Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
poniedziałek, 23 lutego 2009
 
Wawrzynek i wrzosiec to nie jedyne rośliny kwitnące w lutym. Przedwiośnie kojarzy nam się głównie z zakwitającymi roślinami cebulowymi. Symbolem przedwiośnia są u nas przebiśniegi. Ale ich kwiaty w kolorze śniegu nie dają tyle ciepła, co widok słonecznie żółtych kwiatów ranników. Co ciekawsze ranniki zakwitają jeszcze wcześniej od przebiśniegów, bo na przełomie lutego i marca! Mimo swych walorów są znacznie mniej znane od innych kwiatów przedwiośnia ze względu na swoją rzadkość występowania. 

Nie jest łatwo spotkać te rośliny. Nie występują u nas z natury, a jedynie jako rośliny uprawiane lub zdziczałe (efemerofit). Pochodzą z żyznych lasów południowej Europy (Francja, Włochy, Słowenia, Serbia, Chorwacja, Bośnia). Rozpowszechnione zostały przez człowieka w całej niemal Europie i Ameryce Północnej. W Polsce trafiają się rzadko w uprawie ogrodowej i nieczęsto jako rośliny zdziczałe w dawnych parkach i na cmentarzach. Jest szczególnie atrakcyjny nie tylko dzięki wczesnemu kwitnieniu, ale przede wszystkim ze względu na niepowtarzalną sylwetkę: po rozpostarciu żółtych płatków przybiera postać tańczącej baletnicy. 

Rannik zimowy (Eranthis hyemalis, Ranunculaceae) z rodziny jaskrowatych swą nazwę rodzajową zawdzięcza zlepkowi dwu starogreckich słów: er – wiosna i anthos
– kwiat. Natomiast nazwa gatunkowa wyraża wczesnowiosenny charakter rośliny jeszcze dobitniej: słowo hyemalis z łacińskiego hyems - zima. Również polska nazwa niezwykle trafnie została nadana ze względu na wczesny termin kwitnienia. Poza rannikiem zimowym znanych jest 9 innych gatunków z tego rodzaju. Wszystkie występują w naturze w Europie i Azji.

Rannik dziko rośnie w środkowej i południowej Europie, a więc jest dość dobrze przystosowany do naszych dość zmiennych warunków atmosferycznych. Na przedwiośniu pojawiają się najpierw krótkie (10-15 cm), niekiedy czerwone pędy zakończone żółtymi kwiatami o średnicy 2-3 cm, otoczonymi kryzą żywozielonych liści. Składa się ona z trzech zielonych liści podzielonych na podłużne łatki (promieniście siecznych). Rannik zimowy, jak jego nazwa polska dowodzi, jest jedną z pierwszych roślin wiosennych, niemal jeszcze zimowych. O tym, że ranniki są iście wiosenno-zimowymi kwiatami świadczy to, że wystarczy, aby temperatury wzrosły do kilkunastu stopni Celsjusza, by ich kwiaty natychmiast przekwitły. Rannik zimowy zakwita nawet wśród łat topniejącego śniegu i kwitnie przez 3-4 tygodnie. Kwiaty długo zachowują świeżość, gdyż otwierają się tylko w słońcu, a zamykają się na noc i w pochmurne dni. Jest rośliną miododajną. Liście właściwe pojawiają się nieco później, są głęboko wcinane i po kwitnieniu stanowią element dekoracyjny prawie do końca maja. Organem podziemnym jest mała bulwa o nieregularnym kształcie i brązowo brunatnej barwie. 
 
Rozmnażanie rannika nie jest łatwe. Dziko rosnące rośliny rozmnażają się z samosiewu. Nasiona posiadają elajosom, dzięki czemu roznoszone są przez mrówki i w ten sposób rozsiewane. Na działce jednak lepiej zbierać nasiona i wysiewać je w wyznaczonym miejscu, a potem młode rośliny bardzo starannie pielęgnować. Dojrzewanie owoców powinno się uważnie obserwować. Są to niewielkie mieszki, które w końcu maja szybko żółkną i pękają, wysypując nasiona. Lepiej do tego nie dopuścić i zebrane nasiona wysiać jak najszybciej do doniczek wypełnionych ziemią liściową z domieszką piasku. Doniczki zagłębia się w ziemi, najlepiej w zacienionym miejscu, aby latem uchronić nasiona przed przesychaniem. Powinny być one przykryte zaledwie półcentymetrową warstwą podłoża, dlatego szczególnie ostrożnie powinno się usuwać chwasty. Kiełkowanie nasion nastąpi dopiero wiosną następnego roku. Małe siewki należy dokarmiać, podlewając je najlepiej 0,1% (1 g na 1 l wody) roztworem nawozu wieloskładnikowego, np. Florovitem lub Bioflorem. Delikatne liście siewek szybko zamierają i już na początku czerwca nie ma po roślinkach śladu. Dlatego miejsce, w którym rosły siewki powinno się wyraźnie zaznaczyć i latem bardzo ostrożnie odchwaszczać, aby nie zniszczyć małych bulwek. W następnym roku na wiosnę znów pojawiają się liście i rośliny wymagają nadal starannej pielęgnacji. Pod koniec wegetacji, w czerwcu, wyjmuje się bulwy z podłoża. Ich średnica wynosi zaledwie kilka milimetrów, dlatego ziemię najlepiej dokładnie przesiać. Na wcześniej przygotowanym miejscu, w którym będziemy ranniki uprawiać w następnych latach, sadzi się bulwy w odstępach 8-10 cm, na głębokość 3-5 cm. Część roślin zakwitnie już w następnym roku, a pozostałe dopiero w czwartym roku po wysiewie nasion.

Ranniki wytwarzają niewielkie okrągławe bulwki, które po kilku latach się rozgałęziają, przybierając nieregularne kształty. Zatem można też tę roślinę rozmnażać także przez podział bulw. Nawet starsze, rozrośnięte bulwy mają niewielkie rozmiary i „ziemistą” barwę, dlatego najlepiej przesadzać rośliny i dzielić bulwy przed całkowitym zaschnięciem liści, czyli w końcu maja. Bulwy rannika można też przechować przez lato w chłodnym pomieszczeniu, przykryte lekko wilgotnymi trocinami i posadzić do gruntu dopiero we wrześniu. Jeśli wykopane bulwy w czasie lata za bardzo wyschną, przed zakopaniem do gruntu warto je pomoczyć w wodzie od 10 do 14 godzin. Podobnie jak bulwy uzyskane z siewu, tak i te z podziału sadzi się w niewielkich grupach, a potem rośliny mogą przez wiele lat rosnąć na tym samym miejscu, tworząc piękne kępy żółtych kwiatów, a potem bardzo dekoracyjnych liści. Rozrośnięte bulwy sadzimy na głębokość 4-8 cm. Posadzone zbyt płytko mogą latem wysychać, a w czasie bezśnieżnej zimy przemarzać, natomiast zbyt głęboko - źle rosną i wykształcają mało kwiatów. Choć nie wymagają corocznego wykopywania, aby jednak zachowały zdolność mnożenia się, co 2-3 lata warto je dzielić. 

Rannik najlepiej rośnie w miejscach ciepłych, słonecznych, w glebie lekkiej, próchnicznej, luźnej i niezbyt kwaśnej: pH powyżej 5,5 oraz dostatecznie wilgotnej. W czasie krótkiego okresu wzrostu rośliny trzeba dokarmiać, a później – w czasie letniego spoczynku – ziemię ostrożnie odchwaszczać. Do prawidłowego rozwoju wymaga dużo światła. Najlepiej posadzić go wśród drzew i krzewów liściastych, gdzie wczesną wiosną będzie docierało dużo słońca, a opadłe jesienią liście ochronią go przed silnymi mrozami. Ładnie wygląda także na skalniaku, wrzosowisku lub rabacie. Jest ozdobą wielu dawnych parków, gdzie zasadzony musiał być najpóźniej w końcu XIX lub na początku XX wieku. W ciągu dziesiątek lat ranniki w wielu miejscach pięknie rozrosły się tworząc mniej lub bardziej rozległe płaty i kępy. Szczególnie malownicze, jeśli poprzetykane są innymi roślinami wczesnowiosennymi: przebiśniegami, złociami, kokoryczami, pierwiosnkami, śnieżycami i cebulicami oraz ciemiernikami lub fiołkami, a także wrzoścem krwistym, który jest doskonałym tłem dla rannika. Puste miejsce po zaschniętym ranniku osłonić mogą także wysiane w sąsiedztwie kwiaty jednoroczne lub płożący się po ziemi bluszcz, którego zimozielone pędy dodatkowo ochronią zimujące bulwy przed przemarznięciem.
 
Ranniki można zakupić w okresie ich kwitnienia w sklepach ogrodniczych i posadzić bezpośrednio do ziemi.
Nie zapominajmy, że rannik reprezentuje rodzinę jaskrowatych: cała roślina jest trująca.


01:08, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 lutego 2009
Najwyższa paproć to drzewiasty gatunek Cyathea novae caledoniae z Nowej Kaledonii osiągający 28 metrów wysokości. Na nieodległej wyspie Norfolk rosną drzewiaste paprocie Alsophila excelsa dorastające do 18 metrów wysokości.

Za największą roślinę zielną uchodzi barszcz Mantegazziego
(Heracleum mantegazzianum) pochodzący z Kaukazu. Barszcz ten, zdziczały i spotykany także w Polsce, może przekroczyć 3,6 m wysokości, a liście mają ponad 0,9 m długości. Skutecznie może on rywalizować z potężną byliną tropików o nazwie Gunnera manicata. Gunnera nie przekracza bowiem 2 metrów wysokości ale za to ma liście o średnicy 1,5 metra. Wszystko to jednak nic wobec zdolności ogrodników. Wyhodowali oni bowiem m.in. pomidora o wysokości 19,8 m (maj 2000 Nutriculture Ltd, Mawdesley) i słonecznika o wysokości 7,76 (1986 Oirschot, Holandia).

Największe trawy to bambusy Dendrocalamus brandisii (zdjęcie) i D. giganteus. Występują w południowo-wschodniej Azji i osiągają 40 metrów wysokości przy 30 cm średnicy.

Jeden z największych storczyków Galeola altissima to pnącze o długości dochodzącej do 40 m. Żyjąc w symbiozie z mikoryzowym grzybem "pożera" za jego pomocą całe martwe drzewa.

Robi też wrażenie wielkość największego z mchów - przedstawiciel rodzaju zdrojek (Fontinalis) osiąga 90 cm.

Najmniejsza roślina kwiatowa to wolfia (Wolffia angusta
, zdjęcie) z Australii. Osiąga ona zaledwie 0,6 mm długości, 0,33 mm szerokości i 0,15 mg wagi. Najmniejsze paprocie mają długość 1,2 cm i reprezentują pochodzące z Ameryki Środkowej gatunki: Hecistopteris pumila i Azolla caroliniana. Drobny mech Ephemerum jest tak mały, że widoczny jest tylko pod mikroskopem.

Największe kwiaty świata należą do gatunku Rafflesia arnoldi. Roślina ta rośnie dziko tylko na wyspie Sumatra w Indonezji. Kwiaty osiągają średnicę 1 metra i wagę do 9 kg. Każdy z pomarańczowo-brązowych płatków osiąga pół metra długości i ponad 2 centymetry grubości. Kwiat jest ozdobą wątpliwą ze względu na odór padliny, który wydziela by zwabić owady zapylające.

Za największy kwiat uważany jest czasem kwiatostan Amorphophallus titanum(zdjęcie 1.). Kwiatostan ten osiąga 2 i pół metra wysokości i wagę 75 kilogramów. Nie dość, że nie jest to kwiat (choć trochę tak wygląda) to nie jest to też w istocie największy kwiatostan. Największy ma bowiem południowoamerykański przedstawiciel bromeliowatych - Puya raimondii (zdjęcie 2.). Potężny kwiatostan tego gatunku wznosi się na wysokość około 9 metrów i kwitnie nieprzerwanie przez 50 do 100 lat! Pojedyncze kwiaty, które kwitną nieprzerwanie najdłużej należą do storczyków. U gatunku Odontoglossum rossi kwiat utrzymuje się przez 80 dni.
1.2.
Najmniejsze kwiaty o średnicy zaledwie 0,35 mm ma drobny przedstawiciel pokrzywowatych Pilea microphylla (zdjęcie). Kwiaty najmniejszej rośliny kwiatowej - wolfii (Wolffia angusta) mają średnicę 0,6 mm. Wśród storczyków znanych z przepięknych kwiatów są i takie jak Platystele jungermannoides z kwiatami o średnicy zaledwie 1 mm.



15:31, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 lutego 2009
 
Wrzośce zostały sprowadzone do Europy z Afryki Południowej na początku XIX w. Wrzosiec jest krzewinką dorastającą do 30 cm. Najczęściej uprawiany i odporny na mróz jest wrzosiec krwisty. Gatunek znany jest od 1753 r. W wyniku skrzyżowania wrzośca krwistego z Erica erigna otrzymano mieszańca wrzośca darlejskiego.

Wrzosiec krwisty (nazywany także wrzoścem czerwonym lub wiosennym, Erica carnea) rośnie dziko w środkowej i południowej Europie oraz północno-zachodniej części Półwyspu Bałkańskiego. Są to zimozielone
krzewinki o cienkich pędach, dorastające do 20-30 cm. Nagie lub owłosione, ułożone po kilka w okółku, igiełkowate liście mogą mieć barwę zieloną lub żółtą. Dzbanuszkowate i zwisające kwiaty zebrane są w grono. Kwitnie od lutego do kwietnia (II-V) w kolorach od białego poprzez różowy do ciemnego amarantu. Kwitnące na przedwiośniu wrzośce krwiste są niezwykle cennym pożytkiem rozwojowym dla pszczół. Z pozoru są do wrzosów łudząco podobne, z bliska widać jednak różnice w ulistnieniu i wyglądzie kwiatostanów. 

W miejscu sadzenia należy wybrać w ziemi dołek i wypełnić go dobrą, próchniczną ziemią zmieszaną z kwaśnym torfem. Miejsce dookoła sadzonek należy obłożyć przekompostowaną korą sosnową do 10 cm grubości. Lubi stanowisko nasłonecznione, na których nie można dopuścić do wyschnięcia gleby lub tylko lekko półcieniste. W czasie suszy należy podlewać. Wymaga gleb kwaśnych, o pH 4,5-6,5, lecz jest bardziej tolerancyjny na odczyn gleby niż wrzosy. Sadzony w rozstawie 30-40 cm po kilka lub kilkanaście sztuk z odmiany, daje wiosną piękny efekt w ogrodzie. Miejsca między roślinami należy wysypać drobną korą. Na zimę warto okryć luźnym materiałem (gałązki iglastych, tkanina plastikowa), usuwając ją wiosną, gdy ziemia rozmarznie. Wiosną, zaraz po przekwitnieniu, należy krzewinki przyciąć na 1/3 wysokości, wtedy mocno się zagęszczą, i zasilić nawozem dla azalii i różaneczników. Pąki kwiatowe, które rozkwitną następnej wiosny, zawiązuje latem, dlatego cięcia przekwitłych łodyg nie należy opóźniać. Wrzosiec nie lubi przesadzania. Można go rozmnażać przez sadzonki z kawałkiem zeszłorocznego pędu, przez odkłady lub przez kopczykowanie. 

Jest stosunkowo łatwy w uprawie, nie nastręcza kłopotów. Wytrzymuje mrozy do -25°C. Jest odporny na większość chorób roślin wrzosowatych, ale dość wrażliwy na suche podłoże. Najlepiej rośnie w sąsiedztwie innych roślin wrzosowatych lub iglaków.
 

Odmiany wrzośca krwistego:

'Winter Beauty'
Zimozielona, niska (15-20 cm) krzewinka, o zwartym pokroju. Liście zielone. Kwiaty intensywnie różowe z brązowymi pylnikami. Zakwita bardzo wcześnie w II-III. Mrozoodporna.

'Wintersonne'
Odmiana o zwartym, gęstym pokroju i średniej sile wzrostu (20-30 cm). Liście ciemnozielone. Kwiaty ciemnoróżowe, bardzo obfite. Kwitnie III-IV. Mrozoodporna.

'Whisky'
Odmiana o szerokim, poduszkowatym pokroju i słabym (10-15 cm) wzroście. Ozdobna głównie z żółto-miedzianych, igiełkowatych liści, zimą brązowo-pomarańczowych. Kwiaty rubinowo-czerwone pięknie kontrastują z ulistnieniem. Kwitnie III-IV. Mrozoodporna.

'Weisse Perle'
Odmiana o białych kwiatach, obficie kwitnąca.

'Springwood White'
Odmiana o bardzo szerokim pokroju, pędy długie, płożące. Wyrasta do 20-30 cm wysokości. Liście żywo zielone. Kwiaty duże, białe. Kwitnie IV-V.

'Springwood Pink'
Ma różowe kwiaty i zielone liście. Odmiana niska.
'Rubinteppich'
Zimozielona krzewinka, o dywanowym pokroju. Silnie rosnąca (30-40 cm) odmiana. Liście intensywnie zielone. Kwiaty różowe, bardzo obfite. Kwitnie III-IV. Mrozoodporna. Cenna na wrzosowisku.

'Nathalie'
Zimozielona, średnio rosnąca (20-30 cm) odmiana wrzośca krwistego. Gęsty, zwarty pokrój. Liście ciemnozielone. Kwiaty purpurowo-czerwone. Kwitnie bardzo obficie w III-IV.

'Golden Starlet'
Niska, gęsta krzewinka, o zwartym pokroju. Dorasta do 15-20 cm. Liście igiełkowate, jasnożółte, w zimie zielonożółte. Kwiaty białe, rozwijają się w III-IV. Bardzo cenna odmiana do kompozycji wrzosowiskowych.

'Challenger'
Zimozielona, niska krzewinka, do 20-25 cm wysokości. Pokrój rozłożysty, poduszkowaty. Liście ciemnozielone. Kwiaty ciemnoróżowe. Kwitnie II-IV.

'Alba'
Zimozielona, gęsta krzewinka, o zwartym pokroju i średniej sile wzrostu. Liście igiełkowate, zielone. Kwiaty białe. Kwitnie III-IV.

'Myretoun Ruby'
Odmiana o winnoczerwonych kwiatach i ciemnozielonych liściach. Kwitnie III-IV.
'Snow Queen'
Odmiana o białych kwiatach i jasnozielonych liściach. Kwitnie od stycznia do kwietnia (kwiaty rozwijają się już pod śniegiem).
'Vivellii' Zimozielona krzewinka, do 15-20 cm wysokości. Liście ciemnozielone, zimą brązowawe. Kwiaty czerwono-purpurowe. Jedna z ciemniejszych odmian wrzośca krwistego. Kwitnie później niż pozostałe odmiany, w III-IV. Mrozoodporna.

'Westwood Yellow'
Odmiana o białych kwiatach i cytrynowozielonkawych liściach.
 
Wrzośce można zakupić w cenie około 4,50 zł za sztukę.
 
 
16:05, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 lutego 2009
 
Rodzaj wrzosiec (Erica) należy do rodziny wrzosowatych (Ericaceae), a należy do niego około 700 gatunków krzewinek i krzewów. Występują one przede wszystkim w południowej Afryce. Z Europy znanych jest zaledwie około 20 gatunków.
Wrzośce są roślinami miododajnymi. 

Wrzośce idealnie nadają się do tego, by je łączyć w zestawieniach z wrzosami, poszczególne ich gatunki kwitną bowiem od przedwiośnia do początków września. Z pozoru są do wrzosów łudząco podobne, z bliska widać jednak różnice w ulistnieniu i wyglądzie kwiatostanów. W przeciwieństwie do łuskowatych liści wrzosów, wrzoścowe są igiełkowate, nagie lub owłosione, ułożone po kilka w okółku, kwiaty zaś dzwonkowate, w kolorach od białego poprzez bladoróżowy do ciemnoczerwonego. U niektórych gatunków osadzone są w kątach liści na całej długości pędu, u innych tylko na wierzchołkach łodyżki. W przeciwieństwie do wrzosów nie wymagają tak kwaśnego podłoża i są łatwiejsze w uprawie. Nie są rodzimymi roślinami naszej flory, sprowadzono je do Europy w latach dwudziestych XIX wieku z południowej Afryki i choć na świecie znanych jest kilkaset gatunków tylko kilka z nich nadaje się do uprawy w naszym klimacie. Najwcześniej, bo niekiedy już w styczniu, zakwita wrzosiec darlejski (Erica darleyensis) - którego kwiaty można podziwiać aż do maja. Od lutego do kwietnia kwitnie wrzosiec krwisty
(Erica carnea), najczęściej uprawiany i odporny na mróz, a od czerwca do końca sierpnia - wrzosiec popielaty (Erica cinerea) i krajowy gatunek, wrzosiec bagienny (Erica tetralix). Najpóźniej, w sierpniu i wrześniu, kwitnie wrzosiec rozpierzchły (Erica vagans). W ogrodach najczęściej sadzi się odmiany hodowlane, których - podobnie jak wrzosów - z roku na rok przybywa. 

Popularny na rynku uprawiany w doniczkach gatunek o ciemnoamarantowych kwiatach to wrzosiec delikatny (Erica gracilis). Parę lat temu pojawił się kolejny - Erica hiemalis - który nie ma jeszcze polskiej nazwy. Poznamy go po delikatniejszych pędach i większych różowych kwiatach. Oba gatunki mają ciepłolubną naturę (pochodzą z Afryki). Są wspaniałą ozdobą jesiennych balkonów, często sadzi się je na grobach, ale po pierwszych przymrozkach zamierają. Można je również wykorzystać do ozdoby mieszkań. Aby jak najdłużej kwitły, powinny być ustawione w widnym, dobrze wietrzonym i jak najchłodniejszym miejscu. Rośliny trzeba systematycznie podlewać, tak by podłoże było stale lekko wilgotne (uwaga, te z kwiaciarni rosną w samym torfie, który szybko przesycha, warto więc je przesadzić do nieco większej doniczki i dosypać im próchnicznej ziemi). Jesienią roślin nie trzeba nawozić. Zimą w ogrzewanych pokojach wrzośce, choć są ciepłolubne, cierpią z powodu niedostatku światła i wilgoci w powietrzu i zwykle żyją dość krótko. Natomiast doskonale czują się na chłodnych werandach i widnych gankach, gdzie temperatura nie spada poniżej zera. Wiosną należy krzewinki przyciąć i zasilić nawozem dla azalii i różaneczników. Po ustąpieniu przymrozków warto wystawić je na lekko ocieniony balkon lub do ogrodu.




01:49, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (1) »
środa, 18 lutego 2009
Najgrubszym znanym drzewem na świecie jest cypryśnik (Taxodium mucronatum), rosnący w Meksyku w Santa Maria del Tule, Oaxaca. Ma aż 34 metry obwodu (10,82 m średnicy) i 43 m wysokości. Przez długi czas przypuszczano, że jest to kilka drzew zrośniętych pniami. Dopiero badania próbek DNA wykazały, że jest to pojedynczy egzemplarz.

Niejasny jest przypadek kasztana jadalnego
(Castanea sativa) rosnącego na Sycylii na wulkanie Etna. Otóż drzewo (zwane "Drzewem Stu Koni") zmierzone w 1780 roku miało mieć obwód 57,9 metra. Później jednak drzewo podzieliło się na trzy oddzielne pnie (?). Według innych źródeł najgrubszym pniem pochwalić się mogą baobaby, które osiągać mają 47 metrów obwodu (15 m średnicy pnia).

Najtwardsze drewno mają drzewa z rodzaju
Sideroxylon (zdjęcie) występujące w zwrotnikowej Afryce i Azji. Ich drewno jest nazywane żelaznym ze względu na twardość i wagę. Najcięższe drewno stwierdzono jednak w przypadku oliwki Olea laurifolia. Sześcian drewna tego gatunku o boku 1 metra waży aż 1490 kilogramów. Dla odmiany najlżejsze drewno ma rosnący na Kubie gatunek o nazwie Aeschynomene hispida. Jeden metr sześcienny drewna waży tylko 44 kg.

O miano najwyższego drzewa rywalizują trzy gatunki: jedlica
(Pseudotsuga menziesii) (zdjęcie), eukaliptus Eucalyptus regnans i sekwoja wiecznie zielona (Sequoia sempervirens). Do tego ostatniego gatunku należą najwyższe obecnie znane i rosnące drzewa: Stratosphere Giant o wysokości 112,34 m (Humbold Redwoods State Park, USA), Mendocino Tree 112,01 m (Montgomery Woods State Reserve, USA), National Geografic Tree 111,37 m (Redwood National Park, USA). Najwyższa żyjąca daglezja przekracza 100 m wysokości, jednak dane historyczne mówią o drzewach osiągających blisko 120 m wysokości. Najwyższy zmierzony eukaliptus ma niecałe 100 m wysokości, jednak dane historyczne mówią o drzewach osiągających nawet 150 m wysokości (eukaliptus z Watts River, Victoria, Australia).

Pojedyncze drzewo o największej koronie to figowiec (Ficus benghalensis
) rosnący w ogrodzie botanicznym w Kaltucie. Korona tego drzewa zajmuje... 1,2 ha. Drzewo posadzone w 1787 rozprzestrzeniło się na obszarze o średnicy 412 metrów za pomocą korzeni podporowych.

Najpotężniejszy pień o największej masie drewna ma mamutowiec)Sequoiadendron giganteum) o nazwie General Sherman z Sequoia National Park (USA). Drzewo to przy 83,6 m wysokości i 8,25 m pierśnicy ma pień o objętości 1540 metrów sześciennych.

Największą rośliną na Ziemi nie jest jednak kolosalne drzewo. Grzyb mikoryzowy z rodzaju opieńka (Armillaria ostoyae
), żyjąca pod ziemią w symbiozie z korzeniami roślin wyższych, odkryta w stanie Waszyngton, pokrywa około 600 ha lasu. Inny okaz ze stanu Oregon zajmuje 900 ha. Szacuje się, że grzyby te mogą żyć już nawet od 1000 lat.

W górach Wasatch w stanie Utah, na powierzchni około 43 ha rośnie 47 tysięcy sztuk identycznych genetycznie osik (Populus tremuloides
), stanowiących jeden klon płci męskiej, połączony wspólnym systemem korzeniowym. Waga tego organizmu oceniana jest na 6,5 tysiąca ton, zaś jego wiek szacuje się na ponad 10 tysięcy lat. Osika rozmnaża się bezpłciowo - nowe pnie wyrastają z rozległego systemu korzeniowego i sprawiają wrażenie oddzielnych drzew, choć są fragmentami jednego organizmu.

Największymi roślinami mórz są brunatnice z rodzaju wielkomorszcz (
Macrocystis), które osiągają wg wiarygodnych źródeł do 65 metrów długości (choć bywa, że podaje się 100 i nawet 200 metrów).
 
Pisząc o długości nie sposób nie wspomnieć o pnączach, a wśród nich o palmach rotangowych (
Calamus). Występują w lasach Sri Lanki i południowych Indii i osiągają co najmniej 100 metrów długości, a według niektórych źródeł nawet 300 m! Do lian należy też rekord średnicy komórek naczyniowych - osiągających u nich 0,7 mm. Pozwala to na ruch wody z niezwykłą prędkością - 150 m na godzinę.

Za najwyższy kaktus długi czas uchodził znaleziony w 1988 roku w Maricopa Mountains, Arizona, USA kaktus saguaro (Cereus giganiteus
), który sięgał ponad 17,5 m (żyje od ponad 200 lat). Najnowsza księga rekordów Guinessa podaje jednak, że przedstawiciel gatunku Pachycereus pringlei (zdjęcie) rosnący na pustyni Sonora sięga 19,2 metrów.


02:17, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lutego 2009
 
Koniec zimy i wczesna wiosna to także okres samodzielnego przygotowywania rozsady kwiatów i warzyw. Za najlepsze w tym wypadku, sprawdzone osobiście podłoże, uznaję substrat torfowy – odkwaszony torf niski z dodatkiem nawozów i regulatorów wzrostu dla siewek. Wysiane w odpowiednim terminie, przepikowane do substratu i zasilane w dalszej fazie wzrostu (najwcześniej po dobrym ukorzenieniu się siewek) np. Florovitem kwiaty czy warzywa psiankowate potrafią zakwitać jeszcze przed wysadzeniem ich do gruntu lub w inne miejsca stałe (pojemniki).

Jeśli rozsadę wysiewamy na parapecie okna, należy jej zapewnić słoneczne stanowisko i odpowiednią temperaturę. Doniczki z przepikowanymi siewkami nie powinny stać zbyt gęsto, by rośliny nie wyciągały się. Podobnie – kupując palety, trzeba uwzględnić wielkość rozsady, którą chcemy w nich posadzić. 

Pikowanie siewek jest dość ważnym zabiegiem. Zapewniając każdej roślince osobny pojemnik, zapewniamy jej tym samym optymalne warunki wzrostu; ponadto podczas pikowania odrywa się samoistnie lub sami uszczykujemy długi pojedynczy korzonek, dzięki czemu system korzeniowy zaczyna się silnie rozrastać. Pikowanie przeprowadzamy w fazie wyrastania pierwszych liści właściwych – nie liścieni! Rośliny, których siewki są bardzo drobne zwykle pikujemy dwukrotnie: za pierwszym razem sadząc je za pomocą pincety w niewielkich kępkach, a gdy nieco podrosną ponownie i już pojedynczo. Podczas zabiegu dobrze jest delikatnie podważać siewki patyczkiem, ułatwia to wyjmowanie ich z ziemi i zapobiega całkowitemu oderwaniu od korzenia.

Przed wysadzeniem roślin do gruntu trzeba je odpowiednio zahartować, przyzwyczajając do warunków panujących na zewnątrz. W tym celu poczynając od kwietnia zaczynamy wietrzyć inspekty, w końcowym terminie, na przełomie kwietnia i maja całkowicie zdejmując z nich okna na dzień. Rozsadę hodowaną w pojemnikach czy na paletach w pomieszczeniach na tydzień do dziesięciu dni przed posadzeniem do gruntu wynosimy na dwór. Najlepiej zacząć podczas słonecznego, bezwietrznego dnia. Najpierw na kilkanaście minut, a z każdym dniem na coraz dłużej. Ostatnie 2-3 dni przed wysadzeniem rozsada może pozostać na zewnątrz także nocą, o ile nie zagrażają jej już nocne przymrozki.

Jednoroczne rośliny ozdobne, które wysiewamy w XII-I:
Begonia stale kwitnąca.
Jednoroczne rośliny ozdobne, które wysiewamy w I-II:
Żeniszek meksykański, kurzyślad, Datura metel, goździk ogrodowy, Penstemon hartwegii, Petunia x atkinsiana, Salvia farinacea oraz S. patens, S. splendens, S. viridis, polegnatka (Sanvitalia procumbens).
Jednoroczne rośliny ozdobne, które wysiewamy w II-III:
Abronia umbellata, Agaloma marginata, wiekuistka, Alonsoa acutifolia, Althaea chinsensis, smagliczka nadmorska, Ammobium alatum, farbownik, Argrmone grandiflora, Arctotis breviscapa, lwia paszcza, Asarina barclaiana, kapusta ozdobna, Cajophora contorta, Calandrinia spectabilis, grzebionatka (Celosia argentea), Cleome spinosa, Cobaea scandens, Coleus blumei, goździk ogrodowy,
Eccremocarpus scaber, dzianwa (Gaillardia pulchella), Gamolepis tagetes, Gaura lindheimeri, marszawa (Gazania longiscapa) i G. regens, chmiel, Gomphrena globosa, Hunnemannia fumariifolia, niecierpek waleriana, Ionopsidium asaule, zatrwian (Limonium souworowii) oraz L. boundellii i L. sinuatum, stroiczka (Lobelia erinus), Lonas annua, Nierembergia hippomanica i N. repens, czarnuszka, wiesiołki: Oenothera rosea, O. drummondii i O. speciosa, Perilla frutescens, Floks Drummonda, Portulaca grandiflora, złocień maruna, Rudbeckia hirta, Salpiglossis sinuata, szałwie: Salvia farinacea oraz S. patens, S. splendens, S. viridis, polegnatka (Sanvitalia procumbens), motylek skrzydlaty, rozchodnik siny, starzec, lepnice: Silene pendula oraz S. armeria i S. coeli-rosa, witułki: Verbena canadensis, V. hybrida, i V. rigida, suchokwiat oraz Zaluzianskya capensis i Z. selaginoides.
Jednoroczne rośliny ozdobne, które wysiewamy w III-IV:
Szarłat, czubatka, nagietek lekarski, aster chiński, Centaurea imperialis, Centranthus macrosiphon, nachyłek (ogniślepek) Drummonda, Crepis rubra, chaber polny, dalia zmienna, wspięga (Dolichos lablab), przypołudnik, Dracocephalum moldavica, Echium plantagineum, Emilia sagittata, Eucharidium conncinum, Godetia grandiflora, kocanki (suchołuska): Helichrysum bracteatum i H. foetidum, suchlin (nieśmiertelnik), Hibiscus trionum, ubiorki: okółkowy (Iberis umbellata
) i gorzki (I. amara), niecierpek balsamina, groszek pachnący, len wielkokwiatowy, rumianki: Matricaria maritima i M. perforata, lewkonia, Mecenopsis sinuata, kroplik (figlarz), dziwaczek, nemezje: Nemesia hybrida i N. strumosa, porcelanka, tytonie: oskrzydlony i Sandera, rącznik (rycynus), Salpiglossis sinuata, driakiew purpurowa, polegnatka (Sanvitalia procumbens), Silene coeli-rosa, Tithonia rotundifolia, Venidium fastuosum oraz cynie: Zinnia angustifolia i Z. elegans.
Jednoroczne rośliny ozdobne, które wysiewamy w IV-V:
Szarłat, złocień wieńcowy, Clarkia elegans
, kosmosy: podwójnie pierzasty i żółty, wilec purpurowy, fasola ozdobna, aksamitki: wzniesiona i rozpierzchła, nasturcja.
Większość roślin z tej i niektóre z poprzedniej grupy można siać także bezpośrednio do gruntu.

Pory siewu (w nawiasach) innych kwiatów letnich:
Malwa (V-VI), stokrotka (VI-VII), nagietek (X), naparstnice: purpurową oraz Digitalis ferruginea i D. lanata (V-VI), Gilia capitata i G. tricolor (IX-X), Helichrysum foetidum (VII-VIII), bratek (VII).


02:51, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Dodaj komentarz »
Produkcję rozsady warzyw we własnym zakresie wykonujemy najczęściej w celu uzyskania jak najwcześniejszych zbiorów lub pozyskania warzyw o małej popularności i rzadkich odmian. Produkcja rozsady w domu lub w ocieplanej szklarni ma sens tylko w lutym i marcu, późniejsze wysiewy pod rozsadę robimy na rozsadniku lub pod folią. Warzywa, które powinno się uprawiać z rozsady: kard, karczoch, seler korzeniowy i liściowy, szpinak nowozelandzki, pomidor, papryka, oberżyna. Te, które należy uprawiać z rozsady dla uzyskania wcześniejszego plonu: brokuł, kalafior, kalarepa, kapusta biała i czerwona, sałata masłowa, por, cebula. Oraz takie, które również możemy uprawiać z rozsady: kawon, melon, dynia, cukinia, ogórek, bób.

Domowa (szklarniowa) produkcja rozsady niektórych gatunków warzyw:

 
 
 
  
 
 
 
 
02:51, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 lutego 2009

Przesadzanie

 

Przesadzanie jest bardzo ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym, który zapobiega nadmiernemu ściśnięciu korzeni w doniczce, uzupełnia wyczerpane składniki mineralne, reguluje odczyn podłoża oraz przywraca właściwą jego strukturę. Jednak zbyt częste przesadzanie nie jest korzystne i przynosi więcej szkody niż pożytku. Rośliny przesadzamy tylko wtedy, gdy istnieją ku temu wyraźne wskazania takie, jak: wypychanie rośliny z doniczki przez korzenie i/lub wrastanie ich przez otwór odpływowy, szybko przeciekająca woda po podlaniu, coraz słabsze przyrosty oraz zła proporcja między silnie rozrośniętą częścią nadziemną a małą doniczką.

Od góry: Roślina w zbyt dużej doniczce, następnie ta sama roślina w odpowiedniej doniczce, u dołu - roślina znajduje się w zbyt małym pojemniku. 


Stary Przegląd Ogrodniczy daje odpowiedź na pytanie Kiedy i jak przesadzać?: Najodpowiedniejsza pora do przesadzania to chwila rozpoczęcia nowego wzrostu, która - zależnie od rodzaju rośliny - przypada w różnych porach roku; najpospoliciej bywa to w początkach wiosny, a następnie przy silnym wzroście roślin w ciągu lata należy przesadzanie stosować pod koniec sierpnia, by przed zimą roślina zakorzeniła się w nowej ziemi. Do czynności tej brać doniczkę mało co większą od poprzedniej, zbyt obszerne doniczki są dla roślin szkodliwe, często zupełnie powstrzymują je we wzroście. Na dno doniczki bardzo zalecane jest dawanie należytego odsączania. Jeżeli po wyjęciu rośliny z doniczki okaże się, że bryła korzeniowa jest otoczona gęstym splotem drobnych korzonków, tak zwanym „kożuchem”, to należy ten kożuch zupełnie zedrzeć i usunąć. (…) Inne korzenie zwykle pozostawiamy nienaruszone, jednak czasem wymagają one pewnego skrócenia, do czego winien być użyty ostry nóż, by korzenie były gładko przycięte, a nie jakby poszarpane. (…) Każdą roślinę należy tak sadzić, by znajdowała się na środku doniczki. (…) Ilość ziemi w doniczce ma być taka, żeby jej powierzchnia była znacznie niżej górnych brzegów doniczki; jest to konieczne dla zatrzymania dostatecznej ilości wody przy podlewaniu.


Doniczek większych nawet o 2 lub 3 numery używamy przesadzając rośliny, które są krzewami lub drzewami: wytwarzają one dużo szybko rosnących korzeni, lub gdy sadzimy kilka roślin do jednego pojemnika. W takich przypadkach bezpieczniej jest jednak przesadzać częściej niż ryzykować zalanie korzeni. Sadząc roślinę wybieramy taką doniczkę, której wielkość będzie odpowiadała wielkości rośliny. Za duża doniczka zbyt bardzo zwraca na siebie uwagę, a roślina w niej rosnąca bardzo szybko marnieje. Ważny jest również kolor doniczki. Najczęściej używane białe doniczki stanowią neutralne tło dla liści i kwiatów, a dodatkowo nie nagrzewają się od słońca. Nie wahajmy się jednak przed użyciem kolorowych doniczek bądź osłonek, które mogą stanowić interesujący kontrast dla barwnych liści i kwiatów lub też podkreślać przeważającą tonację barwną. Wskazany jest jednak umiar, by zbyt ozdobna, kolorowa doniczka czy osłonka nie zdominowała rośliny, odciągając od niej uwagę, a skupiając na sobie.

Przed przesadzeniem trzeba bryłę korzeniową dokładnie nasączyć wodą albo zanurzając całą doniczkę, albo obficie roślinę podlewając. Zanim wsypiemy ziemię do nowej doniczki, układamy nad otworem odpływowym skorupkę odwróconą wypukłą stroną do góry. Wyjmujemy bryłę korzeniową uderzając doniczką o krawędź stołu i przytrzymując roślinę przed wypadnięciem. Jeśli bryła korzeniowa po tym zabiegu nie chce się wysunąć z pojemnika, ostrożnie rozbijamy go młotkiem. Po przesadzeniu rośliny uzupełniamy ziemię w doniczce do poziomu nieco poniżej górnej jej krawędzi oraz obficie podlewamy roślinę.


Żeby przesadzanie przebiegało możliwie sprawnie, należy na dzień wcześniej roślinę dobrze nasączyć wodą. Obumarłe korzenie obcinamy nożyczkami lub uszczykujemy palcami. Zaskorupiałą, twardą ziemię ostrożnie wykruszamy spośród korzeni palcami, trzonkiem łyżeczki albo innym wąskim przedmiotem. W nowym, obszerniejszym naczyniu roślina nie może być posadzona głębiej niż rosła w starym. Nie zapominajmy o ułożeniu drenażu ze skorupek z potłuczonych doniczek na otworze odpływowym! Na dno doniczki oraz między bryłę korzeniową i brzeg naczynia wsypujemy nową, świeżą ziemię, w odległości 0,5-1 cm od krawędzi doniczki, żeby ułatwić sobie podlewanie. Następnie należy roślinę podlać, żeby ziemia osiadła, nie pozostawiając pustych miejsc. Po przesadzeniu podlewamy i nawozimy niewiele, żeby zachęcić korzenie do podjęcia funkcji. Dopiero po dwóch do czterech tygodni pielęgnujemy rośliny normalnie. Żeby zmniejszyć parowanie ziemi i ułatwić roślinom nowy start, możemy przez kilka dni przykrywać je plastikową przezroczystą folią. Jest to korzystne zwłaszcza wtedy, jeśli podczas przesadzania poobcinaliśmy korzenie, wskutek czego istnieje dysproporcja między masą liści i organów podziemnych. Przywracaniu równowagi służy też lekkie przycinanie pędów.

 

Roślina powyżej nie wymaga jeszcze przesadzenia. Poniższy okaz wymaga jak najszybszego przesadzenia. 

 

Rośliny w pełni wzrostu, dopiero co przyniesione od ogrodnika czy z kwiaciarni, zwykle trzeba wkrótce przesadzić do nowych pojemników, ponieważ ze względu na oszczędność miejsca sprzedaje się je na ogół w zbyt małych doniczkach, w których zapasy pokarmowe szybko się wyczerpują. To, że rośliny mimo wszystko wyglądają zdrowo i, o ile pozory nie mylą, znajdują się w najlepszej kondycji, wynika stąd, że zakłady ogrodnicze są w stanie zapewnić im optymalne warunki wegetacji. Światło, wilgotność powietrza, nawadnianie, zasilanie i temperatura są tam tak dobrane, że rośliny otrzymują wszystko, czego im trzeba. Przesadzenie jest również konieczne, jeśli zakupiona przez nas roślina rośnie w samym torfie.

 

17:39, ksanthos_trelos , Higiena
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 lutego 2009
31. października 1873 roku Charles Darwin napisał do Sir Josepha Hookera:
Sprawi mi wielką przyjemność opowiedzieć Ci o tańcu Codariocalyx motorius ... Maleńkie listki nigdy nie odpoczywają, co bardzo mnie zadziwia, potrafią igrać ze sobą do późnej nocy.

Aturi (roślina telegraf, tańcząca roślina, Desmodium motorium, D. gyrans lub Codariocalyx motorius, ang.: music grass, telegraph plant, semaphore plant) to wieloletnia roślina pochodząca z tropikalnej Azji. Roślina dorasta do 1 metra wysokości i kwitnie na fioletowo. Na noc składa wszystkie żywo zielone, lancetowate listki, a na dzień je rozwija. Korzenie aturi używane są w indyjskiej medycynie jako remedium na astmę i kaszel. Liście i kwiaty pomocne były przy opatrywaniu ran. Należy do rodzaju Desmodium w rodzinie bobowatych Fabaceae
– czyli dawnych motylkowych, a zatem jest krewniaczką dobrze nam wszystkim znanych m.in. grochu, bobu, fasoli, łubinu, soi, koniczyn czy orzecha ziemnego… Ma zdolność poruszania liśćmi pionowo lub zataczania nimi kół, dlatego roślina ta jest nazywana w Indiach (skąd pochodzi) rośliną telegrafem – listki wydają się przekazywać sobie nawzajem wiadomości. Liście poruszają się pod wpływem światła, dotyku i temperatury, a także dźwięku (np. głośnego śpiewu). Młode rośliny są szczególnie wrażliwe, więc jak tylko nasiona wykiełkują, zobaczyć można ruch liści. Mniejsze, boczne listki aturi wykonują pionowe lub kołowe ruchy. Ich szybkość zależy od temperatury, wilgotności i oświetlenia. Aturi naprawdę porusza listkami. Ruchy listków stają się szybsze w temperaturze powyżej 23°C. Czas jednego obrotu może wynosić zaledwie dwie minuty, czyli tylko dwa razy wolniej niż wskazówka sekundowa w zegarze! Aturi potrafi dać niesamowite przedstawienie - o świcie podczas wschodu Słońca zaczyna poruszać liśćmi niczym skrzydłami motyla. Aturi jest jedyną rośliną na świecie poruszającą liśćmi pod wpływem dźwięku. Gdy natężenie dźwięku wyniesie 35-40 dB aturi zaczyna “tańczyć”. Nawet przy głośnym śpiewie kwiat porusza listkami! Prawdopodobną przyczyną ruchów liści jest ochrona przed intensywnym światłem i utratą wody. Naukowcy tłumaczą to istnieniem gąbczastych organów na spodzie ogonków liściowych. Na skutek przepływu jonów “pociągających” za sobą cząsteczki wody, organy ruchowe cyklicznie się kurczą i pęcznieją, dzięki czemu liście poruszają się.

Aturi zdobył nagrodę na światowej wystawie roślin w 1999 roku. Jest tak niesamowity, że zaprezentowano go nawet samemu prezydentowi Chin.
Prezydent Chin, Jiang Zemin, podziwia aturi. Maj 1999.

W naszych warunkach aturi można uprawiać w domu w doniczkach. Jest łatwa w uprawie. Osiąga wysokość 60 - 120 cm, daje niewielkie kwiaty. Uzyskanie nasion jest bardzo trudne, ale aturi można rozmnażać wegetatywnie: poprzez sadzonkowanie fragmentów pędów. Nasiona, oferowane przez niektóre wysyłkowe firmy ogrodnicze w cenie około 4-5,- zł/1szt., trzeba moczyć przez 24h. Następnie wysiać do doniczki, przykrywając warstwą podłoża grubości jednego centymetra. Nasiona kiełkują najpóźniej po około 2-3 tygodniach. Roślina nie jest trudna w uprawie. Preferuje cień lub częściowe zacienienie. Wymaga temperatury minimum 20°C, jedynie zimą (w okresie spoczynku) może być niższa. Liście poruszają się w temperaturze od 23°C do 35°C. Powinno się uważać, żeby temperatura otoczenia nie spadła poniżej ok. 15°C ponieważ chłody powodują, że roślina bardzo łatwo choruje i marnieje. Ziemia powinna być lekko wilgotna, torfiasta i kwaśna…


 
"Popisy" aturi na żywo można obejrzeć tutaj i tutaj. :) 
18:54, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 lutego 2009
 
Na skraju Puszczy Kampinoskiej umieszczona jest urocza restauracyjka z ładnym ogródkiem. Znajduje się w nim dziwna fontanna: z dużego głazu wypływa woda i oblewając kamień, ginie z szumem gdzieś w żwirowym podłożu. Samodzielne wykonanie takiej fontanny jest łatwiejsze niż się z pozoru wydaje. Potrzebny jest jedynie odpowiedni kamień, mała pompka wodna i ewentualnie betonowy studzienny krąg. Jeśli ktoś nie chce lub nie ma czasu się tym zajmować, może zamówić gotową fontannę i zlecić jej zainstalowanie specjalistycznej firmie zajmującej się urządzaniem ogrodów.

Samodzielne wykonanie kamiennej fontanny możemy rozpocząć od relaksacyjnych i urokliwych wędrówek śródpolnych w poszukiwaniu odpowiedniego kamienia. Na polach i w przydrożnych rowach łatwo znajdziemy głazy narzutowe różnej wielkości. Pamiętajmy jednak, że kamienie zawsze są czyjąś własnością! Musimy więc znaleźć właściciela i poprosić go o zgodę lub ustalić warunki kupna. Dopiero, gdy to załatwimy, możemy pomyśleć o transporcie. Kamienie średniej wielkości, ważące do 100 kg, możemy przewieźć nawet w bagażniku samochodu osobowego. Największa trudność polega jednak na ich załadunku i rozładunku. Owalne kształty powodują bowiem ześlizgiwanie się dłoni, co grozi upuszczeniem ciężaru na nogi. Dlatego lepiej wtoczyć głaz na przygotowaną wcześniej drewnianą paletę lub nawet płachtę z bardzo mocnego materiału i podnieść ją trzymając za rogi. Do przewozu większych kamieni, ważących ponad 100 kg, musimy zamówić specjalny transport, czyli samochód z dźwigiem. Kurs na niewielką odległość, np. 20 km, kosztuje na ogół 200-250,- zł.
Z wierzchołka każdej z trzech okazałych kamiennych kul wypływa spokojnym strumieniem woda. 

W kamieniu wiercimy otwór na wylot, o średnicy około 20 mm. Służą do tego specjalne wiertła z twardej, wytrzymałej stali, zamontowane na wiertarkach udarowych. Gdy nie dysponujemy odpowiednią maszyną, możemy ją wypożyczyć wraz z wiertłami z wypożyczalni sprzętu budowlanego. Jeśli uznamy, że zrobienie otworu przekracza nasze umiejętności, zlećmy to fachowcowi w pobliskim zakładzie kamieniarskim. 
W miejscu, gdzie chcemy ulokować naszą fontannę, kopiemy dół o głębokości 50-70 cm, ale o średnicy mniejszej niż średnica kamienia. Z tyłu poszerzamy go nieco w ten sposób, żeby można było włożyć tamtędy pompkę wodną i elektryczne przewody. Dno i boki wykopu wykładamy podwójną warstwą grubej folii do jeziorek tak, aby spływająca z kamienia woda w całości dostawała się do zbiornika. Jeśli kamień waży więcej niż 100 kg, do dołu wkładamy dodatkowo studzienny krąg, w którym również, z boku od góry, musimy wybić otwór do włożenia pompki, i dopiero na nim kładziemy głaz. Zapobiegnie to osuwaniu się ziemi do zbiornika. Pompki możemy kupić w większości sklepów ogrodniczych. Wybierając się na zakupy, pamiętajmy, że do małych kamieni wystarczą pompki o wydajności 12-15 litrów na minutę; do dużych zaś, ponadstukilogramowych, około 50 litrów na minutę i mocy od kilku do kilkunastu watów. W sklepie zostawimy 70-200,- zł.
Fontannę można zrobić nawet ze... starego młyńskiego koła. 
 
Teraz możemy przystąpić do montowania fontanny. Najpierw ustawiamy kamień dokładnie nad zbiornikiem. Następnie do wywierconego w kamieniu otworu wkładamy plastikową rurkę i łączymy ją od spodu z pompką wodną. Wokół kamienia rozsypujemy żwir, maskując nim wystające kawałki folii i przewody elektryczne zasilające pompkę. Do zbiornika wlewamy wodę: musi sięgać niemal do jego górnej krawędzi. Dopiero teraz możemy włączyć pompkę. Fontanna jest gotowa.
Schemat kamiennej fontanny: 1. kamień, 2. kręgi betonowe, 3. folia, 4. włóknina, 5. żwir i drobne kamienie, 6. zbiornik wody, 7. pompka, 8. rurka plastikowa, 9. przewód elektryczny. 

Konserwacja opisanych fontann ogranicza się jedynie do okresowego (np. co dwa tygodnie) oczyszczania filtra w pompce wodnej oraz dolewania co kilka dni wody: w trakcie eksploatacji jej część bowiem paruje. Na zimę nie trzeba demontować całego urządzenia, a nawet wyjmować pompki z wody; pozostawiamy ją całą zanurzoną nawet wtedy, gdy zapowiada się wyjątkowo sroga zima. Gdy zamarznie wraz z otaczającą ją wodą, nic nie popęka!

Małą, kamienną fontannę można też zrobić w mieszkaniu. Montaż jest podobny, z tym że kamień najlepiej ustawić w ceramicznej donicy, która spełni jednocześnie funkcję zbiornika wodnego. Przedtem należy ją wyścielić grubą folią. Przewody elektryczne zasilające pompkę można poprowadzić przez otwór wywiercony z boku donicy. Do takiej fontanny wystarcza mała, trzywatowa pompka wodna.
W tej pokojowej fontannie z kamienia wydostająca się pod ciśnieniem woda obraca kamienną kulę.


14:25, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2