Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
poniedziałek, 09 marca 2009

 
Maliny kojarzę z latem, słońcem i przedżniwnym okresem. Do dzisiaj pozostały jednymi z najbardziej lubianych przeze mnie owoców krajowych; nawet na niekorzyść powszechnie lubianych truskawek. Zacznę jednak tradycyjnie, czyli od opisu rośliny.

Malina jest dość ciekawym pod względem rozwoju krzewem z rodziny różowatych (Rosaceae) i rodzaju jeżyna (Rubus). Zwyczajowe określenie malina nie jest objęte jakąś osobną grupą taksonomiczną, ale można wyróżnić wśród nich kilka podrodzajów, wyróżniających należące do nich poszczególne gatunki głównie pod względem budowy liści, które mogą być złożone: pierzastodzielne i trójdzielne lub pojedyncze, najczęściej klapowane, i niekiedy obecnością lub brakiem kolców na pędach. Natomiast ogólnie maliny od jeżyn dzieli barwa owoców i ich łatwość – w przypadku malin – odpadania od dna kwiatowego.

Najbardziej znanym i powszechnie występującym, a także masowo uprawianym, gatunkiem jest malina właściwa (Rubus idaeus). W stanie dzikim występuje na całym kontynencie, oprócz Islandii i Portugalii. U nas jest pospolita na całym obszarze. Ponadto występują u nas także inne gatunki: malina kamionka (Rubus saxatilis), malina moroszka (Rubus chamaemorus), zasługująca na osobny wpis, a także malina tekszla (Rubus arcticus. Ma wiele lokalnych nazw:
åkerbær w Norwegii, åkerbär w Szwecji, mesimarja w Finlandii.), której główny obszar występowania sięga poza północne koło polarne. Malina właściwa występuje w stanie naturalnym w lasach, zaroślach, ziołoroślach, na zrębach, na zboczach, na niżu, a w górach do 2000 m n.p.m. Preferuje luźne, niezbyt suche, żyzne gleby. Tworzy naturalne mieszańce z jeżyną popielicą. Kamionka natomiast preferuje zarośla, młodniki oraz lasy mieszane i liściaste; rzadziej występuje w sztucznych drzewostanach szpilkowych. Chętnie na miejscach skalistych, zwłaszcza w górach, gdzie malinę kamionkę można znaleźć jeszcze na wysokości 2000-2400 m n.p.m. Preferuje gleby wapienne i próchniczne. Występuje w całej Europie. Tekszla występuje głównie poza kręgiem polarnym. W Polsce spotykana jest głównie w rejonach północno-wschodnich, gdzie rośnie dziko na torfowiskach i w olszynach.
Malina właściwa - charakterystyka.

Wspomniałem, że pod względem rozwoju malina jest interesującym krzewem. Wyjątkowość ta polega na tym, że w pierwszym roku roślina wypuszcza płonne pędy, które zakwitają i owocują w roku drugim, po czym jesienią zamierają. Trwała natomiast jest karpa korzeniowa, która w części nadziemnej pędy jednoroczne i dwuletnie tworzy w każdym sezonie. Wyrastające z podziemnych rozłogów pędy są rózgowate, łukowato przewieszone, w drugim sezonie słabo rozgałęzione, pokryte kolcami, do 2 m wysokości. Z wierzchu żywozielone młode i ciemnozielone dojrzałe liście są złożone od trzy- do pięciokrotnie, przy czym boczne listki są siedzące – nie wyróżniają się osobnym „ogonkiem”. Na brzegu piłkowane. Od spodu zaś biało, kutnerowato owłosione. Liście pędów owocujących są zawsze trójlistkowe, ale zasada ta nie dotyczy niektórych odmian uprawnych, owocujących także już na pędach jednorocznych. Zwisające, białe kwiaty pojawiają się w luźnych gronach lub wiechach od maja do sierpnia. Malina właściwa jest rośliną miododajną. Z jednego hektara zwartych zarośli maliny właściwej, zwanych maliniakiem, można otrzymać od 50 do 120 kg jasnego miodu o wysokich walorach spożywczych. Owoc w zasadzie jest owocostanem, złożonym ze ściśle przylegających do siebie pojedynczych owocków, pestkowców zawierających jedno nasienie. Pestkowce te są delikatnie puszysto owłosione, a ich barwa jest czerwona: od czerwonoróżowawej do karminowej, ale bywają także maliny żółte lub ciemnopurpurowe (czarne). Jak wspomniałem owocostany te łatwo oddzielają się od dna kwiatowego: po zbiorze zamiast szypułki („ogonka”) mamy podłużne wgłębienie w owocach, wyżłobione przez dno kwiatowe.
Kamionka jest rośliną znacznie skromniejszą pod względem rozmiarów, dorasta najwyżej do pół metra, a najczęściej tylko do 30 cm. Jej łukowato przewieszające się lub płożące się pędy jednoroczne po zetknięciu się wierzchołkiem z ziemią ukorzeniają się w tym miejscu. Natomiast pędy jednoroczne kwiatonośne wyrastają prosto i nie drewnieją. Wszystkie zaś pędy opatrzone są delikatnymi, rozproszonymi kolcami. Zielone i długoogonkowe, piłkowane na brzegu listki są trójdzielne. Kwiaty kamionka ma również białe, centymetrowej średnicy, zebrane na szczytach pędów w luźne baldachogrona po kilka sztuk (2-10). Płatki korony są wąskie i wzniesione ku górze. Zakwita w maju i czerwcu. Jadalne, ale rzadko tworzące się owoce tworzą luźno zebrane, nieliczne pojedyncze pestkowce o barwie szkarłatnej.
Tekszla posiada pędy bez kolców. Liście są trójdzielne, nagie. Kwiaty ma drobne czerwone lub purpurowe. Owoce brunatnoczerwone, smaczne.
Malina kamionka - charakterystyka.

Owoce maliny właściwej są smaczne i pachnące, nadają się do spożycia zarówno na surowo, jak i na przetwory: soki, dżemy, konfitury. Ze względu na obecność związków purynowych powinni ich jednak unikać chorzy na podagrę oraz zapalenie nerek. U niektórych ludzi maliny wywołują uczulenie. U dziko rosnących malin owoce są jednak bardzo często robaczywe. Owoce kamionki w smaku podobne są do porzeczek, jednak zbierane są nieczęsto, gdyż są rzadkie. Można je jeść na surowo. Natomiast owoce tekszli są bardzo poszukiwane w Skandynawii, gdzie uważane są za miejscowy przysmak i używane do sporządzania przetworów, dżemów, likierów itp.
Malina tekszla - charakterystyka.

Malina właściwa bywa wykorzystywana jako surowiec leczniczy. Owoc Fructus Rubi idaei (Bacca Rubi idaei) bogaty jest w cukry (sacharoza, fruktoza, glukoza), olejek eteryczny, pektyny, pochodne cyjanidyny, szereg witamin; oraz liść - Folium Rubi idaei - duża zawartość witaminy C (300 mg%), garbniki, kwasy organiczne, śluzy, żywice. Owoce mają działanie napotne i ogólnie wzmacniające ze względu na zawartość witamin. Podobne działanie, lecz jeszcze silniejsze mają liście, które ponadto działają moczopędnie, żółciopędnie, przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, ściągająco, oraz poprawiają przemianę materii. Napar z suszu owocowego i liści wykorzystuje się w stanach gorączkowych. Do celów leczniczych zbiera się w lipcu świeżo dojrzałe, jędrne owoce maliny i suszy w suszarni ogrzewanej początkowo w temperaturze ok. 30°C, a następnie dosusza w temperaturze 50°C. Napar z suszonych owoców lub syrop ze świeżych (syrop malinowy podaje się zwłaszcza dzieciom) pobudzają czynność gruczołów potowych i w stanach gorączkowych wywołują po pół godzinie (do godziny) obfite wydzielanie potu. Do celów farmaceutycznych zbiera się również w ciągu lata młode, dobrze wyrośnięte liście maliny i suszy w suszarniach naturalnych w cieniu i przewiewie. Liście maliny działają ściągająco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Wyciągi wodne, zawierające garbniki, hamują rozwój bakterii jelitowych i zmniejszają biegunkę. Wywołują też nieznaczny rozkurcz mięśni gładkich jelit, naczyń krwionośnych i macicy. Zarówno napar z suszonych owoców maliny, jak i syrop malinowy są od dawna znanym i często stosowanym domowym lekiem napotnym w bakteryjnych i wirusowych chorobach z podwyższoną temperaturą. Owoce maliny wchodzą w skład mieszanki ziołowej Pyrosan (HERBAPOL), stosowanej jako lek napotny i przeciwgorączkowy. Dawniej odwar z liści w mieszance z potażem wykorzystywano do farbowania włosów na czarno.
Malina moroszka - charakterystyka.

Ze względu na doskonałe walory smakowe i zapachowe owoce te są chętnie zjadane nie tylko przez ludzi, ale i przez rozmaite zwierzęta, które przyciąga zarówno jaskrawy kolor jak i silna woń maliny. Owocnie: zewnętrzna i środkowa trawione są w przewodzie pokarmowym, natomiast tak naprawdę najważniejsza część owocu, czyli pestka, przechodzi przez niego z reguły nietknięta i dzięki migracji zwierzęcia może być przeniesiona na dużą odległość od rośliny macierzystej. Taki sposób rozsiewania nasion (diaspor) roślinnych nazywamy endozoochorią.
Malina omszona. 

Spośród innych gatunków warto wymienić malinę omszoną (Rubus strigosus) oraz malinę zachodnią (Rubus occidentalis), która bywa uprawiana jako tzw. czarna malina.
Malina zachodnia - charakterystyka.

Malina właściwa jest uprawiana od średniowiecza jako krzew owocowy. Nietrudno zgadnąć, iż skoro w uprawie malina figuruje od średniowiecza, to do uprawy tejże została wprowadzona przez ówczesnych klasztornych mnichów. Jej uprawa jest w Polsce dość rozpowszechniona. W uprawie znajduje się szereg odmian uprawnych, będących mieszańcami międzygatunkowymi. Forma typowa i liczne odmiany owocują na pędach dwuletnich, od niedawna istnieją w uprawie odmiany owocujące także na pędach jednorocznych, jak m.in. sławna polska odmiana ‘Polana’.

Te owoce również mają swoją mitologiczną historię. Według rzymskich podań wszystkie maliny były kiedyś białe. Pewnego razu, gdy Jowisz był jeszcze dzieckiem, chciał głośnym krzykiem wyprowadzić z równowagi kapłanów bogini urodzaju. Jego opiekunka, nimfa Ida, córka króla Krety, zamierzała łobuziaka uspokoić "zatykając" mu usta malinami. Gdy jednak schylała się, aby zerwać owoc, ostry kolec ukłuł ją w pierś i kropla krwi spadła na owoc, zabarwiając go na czerwono.  

Maliny należą do najpopularniejszych i najbardziej u nas lubianych owoców, taka zaś, a nie inna proporcja pomiędzy zawartością kwasów i cukrów, powoduje że można na surowo spożywać ich nawet duże ilości. Co zawierają maliny? Na każde 100 gramów przypada: wody: 85,0 g, tłuszczów: 0,3 g, białka: 1,3 g, węglowodanów: 8,1 g, KJ = 170. Witaminy: na każde 100 miligramów: B1: 0,02 mg, B2: 0,05 mg, B6: 0,09. C: 25 mg, karoten: 0,0073 mg oraz minerały, również w stu miligramach: sód: 3,0 mg, potas: 170,0 mg, magnez: 30,0 mg, wapń 40,0 mg, fosfor: 44,0 mg oraz żelazo: 1,0 mg.



08:01, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Komentarze (5) »
niedziela, 08 marca 2009
 
Gdy następnym razem sięgniemy w piwnicy po kolejny słoik malinowego soku lub konfitur, wspomnijmy, że oprócz maliny zwyczajnej, z której jest on zapewne zrobiony, występują jeszcze w Polsce inne gatunki dziko rosnących malin: np. niepozorna moroszka, której środowisko ulega zniszczeniu, a bez której o ile uboższa byłaby nasza ojczysta flora.

Najciekawszym z wymienionych gatunków jest malina moroszka (Rubus chamaemorus), którą w Europie można dość licznie spotkać w Skandynawii, na północnych obszarach Wielkiej Brytanii i w Rosji. Za kołem podbiegunowym jej pomarańczowożółte, nieco cierpkie w smaku owoce podawane na gorąco stanowią wielki przysmak. Robi się z niej także różne przetwory lub spożywa na surowo. Dzięki sporej zawartości kwasu benzoesowego - naturalnego konserwantu - owoce moroszki można dość długo przechowywać w stanie świeżym. Niegdyś myśliwi w Arktyce stosowali je jako lekarstwo na szkorbut. Roślina ta wymaga do swojego rozwoju wilgotnego, najlepiej torfowego podłoża i dużej ilości światła. W Polsce uznaje się ją za relikt glacjalny, czyli gatunek będący pozostałością z czasów, gdy w okresie lodowcowym występowała u nas tundra. W Polsce występuje bardzo rzadko, można ją zobaczyć w kilku rozproszonych stanowiskach na Warmii i Mazurach, na Pomorzu oraz w Sudetach. Zasiedla tam torfowiska wysokie i bory bagienne, a w górach piętro kosodrzewiny, gdzie mikroklimat jest nieco ostrzejszy niż na otaczających terenach. W ten sposób moroszka, której raczej odpowiada zimniejszy klimat, znalazła możliwość wegetacji w naszych szerokościach geograficznych. Ponieważ jednak w Polsce torfowiska wysokie często są osuszane, roślinie tej grozi wyginięcie. Dlatego też została ona wpisana do Polskiej Czerwonej Księgi Roślin oraz objęta ścisłą ochroną prawną.

Podobnie jak malina właściwa tworzy podziemne kłącza, z których wyrastają dwuletnie pędy: w pierwszym roku płonne, a owocujące w następnym. Mają wysokość 10–30 cm i są gołe, czyli pozbawione kolców i szczecinek. Liście na dole łodygi tworzą łuski, wyżej są pojedyncze sercowato-nerkowate, niepodzielne, najczęściej 5-klapowe, brzegiem drobno piłkowane, o zanikowych przylistkach. Moroszka jest
rośliną dwupienną. Kwiaty żeńskie są mniejsze o kilku słupkach i szczątkowych pręcikach, męskie zaś o wielu pręcikach i nielicznych słupkach. Oba rodzaje kwiatów wyrastają na sztywnych szypułkach i mogą mieć barwę białą lub różową. Jak u wszystkich malin owoc stanowi owocostan złożony z kilku pojedynczych pestkowców. U moroszki początkowo ma on czerwoną barwę, lecz w pełni dojrzałości zmienia kolor na pomarańczowy. W naszych warunkach rzadko dojrzewają. Są jadalne, o smaku nieco cierpkim. W Skandynawii przetwory, m.in. dżemy i wina z maliny moroszki nazywane multe lub molte (Norwegia), hjortron (Szwecja), lakka (Finlandia), są narodowym przysmakiem.

Z racji wysokiej zawartości tanin w liściach maliny moroszki roślina ta stosowana jest jako lek przeciwko biegunce. Dodatkowo, roślina ta zawiera diosgeninę - prekursor progesteronu - który znajduje zastosowanie w leczeniu reumatyzmu i artretyzmu.

Polska Czerwona Księga Roślin zatwierdza malinę moroszkę jako gatunek zagrożony (kategoria zagrożenia EN). W Czerwonej liście roślin i grzybów Polski wymieniona jest jako gatunek narażony na wymarcie (kategoria zagrożenia V).



09:49, ksanthos_trelos , Czerowna Księga
Link Komentarze (9) »
sobota, 07 marca 2009
 
Rzędy malin wytycza się za pomocą sznura i palików. Następnie należy wykopać dołki głębokości około 15 cm i umieścić w nich sadzonki na tej samej głębokości, na jakiej rosły w szkółce. Po zakończeniu sadzenia zaleca się przycinanie sadzonek tuż nad ziemią i palenie pędów usuniętych, aby zapobiec porażeniu plantacji przez zamieranie pędów malin. Nowe pędy wybijają wiosną z szyjki korzeniowej. Podobnie jak maliny czerwone sadzimy również maliny czarne i jeżyny, z tym że te ostatnie przycinamy około 20 cm nad ziemią. Rośliny najlepiej jest sadzić jesienią, w końcu października lub na początku listopada. Korzenie zdążą wówczas jeszcze zregenerować i rozrosnąć się przed zimą, przed spadkiem temperatury ziemi poniżej 4°C. Sadzenie wiosenne daje gorsze rezultaty, ponieważ często na wilgotnych glebach albo z powodu nawału prac wiosennych zostaje wykonane za późno. Malina lepiej plonuje jeżeli posadzona zostanie przy drutach. Przy sadzeniu nie należy wyłamywać pąków u podstawy krzewu, gdyż od rozwoju tych pąków zależy dalszy wzrost rośliny. Najczęściej stosowanym systemem prowadzenia malin jest obecnie ich uprawa szpalerowa przy drutach. Odległość między rzędami w nowoczesnej szpalerowej uprawie powinna wynosić od 2,5 - 3 m. Druty mocuje się najczęściej na dwóch poziomach do słupków betonowych lub drewnianych. Na niższym poziomie umieszcza się równolegle dwa druty, jeden po jednej, drugi po drugiej stronie słupka. Malin nie przywiązuje się, tylko pędy wsuwamy między druty, co bardzo zmniejsza nakłady pracy. Do wyższego drutu przywiązuje się pędy sznurkiem, jeden pęd od drugiego mniej więcej co 5 cm. Jesienią nie będą one zbyt sztywne, będzie je można łatwiej położyć na ziemi celem przykrycia przed mrozem. Na drugi rok przywiązuje się drugoroczne pędy jeden do jednego, drugi do drugiego drutu, a 20-30 cm ponad górnym drutem przycina się je, aby się lepiej rozgałęziały i rozwinęły więcej pąków kwiatowych. Krzewy malin mają tendencję do rozrastania się i łączenia w jeden gęsty i szeroki żywopłot, do czego nie należy dopuszczać. Odrębność krzewów uzyskuje się usuwając odrosty korzeniowe. Wiosną należy wykonać przegląd pędów wyrosłych w ubiegłym roku, powinno ich pozostać od 8 do 12. Jeżeli jest więcej to wycina się najsłabsze. W ciągu okresu wegetacyjnego ze starej karpy i korzeni wyrastają nowe pędy. W każdym krzewie należy zostawić 10 najsilniejszych i najzdrowszych pędów, resztę wycina się zanim osiągną wysokość 15 cm. Utrzymując plantację złożoną z odrębnych krzewów nie tylko nie spowoduje się zmniejszenia plonu, lecz przeciwnie, zwiększy się go, ponieważ silne pędy owocują obficiej, a dodatkowo łatwiej chronić jest przed chorobami grzybowymi. Należy wycinać przy ziemi i palić stare, dwuletnie pędy. Pozbywamy się w ten sposób ewentualnych źródeł zakażenia patogenami. Powinno się to robić nawet na tych plantacjach gdzie nie ma objawów chorobowych zamierania pędów malin. Można pozostawić wycięte pędy aż do września. Zaschną one do tego czasu i zaczną się kruszyć. W tym stanie znacznie łatwiej jest je wybrać i wyrzucić niż latem. Latem zarodniki grzybów rozprzestrzeniają się słabo, dlatego też można stare pędy pozostawić do jesieni, kiedy ich wyrzucenie zajmie mniej czasu. Pędy tegoroczne będą owocowały w przyszłym roku. Jeżeli malinę prowadzimy przy drutach pędy te do nich należy przywiązywać (5 cm jeden od drugiego). Skracanie wykonuje się tylko wtedy gdy pędy są wyższe niż 180 cm (skracanie pędów jednorocznych zmniejsza plon). Maliny prowadzone bez drutów należy przyciąć na wysokości około 120 cm, gdyż inaczej pokładałyby się na ziemi. Zmniejsza to jednak przyszłoroczny plon owoców.

Odchwaszczanie malin jest najważniejszym zabiegiem pielęgnacyjnym. Szerokie międzyrzędzia łatwo jest odchwaścić mechanicznie odpowiednimi narzędziami, rzędy trzeba odchwaścić ręcznie lub za pomocą herbicydów, które w malinach łatwiej zastosować niż np. na plantacji truskawek, ponieważ zabieg przeprowadza się przed wznowieniem wegetacji przez rośliny albo późną jesienią. Najlepszym sposobem utrzymania gleby na całej plantacji malin jest jednak bezwzględnie ugór herbicydowy. Daje on lepsze rezultaty, ponieważ pozwala na rozrastanie się korzeni roślin w powierzchniowej, najbardziej żyznej warstwie gleby. Rośliny w pierwszym roku po posadzeniu są bardzo wrażliwe, stosować się więc powinno niższe dawki herbicydów. Z polecanych herbicydów można tu wymienić: Gesatop i Gesaprim. Po wycięciu pędów malin należy sprawdzić i w miarę konieczności naprawić rusztowanie. Nie powinno się odkładać tego na miesiące zimowe. Podczas mrozu trudniej jest wbijać paliki, a uszkodzone rusztowania zaburza uczucia estetyczne naszych ewentualnych gości. Po naprawieniu rusztowania podwiązuje się pędy jednoroczne. Pozostawia się przy tym na jednej roślinie tylko po 4 - 6 najsilniejszych pędów. Na razie pędów nie należy skracać. Umieszcza się je równomiernie na rusztowaniu. 

Przed założeniem plantacji malin należy zastosować głęboką orkę co umożliwi wprowadzenie w sąsiedztwo korzeni obornika, potasu, fosforu i magnezu. Zalecana dawka to 400-600 kg obornika, 1500-3000 g potasu, 1000-2000 g magnezu, 2000-3000 g fosforu na 100 m2, jeśli gleba jest kwaśna należy ją zwapnować. W dalszych latach maliny mają zwiększone zapotrzebowanie na azot, dawka tego pierwiastka powinna wynosić około 600-1000 g na 100 m2. Okres użytkowania plantacji malin wynosi około 10 lat, należy ją corocznie nawozić potasem w dawce około 800-1200 g czystego składnika na 100 m2. Zaopatrzenie w potas jest bardzo ważne, jego niedobory powodują spadek wysokości plonu. Bardzo często nawet na dobrze prowadzonych plantacjach malin stwierdzono wyraźne objawy niedostatku magnezu, a w związku z tym również zmniejszenie się plonów. Najczęściej gleby, na których występują braki magnezu są kwaśne. Należy zwapnować ją wapnem dolomitowym, nie doprowadzając jednak do odczynu obojętnego na który maliny reagują chlorozą. 

Nie ulega wątpliwości, że poprzez nawadnianie malin można podnieść ich poziom plonowania. Właściwe nawadnianie jest bardzo pożądane w dalszych latach prowadzenia plantacji, zwłaszcza w rejonach, gdzie rocznie opady atmosferyczne wynoszą mniej niż 700 mm rocznie, a gleby są lekkie. Na plantacjach malin zaleca się nawadnianie kropelkowe, ponieważ wymaga mniejszych niż deszczownia nakładów inwestycyjnych i zużywa znacznie mniejsze ilości wody, albo deszczownie podkoronowe, ponieważ jest ono mniej zawodne w działaniu. 

Zwalczanie kostnika malinowca. Chrząszcze zimują w glebie, a wiosną żerują na liściach wygryzając wzdłuż nerwów wąskie szczeliny. W pąkach kwiatowych niszczą pręciki i nektarniki. Samica składa jaja na dnie kwiatowym. Larwy żywią się dnem kwiatowym i owockami. W czasie dojrzewania owoców larwa opuszcza owoc i kryje się w glebie, gdzie ulega przepoczwarczeniu. Zapobieganie i zwalczanie: Opryski przeciwko temu szkodnikowi należy wykonać w okresie rozluźniania się pąków kwiatowych używając środków: Owadofos pł 540 EC, Decis 2,5 EC, Zolone 35 EC, Bulldock 025 EC, Karate 25 WG
Zwalczanie kwieciaka malinowca. Szkodnik jest czarnym chrząszczem, zimującym w resztkach roślin lub w wierzchniej warstwie gleby. Wiosną samica składa przeciętnie 60 jaj, po jednym w pąku kwiatowym. Po złożeniu jaj samica podcina szypułkę kwiatową, wskutek czego pąk nie rozwija się, więdnie i opada. Szkodnik rozwija się w opadłym pąku i na początku lipca pojawiają się dorosłe chrząszcze, które żerują na liściach nie wyrządzając już większych szkód. Największa jego szkodliwość polega na tym, że niszczy on wierzchołkowe kwiaty, z których powstałyby najwcześniejsze, a więc najcenniejsze owoce. Zapobieganie i zwalczanie: W celu zwalczenia kwieciaka wykonuje się zabiegi na 10 - 14 dni przed kwitnieniem przy użyciu jednego z następujących preparatów: Zolone 35 EC, Owadofos pł. 540 EC, Trebon 10 EC, Decis 2,5 EC, Danitol 10 EC
Zwalczanie przeziernika malinowca. Samica motyla składa jaja w końcu sierpnia i we wrześniu na dolnych odcinkach pędów malin lub na ziemi w ich pobliżu. Młode gąsienice żerują na powierzchni pędów, potem wgryzają się do ich wnętrza i drążą korytarze w kierunku karpy korzeniowej. Porażone pędy rosną i owocują słabiej, łatwo wyłamują się na wietrze. Na dolnych odcinkach pędów widać zrakowaciałe nabrzmienia. Zapobieganie i zwalczanie: Opryski krzewów maliny przeprowadza się po zbiorze wszystkich owoców, a zabieg ewentualnie można powtórzyć po dwóch tygodniach przy użyciu następujących środków: Owadofos pł. 540 EC, Basudin 25 EC, Sumithion 500 SC, Nurelle D 550 EC.
Zwalczanie oraz zapobieganie zamieraniu pędów malin. Jest to najgroźniejsza choroba maliny. Zakażeniu ulegają już pędy w pierwszym roku rozwoju. Pojawiają się na nich, zwłaszcza na dolnej części, podłużne plamy, czasami brunatne z wyraźnym fioletowym odcieniem lub jasnobrunatne, na których pojawiają się płaskie czarne tarczki. W końcu lata i jesienią kora pęka i łuszczy się, ale zamiera tylko skórka. Dopiero w końcu maja dwuletnie pędy ulegają silnemu osłabieniu, wskutek czego wydają bardzo mało owoców. Wiele pędów zamiera. Zapobieganie i zwalczanie: Metody agrotechniczne mają większe znaczenie w zwalczaniu tej choroby niż chemiczne. Należy usuwać źródła infekcji, wycinając tuż przy ziemi i paląc pędy dwuletnie po zakończonym owocowaniu. Trzeba zapewnić krzewom luźny pokrój, a jeszcze lepiej rozpinać pędy na drutach. Ochrona chemiczna malin zaczyna się od opryskania roślin Krezotolem lub Nitrosanem tuż przed pękaniem pąków. Po dorośnięciu pąków co 10 dni opryskuje się Euparenem, Ronilanem, Rowralem. Opryskuje się również jednym z tych preparatów na początku, w pełni i przy końcu kwitnienia. Po zbiorze owoców w przypadku silnego wystąpienia choroby trzeba zastosować dwa opryskiwania w odstępie dwutygodniowym. Ważne jest również zwalczanie pryszczarka namaliniaka łodygowego, gdyż przez uszkodzone miejsca łatwiej zachodzi infekcja. 

Maliny należą do owoców wrażliwych na uszkodzenia i gnicie. Należy zbierać je w stanie dojrzałości technicznej, gdy barwa owoców przechodzi z różowej we właściwą, zwykle na 2-3 dni przed dojrzałością spożywczą. Zbiera się maliny bez dna kwiatowego do łubianek o pojemności 2 kg. Pojemniki wypełnia się w 2/3, aby owoce się nie pogniotły. Wydajność zbioru malin wynosi około 2 do 5 kg na godzinę. Przechowywanie owoców jagodowych, szczególnie malin ze względu na ich budowę i właściwości w warunkach domowych jest bardzo trudne i krótkotrwałe, a z reguły prawie w ogóle niemożliwe. Dlatego owoce te najlepiej jak najszybciej przeznaczyć do konsumpcji lub przetwórstwa.


19:05, ksanthos_trelos , Uprawne
Link Komentarze (2) »

Przykład maliny owocującej na pędach jednorocznych i dwuletnich. Odmiana wyhodowana w Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Brzeznej. Pochodzi ze skrzyżowania odmian
'Heritage' i 'Zeva Herbstrnte'. W 1991 r. została wpisana do rejestru odmian pod nazwą ‘Polana’. Wydaje dużo wyrównanych średniej długości pędów, tworzy krzewy o wzniesionym pokroju. Młode pędy są zielone bez omszenia, z silnym nalotem woskowym. Kolce słabe haczykowate, barwy ciemnobrązowej lub szczątkowe w postaci ciemnozielonej plamki. Starsze pędy są szarobrązowe z silnym nalotem woskowym, ze zgrubieniami stanowiącymi szczątkowe kolce. Liście przeważnie trzylistkowe, lekko wygięte ku dołowi. Barwa liści starszych ciemnozielona, młodych jasnozielona. Górna powierzchnia liści gładka. Kwiatostany krótkie do średniej długości, z bardzo dużym potencjałem owocowania. Kwiatostany ukazują się dwukrotnie: na jednorocznych pędach już na początku lipca i ponownie w dolnej części tych samych pędów w następnym roku w terminie tradycyjnego okresu kwitnienia maliny. Na tegorocznych pędach owocowanie rozpoczyna się zazwyczaj na przełomie pierwszej i drugiej dekady sierpnia i trwa do pierwszej dekady listopada. W przyszłym roku owocowanie na dolnej części już dwuletniego pędu jest mniej obfite. Tworzy owoce średniej wielkości, szeroko-stożkowe, intensywnie czerwone z połyskiem oraz aromatycznym i smacznym miąższu. 
Zakładanie plantacji maliny powtarzającej nie różni się zasadniczo od zakładania plantacji maliny owocującej na dwuletnich pędach, natomiast zasadniczo różni się pielęgnacja. Powodem tego jest inny charakter wzrostu oraz inny sposób cięcia i formowania. Nawożenie powinno być wykonywane w ten sposób, aby rośliny rozpoczęły wegetację możliwie wcześnie na wiosnę i rosły szybko. Celowe jest więc wczesne zastosowanie wolno działającego nawozu azotowego, np. mocznika. W późnym okresie, czyli w maju i czerwcu, niezbędne jest dwu-, trzykrotne zastosowanie łatwo dostępnego azotu, np. w formie saletry amonowej. Łączna dawka azotu powinna być o około 1/3 wyższa niż przy uprawie maliny tradycyjnej. Pozostałe nawozy należy stosować w takich samych dawkach, jak przy uprawie tradycyjnej, najlepiej na podstawie analizy gleby i liści. Cięcie maliny owocującej wyłącznie na tegorocznych pędach ogranicza się do wycięcia przy ziemi i usunięcia z plantacji wszystkich pędów w okresie późnej jesieni lub na przedwiośniu. Niskie cięcie, tuż przy ziemi, stosuje się na bardzo młodej plantacji. Skutkiem jest wyrastanie większej liczby pędów. Na starszej plantacji celowe może być wyższe cięcie, do 20 cm nad powierzchnią gruntu. Wyrasta wtedy mniej pędów, ale są one silniejsze. Jeżeli malina użytkowana jest jako powtarzająca, to po pierwszym owocowaniu należy usunąć zaschnięte wierzchołki pędów. Zbiór owoców podlega podobnym zasadom jak w przypadku maliny tradycyjnej. Jest on jednak bardzo rozciągnięty w czasie, ponieważ trwa około trzy i pół miesiąca. W związku z wolnostojącym sposobem prowadzenia roślin i mniej skoncentrowanym w czasie plonowaniem, należy liczyć się z mniejszą wydajnością zbioru. Średnia wydajność wynosi około 2 kg na godzinę. 
Ochrona przed chorobami i szkodnikami przy owocowaniu wyłącznie na tegorocznych pędach jest uproszczona. W związku z późnym kwitnieniem, nie występuje kistnik malinowiec i kwieciak malinowiec, a wyrastające pędy nie są porażone przez pryszczarki. Są też w małym stopniu porażone przez grzyby powodujące zamieranie pędów. Na plantacjach towarowych, problemem pozostaje zapobieganie gniciu owoców. Do początku zbiorów, zachowując okres karencji, wykonuje się opryskiwania jak na plantacji maliny tradycyjnej. W okresie zbiorów, możliwe będzie wykonywanie zabiegów ochrony owoców przed gniciem preparatem o krótkim okresie karencji -
Teldor 500 SC - 1,5 l/ha. 
Sposób prowadzenia maliny owocującej na tegorocznych pędach związany jest z siłą wzrostu odmiany. Odmiany o słabszym wzroście jak
'Polana', mogą być prowadzone jako wolnostojące w rzędach o miąższości 0,5 m. Niekiedy stosuje się pasy szerokości około 1,0 m, z których usuwane są ręcznie słabe odrosty korzeniowe. Maliny powtarzające nadają się znakomicie do sterowanej uprawy pod osłonami w gruncie lub w pojemnikach. Na przykład, w roślinie pozostawia się po dwa pędy najpierw ubiegłoroczne, a następnie najwcześniej wyrastające i kolejno, wyrastające w późniejszym okresie. W rezultacie, z tej samej rośliny można zbierać owoce przez pół roku lub dłużej. Owoce maliny z takich upraw, w opakowaniach zbiorczych z innymi sezonowymi owocami, mogą stanowić atrakcyjną ofertę na rynku owoców deserowych. Celowa może być też uprawa przemienna maliny owocującej na dwuletnich pędach i owocującej na pędach tegorocznych. Na przykład, nad dwoma rzędami maliny pierwszego typu od wczesnej wiosny może być rozłożony tunel foliowy dla przyspieszenia dojrzewania, a w późniejszym okresie przestawia się go nad dwa kolejne rzędy maliny drugiego typu. Owoce maliny uprawnej pod osłonami mają wydłużoną trwałość pozbiorczą, co jest bardzo istotne w obrocie handlowym owocami deserowymi.
‘Polana’ nadaje się do prowadzenia w formie wolnostojącej. Oprócz pokroju roślin, szczególnie cennymi cechami jest wczesność dojrzewania owoców na jednorocznych pędach oraz bardzo duża plenność . Zalecana do uprawy wyłącznie na późnoletni i jesienny zbiór z usuwaniem pędów przed zimą . Odmiana przydatna jest głównie do uprawy amatorskiej oraz towarowej do bezpośredniego spożycia owoców. Wartość przetwórcza owoców nie jest jeszcze w pełni oceniona, lecz pierwsze próby wskazują na wszechstronną użytkowość owoców.



19:05, ksanthos_trelos , Uprawne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 marca 2009
Sok malinowy 
3 kg dojrzałych malin, o ile nie są rozgniecione po przebraniu, opłukać i wrzucić do emaliowanego garnka z niepełną szklanką wody. Całość gotować szybko, aż maliny się rozgotują i wypłynie z nich sok, wtedy zdjąć z ognia, przestudzić i przeciskać delikatnie lub tylko osączać przez płócienny worek, tak aby spłynął z niego tylko sam sok bez miąższu. Uzyskany sok wlać do emaliowanego garnka, dodać cukier w ilości 600 g i szczyptę kwasku cytrynowego, zagotować, wlać do czystych i wyparzonych butelek lub zakręcanych słoików, dokładnie zamknąć i gotować przez 15 minut, aby słoiki się zamknęły. Pozostałe w worku pestki i miąższ można włożyć do garnka, zalać wodą, zagotować, odcedzić, dodać cukier i wystudzić. Uzyskany w ten sposób napój, jeśli jest schłodzony, w porze letniej bardzo dobrze gasi pragnienie.

Pianka malinowa
2 jaja, 3 czubate łyżki cukru pudru, 3 łyżeczki soku cytrynowego, 300 g (świeżych lub mrożonych) malin, 50 g (pół szklanki) grubo posiekanych orzechów, 2 czubate łyżki cukru
Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy (stopniowo!) sok z cytryny, maliny (można przekroić je na pół) oraz orzechy. Z białek ubijamy sztywną piankę i ciągle ubijając dodajemy do niej cukier puder. Do masy żółtkowo - malinowej dodajemy stopniowo pianę z cukrem, bardzo delikatnie mieszając. Nakładamy do miseczek lub pucharków i ozdabiamy kilkoma szczególnie urodziwymi, a pozostawionymi w tym celu malinami. Serwujemy wychłodzone, ewentualnie z biszkoptami. Podobną piankę można zrobić także z jagód, truskawek, jeżyn, itp.

Łosoś z malinowym winegretem (2 porcje)
2 x 150 g filetów z łososia bez skóry i ości, sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz, 2 - 3 łyżki roztopionego masła 
Malinowy winegret: 
100 g malin, 1/2 małej cebulki, pokrojonej w kostkę, 1 łyżka cukru, 1 łyżeczka musztardy Dijon, 2 łyżki oliwy z oliwek, 2 łyżeczki czerwonego octu winnego np. o smaku malinowym 
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Łososia umyć, osuszyć, oprószyć solą oraz pieprzem. Do niewielkiego naczynia żaroodpornego wlać masło i ułożyć łososia. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 minut. W międzyczasie nastawić ryż na gotowanie oraz przygotować malinowy winegret. Maliny zmiksować blenderem, przetrzeć przez sito bezpośrednio do rondelka. Dodać sparzoną gorącą wodą cebulę, cukier, musztardę, oliwę oraz ocet winny. Ponownie zmiksować na gładki sos. Gotować na małym ogniu przez 5 minut bez przykrycia, aż sos zgęstnieje, doprawić solą oraz pieprzem. Rozprowadzić po dwie łyżki sosu na ogrzanych talerzach, ułożyć łososia i polać go pozostałym sosem z pieczenia. Podawać z białym ryżem.

Waniliowe semifreddo z musem malinowym
350 g malin + kilka do dekoracji, 3 jajka + 2 żółtka, 1 laska wanilii, 1 szklanka drobnego cukru do wypieków, 1 i 3/4 szklanki śmietanki kremówki oraz: duża forma lub naczynie żaroodporne, które można wkładać do zamrażalnika, o pojemności 3 litrów.
Maliny zmiksować i przetrzeć przez sito drewnianą łyżką. Pestki usunąć, puree odstawić. Laskę wanilii przekroić wzdłuż na pół, łyżeczką wyskrobać ziarenka. Do dużej miski wbić jajka i żółtka, dodać ziarenka wanilii oraz cukier. Miskę postawić na garnku z lekko gotującą się wodą (wystarczy 1/4 garnka wody). Ubijać mikserem przez 4-5 minut aż masa będzie sztywna i gładka. Zdjąć miskę z garnka i ubijać jeszcze do czasu aż masa ostygnie. W oddzielnej misce ubić śmietankę kremówkę na sztywną pianę. Delikatnie wymieszać ją z wcześniej ubitą masą z jajek. Odłożyć 2 szklanki masy a resztę przelać do formy. Odłożone 2 szklanki masy wymieszać z puree malinowym i nakładać je łyżką na semifreddo robiąc paski. Włożyć do zamrażarki na 4-6 godzin. Przed podaniem można semifreddo włożyć do lodówki na kilkanaście minut, aby łatwiej go było wybierać z formy.

Tort rubinowy
Ciasto: 
150 g czekolady pełnej gorzkiej (najlepiej o zawartości kakao ok. 64%, np. firmy Wedel), 200 g masła, 60 g drobnego cukru trzcinowego, 120 g drobnego białego cukru + 30 g do ubicia białek, 4 jajka, 180 ml gęstej kwaśnej śmietany 18%, 150 g mąki pszennej, 1 i 1/2 łyżeczki sody, szczypta soli, 250 ml mleka.
Krem: 
600 g czekolady pełnej gorzkiej (najlepiej o zawartości kakao 64%, np. firmy Wedel), 250 ml mleka skondensowanego niesłodzonego, 100 g miękkiego masła, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, 200 g marmolady malinowej (ewentualnie powideł malinowych), około 400 g malin.
Czekoladę połamać na kosteczki i ciągle mieszając roztopić ją w kąpieli wodnej, w miseczce umieszczonej nad garnkiem z lekko gotującą się wodą. Ostudzić. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Masło utrzeć mikserem na puszysty krem, powoli dodawać cukier trzcinowy i 120 g białego cukru, zmniejszyć do minimum obroty miksera i dodać 2 jajka oraz 2 żółtka. Dodać, wciąż ubijając, kwaśną śmietanę i rozpuszczoną czekoladę. Mąkę przesiać i wymieszać z sodą oraz solą, dodawać ją łyżkami do ubitej masy na przemian z mlekiem. Ubić pozostałe 2 białka na sztywną pianę, dodać 30 g białego cukru i delikatnie wymieszać łopatką z ciastem. Podzielić na 3 części. Tortownicę o wymiarach 22 cm wysmarować masłem, dno wyłożyć krążkiem z papieru do pieczenia. Wlać pierwszą część ciasta i piec w nagrzanym piekarniku przez 15 minut. Odczekać kilka minut, po czym wyjąć ciasto z tortownicy i ostudzić na metalowej kratce. Upiec kolejne dwie porcje ciasta w ten sam sposób. W międzyczasie przygotować krem. Czekoladę połamać na kosteczki i ciągle mieszając roztopić w kąpieli wodnej, w miseczce umieszczonej nad garnkiem z lekko gotującą się wodą. Miskę zdjąć z garnka i wlać do niej mleko skondensowane, dodać masło, wanilię i roztopioną czekoladę. Ubijać przez chwilę na średniej prędkości, aż lukier stanie się gęsty i kremowy. Na paterze położyć pierwszy blat tortu, posmarować go połową marmolady malinowej i 1/3 kremu czekoladowego. Przykryć drugim blatem i posmarować pozostałą marmoladą i warstwą kremu. Na wierzchu położyć trzeci blat tortu. Pozostałym kremem posmarować wierzch oraz boki tortu. Obłożyć je malinami. Przed pokrojeniem trzymać tort przez około 1 godzinę w lodówce, aby masa nieco stężała.

Batony z malinami i orzeszkami pinii
200 g mąki, 200 g płatków owsianych, 250 g masła o temperaturze pokojowej, pokrojonego na małe kawałki, 175 g brązowego cukru (najlepiej jasnego cukru trzcinowego muscovado), drobno starta skórka z 1 cytryny, 100 g orzeszków pinii, 250 g malin.
Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Płytką kwadratową formę o boku 23 cm wysmarować cienko masłem. Do miski przesiać mąkę, wsypać płatki owsiane, dodać masło i palcami rozcierać składniki aż powstanie gruboziarnista kruszonka. Ręką wymieszać z cukrem, skórką cytrynową i 3/4 ilości orzeszków pinii, uformować kulę z ciasta. Dwie trzecie ciasta wyłożyć na dnie formy, nie dociskając mocno. Rozłożyć maliny i posypać kawałkami pozostałego ciasta i resztą orzeszków pinii. Delikatnie docisnąć. Piec przez 35-40 minut na złoty kolor. Jeszcze ciepłe pokroić na 12 części, ostudzić w formie.

Torcik czekoladowy
Czekoladowa trufla na orzechowym spodzie z domowym sosem malinowym. Kremowa konsystencja trufli, mocno czekoladowa, na pysznych, chrupiących orzechach, polana ciepłym sosem malinowym. W oryginalnym przepisie podano, aby użyć w pierwszej kolejności orzechy pekan, ewentualnie zastąpić włoskimi. 
Na spód: 
70 g orzechów włoskich lub pekan, 40 g brązowego cukru, 20 g miękkiego masła, 10 g mąki.
Na masę czekoladową:
120 g ciemnej czekolady, 150 g śmietanki 30%, 50 g masła, 1 żółtko.
Sos malinowy: 
500 g malin, 40 g cukru pudru lub do smaku.
Spód: Posiekać drobno orzechy i wymieszać je z pozostałymi składnikami spodu. Powstałą masą wyłożyć niewielką, okrągłą formę o średnicy 15 cm. Piec przez 5 minut w temperaturze 200 stopni. Całkowicie ostudzić. 
Masa: Czekoladę drobno posiekać. Śmietankę doprowadzić do wrzenia razem z masłem, następnie wlać ją do czekolady. Mieszać do momentu, aż czekolada całkowicie się rozpuści. Dodać żółtko i dobrze wymieszać. Wylać masę czekoladową na wystudzony spód z orzechów i schłodzić w lodówce przez minimum 2 godziny. 
Sos malinowy: Maliny zmiksować, stopniowo dodawać cukier puder, aż do osiągnięcia pożądanej słodkości. Tak stanowi oryginalny przepis, ale sos będzie lepszy, jeśli przetrzemy go przez sitko, dzięki czemu nie będzie zawierał twardych pestek malin. Wcześniej maliny również można podgotować z cukrem przez około 5 minut, a także dodać też 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w 2 łyżkach wody i jeszcze raz zagotować.



czwartek, 05 marca 2009
 
Najmniejsze owoce na świecie ma wolfia (zdjęcie). U australijskiego gatunku Wolffia angusta oraz azjatycko-afrykańskiej Wolffia globosa owoce nie przekraczają 0,3 mm długości. Są mniejsze od wielu pojedynczych komórek innych roślin. Owoce te osiągają wagę 0,07 mg i są 4 miliardy razy lżejsze od największych owoców świata - dyni.

Największe owoce wśród roślin wytwarza dynia olbrzymia Cucurbita maxima. Do 5 października 1996 roku tytuł najcięższego owocu na świecie należał jednak do kabaczka o masie 405 kg. Modne w USA konkursy na najpotężniejszą dynię spowodowały, że hodowcy zaczęli się prześcigać w hodowli coraz to większych owoców. W 1996 roku dynia olbrzymia prześcignęła kabaczka i w kolejnych latach padały coraz to bardziej niezwykłe rekordy. W 2002 roku największa dynia zważona w Manchester, New Hampshire osiągnęła wagę ponad 606 kg.
Rekord z Wielkiej Brytanii z 2008 roku:  661 kg.

Najmniejsze nasiona wytwarzają epifityczne storczyki lasów tropikalnych. Nasiona są drobne i lekkie jak pył. 1,2 miliona nasion tych storczyków waży zaledwie 1 gram. Nasiona niektórych gatunków są tak drobne jak zarodniki grzybów. Ponieważ zarodek nie ma praktycznie żadnych rezerw substancji odżywczych (nie ma bielma) - jego rozwój zależny jest od nawiązania symbiotycznej relacji z odpowiednim grzybem mikoryzowym. Często taka współpraca utrzymuje się przez całe życie storczyka.

Największe nasiona wytwarza palma (ledoicja) seszelska Lodoicea maldivica. Nasiona osiągają do 22 kg (wg niektórych źródeł do 25 kg). Mają 30 cm długości i do 90 cm obwodu. Palma seszelska rośnie tylko na dwóch wysepkach Praslin i Curieuse, w archipelagu Seszeli. Wielkie nasiona nie oznaczają dobrze rozwiniętego zarodka. Główną masę nasienia stanowi bielmo, z którego korzysta dojrzewający przez około 10 lat zarodek. Kiełkuje przez następne 3 lata.

Największe liczby nasion wytwarzają niektóre rośliny ruderalne, storczyki i lekkonasienne drzewa. Przymiotno kanadyjskie Conyza canadensis ma ich 120 tysięcy, stulicha psia Descuirania sophia - do 730 tysięcy. Nasz storczyk plamisty Dactylorhiza maculata wydać może 100 tysięcy i więcej nasion. Rosnący w Wenezueli storczyk Cycnoches chlorochilon wytwarza aż 3,75 miliona nasion. Jedna topola czarna Populus nigra potrafi wydać 28 milionów nasion, a brzoza Betula pendula - 30 milionów. Prawdziwymi rekordzistami w produkcji diaspor są jednak rośliny zarodnikowe. Na jednym liściu paproci Dicksonia antarctica powstać może 750 milionów zarodników. Owocniki grzybów potrafią wytwarzać niewyobrażalne liczby zarodników - jeden owocnik czasznicy Calvatia gigantea (zdjęcie) może wyprodukować 7 bilionów zarodników.

Najdłużej żywotne nasiona znamy dzięki archeologom. Nie utraciły siły kiełkowania niektóre znalezione na wykopaliskach nasiona, mimo że przekroczyły wiek tysiąca lat (np. lotosu Nelumbo - 1200 lat, komosy białej Chenopodium album i sporka polnego Spergula arvensis - 1600 lat). Nad środkowym Yukonem znaleziono w zamarzniętych namuliskach nasiona łubinu Lupinus arcticus (zdjęcie), które nie straciły żywotności mimo upływu 10 tysięcy lat od ich powstania!

Najdłużej żyjące rośliny to wcale nie drzewa jak się powszechnie sądzi. Za najstarsze drzewo na świecie uważany jest okaz zwany Matuzalemem, z gatunku sosna oścista Pinus longaeva (wcześniej znana jako P. aristata), który obchodzi w 2009 roku swoje 4795 urodziny. Według niektórych źródeł starsze, bo osiągające 5000 lat, są rosnące na Tasmanii drzewa iglaste z gatunku Dacrydium franklini oraz szydlice japońskie Cryptomeria japonica (zdjęcie) osiągające 5200 lat. Wspominana wcześniej osika z gór Wasatch w stanie Utah rozrasta się za pomocą odrośli korzeniowych już od około 10 tysięcy lat.

Starszy od drzew okazał się rozrastający się także wegetatywnie krzew borówki Gaylussacia brachycera
(zdjęcie). Roślina odnaleziona w Pennsylwanii porasta teren o długości... 2 km i ma 13 tysięcy lat.
W 1996 roku odkryto jednak prawdziwego rekordzistę. Krzewy z gatunku
Lomatia tasmanica, rosnące na jednym tylko stanowisku na wyspie Tasmanii, okazały się być jednym osobnikiem rozrastającym się dzięki odroślom. Pokrywają obszar mniejszy niż wspomniana borówka, bo rozciągają się na przestrzeni "tylko" 1,2 kilometra. Roślina okazała się być triploidem i dlatego nie zawiązuje owoców. Rozmnażać się może tylko wegetatywnie. Ponieważ naukowcy znaleźli w odległości 8,5 km od obecnego stanowiska skamieniały liść datowany na 43,6 tysięcy lat - roślina ta żyje co najmniej tak długo.
 
Lomatia tasmanica

Rekordy roślin naczyniowych to nic w porównaniu z żywotnością grzybów i bakterii. W roku 2004 naukowcy hinduscy wydobyli z Oceanu Indyjskiego osady zawierające szczątki kropidlaka Aspergillus sydowii
z warstwy znajdującej się 3 metry poniżej dna zlokalizowanego na głębokości ponad 5,9 km. Grubość osadów świadczy o tym, że mikroskopijny grzyb zwiany został do oceanu i pogrążył się w nim ok. 200-400 tysięcy lat temu. Szczątki grzyba umieszczone na pożywce... odżyły.
Największe jednak rekordy w dziedzinie długowieczności biją bakterie. Udało się ożywienie bakterii spoczywających w pszczole utopionej w bursztynie od 25-40 mln lat i ożywienie bakterii (kwestionowane czasem) uwięzionych w krysztale soli od 250 mln lat!


Największymi liśćmi na świecie pochwalić się mogą palmy rafie (Raphia farinifera z wysp Mascerene na Oceanie Indyjskim (zdjęcie) i Raphia taedigera z południowej Ameryki i Afryki). Ich pierzasto podzielone liście osiągają do 20 metrów długości. Największe liście niepodzielone ma alokazja Alocasia macrorrhiza z prowincji Sabah w Malezji. Jeden z liści na okazie znalezionym w 1996 roku miał 3,02 m długości i 1,92 m szerokości (3.17 metrów kwadratowych powierzchni). Bardzo podobną powierzchnię zajmują liście spokrewnionej z naszymi grzybieniami Victoria amazonica. Jej pływające liście osiągają do 2 metrów średnicy i mogą unieść na swojej powierzchni ciężar do 40 kg.




18:02, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Komentarze (3) »
wtorek, 03 marca 2009

 

Rabata w cieniu 

Zagospodarowanie w ogrodzie cienistych miejsc sprawia spore problemy, ponieważ większość powszechnie znanych i lubianych roślin preferuje stanowiska słoneczne. Często więc zakątki, do których dociera niewiele słońca, są mało dekoracyjne. Można tam jednak założyć rabatę z gatunków cieniolubnych lub tzw. cienioznośnych, najlepiej z bylin lub wolno rosnących krzewów, które będą zdobić nasze otoczenie przez wiele lat. Są wśród nich bardzo interesujące rośliny, dzięki którym zacieniony fragment ogrodu nabierze szczególnego uroku. Zalety takiego zakątka docenimy zwłaszcza w letnie, skwarne dni.
Już teraz możemy zacząć planować, jakimi roślinami obsadzić naszą rabatę. Miejsce, w którym ma ona być założona powinno zostać dość głęboko przekopane oraz wzbogacone w nawozy organiczne i mineralne. Najlepszym terminem na wykonanie tego zabiegu jest początek września; jeśli rabatę zakładamy wiosną, postępujemy identycznie z wyjątkiem nawozów organicznych – w tym wypadku glebę powinniśmy wzbogacić jedynie dobrze rozłożonym kompostem. Rabatę warto też oddzielić od trawnika np. niskim murkiem z kamieni lub rollborderem, co zapobiegnie nadmiernej ekspansji bylin. Rośliny możemy wysadzać już jesienią lub dopiero wiosną.
W pierwszym roku po założeniu grządki wymagają częstego pielenia, później rośliny same dość skutecznie bronią się przed chwastami i ich pielęgnacja nie jest zbyt pracochłonna. Wymagane zabiegi to wiosenne oraz jesienne nawożenie i podlewanie w czasie suszy; w cieniu ziemia długo utrzymuje wilgoć. Warto też podwiązywać wysokie i mające skłonność do wylegania byliny oraz usuwać przekwitnięte kwiatostany, co może przedłużyć kwitnienie oraz zapobiec niekontrolowanemu rozsiewaniu się naszych bylin.
Rabaty obsadzone roślinami z obu zestawów (prezentacja w części 2. i 3.) są dekoracyjne od wiosny do późnej jesieni. Rabaty nimi obsadzone powinny mieć wymiary co najmniej 4,5 na 1,5 m szerokości.

Rośliny cienioznośne na stanowiska wilgotne

  

 

 Rośliny cienioznośne na stanowiska suche 

 

 

19:29, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 02 marca 2009

 

Zestaw I: Rabata z bylin

 

Runianka japońska: Niska (do 25-30 cm), zimozielona krzewinka, szeroko rozrastająca się dzięki podziemnym rozłogom. Wymaga żyznej, próchnicznej gleby i zacienionych stanowisk. W takich warunkach rozrasta się szybko, pokrywając glebę zwartym dywanem liści, podobnie jak bluszcze lub barwinek. Polecana do małych ogródków jako roślina okrywowa w miejscach zacienionych. Gleba przed posadzeniem musi być jednak dokładnie oczyszczona z traw i chwastów rozłogowych. Bardzo wrażliwa na suszę, wymaga regularnego i obfitego podlewania. Rozmnaża się przez sadzonki zielne oraz przez podział roślin.


Wiązówka bulwkowa: Na szczycie cienkich i słabo ulistnionych łodyg o wysokości 40 - 60 cm pojawiają się gęste kwiatostany składające się z białych kwiatuszków i zaczerwienionych pąków. Lubi próchnicze, niezakwaszone gleby o małej wilgotności. Miejsca słoneczne lub pół cieniste. Ładnie prezentuje sie na rabatach lub w grupach w obrębie naturalistycznych założeń. W stanie dzikim w naszym kraju można ją spotkać na suchych łąkach, ugorach, w zaroślach i widnych lasach, szczególnie na glebach wapiennych.
 


Języczka Przewalskiego: Wysoka, wzniesiona do 150 cm, bylina wieloletnia, bardzo atrakcyjna zarówno pod względem ulistnienia jak i kwitnienia. Posiada duże, głęboko powcinane liście i wysmukłe kwiatostany złożone z wielu drobnych, żółtych kwiatów. Roślina kwitnąca od sierpnia do września. Lubi stanowiska słoneczne i półcieniste.

Języczka pomarańczowa: Roślina o dużych sercowatych liściach i pomarańczowych kwiatach. Idealnie nadaje się do ogrodów nadwodnych. Dolne liście duże, osadzone na długich ogonkach, grubo ząbkowane. Żółto-pomarańczowe koszyczki kwiatowe średnicy 12-14cm wyrastają ponad liście i zebrane są w płaskie nibybaldachy.


Funkia spp.: Pokrój rośliny w zależności od odmiany, miniaturowy lub dorastające 0,7-1 m wysokości.
Liście
hosty są okazałe, tworzą rozety. Zależnie od odmiany różnią się wielkością, kształtem (sercowate, nerkowate, lancetowate) i kolorem. Mogą być jednolicie wybarwione: ciemnozielone, szaroniebieskie, seledynowe, żółtawe lub wielobarwne z białymi bądź żółtymi paskami i smugami. Powierzchnia liści może być matowa lub błyszcząca. Unerwienie liści jest bardzo mocno zaznaczone. W ogrodach dobrze rośnie na stanowiskach zacienionych, glebach żyznych i bogatych w próchnice, wilgotnych. Funkia falista pochodzi z gór Azji Wschodniej i jest przystosowana do trudnych warunków. Najlepiej rośnie na miejscach wilgotnych i ocienionych na glebie żyznej. Jest odporna na mróz.


Rutewka orlikolistna: Wyrasta na wysokość 50–100 cm. W naturze rośnie w wilgotnych lasach i małych zaroślach, na łąkach, nad potokami w ziołoroślach. Wydziela, szczególnie pod wieczór, przyjemny i bardzo silny zapach, podobny do zapachu konwalii.


Parzydło leśne: Bardzo okazała roślina osiągająca wysokość nawet do 160 cm. Tworzy kępy, które rok po roku stają się coraz większe i bardziej okazałe. Jest rośliną dwupienną. Kwiaty męskie mają czysto biały kolor, a żeńskie lekko żółtawy. W ogrodach sadzi się przede wszystkim obficiej kwitnące osobniki żeńskie. Ścięte kwiatostany mogą służyć jako dodatek do wiązanek i bukietów. Gleba powinna być wilgotna i w miarę żyzna. Miejsce półcieniste. Można ją sadzić w grupach na rabaty lub jako podszycie pod drzewami.

 

 

Świecznica groniasta: Bardzo dobrze rośnie w miejscach cienistych lub częściowo zacienionych, na wilgotnej i próchnicznej glebie. W uprawie głównie dwie odmiany: 'Armleuchter' - bardzo późno kwitnąca we wrześniu i październiku, wysokości do 160 cm, kwiatostany rozgałęzione oraz 'BS Blickfang' - wyróżnia się czysto białymi kwiatami, rozkwita we wrześniu.


Tarczownica japońska: Ciemnozielone, mocno powcinane, masywne liście od wiosny do jesieni tworzą doskonałą okrywę. Kwiaty wczesną wiosną wyrastają wprost z ziemi - liście pojawią się dopiero po ich przekwitnięciu. Tarczownica najlepiej się czuje w miejscu zacienionym i wilgotnym (wysadzona w miejscu nasłonecznionym będzie wymagała stale wilgotnej gleby).


Rodgersja kasztanowcolistna: Piękna okazała bylina. Liście lekko błyszczące, ciemnozielone, z wyglądu łudząco przypominają liście kasztanowca. Kremowe kwiaty na sztywnych, długich pędach zebrane są w duże wiechy i rozwijają się na początku lata. Wymaga podłoża żyznego i wilgotnego. Jest w pełni mrozoodporna. Roślina pokrojowa do nasadzeń grupowych i pojedynczych, na niskie szpalery wzdłuż ścieżek.

Bergenia sercolistna: Roślina wieloletnia wysokości do 40 cm. Charakteryzuje się grubymi, pełzającymi po ziemi kłączami, z których wyrastają zimozielone, duże, skórzaste i błyszczące liście. Doskonale nadaje się w miejsca cieniste i słoneczne - zarówno na sklaniak, jak i nad oczko wodne. Idealna roślina dla początkujących ogrodników – jest rośliną o bardzo małych wymaganiach siedliskowych.

 


 

01:13, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (12) »
niedziela, 01 marca 2009
 
Zestaw II: Rabata z bylin i krzewów
 
 
 
Cis pospolity ‘Aurea Decora’: Bardzo ciekawa, polska odmiana o złocistożółtych wiosennych przyrostach, zieleniejących późnym latem lub jesienią. Rośnie szeroko, tworząc formy znacznie szersze niż wyższe. Wszystkie pędy pokryte długimi igłami ustawione są skośnie. Wzrost średni, dojrzały okaz osiąga ok. 1,5 m wysokości i 3 m szerokości. Bardzo dobrze znosi cięcie, przez które bardzo mocno się zagęszcza. Doskonała odmiana, wykorzystywana jako niskie, jasno zabarwione wiosną i zielone zimą tło dla niższych, karłowych odmian. W naszym klimacie radzi sobie raczej bardzo dobrze. Odmiana żeńska.

Różanecznik katawbijski: Krzew lub niewysokie gęsto ugałęzione zimozielone drzewo. Rozrasta się szeroko i w dobrych warunkach szerokość może być większa niż wysokość. Dobrze znosi warunki miejskie, odporny jest na mrozy (jest jednym z najwytrzymalszych na niskie temperatury różaneczników). Preferuje gleby zasobne w próchnicę, wilgotne, średnio zwięzłe, przepuszczalne, kwaśne: o pH 4,5-5,5.

Hortensja ogrodowa: Uprawiana jest zarówno jako roślina ogrodowa, jak i roślina doniczkowa. Szczególnie często przyspieszone, kwitnące okazy używane są do dekoracji kościołów w okresie świąt wielkanocnych. Charakteryzuje się umiarkowaną odpornością na mróz. Kwitnie na pędach zeszłorocznych, dlatego należy chronić je podczas silniejszych mrozów oraz uważać z cięciem. Gleba powinna być żyzna, raczej próchniczna, o kwaśnym odczynie. pH jest niezwykle istotne dla barwy kwiatów - aby uzyskać czerwonawe odcienie, należy utrzymywać bardziej zasadowy odczyn podłoża, ale by uzyskać kwiaty niebieskie, trzeba hortensji zapewnić kwaśną glebę, nawożąc ją roztworem ałunu potasowego.

Wrzos pospolity: Wrzosy są roślinami zimozielonymi, pędy mają delikatne, ale elastyczne. Posiadają drobne, łuskowate, około dwumilimetrowe listki, ułożone wzdłuż pędów. Na świecie uprawianych jest aż około 1000 odmian! Duża część z nich zdobi ogród również, gdy nie kwitnie. Nie ma wygórowanych wymagań, wystarczy zapewnienie mu kwaśnego odczynu gleby.

Azalia japońska: Zimozielone lub półzimozielone, karłowe krzewy o zwartym pokroju. Wymagają stanowisk zacisznych i osłoniętych od wiatru, gdyż nie są w pełni mrozoodporne. Kwitną bardzo obficie. Preferuje stanowiska słoneczne do półcienistych, gleby kwaśne, dostatecznie wilgotne, próchniczne. Zaleca się okryć gałązkami iglastymi na zimę.
 



Opisy i ilustracje pozostałych roślin w Zestawie I.
Na blogu zostały opisane
funkie spp. i wrzosiec krwisty.

 
01:54, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Dodaj komentarz »
W lutym przybyła jedna zakładka: Na skróty, pod którą będą zamieszczane ważne lub nietypowe wpisy typu Krótki kurs. Dotyczyć one będą higieny roślin (przesadzanie, wilgotność, choroby i szkodniki itp.) oraz często poszukiwanych informacji (np. terminy siewu nasion na rozsadę czy rośliny odpowiednie do cienistego zakątka). Rozpocząłem także tematykę małej architektury od opisu samodzielnej instalacji kamiennej fontanny. Tematyka ta będzie kontynuowana, a poszczególne wpisy gromadzone najprawdopodobniej pod osobną zakładką. W marcu zamierzam rozpocząć cykl Krótki kurs III, prezentujący możliwości zagospodarowania cienistych miejsc w ogrodzie oraz KK IV, dotyczący zasad samodzielnego projektowania ogrodu. Powinno znaleźć się też kilka notek zapowiadających rozpoczęcie sezonu, czyli propozycji dekorowania okien, balkonów i tarasów. Kontynuacja prezentacji roślin zakwitających na przedwiośniu, a takich w marcu zaczyna już widocznie przybywać, oraz cyklu roślinnych rekordzistów. Poza tym stały zestaw tematyczny zawarty w poszczególnych kategoriach.

Syndykat 

Blog spełnia wszelkie wymagania stawiane przed możliwością przyjęcia do Syndykatu poza jednym, którego wymóg nie jest jednoznacznie sprecyzowany. Powinny lub mogą być zamieszczane informacje z innych źródeł, byle nie w nadmiarze. Najwidoczniej zamieszczam zbyt wiele informacji z innych źródeł. Czy to wstyd, grzech lub łamanie prawa, gdy w jakimś opracowaniu informacje takie się wykorzystuje, jednocześnie podając bibliografię? Takie jest założenie bloga - skupić wiedzę na dany temat w jednym miejscu - i nie zamierzam tego zmieniać. Bloga zakładałem dla siebie, zupełnie nie spodziewając się aż takiej popularności, pozytywnych opinii i SUGESTII CZYTELNIKÓW, by zgłosić go do Syndykatu. Nie wiem, czy kilkaset odsłon dziennie to dużo czy mało... Mnie satysfakcjonuje aż nadto i dopinguje do dalszych kilku godzin spędzanych nad tworzeniem pojedynczego wpisu. Czarę goryczy wypełnioną rozczarowaniem spowodowanym odmową przyjęcia bloga do Syndykatu wylałem, a teraz wracam do radości tworzenia...

Statystyki 

Niezmiernie mnie cieszy nadal rosnące zainteresowanie blogiem oraz pobijanie kolejnych rekordów pod względem miesięcznej i dziennej ilości odsłon. W obu kategoriach dane te są znacznie wyższe w lutym niż były w styczniu. W pierwszym miesiącu tego roku liczba wejść na bloga wynosiła niespełna 4300 razy; w ciągu jednej doby zdarzały się jeszcze liczby poniżej setki z 234 rekordowymi odsłonami. W lutym wszystkich odsłon było ponad dwukrotnie więcej, bo prawie 9000; z rekordowymi 444 wejściami w ciągu jednego dnia i średnią około 315 razy.
 
 Luty 2009.
 
01:41, ksanthos_trelos
Link