Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
sobota, 30 maja 2009
Ze względu na ogromne bogactwo odmian podzielono wszystkie na 15 grup. Jednak różnice pod względem pory kwitnienia poszczególnych grup są dość znaczne, dlatego dodatkowo dzieli się je na wczesne, średniowczesne i późne oraz tzw. botaniczne, będące gatunkami dziko rosnącymi i odmianami od nich bezpośrednio wywodzącymi się.
Podział szczegółowy znajduje się
tutaj.

A. Tulipany wczesne
I. Tulipany pojedyncze wczesne


Powstały ze skrzyżowania grup Duc van Tol oraz Mendla. Osiągają wysokość 15-35 cm. Większość odmian ma kwiaty jednobarwne o żywych, czystych kolorach, a tylko nieliczne są dwukolorowe, z obwódką lub innym rysunkiem na płatkach. Kwiaty są pojedyncze, o sześciu płatkach, osadzone na krótkich łodygach. Kwitną już w połowie kwietnia, a nawet jeszcze wcześniej: na przełomie marca i kwietnia. Pięknie wyglądają w ogródkach skalnych i na trawnikach, w połączeniu z innymi roślinami cebulowymi, szczególnie zaś narcyzami i hiacyntami. Nadają się do sadzenia w kwietnikach, rabatach, patio, donicach i miejscach narażonych na wiatr. Wiele odmian z tej grupy znajduje zastosowanie w uprawie przyspieszonej: na kwiat cięty i do pędzenia. 

'Bellona' - ma żółte kwiaty długości 6-7 cm; jest bardzo popularną odmianą w Holandii.

'Biała Dama'* - kwiaty ma kremowobiałe z jasnożółtym dnem; charakteryzuje się silnym wzrostem.
'Big Smile' - wprowdzona w roku 1990; charakteryzuje się długimi kwiatami. 

'Brilliant Star' - kwiaty szkarłatne z oliwkową, żółto obrzeżoną plamą u nasady płatków; jest jedną z najstarszych odmian w tej grupie wyróżniającą się bardzo wczesnym kwitnieniem.
'Christmas Marvel' - kwiaty ma ciemnoróżowe z żółtobiałą nasadą płatków; ma sztywne łodygi i rośnie dość silnie.

'Christmas Sweet' 
'Keizerskroon' - najstarsza spośród obecnie uprawianych, kilkudziesięcioletnia odmiana, o kwiatach czerwonych z żółtą obwódką i tej samej barwy nasadą.
'Mazowsze'* - kwiaty posiada ognistoczerwone z nikłymi żółtymi kreseczkami, nasada płatków jest żółtooliwkowa.
'Apricot Beauty' - wprowdzona w roku 1953; charakteryzuje się pięknym zapachem różanym; wysokość do 45 cm. 

'Beauty Queen' - kwiaty pachnące.

'Bestseller'

'Candy Prince'

'Coquette'

'Flair'

 'General de Wet' 

 'Princess Irene' 

 'Purple Prince' 

 'Ruby Red' 

 'Van der Neer'

 'Yokohama' 
 
 
 
* - odmiany hodowli polskiej.


00:01, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 28 maja 2009
 
Wąskie przejścia

Wąskie przejście przedstawione poniżej w trzech wersjach projektu, ukazujących jak można zmienić wygląd niezbyt ciekawego przejścia i jego otoczenia.

Wąskie przejścia i otoczenie wejść do budynków to często miejsca zacienione i wietrzne. Zazwyczaj właśnie tu ustawia się pojemniki na śmieci oraz przechowuje niepotrzebne przedmioty. Dzięki kilku zmianom w wyglądzie oraz wprowadzeniu roślin miejsca te mogą stać się atrakcyjne zarówno kiedy patrzy się na nie z okien domu, jak i od strony ulicy.
Trzy ceglane kwietniki zbudowano w poprzek przejścia, co optycznie poszerza to miejsce. Posadzone w nich zimozielone krzewy tworzą osłonę od wiatru i zakrywają schowek.

Długie, bardzo wąskie przestrzenie przyciągają wzrok, kierując go niekiedy ku rozpadającemu się ogrodzeniu lub zrujnowanym budynkom zabudowy. Tę właściwość można wykorzystać jednak dla wydobycia urody rzeźby, urny na cokole lub innych przedmiotów, które chcemy wyeksponować. Można także poszerzyć optycznie przestrzeń przez umiejętne wprowadzenie ciekawych elementów lub materiałów na nawierzchnie. Ozdobne skrzynki na rośliny ustawione na całej szerokości lub płyty ułożone w żwirze w poprzek przejścia dadzą ten sam efekt. Można też wykorzystać obie te propozycje.
Szyba w drewnianej ramie osłania miejsce od wiatru, przepuszczając jednocześnie światło. Aby całkowicie zasłonić nieładny widok, można zamiast szkła użyć jasno pomalowanych drewnianych płyt. Nawierzchnia ułożona w kształcie litery T optycznie poszerza przejście.

Przesłona może służyć do odwrócenia uwagi od widoku w głębi przejścia. Obudowana jednolitym materiałem, na przykład szkłem lub pomalowanym drewnem, będzie również skutecznie chronić przed przeciągami. Wysokie ściany otaczające przejście sprawiają nieprzyjemne wrażenie. Można ten wygląd zmienić, ustawiając pergolę w poprzek przejścia i mocując do belek kosze z roślinami. Przesłony skonstruowane z jednolitego materiału: cegły, betonu lub drewna, zaprojektowane jako przypory także zmienią wystrój przejścia, szczególnie gdy obsadzimy je pnączami.
Trzy rodzaje nawierzchni stwarzają wrażenie przestronności. Nawierzchnia z cegieł prowadzi wzrok ku miejscom wysypanym żwirem oraz na trawnik.

Wzorując się na rozwiązaniach architektonicznych warto wykorzystać rośliny do złagodzenia ostrych, surowych konturów większości elementów zabudowy. Najlepiej posadzić rośliny w skrzynkach lub ozdobnych pojemnikach. Należy pamiętać, że zarówno cień, jak i przeciągi szkodzą większości roślin. Stąd, biorąc pod uwagę także ciekawy kształt, warto wybrać ładne zimozielone krzewy, np. ognik (Pyracantha spp.), który może rosnąć w pełnym cieniu lub inne rośliny tolerujące półcień. Dla ozdoby ścian można posadzić znoszący przeciągi i rosnący w półcieniu winobluszcz (Parthenocissus spp.) lub bluszcz (Hedera spp.), który lubi cień.
Rozmieszczenie żwiru i roślin wzdłuż przejścia podkreśla jego kształt i prowadzi wzrok ku rzeźbie.
 
00:36, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 maja 2009
  
 
Cebule dojrzałe do zbioru poznaje się po wyglądzie zewnętrznej łuski, która powinna być w części już zbrązowiała. Po ostrożnym wykopaniu umieszcza się cebule w ażurowej skrzynce, rozkłada na podłodze lub wiesza w siateczkach w ciepłym, suchym i przewiewnym pomieszczeniu. Po kilku dniach powinniśmy je oczyścić oraz usunąć wszystkie cebule gnijące i uszkodzone. Przez całe lato przechowuje się je w dobrze wietrzonym pomieszczeniu, w temperaturze 20 stopni Celsjusza. Gorący strych, wilgotna piwnica, a także garaż nie nadają się do przechowywania cebul tulipanów.
 

Bardzo duże straty w uprawie tulipanów powoduje fuzarioza. Na wiosnę rośliny rosną słabo, żółkną, a nawet całkowicie zamierają. Latem, w przechowalni, chore cebule wysychają lub zamieniają się w cuchnącą masę. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie wszystkich zasad uprawy. Gdy wiosna obfituje w opady, łatwo rozprzestrzenia się szara pleśń. Na liściach i płatkach pojawiają się plamy i choroba szybko przenosi się na cebule. Na mięsistych łuskach pojawiają się brązowe plamy i te chore cebule są źródłem infekcji w następnym sezonie. Bardzo groźne są choroby wirusowe. Każda roślina zainfekowana powinna zostać usunięta wraz z cebulą i zniszczona. Myszy i norniki, występujące co kilka lat w dużym nasileniu, mogą zniszczyć wszystkie rośliny. Zatrute ziarno, świece dymne i inne środki są zwykle mało skuteczne, dlatego niektórzy działkowcy mają swoje specjalne metody zapobiegania stratom. Wokół roślin zakopują szmaty nasycone ropą (sprawdzony sposób także na przepędzenie kretów! po włożeniu szmatki w korytarz usypanego kopczyka), sadzą cebule w siateczkach itp. Pewne szkody mogą także wyrządzać ptaki, wyjmując dziobami całe rośliny lub niszcząc liście. Warto więc rozwiesić trzepoczące na wietrze tasiemki, rozpiąć nad roślinami sznurki lub w inny sposób odstraszyć ptaki.
 

Tulipany należą do najpopularniejszych roślin. Wielka rozmaitość odmian sprawia, że uprawiane są nie tylko na kwiat cięty, ale także sadzone są w grupach na trawnikach, w ogródkach skalnych i w różnego rodzaju pojemnikach. Maj na blogu zdominowały fuksje i konwalie. Gdyby chcieć opisać tulipany szczegółowo, zdominowałyby tym nie tylko końcówkę tego mięsiąca, lecz także co najmniej cały następny. Dlatego musimy zadowolić się tak ogólnym opisem, a poszczególne grupy będę przedstawiać sukcesywnie w przyszłości. Ze względu na bardzo dużą liczbę odmian tulipanów o różnorodnych kształtach kwiatów, wczesności kwitnienia, sile wzrostu itp., wprowadzono podział na grupy, biorąc także pod uwagę pochodzenie od dziko rosnących gatunków. Podział ten, często nazywany klasyfikacją, obejmował od 1969r. 15 grup tulipanów i został znacznie uproszczony w stosunku do wcześniejszej klasyfikacji uwzględniającej aż 24 grupy. Wiele starych odmian postanowiono bowiem wykreślić z rejestru, gdyż ze względu na pogarszającą się zdrowotność zrezygnowano z ich uprawy na większą skalę. Podczas ostatnich zmian przeprowadzonych w 1981r., wykreślono aż 600 odmian, lecz wpisano 240 nowych, zmieniając przy tym także grupy. Nadal jest ich 15, ale wprowadzono grupy o postrzępionych i o zazielenionych płatkach, likwidując przy tym grupy tulipanów Darwina i tulipanów Mendla. Pod względem pory kwitnienia różnice pomiędzy grupami są dość znaczne, dlatego dodatkowo dzieli się je na wczesne, średniowczesne, późne i tzw. botaniczne: gatunki dziko rosnące i odmiany wywodzące się bezpośrednio od nich.

 
 
06:56, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 25 maja 2009
 
 
Tulipany (Tulipa) tworzą rodzaj roślin cebulowych należący do rodziny liliowatych (Liliaceae). Liczy on około 120 gatunków i około 15 tysięcy odmian. Gatunkiem typowym jest Tulipa sylvestris. Nazwa została nadana tym roślinom ze względu na turbanowaty kształt kwiatów, a pochodzi od perskiego słowa dolbend, oznaczającego materiał, z którego upina się turban. Tulipany występują w naturze przede wszystkim w Azji, a tylko nieliczne gatunki rosną w Europie czy północnej Afryce. Uprawiane w naszych ogrodach odmiany pochodzą przede wszystkim od gatunków stepowych, które sprowadzili z Turcji do Europy bogaci kupcy już przed wiekami i dzięki którym od końca XVI wieku zainteresowanie tymi roślinami gwałtownie wzrosło. Najpierw we Francji, a następnie w Anglii i Holandii rozwinęła się hodowla nowych odmian tak szybko, że w połowie XVII wieku znano już ponad 500 odmian o zróżnicowanych barwach oraz kształtach kwiatów i liści. Według jednej z legend, tulipany zostały sprowadzone do Europy zachodniej w 1554 roku przez Oghiera Ghiselin de Busbecq, ambasadora Imperium Osmańskiego na dworze Ferdynanda I. Druga legenda mówi, że przywiezione zostały ze Sri Lanki przez Lopo Vaz de Sampayo, gubernatora kolonii portugalskich w Indiach. Dziś największa potęgą w produkcji tulipanów jest Holandia, w której rośliny te uprawia się na ponad pięciu tysiącach hektarów.
Kwiaty tulipanów odznaczają się słabym i niezbyt przyjemnym zapachem. Do nielicznych pod tym względem wyjątków należy pełnokwiatowa odmiana 'Angelique'.
 

Tulipany są roślinami, których wzrost i kwitnienie przypada wiosną. Gdy tylko ziemia nieco rozmarznie, pojawiają się liście; najpierw silnie, tutkowato zwinięte, a później bardzo okazałe. U niektórych gatunków i odmian miewają nawet kontrastowy rysunek w postaci plam i kresek barwy bordo. Wysokość roślin tulipanów jest bardzo zróżnicowana; niektóre gatunki dziko rosnące mają wysokość zaledwie 10 cm, a najsilniej rosnące odmiany mogą osiągać nawet 60-80 cm wysokości. Najwcześniejsze odmiany zakwitają już w końcu marca i na początku kwietnia, najpóźniejsze zaś dopiero w połowie maja. Większość z nich ma tylko jeden kwiat na łodydze, ale spotyka się też odmiany o pędach rozgałęzionych i wtedy roślina tworzy cały bukiet kwiatów. Pojedynczy kwiat składa się z sześciu listków okwiatu (płatków), które mogą być jednobarwne lub z rysunkiem. Często u podstawy płatki mają inaczej zabarwioną plamę, inaczej mogą być też zabarwione ich brzegi, a także zewnętrzna strona: szczególnie trzech zewnętrznych płatków. Bardzo dekoracyjne są duże pręciki otaczające okazały słupek, który po kwitnieniu może się łatwo przekształcić w torebkę nasienną. Po kwitnieniu rośliny stopniowo zamierają, przygotowując się do letniego spoczynku. Po zaschnięciu liści i pędów pozostaje tylko część podziemna w postaci cebul o bardzo zróżnicowanym kształcie i wielkości, w zależności od odmiany. Cebule tulipana są jednoroczne: oznacza to, że giną po jednym sezonie uprawy, a na ich miejscu tworzą się nowe, z których liście i kwiaty wyrosną dopiero wiosną następnego roku. Cebula składa się z kilku mięsistych łusek otoczonych suchą tuniką, która ma za zadanie chronić ją przed uszkodzeniem i wysychaniem. Spoczynek roślin kończy się jesienią i wtedy cebule ukorzeniają się, lecz liście i kwiaty, wewnątrz już ukształtowane, pojawią się dopiero na wiosnę.
 

Jednoroczna cebula tulipana ginie wiosną w czasie intensywnego wzrostu i kwitnienia, a z pąków znajdujących się pomiędzy jej łuskami tworzą się nowe cebule. Im większa jest cebula mateczna, tym więcej otrzymamy nowych cebul, z których każda w ciągu następnego sezonu uprawy ponownie utworzy kilka cebul potomnych. I w taki oto sposób z jednej cebuli matecznej można uzyskać po kilku latach nawet kilkadzesiąt roślin. Zdolność i siła rozmnażania zależą od odmiany, a także od warunków uprawy. Obfite opady jesienią, silne mrozy zimą i susza na wiosnę mogą spowodować duże straty, podobnie jak choroby i szkodniki. Mogą więc byc lata, w których zbierać będziemy mniej cebul niż posadziliśmy. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie wszystkich zaleceń uprawowych i sadzenie tylko zdrowych cebul.
 

Tulipany dobrze rosną na prawie każdej glebie za wyjątkiem jałowych piasków i bardzo ciężkich, zlewnych glin. Im lepiej jest przygotowane miejsce, tym silniej rośliny będą rosły, a ich kwiaty będą bardziej dorodne. Jeżeli mamy możliwość nawiezienia podłoża obornikiem, to należy to zrobić jesienią w roku poprzedzającym sadzenie; natomiast kompost może być dodany w dowolnym terminie. Cebul tulipanów nie powinno się sadzić po roślinach podlegających tym samym chorobom i szkodnikom. Szczególnie groźne są choroby wirusowe, dlatego nie powinno się uprawiać tulipanów po pomidorach, ogórkach, fasoli, grochu, ozdobnych roślinach cebulowych i bulwiastych. Na działkach i w przydomowych ogródkach dość trudno przestrzegać takiego zmianowania, ale trzeba sobie przynajmniej zdawać sprawę, jakie mogą być skutki niewłaściwego postępowania. Cebule tulipanów zaczynamy sadzić w drugiej połowie września i kończymy na początku października, gdy gleba nie jest już zbyt silnie nagrzana, a jednocześnie zapewnia silny rozwój korzeni przed nastaniem mrozów. Głębokość sadzenia uzależniona jest od wielkości cebul. Zasadą jest przykrywanie cebul warstwą gleby grubości równej dwukrotnej wysokości cebul. Pomiędzy roślinami powinno się pozostawiać kilkunastocentymetrowe odstępy, a tylko małe cebulki sadzi się gęściej. Okrywanie tulipanów na zimę nie jest konieczne, ale silne mrozy i brak śniegu mogą spowodować przemarznięcie cebul. Dlatego lepiej jest okryć tulipanową rabatę cienką warstwą torfu, kory, słomy czy nawet liści, aby gleba nie zamarzła zbyt głęboko. Wiosną okrywę z liści lub słomy należy ostrożnie zdjąć, aby nie uszkodzić wyrastających już liści. Torf czy korę można pozostawić, aby chroniły glebę przed zachwaszczeniem i wysychaniem. W suchym podłożu tulipany rosną słabo i dają niewielkie przyrosty cebul. Wkrótce po ukazaniu się roślin, a następnie w momencie pojawiania się pąków kwiatowych powinno się rośliny dokarmić. Można w tym celu użyć jednego z nawozów wieloskładnikowych wysiewając około 30 gramów na metr kwadratowy powierzchni rabaty. Jeśli wiosna jest sucha, warto kilkakrotnie - począwszy od końca kwietnia i pod koniec maja kończąc - bardzo obficie tulipany podlać, starając się nie moczyć przy tym ich liści. Już na początku wegetacji trzeba zwrócić uwagę na zdrowotność roślin. Tulipany słabo rosnące, z żółknącymi i/lub zniekształconymi liśćmi, najlepiej zaraz wykopać wraz z cebulami i zniszczyć (nie dając ich na kompost!). Może bowiem wystąpić smugowatość płatków wywołana przez choroby wirusowe. Kwiaty takie wydają się często bardzo atrakcyjne, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że infekcja przenosi się na cebule i choroba będzie się szybko rozprzestrzeniać, powodując degenerację roślin. Jako ciekawostkę można tutaj przytoczyć fakt, że bardzo oryginalna smugowatość płatków kwiatów tulipanów z grupy Rembrandta wywołana jest właśnie poprzez wirusy i dlatego powoli odmiany z tej grupy wycofuje się z hodowli właśnie ze względu na niebezpieczeństwo infekowania innych odmian. Jeśli ścinamy kwiaty do wazonu, to warto pozostawić na roślinach chociaż 1-2 dolne liście, aby produkowane przez nie zwiąki pokarmowe mogły zasilać szybko rosnące cebule. Natomiast jeśli pozostawimy kwiaty na roślinach, by jak najdłużej zdobiły ogród, nie możemy zapomnieć o ogłowieniu. Jest to zabieg polegający na odłamaniu przekwitających kwiatów, który zapobiega zawiązywaniu się nasion, dzięki czemu wszystkie składniki pokarmowe mogą zostać zużyte na budowę cebul. Ogławianie ma także znaczenie sanitarne, gdyż zapobiega gniciu opadających płatków i zakażaniu roślin. Cebule wcześnie kwitnących odmian można wykopywać już w połowie czerwca, późnych zaś jeszcze w pierwszych dniach lipca. Pozostawienie cebul zbyt długo w ciepłej i wilgotnej glebie sprzyja rozwojowi najgroźniejszej choroby tulipanów, jaką jest fuzarioza, czyli sucha zgnilizna cebul. Między innymi dlatego właśnie zaleca się coroczny zbiór cebul i sadzenie ich jesienią na nowym miejscu. Takie postępowanie jest celowe także dlatego, że umożliwia rozdzielenie klonu i sadzenie cebul w odpowiednich odstępach. Pozostawione w grupie nie miałyby w następnym sezonie możliwości swobodnego rozrastania się, a to zawsze powoduje drobnienie cebul i słabe kwitnienie roślin. 

 
 
18:52, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 maja 2009
 
 
To wdzięczna i polska, lecz niestety zapomniana nazwa rośliny. Konwalia majowa, choć niepozorna, a na dodatek ukryta w cieniu, jest prawdziwą czarodziejką. Skutecznie bowiem kusi i zniewala swoją skromną urodą oraz zapachem. Amatorów bukiecików z konwalii namnożyło się więc bez liku. Czasem nawet za dużo, gdy wziąć pod uwagę fakt, że zrywane bywają także te rosnące w naturze. A jest to nie tylko zakłócenie ich spokojnego życia, ale często naruszenie prawa częściowo chroniącego konwalie w naszym kraju. Nie jest jednak żadnym przestępstwem jej uprawa w ogrodach, dokąd zawędrowała już w 1420 roku.

Łany białych, pachnących konwalii to jeden z najmilszych widoków w majowym parku i ogrodzie. Skromne, pełne uroku, od wieków darzone są sympatią i sentymentem. Konwalia majowa jest jedną z niewielu roślin, która powszechnie występuje na terenie Polski w stanie naturalnym. Rośnie w cienistych lasach liściastych i mieszanych oraz zaroślach tworząc często rozległe kolonie. Wymaga świeżych i zasobnych gleb. W warunkach naturalnych spotykana jest zwykle na glebach, których ph wynosi 4 (75% wystąpień), rzadziej 3 (25%). W warunkach Polski zachodniej i południowej występuje zwykle w lasach mieszanych i dąbrowach. W Polsce wschodniej i północno-wschodniej częściej rośnie na skraju lasów, rekompensując niedostatek ciepła światłem. W górach występuje po regiel dolny, wyjątkowo tylko można spotkać ją wyżej. Najwyższe w Polsce jej stanowisko znajduje się na Sarniej Skale w Tatrach Zachodnich. Spotykana też bywa w zagajnikach lub pod pojedynczymi drzewami na bezdrożach. Konwalia majowa (
Convallaria majalis) jest gatunkiem byliny kłączowej z monotypowego rodzaju konwalia (Convallaria). Zaliczany był w systemach z końca XX wieku (Reveala, Takhtajana) do rodziny konwaliowatych (Convallariaceae), a obecnie jest włączany w systemie APG II do rodziny myszopłochowatych (Ruscaceae). Konwalia jest rośliną leczniczą i popularną rośliną ozdobną, której głównym walorem są niewielkie kwiaty o charakterystycznym zapachu i dzwonkowatym kształcie. Występuje często w lasach niemal całej Polski, poza tym jest także uprawiana. Znana jest pod wieloma nazwami zwyczajowymi i ludowymi. Najpierw nazywano ją Lillium convalium (łac. convállis znaczy głęboka, otoczona górami dolina), czyli lilią dolin. W XV i XVI wieku nazwa ta była tak popularna, że przetrwała do dziś w języku angielskim jako Lilly of the valley. Ponieważ jednak mylono ją z Lilium candidum: lilią białą, to piękne poetyckie określenie uwiecznił Karol Linneusz, nadając jej nazwę Convallaria majalis - konwalia majowa, z nawiązaniem w nazwie gatunkowej do okresu kwitnienia rośliny. Gatunek ten posiada wiele nazw zwyczajowych i ludowych: konwalia leśna, lanusz, lanka, lanuszka, końska grzywa (nazwa ludowa z okolic Olkusza), lilia podobna, gładysz, konwalilia, konwalyja majowa, kokoryczka, lanysz, majówka, padolna. Nazwa konwalia w języku polskim pierwszy raz spośród zachowanych źródeł użyta została w Zielniku Syreniusza (1613), a nazwa konwalia majowa: przez Pacewicza w wydanej w 1867r. w Warszawie publikacji pt. Botanika treściwie zebrana dla młodzieży. Konwalia majowa występuje na półkuli północnej na obszarach o klimacie umiarkowanym. Zasięg obejmuje niemal całą Europę, środkową i północną Azję (po Koreę i Japonię na wschodzie oraz Birmę na południu). Jedna z odmian (wyróżniana przez niektórych systematyków w randze odrębnego gatunku) znana jest także z terenów górskich we wschodniej części Ameryki Północnej. W Polsce jest to gatunek rodzimy spotykany w lasach na terenie niemal całego kraju. Występuje powszechnie zwłaszcza w północno-wschodniej części kraju, gdzie porasta duże powierzchnie, a rośliny wyróżniają się odpornością i żywotnością. Gatunek ten miejscami występuje na nielicznych stanowiskach np. w niektórych obszarach Ziemi Lubuskiej i Mazowsza, brak go niemal zupełnie w wyższych partiach gór. Zarówno w obrębie zasięgu, jak i poza nim konwalia majowa jest uprawiana w ogrodach i parkach, popularna w uprawie jest także w Polsce. W opuszczonych ogrodach i parkach dziczeje, czasem rośnie jako uciekinier z ogrodów. Pojawia się także poza swym naturalnym zasięgiem, np. odmiana europejska (var. majalis) występuje jako roślina zdziczała w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, w wielu miejscach traktowana jest tam jako trudny do zwalczenia gatunek inwazyjny. W Japonii odmiana europejska wymieniona jest w ustawie o obcych gatunkach inwazyjnych (Invasive Alien Species Act) z 2 czerwca 2004. Znane są cztery odmiany botaniczne oraz wiele odmian hodowlanych. Do zróżnicowanych pod względem zasięgowym odmian botanicznych należą (niektórzy systematycy inne od typowej odmiany podnosili do rangi odrębnych gatunków):
 C. majalis var. majalis – występująca w całej Europie, na wschód sięgając po rejon Kaukazu (odmiana typowa),
 C. majalis var. keiskei (C. keiskei, C. majalis var. manshurica) – Azja środkowa i wschodnia. Rośnie w wilgotnych lasach i na zboczach wąwozów,
 C. majalis var. transcaucasica (C. transcaucasica) – kraje kaukaskie: Gruzja, Armenia, Azerbejdżan oraz przyległe tereny Rosji i Turcji,
 C. majalis var. montana (C. majuscula, C. montana) – wschodnia część Stanów Zjednoczonych. Od konwalii europejskich różni się m.in. większymi rozmiarami liści (blaszka liściowa 20–50 cm długości × 5–13 cm szerokości, z ogonkiem do 30 cm długości).

Konwalia majowa - charakterystyka.

Konwalia jest byliną, zimującą w postaci podziemnego kłącza. Jest ono brunatne, pełzające, z resztkami zeszłorocznych liści, o średnicy do pół centymetra, rozgałęzione i podzielone na krótkie międzywęźla, z których wyrastają korzenie. Kłącza można podzielić na dwa rodzaje: ciensze i pełznące poziomo, rozrastające sie na boki, o zaostrzonych końcach, płonne oraz krótsze, lecz grubsze, o sktóconych pędach wznoszących się ku górze, z których w części nadziemnej wyrastają kwiatostany. Z międzywęźli kłączy wyrastają cienkie do 1 mm, szare korzenie. Są umieszczone płytko, zaledwie do kilku centymetrów pod ziemią, nieco głębiej na lżejszych, piaszczystych podłożach; ogólnie wyrastają najwyżej do 25 cm głębokości. Z dwuletnich kłączy wyrasta wiosną łodyga, otoczona u nasady pochwiastymi liśćmi, niosąca w wyższych partiach najczęściej po dwa (1-3) liście liście asymilacyjne. Mają one żywo ciemnozieloną barwę i dość zmienny kształt: od lancetowatego do eliptycznego z zaostrzonym wierzchołkiem, są nagie, całobrzegie, nieco wklęsłe i zbiegające dołem w długi ogonek. Mają do 25 cm długości i do 8 cm szerokości. Nasadę liści, pędu kwiatostanowego i łodygę otula do 5 pochwiastych, krótkich i bezbarwnych liści, czasem zielonkawych lub purpurowo nabiegłych, tworzących pozorną łodygę rurkową. Przerasta poprzez nią pęd kwiatostanowy, tzw. głąbik, o łodydze w przekroju trójgraniastej, osiągający do 30 cm długości i zwykle będący nieco krótszy od liści. Głąbik tworzy szczytowe, jednostronne grono, liczące 5-9 pojedynczych kwiatków. Wyrastają one z głąbika na długich do 1 centymetra, zgiętych do dołu szypułkach. Również pochylone ku dołowi kwiatki mają kulistodzwonkowaty kształt utworzony przez zrośnięte listki okwiatu, mają 0,5-1 cm długości i białą do zielonkawej barwę. Listki okwiatu na końcach mają po 6 odgiętych ku górze trójkątnych ząbków, o długości 1,5-2 mm. W pachwinach szypułek kwiatowych znajdują się błoniaste przykwiatki (do 8 mm). Formy ogrodowe mają zwiększoną liczbę kwiatów, mieszczącą się w granicach 11-18 i czasami barwę lekko różową oraz paskowane liście. Kwitnie w maju i czerwcu, a jej kwiaty wydzielają intensywny, słodki zapach. Kwiaty zapylane są przez pszczoły, rzadziej muchówki. Rzadko zawiązujące się owoce tworzą kuliste, czerwone jagody, około centymetrowej średnicy (0,8-1,2 mm), zawierające po kilka błyszczących, białoniebieskawych lub żółtawych, prawie gładkich i prawie kulistych nasion o średnicy do 2,5 mm. Nasiona te rozsiewane są przez niektóre gatunki ptaków (np. kos i droździk), które spożywają jagody (endozoochoria) bez szkody dla zdrowia. Jest słabo odporna na susze, nie szkodzą jej występowaniu pożary (odradza się z kłączy). Wymaga minimum 130 dni w roku z temperaturą powyżej 0°C. Znosi temperatury sięgające poniżej -20°C.

Nasiona wschodzą w temperaturze 20–25°C po około 2 tygodniach. Siewka wytwarza początkowo korzeń pierwotny o długości 10–20 cm oraz pojedynczy liść. Wcześnie powstają rozchodzące się poziomo kłącza sięgające około 10 cm poniżej poziomu gruntu. W pierwszym roku życia z międzywęźli wyrastają też korzenie przybyszowe. W kolejnych latach z pąków szczytowych kłącza wyrastają kolejne jego odcinki. W drugim roku i kolejnych rozwijają się na szczycie kłącza już 2–3 liście. Pęd z kwiatostanem pojawia się zwykle po raz pierwszy dopiero po około 4 latach rozwoju młodej rośliny. Przy czym wykształca się z pąka powstającego wczesną wiosną roku poprzedniego, przechodzącego okres spoczynku po przełomie lipca i sierpnia. Pąk taki jest pękaty i tępo zakończony. Pod wpływem niskich temperatur jego spoczynek jest przerywany. Zawiązki liścia powstają później niż kwiatów: w maju i wydłużają się do października. Są większe niż pąk kwiatostanowy i okryte kilkoma błonkowatymi liśćmi. Po kwitnieniu wzrost kłącza jest zahamowany. U podstawy pąka kwiatostanowego tworzą się 1–2 pąki wegetatywne, z których powstają kolejne rozgałęzienia kłączy. Młode kłącza powtarzają cykl wyżej opisany, czyli początkowo rosną tylko wegetatywnie. Zarówno liście jak i kwiatostan rozwijają się ponad powierzchnią gruntu po około roku od powstania zawiązków, najszybciej rosnąc w maju. W miesiącu tym rośliny zaczynają kwitnąć i trwa to kilka tygodni. W sierpniu liście zaczynają zasychać, lecz często utrzymują się zielone do późnej jesieni. Owoce i nasiona dojrzewają około września-października. W tym czasie składniki mineralne przemieszczane są z organów nadziemnych do podziemnych. Długość życia poszczególnych roślin wynosi od 3 do 10 lat (dane dla odmiany amerykańskiej var. montana).
 
 
09:30, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 maja 2009
  
 
Ziele konwalii zawiera w suchej masie od 0,1 do 0,5% około 40 różnych glikozydów kardenolidowych. Najwięcej jest ich w kwiatach (0,5%), mniej w liściach (0,2–0,3%). Ich poziom wzrasta na początku maja, podczas pełni kwitnienia. Wyraźnie większy jest też w organach starszych roślin, niż w młodych kłączach i wyrastających z nich liściach. Na zawartość glikozydów nie mają wpływu warunki siedliskowe, a ich zmienna zawartość zależna jest od cech dziedzicznych. Najwięcej jest pochodnych strofantydyny: konwalatoksyna stanowi od 4 do 40% wszystkich glikozydów, konwalozyd od 4 do 24%. Konwalatoksol będący pochodną strofantydolu stanowi od 10 do 20% glikozydów, a lokundiozyd (pochodny od bipindogeniny) - od 1 do 25%. Glikozydy konwalii są pochodnymi w sumie 9 związków (poza wymienionymi także peryplogeniny). Poza tym głównie w kłączach i korzeniach zawarte są konwalamaryna i konwalaryna (saponiny steroidowe), w zielu i kwiatach flawonoidy (izoramnetyna, kwertycyna), fenolokwasy (chlorogenowy, kawowy, ferulowy), kwas jabłkowy, cytrynowy i chelidonowy (1,5%). Korzenie zawierają toksyczny kwas acetydyno-2-karboksylowy. Charakterystyczny zapach kwiatom nadaje lotny olejek farnezol. Roślina ma niemiły, słodkawo-ostrogorzki smak. W eksperymentach hodowlanych potwierdzono trwałość zróżnicowania zawartości glikozydów pozyskanych z różnych obszarów Europy. Wyróżniono tzw. "rasy chemiczne" lub typy konwalii majowej:
zachodnioeuropejskie z przewagą konwalatoksyny i konwalatoksolu;
środkowoeuropejskie z przewagą konwalatoksyny, konwalatoksolu, a także lokundiozydu i konwalozydu;
wschodnioeuropejskie z przewagą konwalozydu.
Na ogół konwalie nie są zjadane przez zwierzęta (są trujące dla wielu kręgowców, choć nie szkodzą lisom). Żerują na nich niektóre bezkręgowce, np. gąsienice motyli
Antitype chi z rodziny sówkowatych i inne gatunki z rodziny niesobkowatych (Hepialidae). Wszystkie części rośliny są trujące, przy czym szczególnie wrażliwe na zatrucia są dzieci. Opisano zatrucia śmiertelne u dzieci po zjedzeniu kilku jagód czy wypiciu wody z wazonu, w którym stał bukiet konwalii lub ssania i gryzienia liści i łodyżek kwiatowych. Trujące są także perfumy z konwalii (m.in. do zatrucia śmiertelnego doszło po zastosowaniu lewatywy z użyciem gliceryny perfumowanej wyciągiem z konwalii). Konwalia powoduje także zatrucia wśród zwierząt, zwłaszcza gęsi i kaczek, rzadziej i tylko po spożyciu dużej ilości - koni i bydła. Udokumentowano także padnięcie psa po zjedzeniu liści konwalii. Zatrucie objawia się u ludzi i zwierząt zaburzeniami w czynnościach przewodu pokarmowego (nudności, wymioty i biegunka) oraz pracy serca. W ciężkich przypadkach śmierć następuje w wyniku zapaści przez migotanie komór. Kontakt skóry z liśćmi może wywołać u osób wrażliwych słabe podrażnienia. Także proszek z wysuszonego ziela działa drażniąco na błony śluzowe nosa, powodując kichanie i dlatego praca z surowcem zielarskim wymaga stosowania masek z wilgotnej gazy.
Do objawów zatrucia u ludzi należą: nudności, wymioty, skurcze mięśni gładkich żołądka i jelit: kolki, biegunka. Spadek częstotliwości tętna poniżej 60 uderzeń na minutę, zaburzenia rytmu serca z podwyższeniem ciśnienia krwi, w końcu przyspieszone, nitkowate tętno, trzepotanie i migotanie przedsionków, spadek ciśnienia krwi, zapaść i zatrzymanie akcji serca w rozkurczu będące przyczyną śmierci. Pierwsza pomoc z reguły nie jest konieczna, natomiast po spożyciu większej ilości nalezy wywołac wymioty i powiadomić lekarza. Leczenie polega na płukaniu żołądka, podaniu węgla, środka przeczyszczającego. Atropina przeciw rzadkoskurczowi (bradykardii); przy dusznicy bolesnej (stenokardii) nitropreparaty, kontrola za pomocą EKG, leżenie w łóżku, środki uspokajające; pozajelitowe uzupełnianie płynów i elektrolitów. W razie konieczności elektrostymulacja: rozrusznik. Rokowanie poważne.

 
 Olejek eteryczny konwalii otrzymywany z kwiatów (farnezol) wykorzystywany jest w kosmetyce i perfumerii do tworzenia kompozycji i mieszanek zapachowych (potpourii). Stanowi częsty składnik perfum, nierzadko główny lub pojedynczy (bez innych nut zapachowych). Zastosowany m.in. w 1956r. perfumach Diorissimo stworzonych przez kreatora perfum Edmonda Roudnitska w kompanii Christian Dior: pierwszych z serii najsłynniejszych perfum tej marki i stworzonych jeszcze za życia Christiana Diora. Poza tym konwalia pojawia się w składzie i nazwie perfum roku 1976 Lily of the Valley marki Penhaligon's.

Ze względu na skład chemiczny może działać toksycznie po spożyciu. Jednak kwiaty bywają dodawane podczas fermentacji wina z rodzynek. Odziomkowe liście użyte do barwienia wapna dają trwałą, zieloną farbę. Ze względu na silne pobudzanie do kichania, proszek z suszonych kwiatów konwalii stosowany bywa jako składnik tabaki.
 
Uprawiana jest na rabatach i na kwiat cięty. Stosowana razem z paprociami także do okrywania miejsc cienistych, zadrzewionych, przy fundamentach budynków. Stanowi popularny składnik wiązanek ślubnych. Kwiatostany stosowane są do bukietów o niewielkich rozmiarach złożonych z samych konwalii (otulonych też zwykle liśćmi tego gatunku) lub z innymi białymi kwiatami. Utrzymują się długo w wodzie po skośnym ucięciu pędów i nacięciu ich na długości około 5 cm. Konwalie uprawiane są jako rośliny ozdobne w ogrodach i parkach. Szybko się rozrastają i z powodzeniem mogą pełnić funkcję rośliny okrywowej. Z czasem mogą stać się trudnym do usunięcia chwastem, ponieważ łatwo odrastają z resztek kłączy pozostających po pieleniu w glebie. Konwalie nadają się także do uprawy w pojemnikach i misach. Konwalie jako rośliny lecznicze uprawiane są także na plantacjach (uprawa wówczas w jednym miejscu trwa zwykle 5–6 lat), podejmowane są także uprawy i półuprawy w lasach. Jedne źródła kwestionują opłacalność upraw polowych, wskazując na większą celowość półupraw w lasach, inne zwracają uwagę na problematyczną ekonomikę upraw w lasach: słabe i nieregularne kwitnienie oraz pracochłonne namnażanie roślin w warunkach leśnych.
 
Toleruje stanowiska nasłonecznione i cieniste, preferuje jednak miejsca półcieniste. Silniejsze nasłonecznienie sprzyja bujnemu kwitnieniu, podczas gdy na stanowiskach cienistych lepiej rosną liście. Dlatego zaleca się uprawę w półcieniu. Konwalia majowa jest tolerancyjna wobec pH gleby i stosunków wodnych. Wymaga żyznej, próchnicznej i przepuszczalnej gleby. Osiąga większe zagęszczenia na glebach lekkich oraz przy pH 7, przy pH w granicach 4–5 zagęszczenie pędów znacznie spada. Nie rośnie dobrze w glebach ulegających zaskorupieniu, gliniastych. Nawożenie azotem sprzyja silnemu wzrostowi organów wegetatywnych: liści i korzeni, osłabia jednak kwitnienie. Nawożenie potasem dobrze wpływa na rozwój kłączy, ale tylko w połączeniu z nawożeniem azotem. Wapnowanie gleby ogranicza rozwój wegetatywny, ale sprzyja intensywniejszemu kwitnieniu. Składniki mineralne pobierane są głównie w okresie od czerwca do sierpnia. W przypadku upraw plantacyjnych niszczy się chwasty (raczej ręcznie), poza tym w celu ochrony przed chwastami można wykonywać ściółkowanie. Na zimę konwalie czasem zaleca się przykrywać liśćmi lub słomiastym obornikiem. W przypadku roślin sadzonych jako okrywowe, liście można wyciąć po ich zaschnięciu, gdy stracą walory ozdobne.Konwalię rozmnaża się przez podział pełzających kłączy pod koniec lata lub jesienią. Odcinki kłączy o długości około 10 cm sadzi się w odstępach 4–10 cm, w rzędach co 20–30 cm, na głębokości 3–4 cm. Kwiaty można zbierać już w drugim roku od posadzenia.

Nie stwierdza się występowania chorób i szkodników, które miałyby wpływ na wielkość plonów. Jeśli już pojawiają się jakieś choroby, to jest to zwykle szara pleśń piwoniowa i zgorzelowa plamistość konwalii. Objawem porażenia szarą pleśnią są nieregularne, żółtawe plamy, od spodu z szarym nalotem. Przy zgorzelowej plamistości obserwuje się na wszystkich zielonych częściach rośliny podłużne lub okrągławe, żółtawe plamy o czerwonym obrzeżeniu i średnicy do 2 cm. Chorobom tym zapobiega się unikając nadmiernego nawożenia azotem oraz mocząc kłącza w roztworach miedziowych. Gdy choroby wystąpią stosuje się opryski środkami miedziowymi. Pewne problemy mogą sprawiać szarobiałe gąsienice motyli z rodziny niesobkowate (zwłaszcza Hepialus lupulinus). Zwalcza się je poprzez posypanie plantacji naftaliną.
Konwalia majowa odmiany 'Rosea' (dwa poniższe zdjęcia).
 
 
 
00:46, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (1) »
środa, 20 maja 2009
 
Konwalia pięknie wygląda w każdym ogrodzie, jednak z czasem może stać się kłopotliwym gościem. Jest bardzo ekspansywna i możemy mieć problem z usunięciem jej podziemnych rozłogów. Dlatego konwalii nie powinno się sadzić w ogródkach skalnych, na niewielkich rabatach, wszędzie tam, gdzie mogłyby zdominować czy zagłuszyć inne rośliny. Jeżeli mimo wszystko chcemy je posadzić w sąsiedztwie na przykład funkii i piwonii, bezpiecznym rozwiązaniem będzie oddzielenie tych roślin plastikową taśmą. Jako roślina z lasu, konwalia doskonale nadaje się także do dużych naturalistycznych ogrodów, gdzie utworzy ładne skupiska pod drzewami i krzewami liściastymi. Szczególnie bujnie będzie się rozrastać w przyjaznym cieniu leszczyn. Możemy także pozwolić jej rozrastać się pod dużymi iglakami: cisami, żywotnikami lub cyprysikami, pod którymi będzie tworzyć zwarty dywan. Duże skupiska kwitnących konwalii nie tylko efektownie wyglądają, ale i mocno pachną. Warto więc założyć w ogrodzie pachnący w maju zakątek z konwalii i lilaków, urozmaicony kępami narcyzów oraz późnych tulipanów. Konwalie możemy łączyć z innymi cieniolubnymi roślinami, najlepiej z ekspansywnymi gatunkami okrywowymi: bluszczem, barwinkiem i jasnotą purpurową. Efektownym urozmaiceniem mogą być kępy paproci, np. pióropusznika i narecznicy samczej albo kokoryczki. Dobrym towarzystwem będą także zimozielone bergenie i mahonia pospolita. Możemy do tej kompozycji dodać trochę koloru, wprowadzając strzeliste naparstnice, dzwonki jednostronne i orliki. Dobrym towarzystwem będą także liliowce i trzykrotka wirginijska, których liście będą ładnie kontrastować z ciemną zielenią konwalii. Biel kwiatów konwalii pięknie mogą podkreślać krzewy i byliny o biało obrzeżonych liściach, np. dereń biały 'Elegantissima' lub krzewuszka cudowna 'Nana Variegata' oraz funkie i miodunki. Konwalie możemy bezpiecznie sadzić pomiędzy ścieżką o betonowych krawężnikach a północną ścianą domu lub wzdłuż wjazdu do garażu, gdzie szybko stworzą jednolity i gęsty dywan. Możemy też je umieścić w dużym pojemniku przy wejściu do domu lub na tarasie.
Konwalie należą do nielicznych roślin, które mogą być doprowadzone do kwitnienia niemal o każdej porze roku. Warunkiem rozpoczęcia kwitnienia jest bowiem podniesienie temperatury do ponad 20°C po okresie spoczynku kłączy. W przypadku uprawy spoczynek kłączy przerywany jest schłodzeniem lub ciepłymi kąpielami. Po przerwaniu spoczynku i umieszczeniu w odpowiedniej temperaturze konwalie zakwitają w ciągu 2–4 tygodni w zależności od pory roku. Według niektórych źródeł kwitnie obficie co 2–3 lata. Na urocze, pachnące kwiaty konwalii nie musimy czekać aż do maja. Możemy zająć się pędzeniem konwalii w domu. Jesienią wykopujemy kłącze z ogrodu i sadzimy do doniczki, którą zostawiamy na zewnątrz pod przykryciem ściółki z liści, kory lub agrowłókniny. W styczniu przenosimy ją do domu, ustawiamy w najchłodniejszym miejscu mieszkania (12C) i delikatnie podlewamy. Po paru tygodniach pojawią się wonne kwiaty. Przekwitłe kłącza możemy później z powrotem posadzić wiosną w ogrodzie.


Większość odmian konwalii majowej jest dość trudna do zdobycia, może z wyjątkiem 'Rosea', którą dostaniemy w szkółkach za cenę około 10zł (podczas gdy cena zwykłej, białej nie przekracza 3zł). Równie trudne do zdobycia, niestety, są także fotografie poszczególnych odmian... Spośród szeregu ozdobnych odmian uprawnych najczęściej spotykane są:

'Albostriata' (
'Albistriata') – kwiaty kredowobiałe i pasiaste liście.
'Argenteovariegata' ('Albimarginata') – liście białoobrzeżone, ozdobne przez cały sezon.
'Lineata' – liście paskowane, żółtozielone.
'Grandiflora' – kwiaty większe niż u typu, często w uprawie ogrodowej. Znane są dwie rasy tej odmiany - holenderska i niemiecka, zwana też "konwaliami berlińskimi". Ta pierwsza ma więcej kwiatów, ale kwitnie później. Rasa niemiecka ma mniej kwiatów, szersze liście i nadaje się do pędzenia.
'Plena' ('Floreoplena', 'Flore Plena') – kwiaty pełne, kwitnie słabiej, rzadko spotykana.
'Rosea' – kwiaty w kolorze brudno-lilioworóżowym.
'Vic Pawlowski's Gold' - uznawana za najciekawszą odmianę o ciemnozielonych liściach ozdobionych złotymi, podłużnymi liniami.
Inne odmiany: 'Albomarginata' ('Albimarginata')
, 'Berlin Giant', 'Bordeaux', 'Cream da Mint', 'Dorien', 'Everest', 'Fortin's Giant' ('Fortunei'), 'Green Tapestry', 'Haldon Grange', 'Hardwick Hall', 'Hofheim', 'Montana', 'Prolificans', Convallaria majalis f. rosea (var. rosea, 'Rosea', 'Pink', 'Pink-flowered'), 'Silberconfolis', 'Striata' ('Aureovariegata', 'Aurea Variegata', 'Lineata', 'Variegata', 'Albostriata' albo 'Albovariegata'), 'Touch of Lemon', 'V.F.N. Christine', 'Vick Pawlowski's Gold', 'Yellow-striped'.


23:29, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 maja 2009
Konwalia majowa znajduje się w uprawie pod osłonami od ponad 150 lat. Początkowo pędzono ją tylko na kwiat cięty, ostatnio nabiera także znaczenia jako sezonowa roślina doniczkowa. W 2005 roku na holenderskich giełdach sprzedano 633 tysięcy kwiatów ciętych konwalii za 115 tysięcy euro, przy czym cena 1 kwiatu wynosiła 18 eurocentów. 

Kwitnące konwalie można otrzymywać przez cały rok, w Polsce pędzi się je jednak najczęściej w szklarniach od grudnia do marca. Do tego celu wykorzystuje się kłącza odmian należących do dwóch grup: niemieckiej i holenderskiej. Odmiany z pierwszej grupy (np. 'Vierlander') nadają się do wczesnego pędzenia: do końca grudnia, ponieważ wcześniej kończą wegetację i szczytowy kwiat jest wykształcony już około 10. sierpnia. Odznaczają się one znacznie grubszymi pąkami, szerokimi liśćmi i z reguły mniejszą liczbą kwiatów w kwiatostanie niż odmiany z grupy holenderskiej. Pędzone w późniejszych terminach słabiej kwitną i mają zbyt duże liście. Od stycznia należy pędzić odmiany z grupy holenderskiej (np. 'Bordeaux'
), które kończą swój rozwój w polu o miesiąc później. Ich pąki kwiatowe są mniej pękate i liczniejsze, a liście — bardziej wydłużone.

Konwalie powinno się uprawiać na glebach lżejszych, próchnicznych, dostatecznie wilgotnych. Na glebach cięższych i gliniastych rosną słabiej, a zawiązki pąków kwiatowych — ze względu na przedłużony okres wegetacji — dojrzewają zbyt późno. Poza tym trudniejsze jest wykopywanie i czyszczenie kłączy. Konwalie na tym samym miejscu można uprawiać co 4 lub 5 lat. Jako przedplon zaleca się buraki, fasolę lub groch. Wykluczone są natomiast — z powodu nicieni — ziemniaki i pomidory. Pole przeznaczone do sadzenia kłączy powinno być starannie przygotowane, zwłaszcza oczyszczone z perzu.
W roku poprzedzającym uprawę daje się jesienią obornik w ilości 1,0–1,2 t na 100 m2. Wiosną najlepiej jest wysiać wykę jarą, którą w lipcu przyoruje się na zielony nawóz. Przez lato glebę utrzymuje się w czarnym ugorze, a pod koniec września orze ją na głębokość 30–35 cm i wysiewa nawozy mineralne (3 kg superfosfatu i 2 kg siarczanu potasu na 100 m2). Zwykle się także ją wapnuje, gdyż z wieloletnich obserwacji wynika, że wpływa to korzystnie na liczbę pąków kwiatowych. Zależnie od pH gleby, które powinno wynosić 5,8–6,4, zalecana dawka wapna to 10–20 kg na 100 m2. Nawozy przykrywa się za pomocą brony i przystępuje do sadzenia kłączy.

Najlepszym terminem sadzenia jest druga połowa października lub początek listopada. Przeznacza się do tego części kłączy, na których znajdują się pąki liściowe: długie, cienkie, spiczasto zakończone. Rozstawa wynosi 25–30x4 cm (mniejsza odległość między rzędami dotyczy małych plantacji, na których konwalie uprawia się na zagonach). Kłącza sadzi się pod pług lub szpadel tak, aby pąki znajdowały się 2–3 cm poniżej powierzchni gleby, a korzenie nie były zawinięte do góry. Na 100 m2 umieszcza się 8–10 tysięcy kłączy. Po posadzeniu podłoże przykrywa się warstwą dobrze rozłożonego obornika lub torfu (plantację powinno się ściółkować jesienią każdego roku).


Zabiegi pielęgnacyjne polegają na odchwaszczaniu i spulchnianiu podłoża oraz nawożeniu pogłównym. Do odchwaszczania wykorzystuje się herbicydy. Pierwsze opryskiwanie środkami chwastobójczymi wykonuje się po upływie 7–10 dni od posadzenia kłączy, drugie: wczesną wiosną, a trzecie: jesienią, najczęściej w listopadzie. Taki cykl zabiegów ochrony roślin przed chwastami powtarza się co roku. Rośliny dokarmia się wczesną wiosną oraz w czerwcu, używając w tym celu 3 kg nawozu wieloskładnikowego o małej zawartości azotu. Spulchniając międzyrzędzia należy pamiętać, że kłącza konwalii rozrastają się płytko pod powierzchnią gleby i łatwo je uszkodzić. Przy małej ilości opadów celowe jest deszczowanie plantacji.

Kłącza wykopuje się w trzecim roku uprawy, po zaschnięciu liści, czyli z reguły w drugiej połowie października. Następnie czyści się je i sortuje uważając, aby za bardzo nie przeschły. Kłącza z pąkami kwiatowymi, które są grube i tępo zakończone, dzieli się ze względu na średnicę pąka na 3 wielkości: 

I — pąk kwiatowy o średnicy powyżej 7,5 mm, 
II — co najmniej 7 mm, 
III — powyżej 6 mm. 
Dwa pierwsze wybory przeznacza się do pędzenia, trzeci: do uprawy w polu jeszcze przez rok. Zwykle 25–50% kłączy ma tylko pąki liściowe i te przeznacza się do dalszej, trzyletniej uprawy. Kłącza I i II wielkości wiąże się w pęczki po 25 szt. i dołuje w tunelu, w wilgotnym piasku tak, aby pąki wystawały nad podłożem. Zadołowane kłącza nie powinny przeschnąć, dlatego należy często sprawdzać wilgotność podłoża i w miarę potrzeby lekko je podlewać. Kłącza można także przechowywać w chłodni w temperaturze od –2°C do +2°C. 

Kłącza przeznaczone do pędzenia pod osłonami na kwiat cięty sadzi się najczęściej do skrzynek o głębokości 10–15 cm (w rozstawie 3x5 cm). W przypadku uprawy doniczkowej korzysta się z pojemników o średnicy 9 cm lub 12 cm umieszczając w nich odpowiednio po 3 kłącza lub po 5 kłączy, przy czym warto stosować doniczki nieco wyższe od przeciętnie używanych. Podłożem może być torf, piasek lub trociny. Przed sadzeniem korzenie kłączy skraca się do długości 10–12 cm. Kłącza umieszcza się tak, aby pąki kwiatowe znajdowały się tuż nad powierzchnią podłoża.


Kwitnące konwalie można uzyskiwać przez cały rok. Świeżo wykopane kłącza nie nadają się jednak do sadzenia przed listopadem, ale kwitnące rośliny można z nich otrzymywać, w zależności od terminu sadzenia, aż do lipca. W terminie od lipca do października sadzi się kłącza ubiegłoroczne, przechowywane w temperaturze od 0°C do –2°C. Powinny one pochodzić z upraw na glebach cięższych, co zapewnia ich łatwiejsze przechowywanie i lepsze wyniki podczas pędzenia. Na Zachodzie kłącza ubiegłoroczne używane są dla uzyskania kwiatów konwalii we wrześniu, październiku. Sadzi się je wówczas od końca sierpnia do końca września i uprawia przez cały czas na świetle, w temperaturze 18–20°C. Rośliny kwitną po upływie 16–18 dni od sadzenia. W Polsce konwalie pędzi się od połowy grudnia do marca.

Przy wczesnym pędzeniu — do połowy stycznia — należy używać kłączy przemrożonych: traktowanych temperaturą od –3°C do –5°C przez co najmniej 2, a najlepiej 4–5 tygodni. Odmrażanie kłączy musi się odbywać powoli, najlepiej przez 3 dni w temperaturze 10°C. Całkowicie odmrożone kłącza poddaje się ciepłej kąpieli w wodzie o temperaturze 28°C. Jeżeli kłącza nie były przemrożone, woda musi być cieplejsza (30–32°C). Ciepła kąpiel, która, w zależności od odmiany i terminu pędzenia, powinna trwać 12–16 godzin, może być zastąpiona moczeniem samych pąków przez 12 godzin w 0,1% roztworze Gibrescolu. Przy późnym pędzeniu ciepła kąpiel nie jest konieczna.

Początkowo konwalie pędzi się w ciemności i w tym czasie bardzo ważne jest utrzymanie właściwej temperatury. Od listopada do grudnia powinna ona wynosić w dzień i w nocy 28–30°C, a w styczniu 24–25°C. Gdy pędy osiągną wysokość około 10 cm (od listopada do grudnia trwa to około 10–14 dni od posadzenia, a w styczniu 8–10 dni), zaciemnianie się przerywa, a temperaturę obniża o kilka stopni. Kłącza sadzone od lutego nie wymagają okresu ciemności, a zalecana temperatura wynosi 20–22°C. Niezależnie od terminu uprawy, temperaturę należy obniżyć do 12–14°C, kiedy rozwiną się pierwsze kwiaty w kwiatostanie: wpływa to korzystnie na ich trwałość. Jeżeli podczas tzw. fazy jasnej naturalne usłonecznienie jest za słabe, rośliny należy doświetlać (natężenie 2000–2500 luksów przez 12, a najlepiej: przez 14 godzin). Przy zbyt silnym usłonecznieniu konieczne jest cieniowanie. Konwalie mają duże wymagania w stosunku do wody, dlatego rośliny trzeba obficie podlewać i — do chwili rozwijania się kwiatów — 2 razy dziennie zraszać letnią wodą. Gdy rozwiną się kwiaty, rezygnuje się ze zraszania, gdyż są one bardzo wrażliwe na nadmierną wilgotność powietrza. Nawożenie w tym okresie nie jest konieczne, ponieważ rośliny korzystają z substancji zapasowych zgromadzonych w kłączach i korzeniach.

Kwitnienie konwalii można także przyspieszyć bez ogrzewania wykorzystując tunele foliowe. Umieszcza się je w marcu nad posadzonymi jesienią kłączami z pąkami kwiatowymi III wielkości.

Kwiatostany konwalii przeznacza się do sprzedaży, kiedy na pędzie rozwinie się połowa kwiatów. Ich trwałość wynosi około tygodnia. Od sadzenia kłączy do zbioru kwiatostanów, w zależności od terminu uprawy, upływa 2,5–4 tygodni.



00:01, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 maja 2009
Chińska medycyna ludowa korzeń i ziele konwalii stosowała już w starożytności do leczenia schorzeń naczyniowo-sercowych (pod nazwą liń-lań). W Europie już w średniowieczu leki z konwalii stosowane były w chorobach serca, epilepsji i bólach. W XVI wieku napary z kwiatów konwalii majowej w wodzie stosowano w celu złagodzenia skazy moczanowej. Napary w winie stosowano dla poprawienia pamięci oraz łagodzenia stanów zapalnych oczu. Lekarstwa te ceniono tak, że nazywano je złotą wodą i trzymano w złotych lub srebrnych naczyniach. Tworzenie leków w czasach elżbietańskich traktowano jak praktyki iście magiczne. Jedna z recept Gerarda zaleca: Włóż kwiaty konwalii do szklanicy i postaw ją dokładnie zamkniętą na szczycie mrowiska na jeden miesiąc. Po tym czasie znajdziesz tam likwor, który użyty uciszy boleść spowodowaną przez podagrę. W Rosji sokiem z kłącza konwalii dziewczęta nacierały sobie policzki, aby nabrały rumieńców. W lecznictwie ludowym kłącza i jagody stosowano dawniej przy leczeniu padaczki, kwiatów używano jako środka przeczyszczającego, wewnętrznie zażywano ziele przeciw skurczom. Sproszkowane kwiaty w formie tabaki zażywane były przeciw chronicznym katarom i przeziębieniom. W XVIII wieku zanika stosowanie leków z konwalii, m.in. z powodu zmienności zawartości glikozydów (w efekcie zróżnicowanej skuteczności leczenia) oraz wyparcia tych leków jako nasercowych przez leki z naparstnicy. W 1838r. wykryto w konwalii dwa pierwsze glikozydy: konwalarynę i konwalamarynę. W 1867r. stwierdzono podobne działanie nasercowe konwalamaryny do glikozydów naparstnicy. Dopiero w 1929r. odkryto glikozyd konwalatoksynę, uznany za najważniejszy spośród tego typu związków występujących w konwalii. Odkrycia te spowodowały, że gatunek ten wrócił do użytkowania zielarskiego. Do naukowej medycyny europejskiej wprowadził konwalię profesor Siergiej Botkin w roku 1881. Obecnie uważa się, że konwalia jako surowiec jest lepiej tolerowana niż naparstnica i wywołuje mniej działań ubocznych.
Suszony kwiatostan konwalii (z prawej).

Surowcem zielarskim jest kwiatostan wraz z liśćmi: Inflorescentia Convallariae oraz samo ziele zbierane przed kwitnieniem: Herba Convallariae (Herba Liliorum convallium). Niektóre farmakopee uznają też za surowiec suszone lub świeże kwiaty i kłącza. Surowca używa się w stanie świeżym lub po wysuszeniu i rozdrobnieniu do produkcji nalewek. Nalewka z ziela konwalii Tinctura Convallariae titrata (w Polsce produkowana przez Herbapol) wchodzi w skład kropli nasercowych Cardiol, Cardiol C, Kelicardina, Neocardina, Guttae cardiaceae. Z ziela wytwarzane są także preparaty Convalatoxinum, Cardiosan i drażetki Convafort.

Glikozydy wykazują działanie nasercowe, ale i silnie (śmiertelnie) trujące przy przedawkowaniu. Konwalatoksyna wykazuje najsilniejsze działanie na mięsień sercowy spośród wszystkich znanych glikozydów, działa dziesięciokrotnie silniej od digitoksyny pozyskiwanej z naparstnicy. Wzmacnia siłę skurczy serca, zmniejszając równocześnie częstość skurczów mięśnia sercowego i zwalniając tętno oraz zwiększa pobudliwość mięśni komór serca. Stosowana jest w początkowych stadiach niewydolności krążenia. Preparaty konwalii podawane są w celu wzmocnienia pracy serca u osób w podeszłym wieku, przy lekkich zaburzeniach pracy serca na tle nerwicowym u kobiet w okresie menopauzalnym, w przewlekłym zespole płucno-sercowym, a także u osób cechujących się nadwrażliwością na inne preparaty nasercowe. Działa szybko, lecz krótko i nie kumuluje się. Glikozydy konwalii praktycznie nie wiążą się z białkami osocza (albuminami) i szybko ulegają wydaleniu z organizmu, w przeciwieństwie do innych glikozydów nasercowych. Konwalia ma również właściwości moczopędne i słabe uspokajające. Zwiększa przy tym wydzielanie soli sodowych i potasowych z moczem. Saponina konwalaryna działa łagodnie przeczyszczająco, drażniąc jednak śluzówkę żołądka. Esencja ze świeżego, kwitnącego ziela wykorzystywana jest w homeopatii. Konwalia stosowana jest również w leczeniu niewydolności krążenia w weterynarii w postaci leków homeopatycznych.

Zaleca się stosowanie wyłącznie preparatów gotowych, dostępnych w aptekach i ścisłe przestrzeganie sposobu dawkowania podanego w ulotce lub na opakowaniu. Stosowanie przetworów domowych jest niebezpieczne z powodu zmiennej zawartości związków czynnych w roślinie, co może prowadzić do zatrucia. Poza tym napary sporządzane w warunkach domowych są nietrwałe i niepewne w działaniu. Do produkcji preparatów dostępnych w aptekach stosuje się nalewkę konwalii majowej o mianowanej aktywności związków czynnych, przeliczanych na jednostki gołębie. Stosuje się także standardyzowany proszek zawierający 0,2% konwalatoksyny przyjmowany w trzech dawkach po 0,2 g. Wchłanianie konwalatoksyny z przewodu pokarmowego jest u ludzi bardzo słabe (ok. 10% dawki). Ze względu na brak zjawiska kumulacji, leki z konwalii mogą być stosowane przez długi okres. Ponieważ preparaty z konwalii cechują się znaczną różnicą między dawką leczniczą, a dawką toksyczną (tzw. duża rozpiętość terapeutyczna), dlatego nieznaczne przedawkowanie nie powoduje dostrzegalnych skutków ubocznych. Największa dawka jednorazowa wynosi 0,5 g, a dzienna 1,5 g.
Poza tym, że znaczne przedawkowanie leku może prowadzić do zatrucia, nie należy go stosować przy równoczesnym leczeniu glikozydami naparstnicy. Preparaty z konwalii są też przeciwwskazane przy miażdżycy naczyń wieńcowych, przy bloku serca przedsionkowo-komorowym i niedoborach potasu. Preparaty z konwalii nie powinny być zażywane przez osoby z uszkodzonymi nerkami lub wątrobą. Nie należy ich także łączyć z diuretykami, lekami hipotensyjnymi, kortykosterydami i preparatami wapniowymi.

Kwiaty można zbierać po dwóch latach, liście po 3–4 latach od rozpoczęcia uprawy. Surowiec zbiera się w początkowym okresie kwitnienia (ewentualnie liście mogą być zbierane przed zakwitnięciem) i suszy w temperaturze pokojowej lub w suszarniach w temperaturze 80–100°C. Nie należy pozyskiwać surowca mokrego. Podczas zbioru ścina się część nadziemną roślin na wysokości 4–5 cm. Zaleca się robienie przerw w zbiorze liści co dwa lata. Plon ziela na plantacjach w Polsce wynosi od 0,5 do 2,8 t/ha, zbiór ze stanowisk w lasach wynosi średnio około 5 kg/ha, maksymalnie 30 kg/ha.
Zbiór surowca ze stanowisk naturalnych wymaga zezwolenia wojewody w związku z ochroną gatunkową rośliny. Stwierdzono, że zbiór na stanowiskach naturalnych prowadzi do zakłóceń w rozwoju rośliny i procesach regulujących liczebność populacji. Przy zbiorze surowca w tym samym miejscu zalecane jest dokonywanie zbiorów w odstępach 2–3 letnich. Sugeruje się selektywne wycinanie pędów z największych skupisk roślin, z populacji o największej zawartości kardenolidów.

niedziela, 17 maja 2009
W Europie konwalię uważano za kwiat szczęścia, pomyślności i młodości. Jest symbolem czystości i skromności, i jako taki używany jest w bukietach panien młodych. Konwalia była w średniowieczu symbolem wiedzy i sztuki medycznej. W średniowieczu i później pojawiała się na wizerunkach lekarzy i uczonych, np. Mikołaja Kopernika. W ikonografii chrześcijańskiej jest jednym z kwiatów poświęconych Marii z Nazaretu. Białe kwiaty mają symbolizować jej miłość i niewinność. Konwalie bywają też nazywane Łzami Naszej Pani, a ponieważ ułożenie kwiatów przypomina drabinę, średniowieczni mnisi nazywali tę roślinę drabiną do nieba. Zdobiła ołtarze, wizerunki świętych, księgi liturgiczne. Konwalie przedstawione są m.in. na obrazie przedstawiającym Marię w raju z około 1410 r. (nieznany mistrz z Frankfurtu).

Przed pierwszą niedzielą maja we Francji zbierano w lesie konwalie i zdobiono nimi okna i drzwi domów. W kraju tym jest też tradycyjnie sprzedawana na ulicach w dniu 1. maja: w święto konwalii (la fête du muguet), podczas którego członkowie rodzin obdarowują się wzajemnie bukietami tych kwiatów. Tradycję tę także z terenu Niemiec ilustruje obraz niemieckiego malarza Franza Winterhaltera zatytułowany 1. maja 1851. W Niemczech podczas kwitnienia konwalii urządzano w lasach festyny ludowe, podczas których wrzucano kwiaty konwalii do ognisk jako ofiarę dla bogini wiosny.

Konwalie były wielokrotnie przedmiotem natchnienia artystów. O kwiatach tych pisali poeci, m.in. Joseph von Eichendorff i August Heinrich Hoffmann von Fallersleben (np. wiersz pt. Maiglöckchen und die Blümelein). Książka i jeden z wierszy z 2001 r. Adama Wiedemanna noszą tytuł Konwalia ponieważ autor znalazł analogie między swą twórczością, a
symetrią, podwójnością i bliźniactwem konwalii, uznając przy tym swą książkę za "roślinną", przy czym "roślinność" ta polegać ma na regularności rozwoju przy całkowitym braku premedytacji. Konwalia stała się także tytułową bohaterką jednej z ballad zespołu Queen, (Lily of the Valley z albumu Sheer Heart Attack). Konwalia stała się od 1982 r. narodowym kwiatem Finlandii, znalazła się na rewersie fińskiej monety 10 pensowej.

Przed 1945r. miasto Ośno Lubuskie (wówczas Drossen) słynęło z rozległych plantacji konwalii i znane było też jako Maiblumenstadt (niem. "miasto majowych kwiatów"). Konwalie znajdują się także w herbach norweskiej gminy Lunner, szwedzkiej gminy Mellerud (zdjęcie), niemieckich miejscowości Weilar i Escheburg oraz szwajcarskiej miejscowości Aumont. Według legend zapach konwalii majowej przyciąga słowiki.

Wśród symboli kwiatowych konwalie oznaczają nieśmiałość. 

Nie musimy o to pytać fachowego ogrodnika,
Z amatorskich bowiem obserwacji już wynika,
Że konwalia jest wyraźnym przeciwieństwem słonecznika.

Jako drobny, 
Skromny kwiat od urodzenia,
Nie pcha się na plaże pełne słońca,
Szuka raczej cienia.
A w tym cieniu,
Gdzie wokoło są konwalie inne,
Życie wiedzie typowo rodzinne.

Gdy się człowiek czasem spotka z konwaliami,
To tak wyglądają konwalie pod drzewami,
Jakby właśnie przyjechały na wycieczkę,
Żeby sobie w lesie odpocząć troszeczkę.

Wszędzie dzieci konwaliowe,
Mężowie
I żony,
Taki konwaliowy piknik na kocach zielonych.
Tyle, że nikt tu nie pije
I jajek nie pieprzy,
No i zapach od konwalii płynie dużo lepszy.

Chociaż niepokaźna taka,
Choć ma wzrost na dwóję,
To konwalia, mimo wszystko, pierwszorzędnie truje.

Takie jak ta wiadomostki
Przydać się nam mogą,
Bo wskazują jakie kwiaty dawać naszym wrogom.

A konwalie wypadają w dodatku niedrogo.


L. J. Kern, Konwalie, 1981

08:10, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3