszać miękką wodą o temperaturze pokojowej, a od czasu do czasu należy całe wykąpać. W przeciwieństwie do tzw. roślin rozetowych, oplątwy szare powinny latem przebywać na dworze, przywiązane do oświetlonych słońcem gałęzi drzew owocowych czy krzewów ozdobnych.

Niekiedy spotykamy się z zaleceniem, aby korzenie roślin ananasowatych chronić przed wysychaniem zagłębiając je w mchu torfowcu (Sphagnum), wysuszonych kłączach paproci lub korzeniach paproci drzewiastych. Niemiecki ekspert od roślin ananasowatych, prof. Dr Werner Rauh twierdzi jednak, że Jeśli posadzimy oplątwy w podłożu dla storczyków, korzeniach paproci albo mchu torfowcu, co często czynią amatorzy, i przywiążemy do kory dębu korkowego, to korzenie tych roślin i tak nie będą miały z nimi żadnego kontaktu. Obecność podłoża nie pobudzi rośliny do wykształcenia silniejszych korzeni, ponieważ wkrótce powierzchnię owych organicznych substancji pokryją grzyby i glony warstwą nie przepuszczającą wody nawet podczas spryskiwania prysznicem. Ponadto, jeśli mech torfowiec raz całkowicie wyschnie, to trudno go będzie ponownie nasączyć wodą i w uprawie tych roślin najlepiej w ogóle go nie używać. Lepiej przywiązać oplątwę do nagiej kory dębu korkowego.
(Werner Rauh, Bromelien, Stuttgart 1981.)



06:33, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 kwietnia 2009
Rośliny doniczkowe też bywają, niestety, nawiedzane przez choroby i szkodniki. Doświadczeni ogrodnicy wiedzą, że najskuteczniej ochronią swych podopiecznych od szkód i poradzą sobie już z zaistniałymi, używając rozumu, a nie rozpylacza. Często oznacza to, ż najpierw należy ustalić przyczyny uszkodzeń. Nierzadko samemu należy się uderzyć w pierś, stwierdzając błędy uprawowe. Często domniemana choroba okazuje się objawem jakiegoś niedoboru: światła, wody, składników pokarmowych. Nawet jeśli roślinę rzeczywiście zaatakowały grzyby czy szkodniki, to i wówczas główna przyczyna może tkwić w błędach uprawowych, które osłabiły jej odporność. Jeśli zatem wybór środka okaże się właściwy, a „pierwsza pomoc” zazwyczaj przyniesie poprawę, to później walka z chorobą czy szkodnikiem zawsze musi iść w parze z jak najtroskliwszą pielęgnacją.
Roztocze drapieżne wyssysające przędziorka.

Choroby szkodniki atakują i uszkadzają rośliny wszędzie, zarówno w ogrodzie, jak i w pomieszczeniu zamkniętym. Żaden żywy organizm nie jest bezpieczny, a cóż dopiero rośliny uprawne. Dla nich dodatkowe obciążenie stanowi fakt, że nie rosną w rodzimym środowisku i w naturalnych zespołach, lecz są uprawiane w konkretnym celu. Propagatorzy tak zwanego biologicznego rolnictwa i ogrodnictwa, dzikich, naturalnych ogrodów dążą do reaktywowanie w określonych ramach takich właśnie harmonijnych zespołów rozmaitych form życia w ogrodzie i w uprawie rolniczej. Wychodzą oni z założenia, że w warunkach odtworzonej w ten sposób równowagi biologicznej również występowanie chorób i szkodników jako części żywej całości będzie się jeszcze mieściło w granicach tolerancji. W odniesieniu do kompozycji (zestawów) roślin doniczkowych w pomieszczeniach takie rozważania są bezprzedmiotowe. Bywa nawet gorzej, ponieważ rośliny w doniczkach nie tylko musza egzystować w utrudnionych warunkach klimatycznych, lecz także mają ograniczone miejsce na korzenie, otrzymują za dużo lub za mało światła, ich opiekun dostarcza im pożywienia wedle własnego widzimisię i w ogóle borykają się z wszelkimi innymi niedogodnościami przymusowego pobytu w miejscu, którego sobie nie wybrały. Nic więc dziwnego, że wiele anomalii uznanych za choroby, to po prostu reakcja na błędy uprawowe. 
Gąsienicznik.

Nie w każdym przypadku trzeba od razu sięgać do chemicznych środków ochrony roślin. Najpierw należy podjąć niełatwą dla laika próbę ustalenia przyczyny uszkodzenia. Przebarwienia i deformacje liści mogą być spowodowane nie tylko przez opisane już błędy uprawowe, lecz także przez różne czynniki chorobotwórcze. Poza trudnymi do zidentyfikowania i niemożliwymi do zwalczenia bakteriami czy wirusami odpowiedzialne za to są głównie grzyby. Pierwszy krok w ochronie roślin polega w tym przypadku na usunięciu wszystkich zaatakowanych części lub całych roślin. Trzeba je spalić lub wyrzucić na śmietnik, a nie na kompost, ponieważ nie można wykluczyć, że patogeny w tych warunkach nie będą się dalej rozprzestrzeniać.
Przedstawiciel rodzaju gąsienicznikowatych.

Jeżeli podejrzewamy występowanie szkodników, ale nie możemy ich zobaczyć gołym okiem - mszyce i tarczniki można np. dostrzec bez trudu, gdy tylko uważnie się przyjrzymy – to nigdy nie zaszkodzi sięgnąć po szkło powiększające. Bez pomocy lupy niedoświadczonemu amatorowi uprawy roślin doniczkowych trudno będzie zidentyfikować wciornastki czy przędziorki, tzw. czerwone pajączki: pierwsze mierzące 1-2 mm, a drugie 1 mm. Mszyce i wciornastki, zwłaszcza jeśli opanowały tylko niektóre rośliny, zmywamy letnią wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń (uważając, by płyn nie dostał się do podłoża, w którym rosną rośliny), zanim sięgniemy po radykalniejsze środki. Niektóre szkodniki, w szczególności groźne ryjkowce, często atakujące cyklameny (fiołki alpejskie), żerują nocą. Jeśli na brzegach liści fuksji, azalii czy sukulentów zobaczymy charakterystyczne, powygryzane miejsca, to warto urządzić w ciemnym pokoju polowanie z latarką na te centymetrowe chrząszcze. Inni nocni goście naszych roślin, jak skorki czy stonogi, są raczej uciążliwi niż szkodliwi i dają się łatwo wyzbierać.
Larwa złotooka pożerająca maszycę.

Kompleksowa ochrona roślin w pomieszczeniach zamkniętych, obejmująca zarówno profilaktykę, jak i zwalczanie chorób i szkodników, zaczyna się od tradycyjnych, ale wcale nie bezskutecznych, środków domowych. Nie zamierzam tu rozstrzygać, jak dalece takie chemikalia, jak szare mydło czy spirytus denaturowany mogą konkurować z dostępnymi na rynku środkami owadobójczymi. Ale na pewno można to powiedzieć o specjalnych mydłach sprzedawanych w specjalistycznych sklepach z preparatami pochodzenia naturalnego. Roztworem sporządzonym z 20 g takiego mydła o 1 l letniej wody spryskujemy roślinę albo pędzlujemy kolonię mszyc. Mniejsze rośliny można w nim zanurzyć; dodatek 10 ml spirytusu denaturowanego na 1 l wzmacnia skuteczność roztworu. Wymyślono i wypróbowano całe mnóstwo takich domowych mikstur, niektórych z dodatkiem soli czy wapnia. Nie brakuje zagorzałych zwolenników wyciągu nikotynowego, sporządzanego z niedopałków papierosów, czy – często stosowanych także w ogrodnictwie biologicznym – ekstraktów, odwarów i naparów ziołowych. Na domowe środki ochrony roślin, w przeciwieństwie do tych dopuszczonych urzędowo, z podaną przez producenta szczegółową instrukcją, jak je należy dozować i którym roślinom mogą zaszkodzić, nie ma dokładnych i naukowo sprawdzonych receptur. Od naszej ochoty do eksperymentowania i ponoszenia ryzyka więc zależy, czy będziemy je stosować.
Postać dorosła złotooka pospolitego oraz larwa z upolowaną maszycą.
 
Inaczej rzecz się ma z biologicznym zwalczaniem szkodników przez pasożyty pożyteczne. Są to całkowicie nietoksyczne sposoby, które nabierają dziś coraz większego znaczenia i w ograniczonym zakresie mogą być także stosowane w uprawie roślin doniczkowych w pomieszczeniach. Na pierwszym miejscu należy tu wymienić roztocze drapieżne oraz gąsieniczniki. Roztocze drapieżne żywią się swoimi krewniakami: przędziorkami, atakującymi także rośliny doniczkowe. Zaledwie półmilimetrowe gąsieniczniki pasożytują w larwach mączlika szklarniowego, w których składają jaja. Larwy złotooka i galasówki potrafią zdziesiątkować mszyce, ale do paru roślin w pokoju nie opłaca się ich zatrudniać. Do zwalczania mszyć, wełnowców, tarczników lub czerwców można wykorzystać lubiane przez wszystkich biedronki. Dorosła biedronka zjada kilkadziesiąt mszyc dziennie, a larwa zjada kilkaset mszyc w ciągu swojego rozwoju. Tych pożytecznych drapieżców można zamówić poprzez sklepy ogrodnicze w wyspecjalizowanych firmach. Podobnie jednak jak w wypadku chemicznych insektycydów, działanie profilaktyczne jest tu niemożliwe. Nie można zwalczać tego, co jeszcze nie wkroczyło do akcji. Życie pasożytów pożytecznych zależy od obecności organizmów, które stają się ich zdobyczą czy żywicielem. Bez nich zginęłyby z głodu. Równie bezcelowe byłoby sprowadzanie roztoczy drapieżnych do zwalczania mączlika szklarniowego albo liczenie na to, że gąsieniczniki rozprawią się z mszycami.
Z prawej larwa mączlika szklarniowego, a z lewej larwa spasożytowana przez gąsienicznika.

Stosując chemiczne preparaty do ochrony roślin, należy przedsięwziąć pewne środki ostrożności. Zasadniczo powinniśmy używać preparatów jak najmniej toksycznych. Ale nawet z preparatami średniotoksycznymi i nietoksycznymi czy to w aerozolu, w płynie, czy w postaci proszku do sporządzenia zawiesiny wodnej nie można postępować lekkomyślnie. Opryskiwać najlepiej na świeżym powietrzu. Jeśli to niemożliwe, należy ewakuować się do łazienki i opryskać rośliny w wannie. Ciało i ręce trzeba chronić, wkładając fartuch albo kombinezon i gumowe rękawiczki. Podczas opryskiwania należy uważać na twarz. Jeść, pić i palić nie wolno nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z preparatami nieszkodliwymi dla zdrowia. Najprostsze i najmniej brudzące w użyciu są pałeczki ze środkiem owadobójczym, które po prostu wkłada się do ziemi w doniczce. Pałeczki zabezpieczone są dwoma paskami kartonu i zawierają środek działający układowo. Rozpuszcza się on w wodzie znajdującej się w podłożu, skąd jest pobierany przez korzenie i przenoszony do najdalszych i trudno dostępnych części roślin. W ten sposób dociera również do ssących czy gryzących roślinę szkodników. Niepotrzebnych już resztek preparatów toksycznych w żadnym razie nie należy wylewać do zlewu czy wyrzucać do śmietnika, natomiast można to uczynić z pozostałościami środków o stwierdzonej nietoksyczności. Wszystkie środki ochrony roślin powinniśmy przechowywać w mieszkaniu w miejscach niedostępnych dla dzieci i zwierząt domowych.



06:41, ksanthos_trelos , Higiena
Link Komentarze (1) »
sobota, 04 kwietnia 2009

 
 
 
  
 
Pochodzi z Kalifornii, co znajduje swoje odzwierciedlenie w łacińskiej nazwie gatunkowej. Zaś cały rodzaj nazwę swą zaczerpnął od nazwiska botanika Johanna Fr. von Eschscholtza (1793-1831). Natomiast zwyczajowa nazwa gatunku: maczek kalifornijski (Eschscholtzia californica) zdradza, że należy on do rodziny makowatych (Papaveraceae). Polska botaniczna nazwa rośliny to pozłotka, co zapewne wiąże się z barwą kwiatów (gatunek) i ich silnym połyskiem. Osobiście płatki kwiatów pozłotki przywodzą mi myśl, jak gdyby były wycięte z polakierowanego metalu, aczkolwiek są bardzo delikatne. W krajach angielskojęzycznych pozłotka jest nazywana California poppy, natomiast u naszych sąsiadów: na Słowacji – slncovka kalifornská.

Jest jednoroczną, samowysiewającą się rośliną ozdobną. Jeśli występuje w naszej rodzimej florze, to jako antropofit o mianie
efemerofitu. Także w naszych ogrodach pozłotka lubi wysiewać się sama, lecz wówczas kolorystyka jej kwiatów staje się z roku na rok coraz uboższa i ogranicza się do intensywnie żółtej barwy z  rozmytą, pomarańczową plamą u nasady płatków. Właśnie takie „pozłacane” kwiaty posiada maczek kalifornijski w naturze. Zakres złocistości odmian ogrodowych jest znacznie szerszy: od cytrynowożółtego, poprzez żółty, pomarańczowy aż do ciemnej czerwieni, posiada też rzadziej spotykane barwy: kremowobiałą, różową i karminową. Ponadto kwiaty mogą być dwubarwne, o odmiennej barwie z obu stron płatków lub też pełne.
 
 
Pozłotka kalifornijska - charakterystyka.

Najczęściej roślina dorasta do 20-40 cm (10-50 cm) i tworzy gęsto rozgałęziony, szeroko rozłożysty krzaczek o bardzo ładnym wyglądzie. Wpływają na niego nie tylko kwiaty, lecz także gęste ulistnienie. „Koperkowe”: podwójnie pierzastodzielne, o lancetowatych odcinkach, osadzone na długich ogonkach, kruche liście pozłotki sprawiają wrażenie delikatności i lekkości, a ponadto mają – podobnie jak i sztywne, obłe łodygi – bardzo ciekawą, sinozielononiebieską barwę. Rozwijające się, pękające pąki kwiatowe przywodzą na myśl krasnale o rumianej buźce i zielonej, spiczastej czapeczce na głowie. Rozwinięty kwiat tworzą cztery silnie błyszczące, gładkie płatki; u rzadko spotykanych odmian półpełnych czy pełnych oczywiście liczba płatków jest większa, mogą być też one pomarszczone. Kwiat ma około 5 cm (3-8 cm) średnicy. Roślina wydziela przyjemny, acz słaby zapach. Początek kwitnienia uzależniony jest od terminu siewu i trwa do późnej jesieni (V-X). Owocem jest wydłużona, o obłym w poprzecznym przekroju kształcie, lekko łukowato zgięta i pękająca niczym strąk na dwie części torebka. Zawiera liczne, kuliste czarne lub ciemnobrunatne nasiona o średnicy około 1 mm. Palowe korzenie pozłotki mają kolor pomarańczowy.

Kwiaty wyrastają pojedynczo na długich i cienkich łodygach. Na dorodnej roślinie kwitnie jednocześnie kilkanaście kwiatów. Pojedynczy utrzymuje się zaledwie przez kilka dni, lecz ciągle i w obfitości rozwijają się kolejne. Nie cieszą nas swym urokiem w dni pochmurne oraz w nocy, kiedy to ich płatki pozostają stulone. Rozchylają się w słoneczne dni w porze pomiędzy godziną dziesiątą a szesnastą. Kwiaty pozłotki dość pewnie wróżą nam pogodę, zamykając się także przed opadami deszczu. Zielone czapeczki krasnali, czyli kielichy kwiatowe, opadają przy rozwijaniu się kwiatów, pozostawiając niewielką, okrągłą tarczkę, której brzegi są delikatnie wywinięte ku dołowi. Jeśli pozłotka rozsiała się samodzielnie lub gdy nasiona posiejemy już jesienią (IX), to pierwszych kwiatów możemy spodziewać się już w maju. Przy tradycyjnym, wiosennym siewie (III-IV) roślina wchodzi w okres kwitnienia na przełomie czerwca i lipca. 
Kwiat pozłotki w pochmurny dzień do złudzenia przypomina  kwiat tulipana.

Wielu początkujących hodowców decyduje się na wysiew pozłotki ze względu na jej ciepłe barwy i łatwość uprawy. Uprawa i pielęgnacja jest bardzo opłacalna, bo nasz wkład w nią włożony przynosi nam duży efekt. Wymaga dość żyznej, próchniczej i przewiewnej, lekkiej oraz dość suchej gleby. Dobrze jest ją umiarkowanie nawozić. Stanowisko powinno być bardzo mocno nasłonecznione. Maczek wysiewa się jesienią, we wrześniu,  wprost na miejsce stałe lub – co praktykowane jest częściej - wiosną, w kwietniu. Później należy go przerwać co 15-25 centymetrów przy siewie rzędowym lub przerwać pozostawiając rośliny w rozstawie 25-30x10-15 cm przy siewie rzutowym. Rośliny pozostawione w zbytnim zagęszczeniu lub przenawożone wybiegają, a w późniejszym stadium rozwoju także wylegają, co nie daje ładnego efektu. Pozłotka nie lubi przesadzania, dlatego nie wolno tego robić bez większej potrzeby: prędzej roślinę stracimy niż zadomowimy w nowym miejscu, gdzie zaschnie od razu lub przy "szczęśliwym" trafie będzie długo chorować, nie rozwijając się.

Pozłotka stanowi wspaniałą ozdobę niskich rabat. Ponadto nadaje się do ogródków skalnych oraz jako ozdoba murków kwiatowych, studni i innych dekoracji. Niskie odmiany można wykorzystać przy tworzeniu obwódek kwiatowych lub do obsadzenia skrzynek balkonowych. Jest wdzięczną rośliną do szybkiego zakrycia dużych powierzchni. Ściętych kwiatów można używać w bukietach i innych kompozycjach kwiatowych, pamiętając o tym, by jak najszybciej wstawić je do wody, ponieważ po ścięciu szybko więdną.

Wszyscy cieszymy się ładnym wyglądem pozłotki, często nie zdając sobie sprawy z tego, że jest to również roślina lecznicza. Jest bogata w alkaloidy: chelidonina, homochelidonina, sangwinaryna, chelerytryna, protopina, kryptopina, escholzyna. Zawiera również glikozydy flawonoidowe. Działanie tej rośliny podobne jest do działania glistnika Chelidonium majus oraz Sanguinaria canadensis
, czyli krwiowca. Inne proporcje alkaloidów powodują jednak, że maczek kalifornijski działa szczególnie na ośrodkowy układ nerwowy, uspokajająco i nasennie. W medycynie był stosowana w leczeniu niepokoju, lęku, bezsenności, histerii, ponadto nerwic wegetatywnych. W dużych dawkach działa narkotycznie (podobnie jak opium). Wyciąg alkoholowy z pozłotki działa silnie rozkurczowo i przeciwbólowo. Z ziela można sporządzić nalewkę - Tinctura Eschscholtziae.
 
 
05:10, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (2) »
piątek, 03 kwietnia 2009
Rodzaj Eschscholtzia obejmuje około 123 gatunki, lecz tylko niektóre wykorzystuje się jako rośliny ozdobne. Większość z nich rośnie w zachodniej części Ameryki Północnej i wszystkie są do siebie dość podobne. Spośród tego bogactwa, prócz maczka kalifornijskiego, wymienić można pozłotki: szafranową (Eschscholtzia crocea), Douglasa (E. Douglasie), Palmera (E. palmeri), gładką (E. glacua), meksykańską (E. mexicana), nadmorską (E. maritima), wąskolistną (E. tenuifolia, E. caespitosa), E. lemmonie, E. glyptosperma, E. lobii, E. minutiflora, E. parishii, E. ramosa czy E. rhombipe

Eschscholtzia tenuifolia (E. caespitosa) pochodzi z Sierra Nevady. Jest mniejsza od Maczka kalifornijskiego, bowiem dorasta zaledwie do 12-15 cm. Również jej kwiaty są drobniejsze, jasnożółte.

E. lemmonii.
 
E. crocea. 
 
E. minutiflora. 
 
E. maritima. 
 
E. mexicana.
 
Złote łany pozłotki Palmera. 
 
00:04, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Dodaj komentarz »