Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
środa, 29 kwietnia 2009
 
Endywia to gatunek cykorii i podobnie jak podróżnik błękitny, czyli cykoria sałatowa, jest rośliną dwuletnią, niekiedy zachowującą się jak jednoroczna. Należy do rodziny astrowatych (Asteraceae). Pochodzi z wybrzeży Morza Śródziemnego i Azji Południowej. Znana była już w starożytności. Znana i ceniona była m.in. w starożytnym Rzymie i Grecji. W Europie uprawiana jest od XVI wieku.

Roślina osiąga wysokość od pół do półtora metra. Tworzy wzniesioną, sztywną i rozgałęzioną łodygę, na której u dołu osadzone są ogonkowe, pierzaste liście, a u góry jajowate, siedzące. W kątach górnych liści i na szczytach pędów pojawiają się błękitne kwiatostany („kwiaty”). Cała roślina zawiera sok mleczny.

Endywia zaliczana jest do warzyw i jej liście odziomkowe używane są w charakterze sałaty. Oczywiście, wykorzystuje się tylko młode rośliny. Ma pikantny, gorzkawy, orzechowy smak. Dobrze komponuje się z ostrymi serami i z dodatkiem orzechów. Pobudza apetyt dzięki zawartości inuliny oraz substancji gorzkiej: intybiny. Z jej liści przyrządza się smaczne sałatki. Zawiera więcej związków mineralnych i witamin niż sałata, a są to m.in.: sód, potas, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, jod, karoten, witaminę B1, B2, kwas nikotynowy, witaminę C.

W uprawie znajdują się dwie odmiany botaniczne endywii: eskariola (Cichorium endivia var.
latifolium), mająca gładkie liście i endywia kędzierzawa (Cichorium endivia var. crispum, zwana także szczerbakiem), o liściach karbowanych i postrzępionych; oraz kilka odmian hodowlanych, m.in. ‘Eskariola Paryska’ o liściach szerokich, ułożonych pionowo do góry, zabarwieniu zielonym lub żółtozielonym czy ‘Zielona Duża Kędzierzawa’ o liściach wąskich kędzierzawych, zielonych lub żółtozielonych. Najlepiej znana jest odmiana kędzierzawa o postrzępionych rozetach.

Udaje się na glebach średnio zwięzłych bądź lekkich, o dużej zawartości próchnicy i starannie uprawionych. Mało zasobne, piaszczyste lub ciężkie gliniaste oraz zaskorupiające się nie nadają się do jej uprawy. Zapotrzebowanie na składniki pokarmowe jest podobne, jak u sałaty. Gleba nie powinna być zbyt kwaśna: pH nie może być niższe niż 6,5. Warzywo to szczególnie dobrze udaje się na stanowiskach zacisznych i słonecznych, w rejonach o ciepłej jesieni i wysokiej wilgotności powietrza. Dobrze znosi wczesne, lekkie przymrozki. Najczęściej uprawia się ją jako poplon po roślinach wcześnie schodzących z pola: kalafiorach, wczesnej kapuście, szpinaku, grochu na zielono. Nie powinna rosnąć co roku na tym samym miejscu, a także po sałacie czy cykorii. Uprawiać można na dwa sposoby: z wyprodukowanej rozsady lub z siewu wprost do gruntu. Aby wyhodować rozsadę, należy nasiona wysiewać na przełomie lutego i marca pod osłonami lub w czerwcu-lipcu na rozsadniku. Nasiona endywii są małe. W jednym gramie znajduje się ich około 600–800 sztuk. Na obsadzenie hektara wystarczy wysiać 200–500 g nasion. Produkcja rozsady trwa 4–5 tygodni. Dobra i silna powinna mieć 4–6 wykształconych liści. Sadzi się ją pod koniec lipca i w sierpniu na taką samą głębokość, na jakiej rosła na rozsadniku, liście "sercowe" powinny pozostawać nad ziemią. Zalecana rozstawa to 30 x 40 cm. Na miejsce stałe sieje się od połowy do końca czerwca. Przy zbyt wczesnym siewie rośliny łatwo wybijają w pędy kwiatostanowe. Po wzejściu rośliny się przerywa. Zalecana rozstawa 30 x 30–40 cm. Pielęgnacja polega na regularnym spulchnianiu gleby i zwalczaniu chwastów. Endywia ma płytki system korzeniowy, dlatego w okresie silnego wzrostu roślin - od sierpnia do połowy września - zaleca się jej regularne podlewanie. W okresie bielenia należy robić to ostrożnie, aby nie doprowadzić do gnicia roślin. Zbiór następuje w maju-czerwcu lub we wrześniu-październiku. Endywię bieli się, aby pozbawić ją gorzkiego smaku. Natomiast nowe odmiany już z natury mają jasne, kruche i delikatne środki, których nie trzeba wybielać.
Endywia na plantacji. Po prawej czterotygodniowa  rozsada.

Endywia nie tworzy główek, tylko szerokie rozety liściowe: u większości odmian uprawnych wyglądem przypominające sałatę liściową. Zawiera znaczne ilości inuliny powodującej gorzki smak wyrośniętych zielonych liści, jednak te pozbawione chlorofilu i wydelikacone przez odcięcie dopływu światła, tracą goryczkę. Rozety liści bieli się po ukształtowaniu pierwszych okółków liści poprzez podniesienie ich i obwiązanie sznurkiem, aby zamknąć dopływ światła do wnętrza rozety. Zamiast sznurka można używać opasek papierowych, dokładnie osłaniających rośliny. Nie należy nakładać na rośliny papierowych kołpaków, ponieważ do wnętrza rozety musi dopływać powietrze, a na zewnątrz odparowywać woda — w przeciwnym razie środkowe, delikatne liście szybko gniją. Nie poleca się również obsypywania roślin ziemią: główki endywii są wówczas zbyt słabo zamknięte i pojawia się niebezpieczeństwo wystąpienia chorób gnilnych podstawy rozet, mimo że gatunek ten jest odporniejszy od sałaty na choroby infekcyjne i zaburzenia fizjologiczne. 



01:10, ksanthos_trelos , Uprawne
Link Komentarze (3) »
wtorek, 28 kwietnia 2009
 
Endywia z papryką
Składniki na 4 porcje: Główka zielonej endywii, jabłko, 2 połówki czerwonej papryki konserwowej, ogórek, 125 ml jogurtu naturalnego 0% tłuszczu, sól, pieprz, szczypta mielonej papryki, łyżka posiekanego szczypiorku.
Umyte warzywa i jabłko osuszamy, a następnie: listki endywii dzielimy na małe kawałki; jabłko obieramy i miąższ kroimy w paseczki; ogórka obieramy ze skórki i kroimy w paseczki; paprykę również kroimy w paseczki. Następnie endywię łączymy z jabłkiem, ogórkiem oraz papryką i dokładnie mieszamy. Jogurt przyprawiamy solą, pieprzem oraz mieloną papryką, dodajemy szczypiorek i tak przygotowanym sosem polewamy sałatkę.
Endywię można zastąpić sałatową cykorią.

Endywia kędzierzawa z kaczką i sosem musztardowym 
Jedna mała endywia kędzierzawa, 4 jajka, 200 g wędzonej piersi z kaczki, pokrojonej na paski. Sos musztardowy:1 cytryna, 1 łyżeczka ostrej musztardy, 1 łyżka śmietanki 8%, sól i mielony pieprz
Najpierw w rondelku zagotowujemy wodę, po czym wkładamy jajka i gotujemy przez 6 minut, licząc od ponownego zawrzenia wody. Ugotowane jajka odstawiamy do ostygnięcia w zimnej wodzie. Obieramy i kroimy wzdłuż na połówki. Liście endywii rozdzielamy, myjemy, osączamy i osuszamy. Następnie rozrywamy na duże kawałki i wkładamy do salaterki. Z piersi kaczki zdejmujemy skórkę i odkrawamy warstwę tłuszczu, a następnie mięso kroimy w drobną kostkę. Aby przygotować sos musztardowy, wyciskamy sok z cytryny. Do miseczki wkładamy musztardę, wlewamy sok z cytryny oraz śmietankę. Dodajemy szczyptę soli i pieprzu i mieszamy, aż składniki się połączą. Następnie wkładamy do sosu mięso i mieszamy, aż będzie równomiernie nim pokryte. Całość rozkładamy na endywii, na wierzchu układając jajka. Podajemy tuż po przyrządzeniu.
Nazwa dania może brzmi tajemniczo, ale jego przygotowanie jest stosunkowo proste, ze względu na fakt, że podstawowym składnikiem jest kaczka już uwędzona. Jeśli z piersi kaczki zdejmiemy tłustą skórkę i tłuszcz, potrawa będzie miała znacznie mniej kalorii. 



poniedziałek, 27 kwietnia 2009
 
W Katowicach, pomiędzy dwiema liniami kolejowymi, nieopodal ruchliwej trasy samochodowej, nieomal w samym centrum wielkiego miasta zachował się wbrew wszelkim regułom niewielki obszar leśny. Jest częścią większego kompleksu Lasów Murckowskich i być może to uratowało go przed degradacją, w najlepszym przypadku do roli miejskiego parku. Ciągle, dzielnie pełni swoją rolę "zielonych płuc" miasta. Istniejący od 25 lat rezerwat Ochojec jest rzadkim przypadkiem pokojowej koegzystencji wielkiej metropolii i niemal nienaruszonej przyrody. W rezerwacie Ochojec liczydłu towarzyszą bowiem liczne inne rzadkie i chronione gatunki roślin i zwierząt. (Dr Agnieszka Babczyńska, Uniwersytet Śląski.) Mimo, że powierzchnia jego jest niewielka to skrywa w sobie niepowtarzalne bogactwo, unikalną w skali Górnego Śląska przyrodniczą perełkę: rośnie tu bowiem Streptopus amplexifolius, piękna, rzadka roślina z rodziny liliowatych, której polska nazwa gatunkowa jednoznacznie określa miejsce jej naturalnego występowania. Choć w górach też nie jest pospolita. Urocza nazwa rodzajowa pochodzi zapewne od charakterystycznego biegu łodygi, na której ułożenie liści przypomina rozsuwanie paciorków w liczydle arytmetycznym. Dla ochrony liczydła, a może bardziej dla ochrony jego unikalnego siedliska, fragment lasu w dolinie rzeczki Ślepiotki objęto ochroną rezerwatową. Twórcą rezerwatu Ochojec, powołanego dla ochrony stanowiska liczydła górskiego, gatunku bardzo rzadkiego na nizinach jest dr Jerzy Parusel, doktor nauk przyrodniczych, dyrektor Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska w Katowicach, były dyrektor Babiogórskiego Parku Narodowego.
Liczydło górskie - charakterystyka.

Liczydło górskie (Streptopus amplexifolius) jest byliną należącą do rodziny konwaliowatych (Convallariaceae). Dawniej rodzina ta tworzyła rodzaj w rodzinie liliowatych (Liliceae), zatem wedle innych klasyfikacji liczydło reprezentuje rodzinę liliowatych. Występuje bardzo rzadko w lasach Sudetów, Karpat, w Górach Świętokrzyskich i na Górnym Śląsku (Rezerwat przyrody Ochojec). Rośnie w górskich lasach, gdzie występuje do piętra kosówki, ale główny obszar jego występowania to regiel górny. Rośnie zarówno na podłożu wapiennym, jak i granitowym. W górach rośnie głównie w subalpejskich ziołoroślach i zaroślach oraz w świerczynach górnoreglowych. Poza górami liczydło spotykane jest w Polsce najczęściej w łęgach, sporadycznie w grądach, żyznej buczynie karpackiej i wyjątkowo na łąkach.

Z czołgającego się, podziemnego kłącza wyrasta wiosną bardzo charakterystyczna, naga, kanciasta w przekroju poprzecznym, około metrowa łodyga. Kanciasta: załamująca się zygzakowato jest także w widoku ogólnym. Z każdego załamania wyrasta siedzący (bezogonkowy), podłużny liść, obejmujący łodygę sercowatą nasadą. Liście mają do 10 cm długości, są nagie, podłużnie jajowate, a na łodydze ułożone skrętolegle. Kolejna kanciastość liczydła objawia się na szypułkach kwiatowych. Wyrastają one pojedynczo lub w parach w kątach liści od dołu, są długie, nagie i kolankowato zagięte. Osadzony jest na nich centymetrowy, biały kwiat, który składa się z sześciu działek. Liczydło kwitnie od połowy maja do początku czerwca. Owocem jest bardzo piękna, kulista, krwistoczerwona i centymetrowej średnicy jagoda, dojrzewająca pod koniec lata oraz zawierająca liczne nasiona.

W oparciu o metodę epiontologiczną wykazano, że liczydło pojawiło się na Górnym Śląsku w końcu okresu preborealnego około 10000 lat temu oraz, że gatunek ten jest reliktem zupełnym na niżu Polski. Ocena tendencji dynamicznych gatunku w Polsce wykazała, że w ostatnich dziesięcioleciach nastąpił u niego spadek liczby stanowisk lub wyraźny ubytek osobników na stanowiskach. Na regionalnej Czerwonej Liście Roślin Naczyniowych Górnego Śląska nadano mu kategorię zagrożenia E: gatunku wymierającego. Od roku 2001 liczydło górskie jest gatunkiem ściśle chronionym w Polsce. Pierwsze publikowane dane o występowaniu liczydła na Górnym Śląsku pochodzą z połowy XIX wieku. Do roku 1939 gatunek ten był znany z 23 stanowisk, a badania powojenne dokumentują jedynie 13 stanowisk. W okresie ostatnich 150 lat liczydło górskie utraciło na Górnym Śląsku przypuszczalnie około 80% stanowisk. Obecność liczydła górskiego w mieście Katowice (w oddziale 41. Leśnictwa Ochojec) została stwierdzona w 1973 roku, w którym odnaleziono 54 osobniki rosnące w 7 skupieniach. Szczegółowa inwentaryzacja wykazała w roku 1979 obecność 393 osobników w 52 skupieniach, a w roku 2003 – 540 osobników w 60 skupieniach. Stanowisko to jest aktualnie miejscem najliczniejszego występowania tego gatunku na całym obszarze niżu polskiego i europejskiego. Dla jego ochrony utworzono w roku 1982 rezerwat przyrody Ochojec. Od tego czasu prowadzony jest monitoring populacji tego gatunku. 



00:11, ksanthos_trelos , Chronione
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 kwietnia 2009

 

Część I: Ogóły

Przyroda ma wyjątkowo korzystne działanie relaksujące, wręcz terapeutyczne, dlatego tak ważna jest powszechna dostępność terenów rekreacyjnych. Natomiast pozbawione barier ogrody przydomowe, sprzyjające także relaksacji i wypoczynkowi, zapewniają intymność i swobodę oraz dają poczucie wolności i niezależności.  
Ogród dla osoby niewidzącej lub niedowidzącej musi być przede wszystkim bezpieczny. Taki człowiek, chociaż nie widzi ma wyostrzony dotyk, słuch i węch. Projektując ogród dla takiej osoby należy zwrócić uwagę na właściwy dobór roślin. Pachnące - powinny być tak pogrupowane, żeby ich zapachy się nie mieszały. Zaliczymy do nich groszek pachnący, lawendę, maciejkę, z roślin cebulowych hiacynt wschodni, lilie orientalne.
Można też sadzić rośliny wydające dźwięki, jak pęcherznicę kalinolistną, czarnuszkę ogrodową, których suche nasiona na wietrze dźwięczą. Wybieramy rośliny o zróżnicowanej teksturze liści, po których niewidomy je rozpozna. Ścieżki w takim ogrodzie powinny być wykonane z różnego podłoża, takiego jak beton, żwir, kora. To kolejne znaki orientacyjne dla osoby niewidomej. Przy ścieżkach nie mogą znajdować się ławki, elementy małej architektury, wystawać gałęzie lub korzenie. Dobrze jest, jeśli w ogrodzie jest jedna fontanna. Szmer wody pozwala zorientować się takiej osobie, gdzie właśnie się znajduje. W ogrodzie dla niewidomego nie wolno sadzić roślin parzących, trujących i kłujących, zrzucających duże owoce np. jabłka czy gruszki, albo o nisko osadzonych gałęziach, które stanowią niebezpieczeństwo. Drzewa ponadto powinny być niskopienne, aby osoba niewidząca mogła sama zebrać owoce. Nie każda osoba ociemniała jest w stanie zaopiekować się sama ogrodem, ale po dojściu do wprawy może wykonywać podstawowe zabiegi pielęgnacyjne.

 
Ogród dla niepełnosprawnego, poruszającego się na wózku inwalidzkim, to ogród na stołach lub z rabatami podwyższonymi. Osoba na wózku może uprawiać i pielęgnować rośliny w swoim ogrodzie, jeżeli będzie on zaprojektowany i przygotowany zgodnie z jej potrzebami. Uprawa ziół, warzyw i kwiatów może odbywać się na stołach uprawnych. Powinny mieć one dopasowaną wysokość i szerokość, aby taki człowiek wszędzie mógł sięgnąć ręką nawet, gdy rośliny już urosną. Podobnie powinny zostać zaprojektowane rabaty podwyższone. Otoczone są one z wszystkich stron trwałą konstrukcją typu murek, suchy mur lub okrąglakami czy podkładami kolejowymi. I w tym wypadku ważna jest wysokość oraz szerokość takich rabat, natomiast długość dopasowujemy do istniejących możliwości. Należy unikać ogradzania rabat pod warzywa gotowymi impregnowanymi rollborderami, gdyż zawierają trujące związki arsenu, należy też unikać drewna zabezpieczonego pentachlorofenolem. Takie gotowe płotki nadają się jedynie do ogradzania roślin ozdobnych. Ważne są ścieżki o nawierzchni twardej, łagodne zakręty i szerokość pozwalającą na zawracanie wózkiem. Dlatego w takim ogrodzie raczej unikamy trawników. Sprawdzają się w nim altanki umożliwiające odpoczynek, schronienie przed wiatrem i deszczem. Trzeba pamiętać o umieszczeniu narzędzi i kranów na odpowiedniej wysokości.

Projektując ogród trzeba brać pod uwagę osobowość jego przyszłego właściciela. Nie wszyscy lubią pracować w ogrodzie opiekując się roślinami, ale każdy w nim musi czuć się bezpiecznie i komfortowo. Ogród powinien zachęcać do wyjścia z domu i obcowania z przyrodą o każdej porze roku. W ogrodzie powinny, więc znaleźć się rośliny jednoroczne, byliny, krzewy i drzewa liściaste i iglaste oraz zioła, warzywa i owoce. Kalectwo – nie musi więc, jak widać, być przeszkodą w doznawaniu przyjemnych wrażeń, których dostarczają ogrody. O czym zapewnia niżej podpisany – niepełnosprawny. :)


 

Opracowując wpisy na bloga korzystam z wiedzy własnej i innych źródeł. Źródła te podawane są w Bibliografii na blogu pomocniczym (odnośnik w zakładkach po lewej). Na życzenie autorki części 2. i 3. (oraz pierwszego akapitu 1. i rycin) podaję źródło także i tutaj: www.niepełnosprawni.pl, Pamiętajcie o ogrodach, Katarzyna Miller. Autorka jest architektem krajobrazu - projektowanie ogrodów uniwersalnych, tel.: 0608 309 315.

 

00:05, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (4) »
piątek, 24 kwietnia 2009
  
 
Część II: Szczegóły 1/2

Projektując czy adaptując ogród, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na to, by był bezpieczny i dostępny - czyli pozbawiony barier. Osobom mniej sprawnym fizycznie poruszanie się po terenie uniemożliwiają bądź utrudniają najczęściej: znaczne nierówności i strome spadki terenu, krawężniki, schody i niewłaściwie usytuowane elementy małej architektury (np. ławki, kwietniki, tablice informacyjne, latarnie czy pergole), źle zaprojektowana i dobrana roślinność. Dostępność ogrodu, to m.in. możliwość swobodnego poruszania się po nim zarówno osoby sprawnej, jak i poruszającej się na wózku inwalidzkim lub niewidomej. Dlatego ważne jest takie zaprojektowanie alejek, placów, elementów wyposażenia ogrodu i sąsiadującej z nimi roślinności, by umożliwiało bezpieczne przemieszczanie się. Alejki powinny być prowadzone po równym terenie, bez większych różnic poziomów, mieć równą, utwardzoną nawierzchnię, w miarę możliwości o szorstkiej, przeciwpoślizgowej fakturze. Szerokość chodników i ścieżek zależy od natężenia ruchu. Szerokość umożliwiająca bezkolizyjny przejazd dwóm osobom na wózkach inwalidzkich wynosi minimalnie 170 cm, jednak optymalna to 200 cm. Dopuszczalne jest stosowanie chodników węższych – minimalnie 140 cm - przy wprowadzeniu co 10-15 m poszerzenia, umożliwiającego mijanie się dwóch wózków inwalidzkich. Alejki nie powinny mieć ostrych zakrętów utrudniających manewrowanie wózkiem inwalidzkim. Szczególnie ważne dla osób niewidomych i niedowidzących jest to, by drogi krzyżowały się pod kątem prostym, co ułatwia orientację w terenie. Ciągi piesze powinny przebiegać w odległości min. 120 cm od budynków. Jeśli jednak alejka prowadzona jest tuż przy budynku, wszelkie wystające elementy elewacji powinny być usytuowane na wysokości 240 cm. Dla osoby niepełnosprawnej schody mogą stać się istnym torem przeszkód, dlatego należy je zamieniać na delikatne równie pochyłe. Zalecane nachylenie podłużne ciągów pieszych wynosi 3%. Spadki poprzeczne niezbędne do odprowadzania wód deszczowych nie mogą przekraczać 1%. Ścieżki powinny być szczególnie dobrze profilowane, gdyż skuteczne odprowadzenie wody zmniejsza ryzyko poślizgnięcia się i upadku. Tam, gdzie występują różnice poziomów w terenie, a sposób rozwiązania ciągów pieszych stwarza bariery dla osób niepełnosprawnych, w miarę możliwości należy w pobliżu istniejących ciągów wytyczać nowe trasy wolne od barier, np. obok schodów zbudować pochylnię. Wskazane jest zainstalowanie poręczy wzdłuż ścieżki, zwłaszcza jeśli prowadzi ona przez wzniesienie lub po mało bezpiecznym terenie - np. pod drzewami, z których spadają liście, owoce lub kwiaty. Ze względów bezpieczeństwa dobrze jest stosować środki zapobiegające rozwojowi glonów, na których łatwo się poślizgnąć.

Wiele materiałów do budowy nawierzchni, nawet tych atrakcyjnych wizualnie, nie znajduje praktycznego zastosowania. Żwir, otoczaki czy kamienie wtopione w cement utrudniają chodzenie i uniemożliwiają poruszanie się na wózkach inwalidzkich. Z kolei cegły, płytki i drewniane belki, gdy namokną, mogą być niebezpiecznie śliskie. Niektóre z tych materiałów są dekoracyjne i można ich używać dla uatrakcyjnienia zwykłej szarej nawierzchni, lecz nie w miejscach, gdzie panuje duży ruch. Najbardziej przydatnym i dość tanim materiałem do budowy alejek jest beton. Jego ogromną zaletą jest możliwość dowolnego kształtowania powierzchni i nadawania jej różnorodnych cech dekoracyjnych i strukturalnych. Powierzchnie płyt wykonanych z betonu mogą być w różny sposób fakturowane, co czyni je stosunkowo mało śliskimi. Fakturowanie oraz zmienianie koloru nawierzchni ma również znaczenie informacyjne dla osób niedowidzących i niewidomych. Dostarcza informacji o biegu alejki: nawierzchnie są wyczuwane pod stopami oraz powodują różne odgłosy. Zmiana nawierzchni przed charakterystycznymi miejscami ogrodu, czyli na skrzyżowaniach dróg, przed schodami, ogrodzeniami, żywopłotami, murkami i ścianami budynków odbierana jest przez niedowidzących i niewidomych jako sygnał ostrzegawczy. Elementy wolno stojące, takie jak: ławki, pergole, kosze na śmieci czy donice kwiatowe nie powinny ograniczać szerokości alejki. Również roślinność projektowana przy ciągach pieszych nie może ograniczać pasa ruchu - tak w poziomie, rozrastając się na ścieżki, jak i w pionie, zwisając nisko nad alejkami. Aby roślinność terenów rekreacyjnych nie stanowiła barier, była ogólnie dostępna, dostarczała wielu pozytywnych wrażeń oraz pobudzała zmysły, ważny jest jej właściwy dobór w zależności od miejsca, funkcji i przeznaczenia w terenie. Przy wyborze odpowiednich gatunków roślin do ogrodu lub terenu rekreacyjnego należy pamiętać, by unikać sadzenia roślin:  
 o płytkim systemie korzeniowym lub dających odrosty, gdyż deformują nawierzchnię, czyniąc ją niebezpieczną, 
 nadmiernie rozrastających się na boki i ograniczających szerokość alejki, 
 drzew o nisko osadzonej koronie lub gałęziach zwisających w bliskim sąsiedztwie placów i alejek, 
 parzących, mających kolce i ciernie, 
 wytwarzających duże owoce, które pozostawione na drodze mogą stanowić potencjalne niebezpieczeństwo, szczególnie dla osób niewidomych i niedowidzących, 
 roślin trujących czy powodujących reakcje uczuleniowe w wyniku kontaktu dotykowego (jest to szczególnie ważne w miejscach, gdzie przebywają osoby z wadami wzroku, posługujące się w poznawaniu roślin zmysłem dotyku i smaku).


00:08, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 kwietnia 2009
 
 
 Część II: Szczegóły 2/2
 
Ciekawe sposoby eksponowania roślin mogą być niezwykle przyjazne dla osób z problemami natury fizycznej czy sensorycznej. Umożliwiają łatwy kontakt z roślinami i glebą bez konieczności schylania się i kucania. Należą do nich: podwyższone rabaty i kwietniki, stoły kwietne, rośliny w kontenerach, konstrukcje pionowe. Podwyższone kwietniki i rabaty są stałymi ogrodowymi strukturami, zawierającymi duże ilości ziemi. Z powodu swych rozmiarów nie są przenośne, w przeciwieństwie do różnego rodzaju kontenerów. Zasadniczo są to pozbawione dna konstrukcje wypełnione glebą. Biorąc pod uwagę ograniczenia związane z zasięgiem rąk osoby siedzącej czy używającej wózka inwalidzkiego, podwyższone rabaty i kwietniki powinny mieć około 60 cm wysokości (wysokość 46 cm jest najlepsza dla osoby siedzącej na krawędzi rabaty i dla dzieci, a 76 cm - dla osoby stojącej). Podwyższone grządki powinny być zbudowane tak, by użytkownik miał swobodny dostęp do całej płaszczyzny roślin. Bardzo ważna jest również szerokość podwyższonych grządek. Jeśli rabata dostępna jest tylko z jednej strony, to nie powinna być szersza niż 76 cm (siedząc, z łatwością powinniśmy móc dosięgnąć tylnej krawędzi). Kwietnik dostępny ze wszystkich stron powinien mieć około 150 cm szerokości. Osoba siedząca czy stojąca powinna móc swobodnie dosięgnąć środka kwietnika z każdej strony. Podwyższone rabaty i kwietniki mogą być wykonane m.in. z drewna, kamienia, betonu czy innych trwałych materiałów. Stoły kwietne są pewnego rodzaju podwyższoną grządką z drenażem, w której mieści się stosunkowo niewielka ilość gleby, umożliwiająca sadzenie wyłącznie roślin płytko zakorzeniających się oraz tych odpornych na suszę. W związku z tym, że taka gleba ulega szybkiemu wysuszeniu, warto zadbać o dodatkowe systemy nawadniające. W stołach, pod powierzchnią nasadzenia, zaprojektowana jest specjalna przestrzeń na nogi, umożliwiająca pracę w pozycji siedzącej przodem do stołu. Dzięki takiej budowie są one przyjazne dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich lub pracujących w pozycji siedzącej. Optymalna wysokość stołu to 84 cm, z czego około 16 cm stanowi wysokość gleby (minimalna wysokość), a około 68 cm przestrzeń od krawędzi blatu - to minimalna wysokość pozwalająca na swobodne zmieszczenie nóg osoby pracującej pod przestrzenią nasadzeń. Konstrukcjami, które zasługują na szczególną uwagę, są pionowe ogrody. Projektuje się je głównie z myślą o osobach mających problemy ze zginaniem czy nachylaniem się, osobach poruszających się na wózkach inwalidzkich i dla osób z wadami wzroku. Są bardzo ważnymi elementami ogrodowymi. Zajmują niewiele miejsca, stanowią podporę dla roślin oraz źródło cienia, a także osłonę przed wiatrem czy nieciekawym widokiem. Pozwalają na umieszczenie roślin na odpowiedniej, wygodnej wysokości. Przy tego typu konstrukcji najlepiej sprawdzają się pnącza ozdobne i użyteczne, niewymagające intensywnej pielęgnacji (np. na pergolach i ścianach z nasadzeniami). Projektując i obsadzając konstrukcje pionowe, należy pamiętać, że najwygodniejsza płaszczyzna do sięgania mieści się w granicach od 45 do 152 cm. Natomiast dla osoby stojącej są to odpowiednio wysokości: od 61 do 183 cm. Kompozycje roślinne usytuowane na poziomie gleby przy placach i alejkach również powinny być dostępne dla wszystkich. Warto sadzić rośliny o odpowiednich rozmiarach, których pielęgnacja nie wymaga schylania się. Szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa osób niepełnosprawnych ma stosowanie krawężników rozdzielających nasadzenia od nawierzchni. Zapobiegają stoczeniu się wózka z alejki oraz umożliwiają osobom niewidomym kontrolowanie biegu drogi. Pomocne są również balustrady stosowane wzdłuż nasadzeń. Umożliwiają dłuższe zatrzymanie się i oglądanie kompozycji roślinnej.

W ogrodzie uniwersalnym powinniśmy sadzić rośliny o wysokich walorach plastyczno-dekoracyjnych i informacyjnych. Zastosowanie tego rodzaju roślin pozwala na uzyskanie ciekawych efektów estetycznych, mających korzystny wpływ na psychikę człowieka. Walory dekoracyjne roślin w kompozycjach ogrodowych są uwydatniane i potęgowane przez odpowiednie zestawienia takich cech plastycznych, jak: wielkość, kształt, faktura oraz barwa. Wartości plastyczne roślin mogą być odbierane zarówno wzrokiem, jak i dotykiem. Najlepszy efekt terapeutyczny z wykorzystaniem roślin uzyskuje się poprzez umożliwienie bezpośredniego kontaktu z nimi. Można wówczas zapoznać się z różnymi cechami budowy roślin: kształtem liści, budową kwiatów, kolorami, zapachami itp. Wybieranie tego typu roślin jest szczególnie ważne w ogrodach, gdzie przebywają osoby z uszkodzonym zmysłem wzroku. Dobieranie roślin o intensywnym kolorze, oryginalnym kształcie lub charakterystycznej formie pozwala lepiej zorientować się w terenie, a nawet zrekompensować ograniczenia w obcowaniu z roślinnością, które napotykają osoby z wadą wzroku. Jest to możliwe dzięki intensywniejszemu wykorzystywaniu przez nie innych zmysłów. Podstawową zasadą tworzenia kompozycji dla osób z dysfunkcją wzroku jest zestawienie elementów przyrodniczych oraz małej architektury w oparciu o kontrast umożliwiający łatwe wyodrębnienie cech różnicujących. Przy dobieraniu barw roślin ważne jest, by pamiętać, że dla osób z wadami wzroku bardziej czytelne są barwy jasne, wyraźne i kontrastujące niż barwy pastelowe. Kolorystyczne plamy możemy uzyskać, łącząc rośliny o przeciwstawnych kolorach kwiatów lub liści. Korzystne jest także stosowanie kontrastów uwzględniających różnorodność form i kształtów poprzez sadzenie obok siebie np. roślin o delikatnych, gładkich liściach oraz gatunków z liśćmi szorstkimi lub pierzastymi. W podobny sposób zestawiać można rośliny kontrastujące pod względem wielkości i faktury kwiatów, pędów lub pni drzew. Bardzo ważnym źródłem informacji przestrzennej dla osób z uszkodzonym wzrokiem jest zapach. Choć jest ulotny, odbiera się go na równi z wrażeniami wzrokowymi i słuchowymi. Dlatego tak ważne jest stosowanie w ogrodzie roślin o pachnących kwiatach albo liściach. Wykorzystywanie aromatu roślin dla celów orientacyjnych powinno więc być starannie przemyślane, gdyż zbyt duże nagromadzenie różnych zapachów w jednym miejscu powoduje, że łatwo się one mieszają i stają "nieczytelne" dla odbiorców. Dlatego projektant powinien dokładnie prześledzić czas kwitnienia poszczególnych roślin w tworzonej przez siebie kompozycji. Rośliny powinny być dobierane w taki sposób, by o każdej porze roku w ogrodzie lub parku unosił się jakiś zapach. Powinny również zdobić miejsca, w których przebywa się najczęściej. Cechy zewnętrzne każdej rośliny w okresie wegetacji ulegają ciągłym zmianom, podobnie zmieniają się całe układy ogrodowe. Ten dynamiczny charakter zjawisk plastycznych wśród roślin powoduje w okresie wegetacji nieustanne zanikanie i pojawianie się różnych efektów, a przez to wywoływanie nowych wrażeń. Należy pamiętać o tym, by ogród zimą był równie atrakcyjny i dostarczał wrażeń, choć w tym czasie częściej będzie on obserwowany zza szyby. Pojawienie się w ogrodzie życia (nie tylko roślinnego) jest niewątpliwą atrakcją dla wszystkich - począwszy od dzieci, a skończywszy na osobach starszych. Obecność zwierząt w ogrodzie to dla osób z wadami wzroku również informacja dźwiękowa. Zaleca się wybór roślin stanowiących źródło pokarmu dla ptaków i owadów, gdyż obecność tych zwierząt wprowadza dodatkowe wrażenia akustyczne. Warto także stosować rośliny, które pod wpływem podmuchu wiatru lub dotyku wydają dźwięk. Może to być szelest liści, traw, odgłos spadających owoców, a nawet szumiąca woda czy dzwonki wietrzne.

Posiadanie ogródka, kontenera czy choćby donicy, gdzie można uprawiać owoce i warzywa oraz obserwować ich wzrost, kwitnienie i owocowanie, jest niewątpliwą przyjemnością, a także skuteczną terapią, szczególnie dla osób starszych i niepełnosprawnych. Osoby z wadami wzroku mogą dzięki występowaniu w ogrodzie części roślin jadalnych używać zmysłu smaku i węchu w poznawaniu roślin. Rośliny zawiązujące jadalne owoce przyciągają również ptaki, które rozweselają ogród - wprowadzając do niego więcej życia. Ogród przyjazny ptakom został przedstawiony
tutaj i tutaj; wpisy dotyczące budowy podwyższonych rabat, chodników itp. w planach.

00:14, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (1) »
środa, 22 kwietnia 2009

Inaczej niż z bieluniem (Datura), na którego już kilkanaście lat temu zapanowała moda, omawiana dzisiaj roślina nadal pozostaje rarytasem w asortymencie roślin doniczkowych, a zwłaszcza uprawianych w przenośnych pojemnikach, mimo iż uważana jest za jedną z piękniejszych kwitnących roślin do uprawy w dużych pojemnikach. Krzaczasta tibuchina urvilleańska (Tibouchina urvilleana) pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki Południowej, gdzie występuje jeszcze ponad 300 innych gatunków roślin z rodziny zaczerniowatych (Melastomataceae). W Brazylii jej pięknymi kwiatami dekoruje się kościoły na Wielkanoc. Są to zimozielone rośliny okrywowe, krzewy i drzewa.

Tibouchina urvilleana jest krzewem lub małym drzewem dorastającym w gruncie do 3 m wysokości. Na Hawajach rozrasta się tak silnie, że uważana jest za uporczywy chwast. Liście ma dość wąskie, ciemnozielone, długości 5–20 cm, pokryte drobnymi włoskami. Formy uprawne tego gatunku nie tworzą nasion. T. grandifolia jest dużym krzewem o ładnych, szarozielonych, dużych liściach (do 25 cm długości), pokrytych delikatnymi włoskami. Kwiaty ma fioletowoczerwone z jaśniejszym środkiem, zebrane w pionowe kłosy. Starzejące się kwiaty zmieniają zabarwienie na czerwonopomarańczowe. T. granulosa to drzewo o gęstej koronie dorastające do 8–12 m wysokości w gruncie, w pojemnikach nie osiąga takich wymiarów. Kwiaty ma fioletowoczerwone o średnicy około 5 cm. Jako rośliny ozdobne w dużych pojemnikach uprawiane są najczęściej T. urvilleana, T. granulosa, T. grandifolia i pochodzące od nich odmiany. Odmiany mieszańcowe 'Athens Blue' i 'Compacta' są nie co niższe i tworzą bardziej zwarte korony niż te u form rodzicielskich. Odmiana 'Totally Moonstruck' ma kwiaty białe, które zawiązują się nawet u bardzo młodych roślin.
Tibouchina urvilleana - charakterystyka.

Aksamitny, jaskrawofioletowy błękit kwiatów średnicy do 8-10 cm jest wielką rzadkością u roślin doniczkowych. Spotykane są też rośliny o kwiatach fioletowoczerwonych lub różowych. Korona jest pięciopłatkowa, pręcików jest tyle samo lub dwa razy więcej, a ich pylniki przypominają pajęcze nogi. Krótkie, żółte pręciki tworzą pyłek płonny, który jest tylko pokarmem dla pszczół, nie ma natomiast zdolności do zapłodnienia. Długie, powyginane pręciki w kolorze kwiatu tworzą natomiast pyłek zdolny do zapłodnienia komórki jajowej, którego następstwem jest wytworzenie nasion. Pylniki otwierają się, kiedy powietrze wibruje od ruchu skrzydeł odwiedzających kwiaty pszczół. Pyłek ma właściwości alergenne. Okres kwitnienia pojedynczego kwiatu jest dość krótki, trwa zaledwie parę dni, jednak ciągle pojawiają się nowe kwiaty. W rodzimych warunkach tibuchina może kwitnąć przez cały rok. U nas okres kwitnienia trwa od późnego lata do jesieni, aczkolwiek może przeciągnąć się do następnej wiosny. Moja dawna tibuchina zimą nie kwitła. Owocem jest torebka. Walor dekoracyjny mają także podłużnie jajowate, ciemnozielone liście, z wyraźnie zaznaczonymi nerwami. Ponadto pokryte są z obu stron miękkimi, białymi włoskami, które nadają im jedwabisty wygląd i sprawiają, że są bardzo delikatne w dotyku. Jesienią starsze liście mogą przebarwiać się na pomarańczowoczerwoną barwę. Atrakcyjne liście sprawiają, że krzew wygląda efektownie nawet wówczas, gdy nie kwitnie.

Roślina wymaga miejsca jasnego, dobrze oświetlonego. Lepiej czuje się na balkonie czy tarasie niż w pomieszczeniu. Bardzo obficie kwitną w miejscach nasłonecznionych i tam kwiaty mają intensywne zabarwienie. W półcieniu, a nawet w miejscach ocienionych, także kwitną, ale słabiej. Są to bardzo dobre rośliny do ogrodów zimowych, bo kwitną nawet w zimie. Na zewnątrz kruche pędy tibuchiny mogą być niszczone przez wiatr, lepiej więc sadzić ją lub umieszczać (w pojemniku) w miejscach osłoniętych. Liście także ulegają dość łatwo uszkodzeniom mechanicznym. Również zimą wymaga stanowiska przewiewnego, jasnego i chłodnego: o temperaturze 10-15°C; najniższą temperaturą, jaką roślina może znieść są 3°C, lepiej jednak z tym nie eksperymentować. Rośliny są wrażliwe na przymrozki, choć co prawda po tylko lekkim przemarznięciu pędy szybko odrastają. Zbyt wysoka temperatura w tym okresie powoduje wyciąganie się pędów. Latem roślinę podlewamy obficie tak, aby podłoże stale było wyraźnie wilgotne; zimą podlewamy mniej. Od wiosny do jesieni dodajemy do wody do podlewania co tydzień nawozu dla roślin kwitnących. Młode rośliny przesadzamy co roku; starszym, rozrośniętym egzemplarzom wymieniamy tylko wierzchnią warstwę podłoża. Powinno ono być żyzne, próchniczne, przepuszczalne o odczynie lekko kwaśnym. Odpowiednia przepuszczalność podłoża, a także dobry drenaż na dnie donicy są o tyle istotne, że tibuchina źle znosi zalewanie korzeni przy jednoczesnym sporym zapotrzebowaniu na wodę w okresie wzrostu i kwitnienia, natomiast zdrowe rośliny znacznie lepiej znoszą przesuszenie podłoża w pojemniku.
 
Tibuchinę możemy spróbować rozmnożyć wiosną i latem z półzdrewniałych sadzonek ukorzenianych w mnożarce w podłożu o temperaturze co najmniej 25°C i wysokiej wilgotności powietrza. Jeśli uda nam się zdobyć nasiona, to wysiewamy je w temperaturze co najmniej 18°C . 
 
Profesjonalnie tibuchina rozmnażana jest przez sadzonki zielne wierzchołkowe, ukorzeniane pod zamgławianiem. Można ją także rozmnażać przez nasiona, odkłady powietrzne i w kulturach in vitro. Sadzonki pobiera się z roślin matecznych uprawianych w szklarni w temperaturze 16–18°C. Ukorzenia się je w standardowych podłożach do ukorzeniania, w temperaturze 20–25°C, stosując przeznaczone do sadzonek zielnych substancje stymulujące powstawanie korzeni. Po ukorzenieniu rośliny wymagają dość obfitego podlewania i regularnego nawożenia w okresie intensywnego wzrostu i kwitnienia.

Wymaga regularnego formowania, ponieważ słabo się rozgałęzia i traci z wiekiem ładny pokrój. Przycinanie pędów głównych po kwitnieniu lub wczesną wiosną, nawet do 2/3 długości, wzmaga krzewienie i umożliwia uzyskanie zwartego pokroju. Także latem można od czasu do czasu lekko przycinać nie zdrewniałe pędy. Poleca się także usuwanie starzejących się kwiatów.


Tibouchina semidecandra.
 
 
07:57, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (21) »
wtorek, 21 kwietnia 2009
 
4. Efekty specjalne

Projektując małe ogrody stosuje się niekiedy różne triki i sztuczki techniczne. Przy ich realizacji używa się farb, krat, luster, a także wykorzystuje światło i cień, osiągając często ciekawy, czasem teatralny efekt. Te techniki pozwalają na odkrywcze, pełne fantazji sposoby ozdabiania miejsc, szczególnie tam, gdzie warunki nie są zbyt korzystne dla roślin.
Tę pełną wdzięku scenę namalowano w pionie windy na francuskim targu kwiatów. Podobne freski, czy proste, abstrakcyjne wzory pomogą przeobrazić nawet najmniejsze i zupełnie nieciekawe miejsce.

W okresie renesansu mistrzami malarstwa iluzjonistycznego (trompe l`oeil) byli Włosi, którzy tworzyli barwne, pozornie trójwymiarowe sielankowe sceny na ścianach zarówno wewnątrz domów, jak i na zewnątrz. Pełne życia i kolorów freski mogą właśnie dobrze wyglądać w małym ogródku. Czemu nie namalować uchylonych drzwi, za którymi roztacza się kolejny ogród, okna ze skrzynką na kwiaty (skrzynka może być prawdziwa) lub roślin czy drzew tam, gdzie prawdziwie nie mogą rosnąć, lub dlaczego nie dodać „bujności” roślinom przez domalowanie innych? Ci, którzy korzystają ze swojego miejskiego ogródka tylko wieczorem, mogą uzyskać teatralne efekty malując ściany na ciemnoniebiesko i zdobiąc je białymi kwiatami oraz szarymi liśćmi, prawdziwymi lub namalowanymi. Zainstalowanie subtelnego oświetlenia podkreśli urodę tej scenerii. Warto również pomalować ściany w ogrodzie. Różne efekty można osiągnąć stosując gładką lub matową apreturę, niekiedy przy użyciu szablonów i rozpylacza do namalowania wzoru. Użycie farby pozwala na rozmach i śmiałość, każdy błąd bowiem da się łatwo zamalować i wszystko można zacząć od nowa.

Tam, gdzie naturalne światło jest silne, rośliny i fragmenty architektury będą rzucać efektowne, wyraźne cienie na otaczające płaszczyzny. Poziome belki pergoli można tak umocować, aby przeświecające przez nie słońce tworzyło wyraźne, ciekawe wzory geometryczne. Także rośliny o architektonicznej formie, np. wilczomlecz błękitnawy (Euphorbia characias wulfenii), posadzone na tle gładkiej, jednolitej powierzchni ściany, mogą rzucać cienie dające niezwykłe efekty. Gdy światło nie jest zbyt silne, aby cienie były wyraźne, można je namalować na otaczających płaszczyznach, stosując różne odcienie tej samej barwy. Należy pamiętać, że im silniejsze nasłonecznienie, tym powstaną głębsze cienie.

Odbicie w lustrze lub w wodzie można wykorzystać do stworzenia złudzenia większej powierzchni. Odpowiednio rozmieszczone lustra odbijając przestrzeń powiększają optycznie ogród lub nawet, jeśli są prawidłowo rozstawione, stwarzają wrażenie nieskończonej perspektywy. Rozmieszczenie dużych zwierciadeł to efektowny sposób rozjaśnienia takich miejsc jak zacieniona suterena czy ciemne podwórko-studnia. Należy zawsze używać lustra o grubości co najmniej 6 mm, przystosowanego do zamontowania na powietrzu (musi być pokryte z tyłu srebrną folią ochronną), oprawionego w drewno. Krawędzie też powinny być zabezpieczone przed wilgocią. Trzeba pamiętać, iż lustra należy ustawiać wyłącznie w miejscach zacienionych, ponieważ odbite światło może parzyć rośliny. Nie wolno też zapominać o częstym czyszczeniu lustra. Lustra mogą być wykorzystane jako ozdoba lub by „oszukać” patrzącego, tak jak to widać na poniższym zdjęciu, gdzie lustro umieszczone na murze oddzielającym dwie posesje imituje arkadową bramę prowadzącą do drugiego ogrodu. Innym sposobem tworzenia „fałszywego” wejścia jest umieszczenie zwierciadła za kutą, żelazną kratą, żaluzjowymi drzwiami lub czarnym, lakierowanym parawanem w stylu japońskim. Ustawienie lustra może także mieć na celu zwrócenie uwagi na jakieś osobliwe obiekty, takie jak rzeźba lub grupa ozdobnie strzyżonych krzewów tworzących specyficzne, nastrojowe efekty w bardzo zacienionych zakątkach.

Sadzawka, nawet mała, wywołuje złudzenie powiększenia przestrzeni. Wyłożenie jej natomiast tworzywem pochłaniającym światło, choćby czarną plastikową folią, spowoduje, że wyda się głębsza. Można też użyć materiału odbijającego światło, np. luster, wówczas podkreśli się urodę rzeźby lub atrakcyjnych roślin. Dodatkowe lustra, ustawione dla powielenia odbić powstających w wodzie, wzmacniają efekt i dają złudzenie przestronności.



00:02, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Nazwa owocu pochodzi z języka balijskiego. Właśnie tam oraz na sąsiednich wyspach Pacyfiku rośnie drzewo Eugenia polycephala, reprezentujące rodzaj Eugenia z rodziny mirtowatych (Myrtaceae). Natomiast indonezyjska nazwa owocu to gowok. W tym rejonie świata owoce te są bardzo popularne i można je znaleźć na straganach Indii czy Indonezji niemal przez cały rok.

Owoce są ciemnopurpurowego lub nawet brunatnego koloru, pokryte cienką, gładką, błyszczącą skórką, o kształcie kulistym lub nieco owalnym, wielkości wiśni. Miąższ owocu jest białawy i zawiera jedno, dość duże, niejadalne nasienie. Smak owocu jest nieco cierpki. Balijczycy spożywają na surowo całe owoce wraz ze skórką, ale nasienie wypluwają, tak jak czynimy to my z pestkami wiśni.

Kaliasem, podobnie jak i inne owoce dostarczane przez gatunki z rodziny mirtowatych, służą w kuchni indonezyjskiej do sporządzenia słynnego rujak: gęstego, wytrawnego w smaku, pikantnego i aromatycznego sosu – potrawy o wszechstronnym kulinarnym zastosowaniu.



sobota, 18 kwietnia 2009
Spośród gatunków kokoryczy występujących u nas przedstawione zostały już trzy gatunki: dwie cudzoziemki i rodzimy gatunek zagrożony wyginięciem. Czas przedstawić pozostałe cztery – kokorycze: pełną, pustą, wątłą oraz, bardzo rzadką i zaprezentowaną tylko na zdjęciach, żółtawą.
A zacznę od…:

 
Zasięg występowania kokoryczy pełnej w kraju.
 
Kokorycz pełna - charakterystyka.

Ulubiona, choć skromna, bo znana i uprawiana osobiście w dawnej mej wiejskiej posiadłości kokorycz pełna (Corydalis solida), nieco wcześniejsza od kokoryczy pustej, lecz słabiej rosnąca i o nieco dziwnym, niespotykanym, brudnoróżowym kolorze kwiatów. Występuje w stanie dzikim w środkowej i południowej Europie, bez Hiszpanii i Portugalii, oraz w Anglii, Danii, Szwecji i południowej Norwegii. Występuje także w północnej Azji. W Polsce jest dość częsta, zarówno na niżu, jak i w niższych położeniach górskich. W górach występuje po regiel dolny. Porasta widne lasy liściaste, zarośla, żywopłoty. Preferuje gleby gliniaste ubogie w wapń. 
 
Roślina posiada niedużą, kulistą, pełną bulwę. Korzystając z nagromadzonych w niej w poprzednim roku substancji zapasowych bardzo wczesną wiosną, jeszcze przed rozwinięciem liści przez drzewa rozwija swe kwiaty. Najpierw pojawia się delikatna łodyga, nieowłosiona, o wysokości do 20 cm, dołem pokryta łuskowatymi liśćmi. Rozwijające się na niej liście są na dole przeważnie z jednym listkiem i dwoma podwójnie trójdzielnymi liśćmi. Przysadki mają inny kształt niż liście: są palczastowrębne lub palczastosieczne, a czasami niepodzielone. Brudnoróżowe, rzadziej białe, brudnopurpurowe, lila lub fioletowe kwiaty, do 2,5 cm długości, z długą prawie prostą ostrogą, tworzą szczytowe, dość luźne grono. Wyrastają na szypułkach nieco tylko krótszych od przysadek. Dwie działki kielicha odpadają bardzo wcześnie, tak że kielicha przeważnie brak. Korona składa się z 4 płatków, które zrośnięte są nasadami. Górny płatek tworzy ostrogę, w której wytwarzany jest nektar. Dwa środkowe płatki tworzą hełm, którego zadaniem jest ochrona wewnętrznych części kwiatu. Roślina posiada podwójne zabezpieczenie przed samozapyleniem: kwiaty są przedprątne (słupek jest dłuższy od pręcików), a ponadto jest wybitnie samopłonna - własny pyłek nie może kiełkować na tej samej roślinie. Kwitnie od marca do maja. Zapylana jest przez owady. Owocem jest pękająca dwoma podłużnymi szwami torebka, wyrastająca na trzonku o długości 10-14 mm. Czarnej barwy nasiona o średnicy około 2 mm zawierają elajosom. Rozsiewane są przez mrówki. Na stanowiskach wspólnego występowania tworzy mieszańce z kokoryczą wątłą, a także kokoryczą pustą. Oba gatunki bardzo łatwo się krzyżują i są trudne do rozróżnienia. Rozróżnić je można po budowie bulw, które u kokoryczy pełnej są wypełnione miąższem, a nie puste jak u poprzedniego gatunku. Po dojrzeniu nasion części nadziemne u obu gatunków zamierają i rośliny wypuszczają nowe pędy dopiero wiosną następnego roku. 
 
Czerwonokwiatowa odmiana hodowlana kokoryczy pełnej 'George Baker'.
 

Kokorycz pusta (Corydalis cava, ang.: Fumewort, niem.: Fester Lerchensporn, czeski: Dymnivka plná) w odróżnieniu od innych gatunków jest rośliną jednoroczną lub dwuletnią. Występuje w stanie dzikim w środkowej Europie. W Polsce na niżu, w Karpatach i Sudetach po regiel dolny, jest dość pospolita. Występuje w lasach liściastych, przede wszystkim bukowych, w łęgach, grądach, zaroślach. Rośnie na glebach głównie żyznych, luźnych, dość wilgotnych. Chętnie rośnie w miejscach ciepłych. 
  
 
Korzenie wyrastają na całej powierzchni bulwy. Starsze bulwy mają puste przestrzenie i stąd gatunkowa nazwa rośliny. Łodyga dorasta do 10-30 cm wysokości i, w odróżnieniu od kokoryczy pełnej, nie posiada u dołu łuskowatych liści. 2-3 liście łodygowe są dwukrotnie trójdzielne, o wydłużonych, głęboko wcinanych odcinkach i pokryte lekkim woskowym nalotem. Czerwonawe, nierzadko białe lub kremowe, różowe, purpurowofioletowe lub żółte kwiaty z ostrogą o takiej samej długości, jak płatki i zagiętą ku ziemi, pojawiają się na gęstym kwiatostanie typu grono, wieńczącym każdy pęd. Kwiatostan taki składa się u kokoryczy pustej z 10-20 pojedynczych kwiatków. Mają one długość 1-3,5 cm. Każdy kwiat wyrasta z kąta niewielkiego, siedzącego listka: tzw. przysadki kwiatowej. Przysadki te u kokoryczy pustej są jajowate i niepodzielone. Kwitnie od marca do maja. Owoc stanowi torebka z nasionami o średnicy 3-3,5 mm. Torebka wyrasta na trzy razy krótszej od niej szypułce. Tworzy mieszańce z kokoryczą pełną. Roślina jest słabo trująca.
  
 
Zasięg występowania kokoryczy pustej w kraju.
  
 
Kokorycz wątła (kokorycz pośrednia, Corydalis intermedia) w Polsce jest dość rzadką rośliną, należy do gatunków ginących, szybko tracących swoje naturalne stanowiska. Kokorycz wątła jest gatunkiem o zasięgu środkowoeuropejskim. Granice występowania ma podobne do kokoryczy drobnej. W Polsce występuje głównie w niżowej części kraju, jej zasięg rozciąga się od południowo-zachodniej do północno-wschodniej części kraju. Rośnie w żyznych, cienistych i wilgotnych lasach liściastych: w lasach łęgowych i grądach oraz w zaroślach. Preferuje gleby żyzne, próchniczne, bogate w węglan wapnia.
Kokorycz wątła - charakterystyka.

Jak większość naszych kokoryczy jest byliną. Osiąga wysokość 7-20 cm. W dolnej części łodyga pokryta jest łuskowatymi liśćmi. Jest wzniesiona, rozgałęziona, naga i soczysta. Dłoniasto złożone liście, składają się z trzech głęboko wciętych listków. Przysadki są o innym kształcie: bez wcięć, jajowate, o zaokrąglonych szczytach. Wszystkie liście są nagie i z kąta (pachwiny) prawie każdego wyrasta boczny pęd kwiatowy. Kwiaty o długości 1-1,5 cm zebrane są w zbity 1-9 kwiatowy zwisły kwiatostan. Poszczególne liliowopurpurowe, jasnopurpurowe, purpurowofioletowe lub rzadziej białe kwiaty z długą ostrogą wyrastają na krótkich szypułkach: co najmniej trzykrotnie krótszych od przysadki. Działki kielicha odpadają bardzo wcześnie, tak że przeważnie nie obserwuje się ich na roślinie. Roślina kwitnie od marca do kwietnia, jest owadopylna. Owocem jest wielonasienna torebka o długości 0,9-2,5 cm, osadzona na szypułce mającej długość 3-5 mm, i zawierająca nasiona o długości około 2 mm. Tworzy hybrydy z kokoryczą pełną. Część podziemną stanowi pełna bulwa, z włóknistymi korzeniami wyrastającymi na samym dole.
 
Zasięg występowania kokoryczy wątłej w kraju.
 
 
Kokorycz żółtawa (Corydalis capnoides, C. ochroleuca) i jej zasięg występowania w kraju. 
 
 
 
01:08, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3