Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
poniedziałek, 30 marca 2009

Rekordy polskiej flory 2/2

Najmniejsze nasiona mają storczyki. Nasiona gółki ostrogowej Gymnadenia conopsea ważą zaledwie 0,008 g.

Największe liczby nasion wytwarza topola czarna Populus nigra - ok. 28 milionów i brzoza Betula pendula (zdjęcie) - ok. 30 milionów z jednego drzewa.

Najdłuższy owoc wykształcają... trawy, a konkretnie ostnice. Owoc (czyli ziarniak) ostnicy powabnej Stipa pulcherrima zaopatrzony jest w osiągającą 50 cm pierzastą ość.

Największymi przyrostami na długość rozłogów w ciągu 1 roku (10 m) wyróżnia się trzcina pospolita Phragmites australis. Największym wzrostem w naszej florze wyróżnia się szparag lekarski
Asparagus officinalis (zdjęcie), którego pędy potrafią urosnąć w ciągu 1 dnia o ponad 11 centymetrów.

Najdłuższe nazwy mają w języku polskim: koniczyna konstantynopolitańska i komonicznik skrzydlastostrąkowy liczące po 30 liter. Najdłuższą nazwą rodzajową pochwalić się może siedmiopalecznik, najkrótszą zaś: bez, buk, cis, dąb, len i sit.

Najwyższym drzewem Polski jest mierząca 51 m 270-letnia jodła pospolita Abies alba rosnąca w Nowym Dworze (Świętokrzyski Park Narodowy).

Najgrubsze drzewo w naszym kraju to topola białodrzew Populus alba z Leszna pod Warszawą mająca 13,6 m obwodu.

Najstarsze drzewo w Polsce to cis Taxus baccata  
rosnący w Henrykowie Lubańskim na Dolnym Śląsku (zdjęcie). Drzewo to liczy sobie 1260 lat, ma wysokość 13 m. Jego obwód na wysokości 1,3 m wynosi 512 cm, a średnica 163 cm.



16:24, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 marca 2009
 
2. Barwa

Podobnie jak dźwięk i zapach, również barwa jest czynnikiem określającym nastrój. Nie trzeba szczegółowo określać barw na wstępnym etapie projektowania. Należy jednak rozważyć zamierzony nastrój ogrodu i zastanowić się, jaki kolor go podkreśli. Położenie parceli, jej oświetlenie, materiały budowlane, sposób użytkowania oraz styl pokojów przylegających do ogrodu – wszystko to wpływa na tworzenie nastroju.
Kolor detali. Proste połączenie kolorów tworzy przyjemną kompozycję.

Jedne kolory są ciepłe, delikatne, uspokajające, inne mocne, działające pobudzająco: ich wybór zależy od osobistych upodobań właściciela i stylu ogrodu. Mały słoneczny taras, np. z basenem najlepiej będzie wyglądał w ożywiających barwach błękitu i żółci, natomiast purpura i szarości uczyniłyby go zbyt ponurym. Zbyt dużo koloru pomarańczowego i ciemnego brązu nie będzie ładnie wyglądać w małym, wiejskim ogródku, gdzie najbardziej pasują wprowadzające spokój kolory pastelowe, takie jak biały, kremowy, delikatne błękity, różowości czy też zieleń.
Śmiałe zestawienie. Wyraźną czarno-białą szchownicę z płytek równoważą jaskrawe kolory roślin.

Jeżeli kolor jest właściwie dobrany na małej przestrzeni, elementy ogrodu: poczynając od ścian i nawierzchni, a na meblach i roślinach kończąc, tworzą harmonijną całość, pasującą do wnętrza domu. Układ kolorów w ogrodzie tworzy się dopasowując do siebie poszczególne elementy. Kolory roślin trzeba wybrać posługując się katalogami lub dla porównania zabrać do sklepu ogrodniczego kartki w kolorze zabudowań, mebli czy innego wyposażenia domu.
Jaskrawa paleta. Ten jadalniany kącik doskonale wygląda rano i wieczorem, w południe zaś zbyt krzykliwie.

O odcieniu koloru decyduje oświetlenie. Trzeba się zatem także zastanowić jak będą wyglądać wybrane barwy o różnych porach dnia. Pastelowe kolory ładnie prezentują się w delikatnym świetle poranka i wieczoru, mogą natomiast robić wrażenie wyblakłych w ostrym południowym słońcu. Z kolei żywe kolory intensywnie oświetlone mogą wydawać się krzykliwe, tak rano, jak i wieczorem. Aby się o tym przekonać, anglezy położyć kawałki kolorowego papieru w słońcu oraz cieniu i obserwować efekty wywołane przez światło w różnych porach dnia. Warto zastanowić się także, jak wybrane kolory będą wyglądać w poszczególnych porach roku, np. wiosną, w połączeniu ze świeżą, soczystą zielenią lub jesienią bogatą w przepiękne, mocne barwy.



00:08, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (2) »
sobota, 28 marca 2009
 
 
Przypowieść głosi, że Helena, właśnie gdy zbierała oman, została porwana przez Parysa. Znalazło to prawdopodobnie odbicie w łacińskiej nazwie rośliny: helenium. Roślina była dobrze znana starożytnym Grekom i Rzymianom, którzy stosowali ją po długotrwałych biesiadach. W dawnych Chinach te rośliny o wielkich liściach były sadzone pod oknami uczonych, aby mogli słuchać muzyki deszczu.

Oman wielki (Inula helenium, nazwy ludowe: oman pospolity, oman prawy, łomian, dziewiosił, śnieżyczka, ang.: Alant) to mrozoodporna, mało znana bylina z rodziny astrowatych (Asteraceae). Jej polska nazwa botaniczna podkreśla wielkość rośliny, która dorasta od półtora do dwóch i pół metra. Posiada grubą, wełniście włochatą, żebrowaną, obłą i zieloną łodygę, wypełnioną białym, gąbczastym rdzeniem, u góry rozgałęzioną. Osadzone na długich ogonkach są na niej jajowate, ostro zakończone, niemal półmetrowe, zielone liście odziomkowe o grubo ząbkowanych brzegach i pokrytych szarym meszkiem spodach. Natomiast liście w górnej części łodygi są mniejsze, lancetowate, nierówno karbowane i prawie bez ogonków. Wytwarza liczne, jaskrawożółte, koszyczkowe kwiatostany typu wiecha, które pojawiają się późnym latem (VI-IX). Pojedynczy kwiat ma do 8 cm średnicy. Nasiona są maleńkie, brązowe, wydłużone, z krótką kitką lub włoskami na jednym końcu. Część podziemną stanowi rozgałęzione, silne, rogowate i pomarszczone, grube, bulwowate, ciemnobrązowe i aromatyczne kłącze oraz silny, żółtawobrunatny, walcowaty korzeń; posiadają one kremowy, jadalny miąższ o zapachu bananów. 
Mające zastosowanie w medycynie suszone korzenie omanu pachną fiołkami...
 
...zaś świeże - bananami. 
 
Pochodzi z części Europy i Azji Środkowej, gdzie występuje m.in. na wilgotnych pastwiskach i poboczach dróg, w świetlistych zaroślach, korytach potoków, na polanach, porębach, rowach, pod płotami i murami. W Polsce występuje jako zbieg z upraw (antropofit o statusie kenofitu) i rośnie dziko w wilgotnych zaroślach lub niższych położeniach górskich. Bywa uprawiany w ogrodach europejskich ze względu na zastosowanie w lecznictwie i cukiernictwie. U nas uprawiany jako roślina lecznicza.
Kwiatostany... 
 
...i owocostany. 

Korzenie omanu zawierają podobną do skrobi substancję, zwaną inuliną. Dzięki niej nadają się do kandyzowania. Surowcem leczniczym jest kłącze wraz korzeniem (Radix Inulae), zawierające takie czynne substancje, jak: inulina (43%), olejki eteryczne (helenina, 3,5%, polskie normy wymagają od surowca aptecznego co najmniej 1,8% olejku) zawierające seskwiterpenowe laktony, zwłaszcza alantolakton, fitosterole, sole mineralne (6%), alantopikrynę, stigmasterol, poliacetyleny, allantoinę, alantol (kamforowy związek), kwas alantolowy. Olejek zawarty w korzeniu omanu pobudza ruchy nabłonka rzęskowego dróg oddechowych, zwiększa czynność wydzielniczą błon śluzowych gardła i oskrzeli, ułatwiając usuwanie zalegającego tam śluzu. Składnik olejku, heleniną, wykazuje również działanie bakteriobójcze i ogranicza rozwój flory bakteryjnej w jelitach. Związki czynne omanu wchłaniają się łatwo z przewodu pokarmowego i docierają do wątroby, gdzie część z nich przedostaje się do żółci, a z nią przepływa przez drogi żółciowe do dwunastnicy i jest wydalana z kałem. Niewielka ilość tych związków przenika również do moczu i wywiera słabe działanie bakteriobójcze, natomiast tylko znikoma część przedostaje się do oskrzeli i płuc. Wyciągi omanu działają też odkażająco na skórę i błony śluzowe. Z własnościami bakteriobójczymi heleniny wiąże się działanie przeciwzapalne przetworów z korzenia omanu. Wyciągi z omanu zmniejszają ponadto napięcie mięśni gładkich jelit, zwłaszcza jeśli znajdują się one w stanie skurczu. Tym samym łagodzą bóle brzucha, ułatwiają odejście gazów i regulują wypróżnienia. Słabiej działają na drogi moczowe i nieznacznie zwiększają wydzielanie moczu. Działanie goryczkowe składników korzenia omanu, wzmagające wydzielanie soku żołądkowego, ma znaczenie niewielkie, podobnie jak własności przeciwpasożytnicze olejku eterycznego, obserwowane in vitro. Związki te, mające charakter laktonów, ulegają po części rozkładowi w alkalicznym środowisku jelita cienkiego albo ulegają resorpcji, wobec czego docierają do pasożytów w zbyt niskim stężeniu. W lecznictwie ludowym oman znajduje zastosowanie w zapaleniu nerek i dróg moczowych, a zwłaszcza pęcherza moczowego. Niekiedy podaje się wyciągi z korzenia omanu w zaburzeniach trawiennych, zwłaszcza w nieżycie żołądka i jelit, nudnościach i wymiotach, a nawet biegunkach. W medycynie chińskiej stosowany jest przy podobnych dolegliwościach oraz w robaczycy. Ma też właściwości żółciopędne i żółciotwórcze. Jest bogatym źródłem inuliny. Aktywne składniki kłącza i korzenia wchodzą w skład mieszanek ziołowych i syropów (Azarina, Poctosol). W starożytnym Rzymie uznawany był za lek i przyprawę, korzeń smażony w cukrze był prawdziwym przysmakiem. W Średniowieczu z korzenia wytwarzano lecznicze wino. Według rzymskiego pisarza Pliniusza, cesarzowa Julia Augusta codziennie zjadała nieco kandyzowanych korzeni zarówno dla lepszego trawienia, jak i dla ich smaku. Średniowieczni aptekarze sprzedawali kandyzowane korzenie omanu w postaci płaskich, różowych cukierków. Ssane pomagały przy astmie, niestrawności oraz odświeżały oddech.

Oman na plantacjach uprawia się zawsze na wilgotnych, lecz nie błotnistych gruntach. Najlepszym stanowiskiem jest pole po mieszankach motylkowych. Po jesiennej głębokiej orce należy wzbogacić glebę nawozami mineralnymi w dawce na 1ha: 60 kg - fosforu, 100 kg potasu w całości przed siewem, natomiast 30-40 kg azotu nawozimy w dwóch porcjach 1 dawki przed siewem, a resztę po wschodach. Obecnie plantacje zakłada się głównie z nasion wysiewanych wprost do gruntu. Potrzeba około 5 kg nasion na hektar. Materiał siewny to drobne suche owoce - niełupki. Głębsze przysypanie nasion jest niebezpieczne i grozi słabymi wschodami, gdyż nasiona omanu kiełkują dobrze w świetle. Nadal niezawodną aczkolwiek bardziej pracochłonną metodą jest przygotowanie rozsady omanu. Na rozsadnik wysiewa się zwykle 0,5 kg nasion siewnikiem ogrodniczym. Nasiona zawsze powinny być wymieszane z balastem, takim jak kasza lub trociny. Wschody ukazują się po 2-3 tygodniach. Rozsada rośnie szybko i po około 8. tygodniu wzrostu gotowa jest do dalszego rozsadzenia w miejsce stałe. Na obsadzenie 1 ha plantacji potrzeba około 50 tysięcy sztuk rozsady. Pielęgnacja plantacji zależy od metody zakładania plantacji. Przy wysiewie wprost do gruntu zabiegi należy rozpocząć jeszcze przed wschodami używając do zabiegu tarcz ochronnych umocowanych przy pielniku, by nie przysypać wschodzących siewek. W przypadku wcześniejszego wałowania nasion po zasiewie zabieg ten jest wręcz konieczny. Przy plantacjach założonych z rozsady można pierwsze zabiegi rozpocząć po przyjęciu się sadzonek i także wtedy można również dokonać zabiegu nawożenia azotem. Roślina rośnie bardzo szybko, posiada charakterystyczne duże liście, tym samym chwasty nie znajdą korzystnych warunków do rozwoju. Dozwolone i dostępne są środki ochrony roślin do zwalczania chwastów, szkodników i chorób grzybowych na plantacji. Zbiór korzeni następuje w 2 lub 3 roku uprawy od września do października, wyorane i ogłowione rośliny, oczyszczamy z części nadziemnych i uszkodzonych, płuczemy silnym strumieniem wody. Zwykle rozdrabniamy przed suszeniem, ułatwiając tym samym suszenie surowca. Należy nadmienić, że temperatura suszenia nie może przekraczać 40°C, by zachować stan olejku w surowcu. Suszony korzeń ma swoisty, aromatyczny zapach, a smak gorzki, palący i długotrwały. Jest higroskopijny, dlatego należy go przechowywać w zamkniętym naczyniu. Z 3,5 kg omanu otrzymujemy około 1 kg suszu. Plon z 1 ha plantacji wynosi około 3-4 ton. Roślin omanu nie omijają choroby grzybowe i szkodniki. Zawsze należy zwalczać wszelkie infekcje dostępnymi na rynku w bardzo szerokiej gamie środkami ochrony roślin. Wszystkie zabiegi związane z chemizacją należy zakończyć z zachowaniem karencji i nie później niż 2 miesiące przed zbiorami. 

W przydomowej uprawie omanu wybieramy dla rośliny miejsce słoneczne, lecz o wilgotnej i żyznej glebie. Nasiona wysiewamy wiosną, a następnie przerywamy je lub rozsadzamy w odstępach 90x120 cm. Roślinę można także mnożyć poprzez podział jesienią. Niekiedy oman wymaga palikowania, by ustrzec wyłamywaniu roślin przez silny wiatr. Po przekwitnięciu należy rośliny przyciąć. W ogrodzie oman stanowi ozdobę o wspaniałym wyglądzie. Aksamitnych owocostanów można używać do suchych zimowych bukietów. W kuchni można wykorzystywać korzenie omanu gotowane jak warzywo lub chrupać wysuszone plasterki. Należy jednak być przygotowanym na jego ostry, gorzki smak. Można też kandyzować. W czasach rzymskich był to popularny środek używany dla zaostrzenia apetytu i przeciwdziałania skutkom przejedzenia. Później używany także do aromatyzowania absyntu. W gospodarstwie domowym można spalać nad żarem korzenie jako kadzidło, a wywaru używać przy trądziku. Stephen Blake, w swoim poradniku dla ogrodników wydanym w 1664 roku, sugerował bardziej niezwykłe zastosowanie: Aby zemścić się na kimś, kto kradnie twoje kwiaty, należy posypać suszonym, sproszkowanym korzeniem omanu rozkwitłe goździki i dać je adwersarzowi. Ten, wąchając kwiaty, z pewnością wciągnie proszek omanu w nozdrza i… będzie kichał, a łzy spłyną mu aż na uda.
Suszone płatki omanu mogą być wykorzystane dla dodania koloru roślinnym mieszankom zapachowym (potpourri).
 
 
piątek, 27 marca 2009
Barszcz olbrzymi (barszcz Mantegazziego, barszcz kaukaski. barszcz mantegazyjski, Heracleum mantegazzianum) to gatunek byliny z rodziny selerowatych (Apiaceae). Pochodzi z regionu Kaukazu i Azji centralnej. Dawniej był u nas uprawiany i rozprzestrzenił się w środowisku jako zbieg z upraw (kenofit). Po raz pierwszy notowany jest u nas w drugiej połowie XX w. Do rodzaju Heracleum należy ok. 70 gatunków roślin będących głównie bylinami, rzadziej roślinami dwuletnimi, zasiedlających strefę umiarkowaną i ciepłą półkuli północnej. Jako rośliny wprowadzone do flory krajów europejskich, w tym również do Polski, należy traktować dwa spokrewnione ze sobą gatunki kaukaskie: barszcz Sosnowskiego (Heracleum Sosnowski) oraz barszcz olbrzymi (Heracleum mantegazzianum). Zaciągnięte jako rośliny pastewne bądź ozdobne , dzięki łatwości rozmnażania, stały się groźnymi chwastami, wypierając z naturalnych stanowisk gatunki rodzime. Opanowały tereny głównie wzdłuż koryt rzek i cieków wodnych, nieużytki rolne oraz ogrody. W naszym klimacie osiągają znaczne rozmiary, około 3-4 m wysokości. 

Pokrojem i wyglądem przypomina inne gatunki, wyróżnia się natomiast spośród nich wielkością – może dorastać do 5 metrów (2-7 m). Tak wysoka bylina podtrzymywana jest w stanie wzniesionym przez grubą do 10 cm, pustą wewnątrz, ciemnoczerwoną i pokrytą włoskami łodygę. Osadzone są na niej naprzemianlegle trzykrotnie pierzastodzielne liście o wąskich i ostrych odcinkach, osiągające do 3 m długości. Złożone baldachy kwiatostanowe składają się z 50-150 baldaszków, cały kwiatostan osiąga do pół metra średnicy. Białe płatki korony są bardziej wydłużone niż u barszczu zwyczajnego i większe, do 12 mm. Kwitnie od późnej wiosny do połowy lata. Większa jest również owalna, płaska niełupka, nasienie barszczu olbrzymiego, która osiąga 1 cm długości.

Barszcz olbrzymi podobnie jak zwyczajny jest rośliną fitotoksyczną, lecz jego działanie jest o wiele silniejsze niż w przypadku barszczu zwyczajnego. Kontakt z jej sokiem może wywołać fotodermatozę, rodzaj zapalenia skórnego powstającego wskutek wystawienia na światło słoneczne bądź promieniowanie ultrafioletowe. W takich przypadkach skóra najpierw czerwienieje i zaczyna swędzieć. W ciągu następnych 48 godzin formują się piekące bąble, które pozostawiają purpurowe i czarne blizny, mogące utrzymywać się nawet przez kilka lat. Niezbędne jest leczenie hospitalizacyjne. Przeniesienie najmniejszej ilości soku do oczu może spowodować przejściową lub nawet permanentną ślepotę. Tak silne reakcje wywołane są przez furokumaryny, obecne w liściach, korzeniach, łodygach, kwiatach i nasionach. Furokumaryna jest prenylowaną formą kumaryny. Substancja ta rozpuszczalna w tłuszczach i rozpuszczalnikach organicznych, występuje jako składnik olejków eterycznych, które mogą przenikać przez skórę wywołując efekt fotodynamiczny i prowadząc w konsekwencji do poważnych oparzeń z martwicą skóry włącznie. Substancje te mogą też przedostawać się do jąder komórek nabłonka, gdzie poprzez łączenie się z komórkowym DNA, powodują jego obumieranie. Zaleca sie zachowanie szczególnej ostrożności przy obcowaniu z tą rośliną. Dzieci nie powinny mieć z nią absolutnie żadnego kontaktu. Pierwsza pomoc i leczenie analogicznie jak w przypadku barszczu zwyczajnego.

Gatunek jest w Polsce kontrolowany, jednak z ograniczonym skutkiem. Proponowane formy zwalczania: Należy zaniechać hodowli gatunku na obszarach chronionych i w strefach ochronnych. Mechaniczna eliminacja (wykopywanie lub koszenie) wszystkich osobników (najlepiej przed okresem kwitnienia i owocowania), zwalczanie chemicznie (preparat: np. Roundup
).
Barszczowi Mantegazziego poświęcony jest utwór Genesis pt. The Return of the Giant Hogweed na albumie Nursery Cryme z 1971 roku.


01:37, ksanthos_trelos , Antropofity
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 marca 2009
 
 
 
Barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium) jest rodzimą i pospolitą byliną w naszej florze gatunkiem. Reprezentuje rodzinę selerowatych (Apiaceae). Występuje w umiarkowanej strefie Europy, a także Azji. W obrębie gatunku wyróżnia się kilka podgatunków. Jednym z nich jest barszcz syberyjski, według Krytycznej listy roślin naczyniowych Polski uznawany za odrębny gatunek. Występuje od niżu po tereny górskie, preferuje obszary o klimacie oceanicznym. Rośnie na łąkach, siedliskach ruderalnych, w lasach jesionowo-dębowych i w zaroślach na brzegach wielkich rzek. Na łąkach jest chwastem, gdyż wypiera inne, bardziej wartościowe paszowo rośliny.

Barszcz jest okazałą rośliną o silnym, specyficznym i nieprzyjemnym zapachu. Dorasta od pół do półtora metra wysokości (30-150 cm). Część nadziemną tworzy prosto wzniesiona, rozgałęziona łodyga, pusta wewnątrz, a z zewnątrz żebrowana i kanciasto bruzdowana, często porośnięta krótką, skierowaną w dół, szczecinką. Na takim rusztowaniu osadzone są liście o dość zmiennym kształcie: pierzaste lub trójlistkowe; najczęściej pierzastosieczne o 3-5 jajowatych listkach o karbowanych lub piłkowanych brzegach. Duże, do 50 cm długości, dolne liście charakteryzują się długimi, rynienkowatymi ogonkami. Górne liście są mniejsze i zaopatrzone w dużą pochwę przekształconą w liściak. Wszystkie liście są szorstko owłosione sztywnymi szczecinkami na nerwach od spodu. Kwiatostan stanowi baldach złożony, składający się z 15-30 różnej długości baldaszków, których szypułki owłosione są od strony wewnętrznej. Pojedynczy, mały kwiatek składa się z 5 działek kielicha i 5 płatków korony, najczęściej barwy białej, aczkolwiek czasami czerwonawej lub żółtozielonej. Kwiaty są obupłciowe, lecz mogą się pojawić także kwiaty męskie. Kwitnie latem (VI-IX), a zapylany jest przez chrząszcze i muchówki. Owoc stanowią rozłupki zamknięte w eliptycznej lub kulistej rozłupni, o długości 6-10 mm. Rozłupki na brzegu wąsko oskrzydlone, z trzema żebrami na grzbietowej stronie. Część podziemną stanowi grube i wielogłowe kłącze, o grubych, wrzecionowatych korzeniach wiosną wypełnionych zielonkawym sokiem o ostrym smaku.

Po zmiażdżeniu cała roślina, a szczególnie nasiona, wydziela specyficzny, nieprzyjemny zapach. Nadaje też charakterystyczny zapach sianu, a schnąc długo powoduje jego pleśnienie. W średniowiecznej Europie przyrządzano z barszczu zwyczajnego kwaśną polewkę nazywaną barszczem. Młode pędy używane są do dziś jako składnik sałatek i przyrządzane podobnie jak szpinak. Wywar z ziela przypomina w smaku bulion. Barszcz zwyczajny bywał tez wykorzystywany w lecznictwie, jako środek zmniejszający obrzęki i pomocny w biegunce. Surowcem zielarskim jest ziele, owoce lub korzeń barszczu (Herba, Fructus lub Radix Sphondylii). Ziele zbiera się tylko wiosną do początku lata, natomiast owoce i korzenie jesienią. Kłącze zawiera cukry, argininę i glutaminę. Dojrzałe owoce zawierają 3% olejku eterycznego, niedojrzałe dodatkowo alkohol metylowy i etylowy oraz heraklinę, przez co ich spożycie może powodować zatrucia zwierząt gospodarskich. W liściach i kwiatach znajdują się związki flawonowe, żywicowe, kumaryna, prowitamina A i sole mineralne. Wywar z liści jest środkiem przeciwbiegunkowym i regulującym procesy trawienia; nalewka alkoholowa na liściach, korzeniach lub owocach jest środkiem przeciwkaszlowym, pomocniczym w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy oraz działającym wiatropędnie i przeciwrobaczycowo. Wreszcie - zażywana w niewielkich dawkach (ok. 25g dziennie przez okres do 3 tygodni) likwiduje zaburzenia wzwodu członka i umożliwia wydłużenie stosunku płciowego. Zmiażdżone liście barszczu stosowano jako okład na źle gojące się rany. Działa przeciwzapalnie oraz przyspiesza proces ziarninowania.

Dotknięcie rośliny może wywołać zaczerwienienie skóry, a surowy sok (może prysnąć podczas ścinania) może być fototoksyczny. W tym wypadku truciznę stanowią: furo kumaryny, pimpinelina, izopimpinelina i bergapten. Sok z łodyg wywołuje zaczerwienienia skóry, obrzmienia i powstawanie pęcherzy, nasilające się w silnym oświetleniu (słońce!). podrażnione miejsca w pierwszej pomocy należy zmyć (nie drapać!), po czym zasięgnąć porady lekarza. Przeprowadzi on leczenie miejscowe z zastosowaniem środków przeciwobrzękowych i przeciwzapalnych. Tworzące się pęcherze zasychają, ale jeszcze przez dłuższy czas pozostają po nich plamy, tzw. łaty.




 
00:03, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2009
Barszcz jest zapomnianym warzywem niegdyś powszechnie używanym od Europy po Kamczatkę. Gotowane młode liście i łodygi (wiosna-lato) dają smaczną zupę tzw. barszcz przypominający wg Rosjan rosół z kury. Starsze są już mniej smaczne. Można ich używać również jako dodatku do potraw i innych ziół. Z delikatnych liści po ugotowaniu w osolonej wodzie można robić sałatki. Surowe pędy można jeść również na surowo, ale są już mniej smaczne. Na wschodzie z ogonków liściowych przyrządzano delikates: wiązano w ciasne pęczki i suszono na słońcu aż zrobiły się żółte, a na ich powierzchni krystalizowała się cukrowata substancja. Korzenie barszczu są jadalne po ugotowaniu (jak warzywa okopowe). Dawniej (do XVII w.) ze zbieranych w maju liści przyrządzano kwaśną polewkę zwaną także białym barszczem polskim. 

Soczewica z kaszą i ziołami 
200 g soczewicy, 200 g kaszy jęczmiennej, talerz mieszanych świeżych ziół ( barszcz, podagrycznik, pokrzywa, komosa, łoboda), 100 g paprykowanej słoniny, łyżka tłuszczu, cebula, sól. 
Kaszę i soczewicę moczymy osobno przez 3 godziny i gotujemy. Pokrojoną słoninę i cebulę podsmażamy na tłuszczu. Dodajemy umyte, odcedzone i posiekane zioła. Dusimy przez 10 minut ciągle mieszając. Najlepiej podawać z kwaszonym ogórkiem lub kiszoną kapustą.

Zupa z barszczu
20 dag młodych listków, 1,5 l rosołu z kury, 2-3 dag mąki, 1/41 śmietany, 
2 surowe żółtka, 3 dag masła i sól. 
Opłukane liście należy zmiksować, dodać je do wrzącego rosołu, podprawić mąką, rozmieszaną ze śmietaną, następnie utrzeć żółtka z masłem i rozmieszać z zupą. 

Barszcz kwaszony
Młode ogonki liściowe barszczu zwyczajnego tniemy na jak najdrobniejsze kawałki, po czym przesypujemy je solą (tak jak kapustę) i ubijamy dotąd aż puszczą sok, następnie zaś obciążamy drewniane denko, aby sok pokrył całą powierzchnię i odstawiamy aż do ukiśnięcia. Można je potem jeść na surowo, można po ugotowaniu. 



poniedziałek, 23 marca 2009
 
Pierwsze kwiaty zawiązuje już jesienią i może kwitnąć przez całą zimę aż do wiosny, oczywiście poza okresami mrozu. Jednakże właściwy okres kwitnienia przypisany jest na okres od lutego do kwietnia (X-IV); w sprzyjających warunkach atmosferycznych potrafi zakwitać już w styczniu, jak przed kilku laty we Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym.

Jaśmin nagokwiatowy (Jasminum nudiflorum) jest atrakcyjnym, choć mało znanym krzewem ozdobnym. Pochodzi z północnych Chin, a do Europy sprowadzono go w 1844 roku. Rodzaj Jasminum liczy około 300 gatunków i należy do rodziny oliwkowatych (Oleaceae), tej samej, w której znaleźć można także lilaki, forsycje czy ligustry. Są to głównie krzewy lub pnącza o liściach zimozielonych lub opadających na zimę. W stanie naturalnym występują głównie w rejonach tropikalnych lub subtropikalnych. 

Jaśmin nagokwiatowy tworzy biczowate, wiotkie, miotlaste, cienkie, kanciaste i zielone pędy opatrzone małymi, trójlistkowymi, intensywnie zielonymi liśćmi, o wielkości 1-3 cm. Mają wąski, eliptyczny kształt i przed zimą opadają. W zasadzie jest niskim krzewem, dorastającym do 1,5 m wysokości, lecz z powodu wiotkości pędów najlepiej potraktować go jako pnącze, oplatając gałązkami podpory lub przywiązując pędy do nich. Prowadzony w ten sposób może dorastać w sprzyjających warunkach do 3-5 m wysokości. Roczne przyrosty wynoszą około 20 cm. Niewielkie, pachnące, intensywnie żółte kwiatki mają po 6 płatków zrośniętych u podstawy w rurkę. Osadzone są pojedynczo w kątach nierozwiniętych jeszcze liści na całej długości pędów dwuletnich. Pierwsze kwiaty ukazują się na krzewach jaśminu nagokwiatowego już w końcu października, a kwitnienie trwa stopniowo aż do końca kwietnia, z przerwami w czasie mrozów. 

Krzew ten dobrze czuje się, gdy jest uprawiany w normalnym podłożu ogrodowym, które powinno być raczej suche niż wilgotne. Lepsze jednak będą gleby żyzne, wilgotne lecz przepuszczalne, o odczynie obojętnym lub zasadowym. Stanowisko powinno być osłonięte, ciepłe i słoneczne.

Rozmnażanie jaśminu nie sprawia kłopotu. Rozmnaża się go z sadzonek zielnych lub zdrewniałych długości 10 cm. Te pierwsze najlepiej sporządzać w czerwcu i traktować preparatem przyspieszającym ukorzenianie: przy takim postępowaniu ukorzeniają się w 100%. Termin późniejszy (lipiec) i użycie regulatora wzrostu, daje gorsze, ale również zadowalające rezultaty (75% ukorzenionych sadzonek). Sadzonki zdrewniałe sporządza się w październiku lub na początku listopada, a najlepszym podłożem jest mieszanina torfu z perlitem (1:2). Sadzonki ukorzeniają się po 3-4 tygodniach. Przez pierwszą zimę należy pozostawić rośliny w szklarni, w pojemnikach, w których były ukorzeniane, a wczesną wiosną posadzić do indywidualnych pojemników. W drugim roku uprawy rośliny nadają się do posadzenia w ogrodzie. Spółki ogrodnicze oferują sadzonki jaśminu nagokwiatowego w cenie od kilku do około 30,- zł; zależy to - jak zwykle - od wielkości sadzonek, także te sprzedawane w pojemnikach są droższe.
 

Jaśmin nagokwiatowy należy do najpiękniejszych kwitnących w zimie roślin drzewiastych. Jest odpowiednią rośliną do pokrywania ścian, słupków, ozdobnych krat, a także jako swobodnie rosnący niewysoki krzew o płaczącym pokroju oraz… do wazonów. Doskonale nadaje się do przyspieszania: ścięte gałązki umieszczone w wazonie w ciepłym pokoju szybko pokryją się złotymi, pachnącymi kwiatkami. Ponieważ jest wrażliwy na niską temperaturę, poleca się go do cieplejszych rejonów Polski, w pozostałych musi być zabezpieczany na zimę — podstawa krzewu liśćmi, a pędy stroiszem lub matami. W Arboretum Kórnickim krzew tego gatunku rośnie od wielu lat przy budynku i przetrwał bez większych szkód kilka mroźnych zim, będąc tylko lekko przykryty gałązkami świerkowymi.
 
 
Jaśmin bywa mylony u nas z jaśminowcem. Mylenie dotyczy głównie nazewnictwa, jako że różnice pomiędzy krzewami są ewidentne. Jaśminowiec wonny należy do rodziny Hydrangeaceae: Hortensjowatych, kwiaty ma również pachnące, lecz o czterech płatkach tworzących pucharkowaty kształt kwiatu, ponadto kwiatki ma białe. 
Porównanie - z lewej: jaśmin nagokwiatowy; z prawej: jaśminowiec wonny.
 
________________
_______________ 
 
 
Oprócz jaśminu nagokwiatowego do uprawy w Polsce nadaje się także — bardzo rzadki u nas i trudno dostępny w handlu: w ostatnich latach w szkółkach praktycznie nie do kupienia — jaśmin Stefana (Jasminum stephanense).
 
Jest mieszańcem, bardziej niż poprzedni gatunek odpornym na mróz. Wytwarza lekko pachnące, bladoróżowe kwiaty zebrane po kilka w baldachogronach. Kwitnienie trwa od maja do lipca. Dorasta do 5 m. Gatunek mało wymagający co do gleby, rośnie szybko, lubi miejsca słoneczne. W razie surowej zimy wskazane jest delikatne okrycie nasady pędów. Pnącze polecane przede wszystkim do obsadzania pergoli, altan, a także do kompozycji naturalistycznych.



05:26, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (2) »
sobota, 21 marca 2009

 

 Rekordy polskiej flory 1/2

 Największy w naszej rodzimej florze kwiat, osiągający średnicę 10-12 cm, mają grzybienie białe Nymphaea alba (zdjęcie). Inne rośliny z okazałymi kwiatami (np. lilia złotogłów Lilium martragon i obuwik pospolity Cypripedium calceolus) mają kwiaty osiągające 6 cm średnicy.

Najmniejszy kwiat i zarazem najmniejsza u nas roślina kwiatowa to wolfia bezkorzeniowa Wolffia arrhiza. Jej pływające w wodzie, kuliste pędy osiągają średnicę zaledwie 0,5-1,5 mm. Z roślin lądowych najmniejsze kwiaty z 5 płatkami korony o średnicy zaledwie 1 mm ma połonicznik nagi Herniarnia glabra (zdjęcie).

Największym kwiatostanem w naszej florze pochwalić się może dziewanna wielkokwiatowa Verbascum densiflorum (zdjęcie) - oś jej kwiatostanu może przekraczać 1 m długości. Kolby kwiatów męskich i żeńskich u pałki szerokolistnej Typha latifolia mogą osiągać w sumie do 70 cm długości, wiecha trzciny pospolitej Phragmites australis może osiągać 60 cm długości, a barszcz kaukaski Heracleum mantegazzianum ma baldachy do 0,5 m średnicy.

Największe liście niepodzielone o średnicy do 60 cm ma lepiężnik różowy Petasites hybridus (zdjęcie). Inne gatunki z okazałymi liśćmi to rdestowiec sachaliński Reynoutria sachalinensis (43x27 cm), ciemiężyca zielona Veratratum album (do 35 cm długości), grążel żółty Nuphar lutea i grzybienie białe Nymphaea alba (do 30 cm długości).

Największe liście podzielone osiągające do 3 m długości ma zawleczony i dziczejący u nas barszcz kaukaski Heracleum mantegazzianum. U orlicy pospolitej Pteridium aquilinum (zdjęcie) mają one do 2 m długości. Dzięgiel litwor Angelica archangelica  ma liście do 90 cm długie.
 

Największy skrzyp - skrzyp olbrzymi Equisetum maximum osiąga 1,5 m wysokości.
Największy widłak to widłak goździsty
Lycopodium clavatum, którego płożące pędy naziemne osiągają 4 m długości.


Największa paproć - orlica pospolita Pteridium aquilinum osiąga 2 metry wysokości.
Największe lądowe rośliny zielne to gatunki inwazyjne: rdestowiec sachaliński i barszcz kaukaski osięgające odpowiednio 4 i 3,5 m wysokości. Z rodzimych gatunków okazała jest dziewanna wielkokwiatowa
Verbascum densiflorum, mlecz błotny Sonchus palustris i dzięgiel litwor Angelica archangelica (zdjęcie, do 3 m wysokości).

Największe rośliny bagienne i wodne to oczeret jeziorny Schoenoplectus lacustris (zdjęcie) i trzcina pospolita Phragmites australis, które mogą osiągać 4 m wysokości (z czego większość zwykle pod wodą).

Najdłuższe rośliny podwodne to rdestnice, wśród których rdestnica przeszyta Potamogeton perfoliatus osiąga do 6 m długości. Poza tym wywłócznik Myriophyllum verticillatum, moczarka kanadyjska Elodea canadensis i przesiąkra okółkowa Hydrilla verticillata (zdjęcie) osiągają do 3 m długości.

Najdłuższe pnącza wśród gatunków rodzimych ma bluszcz Hedera helix (zdjęcie), który wspina się na drzewa do wysokości 20 m. Z częściej sadzonych gatunków obcych, warto wymienić winobluszcz Parthenocissus inserta osiągający 30 m wysokości. Wśród roślin płożących długimi do 8 m długości pędami wyróżnia się jeżyna wielkolistna Rubus macrophyllus (dla odmiany najmniejsza z rodzaju Jeżyna - Rubus  - moroszka Rubus chamaemorus osiąga tylko 25 cm wysokości).

03:41, ksanthos_trelos , Inne nasze
Link Komentarze (2) »
piątek, 20 marca 2009
Od starogreckiego kwiatu – anthos i mleka – gala przebiśnieg zawdzięcza pochodzenie swej łacińskiej nazwy rodzajowej Galanthus; nazwa gatunkowa pochodzi od łacińskiego przymiotnika oznaczającego ośnieżenie. Do początków XX wieku gatunek ten nazywano w różnych regionach Polski kilkoma nazwami zwyczajowymi, z których najpopularniejszymi były: gładysz, śnieguła, śniegułka, śnieżyca i przebiśnieg. Nazwy te niewiele lub wcale nie różniły się od określeń stosowanych dla śnieżycy wiosennej, także zwanej gładyszkiem lub śnieżycą. W początkach XX wieku popularność zdobyła nazwa przebiśnieg pospolity. Od połowy XX wieku stosowana była już w piśmiennictwie nazwa śnieżyczka przebiśnieg.
Śnieżyczka przebiśnieg to przedstawiciel rodziny, która znana jest tylko z uprawianych roślin ozdobnych. Do amarylkowatych należą znane z ogrodów zwartnice i narcyzy oraz uprawiane w doniczkach kliwie i amarylisy. Wymienione rośliny oraz przebiśniegi łączą takie cechy jak: wykształcanie cebuli służącej przetrwaniu niekorzystnego okresu, wąskie liście wyrastające z cebuli, bezlistna i silna łodyga oraz obecność specyficznych
alkaloidów.

Gatunek występuje w stanie dzikim w południowej i środkowej Europie, od północno-wschodniej części Hiszpanii poprzez Włochy (w tym Sycylię na południu), Grecję po Kaukaz i Azję Mniejszą na wschodzie. Północna granica naturalnego zasięgu biegnie przez Francję, Niemcy, Polskę i Ukrainę. Przebiśnieg pospolity (Galanthus nivalis, Amarylidaceae), zwany też często śnieżyczką, zwiastun wiosny, roślina kwitnąca już w lutym i marcu (II-IV), jest wraz z leszczyną tradycyjnym wyróżnikiem przedwiośnia. W Polsce występuje głównie na południu, zwłaszcza na Podkarpaciu, w górach, na wyżynach i na Dolnym Śląsku. Mniej liczne stanowiska posiada w Wielkopolsce i na Polesiu. Dalej na północ spotykany jest tylko jako zdziczały z miejsc uprawy. Brak przebiśniegów w północno-wschodniej Polsce i na znacznej części Polski centralnej. Walory ozdobne przebiśniegów spowodowały ich rozpowszechnienie w uprawie, a w konsekwencji rozprzestrzenienie znacznie poza zasięg naturalny. W wielu obszarach rejestrowane są jako gatunek dziczejący, np. na Wyspach Brytyjskich i w Ameryce Północnej. Najchętniej rośnie w cieniu lub półcieniu w wilgotnych lasach łęgowych oraz w grądach i buczynach, w miejscach z dużą zawartością próchnicy w glebie o odczynie obojętnym. W górach rośnie po piętro górnego regla, w Karpatach zwykle w buczynie. W zachodniej i północnej części kraju występuje na siedliskach antropogenicznych – w miejscu dawnych osad, parków, cmentarzy. Na stanowiskach rośliny rosną zwykle łanowo w liczbie setek i tysięcy osobników.

Liście przebiśniegów wyrastają po 2-4 z cebuli i są rynienkowato zgięte. Osiągają długość nawet do 15 cm, ale dopiero po kwitnieniu roślin. Pojedynczo osadzone na szypułkach zwisające kwiaty zbudowane są z sześciu działek kielicha, przy czym trzy działki zewnętrzne mają długość około 2 cm, zaś kolejne trzy wewnętrzne są znacznie krótsze i mają na brzegu podkówkowa te zielonkawe plamki, a zatem wyraźnie widoczne na mlecznobiałym tle. Przebiśniegi są jednymi z najwcześniej kwitnących gatunków w Europie Środkowej dostarczających pożytku pszczołom. Owocem jest mięsista, żółtozielona torebka pękająca wzdłuż komór. Eliptyczne, białawe nasiona opatrzone są elajosomami, bogatymi w lipidy i węglowodany, będące pokusą nie do odparcia dla mrówek. Owady te, żywiąc się elajosomami i w związku z tym roznosząc nasiona, przyczyniają się do rozsiewania śnieżyczki. Cebule śnieżyczki są podobne do orzechów laskowych; ich obwód sięga do 4-6 cm, a łuska okrywająca jest jasnobrązowa. Nieco silniej rosną odmiany ‘Maximus’, a także nowsze, holenderskie odmiany, np. ‘Cassaba’ czy ‘S. Arnott’

Rozmnażanie z cebul przybyszowych oddzielanych po zakończeniu wegetacji, czyli w końcu maja lub na początku czerwca nie jest trudne, ale niestety powolne. Śnieżyczki tworzą bowiem niewiele cebul przybyszowych, zatem wykopuje się je w celu rozmnożenia zwykle co 3-4 lata, gdy utworzą większe kępy. Najlepszym terminem sadzenia cebul jest połowa września (VI-IX), aby przed nastaniem zimy zdążyły się dobrze ukorzenić. Sadzimy w rozstawie 3-5 cm, na głębokości 5-10 cm. Później posadzone cebule nie wykształcają odpowiedniego systemu korzeniowego przed nadejściem zimy i gniją. Z cebulami należy obchodzić się ostrożnie, ponieważ łuska okrywająca łatwo odpada. Ponieważ wykopane cebule szybko zasychają, należy je sadzić niezwłocznie po wykopaniu (zwłaszcza niewielkie cebule potomne). Cebule niełatwo się przyjmują. Lepsze efekty osiąga się rozsadzając rośliny już przekwitłe, jednak z zielonymi jeszcze liśćmi. Rozmnażanie z nasion także nie jest kłopotliwe, ale z kolei rzadko stosowane, gdyż kwitnące rośliny można uzyskać dopiero po kilku latach uprawy (6), a pielęgnowanie siewek jest pracochłonne.

Przebiśniegi najlepiej rosną na glebach próchnicznych i przepuszczalnych, ale dostatecznie wilgotnych, wapiennych. Sadzone na glebach ciężkich chorują i giną. Odradza się uprawę w pierwszym roku po zastosowaniu obornika, zamiast tego można zastosować kompost. Przy uprawie przebiśniegów stosujemy nawożenie jesienne i wiosenne, czyli zaraz po posadzeniu cebul i zakwitnięciu. Odpowiednie będą nawozy wieloskładnikowe jak najbliższe stosunkowi 6:12:18 (azot - fosfor - potas). Wiosenne prace pielęgnacyjne ograniczają się do spulchniania, odchwaszczania oraz podlewania. Okrywanie na zimę nie jest konieczne, chociaż zawsze ściółka z drobnej kory czy torfu korzystnie wpływa na wzrost roślin. Gleba nie przesycha nadmiernie, a chwasty znacznie wolniej rosną i nie stanowią konkurencji dla dość wolno rozrastających się przebiśniegów. Preferują stanowiska półcieniste i cieniste. Chętnie sadzone są w przydomowych ogródkach, na cmentarzach, w dużych grupach także w parkach pod okapem drzew i zarośli. Nadają się do ogródków skalnych, można też tworzyć z nich duże grupy na trawnikach. Zaleca się tworzenie zestawień z rannikami zimowymi, karłowymi odmianami kosaćców żyłkowanych i innymi barwnie kwitnącymi roślinami wczesnowiosennymi. Cebulki są dość podatne na choroby grzybowe, szczególnie na słabo przewietrzanych, ciężkich glebach. Najbardziej rozpowszechniona jest szara pleśń śnieżyczki wywoływana przez grzyb Botrytis galanthina. Porażone rośliny albo wcale nie wypuszczają liści, albo liście są krótkie i szybko żółknące. Cebule szybko gniją. W celu ochrony roślin przed chorobą cebule zaprawia (moczy) się przez 30 minut w preparatach przeciwgrzybowych (np. Topsinem 0,2%). Owadami żerującymi na przebiśniegach i powodującymi szkody są poskrzypki cebulowe oraz pobzygi narcyzówki. Przebiśniegi stosowane są także jako kwiaty cięte w niewielkich bukietach. Przebiśniegi mogą być pędzone – wystarczy przenieść rośliny w styczniu do pomieszczenia o temperaturze 8–12°C, by otrzymać kwitnące rośliny po 3 tygodniach.

01:14, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 19 marca 2009

Liście zawierają enzymy: amylazę, dekstrynazę i inwertazę. Rośliny są trujące ponieważ zawierają szkodliwe alkaloidy
(typowe dla przedstawicieli rodziny amarylkowatych). W sumie stwierdzono w nich obecność co najmniej 25 alkaloidów, spośród których najliczniejszym w korzeniach jest likoryna i tecetyna, w cebulach najwięcej jest tecytyny, w liściach likoryny, w kwiatach hemantaminy. Poza tym obficie występują takie alkaloidy jak: galantamina, galantyna, leukoina, leukocystyna, niwalidyna i narcyklozyna. W największym stężeniu występują one w cebulkach (tylko w nich stwierdzono lektynę). Spożycie cebul wywołuje odruch wymiotny, a także biegunkę i zwężenie źrenic. U osób wrażliwych kontakt cebul ze skórą może wywołać reakcję alergiczną. Spożyte przebiśniegi działają trująco na zwierzęta domowe (bydło, świnie, owce) powodując utratę przytomności, przyśpieszenie tętna i oddechu.
Wysuszone i sproszkowane cebule przebiśniegów Galanthi bulbus (w lecznictwie pod tą nazwą stosowany jest surowic pochodzący z dwóch gatunków, poza
G. nivalis, także z G. woronowii). Cebule przebiśniegów służą do otrzymywania galantaminy będącej inhibitorem cholinoestrazy. Acetylocholinoestraza jest enzymem rozbijającym acetylocholinę, a właśnie brak tego neuroprzekaźnika w niektórych obszarach mózgu jest charakterystyczny dla choroby Alzheimera. Galantamina hamując enzym pozwala utrzymać odpowiednie stężenie neuroprzekaźnika. Z zastosowaniem preparatów z galantaminą wiązane są duże nadzieje w leczeniu choroby Alzheimera. Alkaloid ten stosowany jest także w chorobach przebiegających z uszkodzeniem nerwów obwodowych, zakłóceniami w przewodzeniu bodźców, w leczeniu nerwobóli, miastenii, atonii mięśni, paraliżu i zapaleniu korzonków nerwowych. Poza tym likoryna zawarta w cebulkach posiada właściwości przeciwwirusowe. Galantaminę stosuje się w postaci iniekcji dożylnych w bardzo małych dawkach – 0,15–0,35 mg alkaloidu na 1 kg masy ciała. Ze względu na toksyczność rośliny nie wolno jej stosować w samo leczeniu! Uprawa towarowa ukierunkowana na otrzymywanie surowca leczniczego odmian bogatych w alkaloidy prowadzona jest zwłaszcza w Bułgarii.
W biotechnologii stosowana jest lektyna działająca jak silny insektycyd i inhibitor retrowirusów. Gen kodujący lektynę pozyskany z przebiśniegów wprowadzany jest do genetycznie modyfikowanych roślin (np. melonowca właściwego, ziemniaków, ryżu), by zmniejszyć szkody powodowane przez szkodliwe dla nich owady. W eksperymentach dowiedziono także, że gen ten wprowadzony do genomu rzodkiewnika pospolitego (
Arabidopsis thaliana) ogranicza także liczebność szkodliwych nicieni w pobliżu korzeni.

W Polsce przebiśniegi mylone bywają ze śnieżycą wiosenną. Rośliny mają podobny pokrój, jednak u przebiśniegów listki okwiatu (płatki) są nierówne: zewnętrzne są dłuższe od wewnętrznych, a u śnieżycy wszystkie listki okwiatu są równe, z zielonymi koniuszkami. Poza tym przebiśniegi mają liście szarozielone, a śnieżyca żywo ciemnozielone. 

Odmiany przebiśniegu:

'Maximus' – o dużych kwiatach.
'Flore Pleno' – kwiaty pełne o długości 1–2 cm, z zewnętrznymi listkami okwiatu białymi i licznymi wewnętrznymi, o nierównej długości i barwie zielono-białej. W tak przekształconych kwiatach nie powstają nasiona (dodatkowe listki okwiatu to przekształcone pręciki) i rośliny rozmnażane są wyłącznie za pomocą cebulek przybyszowych.
'S. Arnott' – kwiaty osiągające 2–4 cm długości, długo stulone, po rozchyleniu na listkach wewnętrznego okółka widoczne dwie zielone plamki u podstawy i na wierzchołku. Kwiaty silnie pachnące miodem.
'Pusey Green Tips'
– zielone plamki pojawiają się nie tylko na końcach listków wewnętrznego okółka, ale także na listach zewnętrznych. Poszczególne listki nieregularnie rozchylone.
Grupa Scharlockii – podsadki podzielone na dwa listki sterczące nad kwiatem na kształt oślich uszu. Najstarsza odmiana
'Scharlockii' znaleziona w dolinie Nahe w Niemczech w 1868 roku.
Grupa Poculiformis – odmiany o listkach okwiatu wewnętrznego okółka nie różniących się długością, a często także barwą i kształtem od okółka zewnętrznego (m.in.
'Sandhill Gate').
'Snow White's Gnome' – odmiana miniaturowa osiągająca do 5 cm wysokości, z podsadką osiągającą połowę długości łodygi, z okwiatem białym (bez zielonych plamek). Znaleziona w Czechach w 1990 roku.
'Virescens' – odmiana z zielono zabarwionymi nasadami zewnętrznych listków okwiatu (do 2/3 długości listków).
'Blonde Inge'
– plamka na listkach wewnętrznego okółka żółta, podczas gdy zalążnia jest zielona - w przeciwieństwie od zwykle żółtych zalążni odmian z grupy Sandersii. Odmiana znaleziona koło Kolonii (Niemcy) w 1977 roku.
W grupie Sandersii różne zielone części u roślin typowych w tej grupie są żółtawe:

'Lutescens' - plamka na listkach wewnętrznego okółka okwiatu, szypułka i zalążnia koloru żółtego.
 'Flavescens',
'Sandersii',
'Ray Cobb',
'Savill Gold'. Cztery powyższe odmiany znane są od końca XIX wieku, przy czym znajdowane są w północnej Anglii (Northumberland).



13:29, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3