Ogrody natury...
Zakładki:
01. LEKTURA PRZY MUZYCE TYiJA
A rośliny są żywymi, oddychającymi i porozumiewającymi się istotami, wyposażonymi w osobowość i atrybuty duszy.darmowy hosting obrazków
AMARYLKOWATE (AMARYLLIDACEAE)
CHOROBY I SZKODNIKI
HIGIENA
KONTAKT
MAŁA ARCHITEKTURA
NA SKRÓTY
PRZYPISY
ROZMNAŻANIE ROŚLIN
darmowy hosting obrazków
UWAGA: TRUJĄ!...
WŁASNY PROJEKT OGRODU
WYBRAŃCY ! GWIAZDA PRAWDZIWA
Z wyjątkiem Afrodyty, nie istnieje na tym świecie nic piękniejszego niż kwiat i nic bardziej niezbędnego niż roślina.darmowy hosting obrazków
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
piątek, 28 stycznia 2011

Rodzaj Stevia z rodziny astrowatych (Asteraceae) obejmuje około 240 gatunków bylin i krzewów, występujących w tropikalnych i subtropikalnych rejonach obu Ameryk. W 1982 roku przebadano ponad setkę gatunków stewii i u kilkunastu z nich odkryto słodkie właściwości, które najsilniejsze były u gatunku Stevia rebaudiana. Rośnie on endemicznie w pasmie górskim Cordillera del Amambay w północno-wschodnim Paragwaju. Według niektórych źródeł występuje także na terenach Brazylii i Argentyny graniczących z Paragwajskim dystryktem Amambay. Porasta tam łąki na wysokości około 200-600 metrów nad poziomem morza. Stewia rośnie na ciemnych, wilgotnych, piaszczystych lub ilastych, dobrze przepuszczalnych glebach. Występuje na brzegach bagien na nieurodzajnych, kwaśnych piaskach lub glebach murszowych, w podłożu ciągle wilgotnym, ale nie narażonym na długotrwałe zalewanie. Stewia jest rośliną wieloletnią. W zimniejszym klimacie bywa czasem uprawiana jako roślina jednoroczna. Dorasta do wysokości około 1 metra (30-100 cm), liście mają 2-3 cm długości, kwiaty białe, drobne. Coraz trudniej spotkać stewię w obszarze, gdzie kiedyś występowała. Na terenach naturalnych wypasano bydło lub zostały przeznaczone na inne cele rolnicze. Stewię masowo zabierano z naturalnego środowiska na nowo zakładane plantacje. Działania te znacząco ograniczyły liczebność stewii i jej stanowisk. Stewia uprawiana jest w Brazylii, Paragwaju, Urugwaju, Ameryce, Izraelu, Tajlandii i Chinach.


Roślina charakteryzuje się bardzo wysoką zawartością związków słodzących i z tego względu używana bywa do słodzenia napojów i potraw. Charakteryzuje się bardzo niską kalorycznością w porównaniu do tradycyjnego cukru (sacharozy), od którego jest co najmniej kilkadziesiąt (wg niektórych źródeł do 450) razy słodsza. Zawartość słodkiego glikozydu w roślinie wynosi około 10%. Jest on stabilny termicznie do 180 ° C (czyli nadaje się do pieczenia) i chemicznie w szerokim zakresie pH (do kwaśnych potraw), rozpuszcza się zarówno w wodzie, jak i alkoholu. Ważnym efektem spożywania stewii jest jej zdolność do obniżania ciśnienia krwi. Nie jest źródłem fenyloalaniny, więc może być stosowany przez chorych na fenyloketonurię. Może być używana także przez diabetyków, ponieważ nie podnosi poziomu cukru we krwi. Nie powoduje też próchnicy zębów. Cukier znajduje się w całej roślinie, jednak praktycznie wykorzystuje się najczęściej najzasobniejsze weń liście. W trakcie badań nad rośliną odkrywano kilkakrotnie słabe działanie mutagenne (rakotwórcze), które następnie zostało podważone ze względu na błędy proceduralne. W 2008 r. stewia została zaakceptowana przez FDA (Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) jako suplement diety, nie może być jednak sprzedawana jako słodzik. Być może taki zapis został wywalczony przez producentów sztucznych słodzików, obawiających się konkurencji ze strony naturalnej i niedrogiej stewii. Jako suplement diety, stewia może być sprzedawana również w Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii. Obecnie stewia najpowszechniej stosowana jest w Japonii (od 1970 r.), gdzie stanowi 40% rynku słodzików. Stewia nie została dopuszczona jako środek spożywczy w Unii Europejskiej ze względu na niedostateczną liczbę badań przeprowadzonych w instytucjach UE. We Francji dostępna jako słodzik na mocy decyzji władz francuskich. W Polsce legalnie tylko jako kosmetyk do pielęgnacji jamy ustnej. Pomimo to można zakupić także susz, skoncentrowany wyciąg, syropy, tabletki itp. produkty oraz nasiona lub sadzonki rośliny.


Słodki smak stewia zawdzięcza glikozydom, które mogą stanowić ponad 10% masy suchego liścia. Substancje te nie są trawione przez ludzi, dlatego też mają zero kalorii. W liściach stewii znaleziono 8 glikozydów, z których dwa (stewiozyd i rebaudiozyd A) mają największe znaczenie, a pozostałe występują w niewielkich ilościach. Wszystkie glikozydy znalezione w stewii są zbudowane ze stewiolu, dlatego nazywamy je glikozydami stewiolowymi. Najwięcej glikozydów stewiolowych zawierają liście, następnie (malejąco) kwiaty, łodygi, nasiona i korzenie. Korzenie to jedyna część rośliny, która nie zawiera stewiozydów. Liście są dwa razy słodsze niż kwiaty. Stężenie stewiozydu w liściach i łodygach rośnie stopniowo aż do rozpoczęcia kwitnienia. Po wysuszeniu liście niewiarygodnie długo zachowują słodkie właściwości: badacze znaleźli 62 letni liść stewii i był on nadal słodki.

Stewia nadaje się do używania w kuchni bez żadnej obróbki. Wystarczy dodać świeże liście do sałatek czy gotowanych potraw. Podobnie używamy wysuszone, sproszkowane liście. Możemy je dosypać do filiżanki herbaty czy kawy. Liście widoczne w potrawach (szczególnie jasnych) mogą niekiedy przeszkadzać. Unikniemy tego, stosując wyciąg (ekstrakt) ze stewii. Otrzymamy go, gotując liście przez kilka minut w małej ilości wody. Odparowując wodę, uzyskamy bardziej zagęszczony wyciąg. W sprzedaży dostępny jest wyciąg w formie proszku, uzyskany po odparowaniu praktycznie całej wody. Świeże liście mogą być dodawane do sałatek. Suszone sproszkowane liście są dodawane do filiżanki herbaty lub kawy. Z powodzeniem można stosować stewię do przetworów owocowych, soków czy np. osłodzenia świeżych truskawek. Stewia zachowuje się zupełnie inaczej niż cukier przy pieczeniu ciast. Nie zmienia się w karmel, nie doda kruchości ciastkom, nie będzie pożywką dla drożdży. Dlatego niektórzy wolą stosować np. ksylitol (cukier brzozowy). Są specjalne przepisy na ciasta ze stewią, które uwzględniają jej właściwości. Mieszanie z solą lub kwasami organicznymi takimi jak kwas cytrynowy, octowy, mlekowy, jabłkowy i winowy, wzmacnia słodkość i redukuje nieprzyjemny posmak stewii. Bezpłatny fragment ebooka zawierający 11 przepisów ze stewią znajduje się tutaj, pełny ebook (75 przepisów) można zakupić w EscapeMagazine.pl .


W Polsce można stewię wysadzać do gruntu w połowie maja lub uprawiać cały rok w doniczce. Jesienią liście robią się słodsze więc zbiór najlepiej przeprowadzić możliwie późno, czyli przy sprzyjającej pogodzie w drugiej połowie września lub na początku października. Podczas kwitnienia zmniejsza się zawartość stewiozydów w liściach, dlatego liście najlepiej ścinać przed kwitnieniem lub gdy tylko zauważymy początek kwitnienia.
Krótki dzień pobudza roślinę do kwitnienia. W jednym z badań, przy 11 godzinnym dniu roślina zakwitła po 46 dniach, przy 12,5 godzinnym dniu po 96 dniach. Przy 16 godzinnym dniu nigdy nie zakwitnie. Stewia najlepiej rośnie w pełnym słońcu i w przepuszczalnym podłożu. Naturalne występuje na kwaśnym podłożu (pH 4-5), ale będzie rosnąć również na glebie o pH 6,5-7,5. Nie toleruje jedynie zasadowego i zasolonego podłoża. Znosi częściowy cień, choć rośnie wtedy wolniej i słabiej kwitnie. Nie toleruje suszy; liście szybko więdną, gdy podłoże wyschnie. Stewia wytrzymuje temperatury od -6 do 43 °C, ale optymalnym dla jej wzrostu przedziałem jest 15-30 °C. Spadki poniżej 0 °C mogą uszkadzać młode pędy. Zalecana gęstość sadzenia stewii na plantacjach wynosi od 60x10 cm do 70x25 cm. Nasiona wysiewamy równomiernie na powierzchni ziemi. Światło wpływa korzystnie na kiełkowanie. Mała zdolność nasion do kiełkowania jest naturalną cechą tego gatunku. Optymalna temperatura kiełkowania to 24 °C. W idealnych warunkach może zakwitnąć po 50-60 dniach od wysiania. Rozmnażać można również przez sadzonki pędowe, wykonywane przed pojawieniem się kwiatów.




Bibliografia:
Sahelian R., Gates D. (1999) The Stevia Cookbook, Avery, New York.
Ramesh K., Singh V., Megeji N.W. (2006) Cultivation of Stevia: A Comprehensive Review, Academic Press, USA
Soejarto D. D. (2002) Botany of Stevia and Stevia rebaudiana, Taylor & Francis, London.
Taylor L. (2005) The Healing Power of Natural Herbs, Square One Publishers, Garden City http://stewia.info.pl
http://www.floranet.pl
http://pl.wikipedia.org
http://www.drosera.pl Park, NY.

Źródła zdjęć:
http://commons.wikimedia.org
http://www.rain-tree.com
http://davesgarden.com
http://www.about-garden.com
http://stewia.info.pl



Zadaniem bloga jest gromadzenie wszelkich informacji o danym gatunku w jednym miejscu. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem w stanie dotrzeć do wszystkich źródeł. Jednakże notki są zlepkiem wiedzy zaczerpniętej z wielu różnych źródeł, często z bardzo skromnym udziałem wiedzy własnej autora bloga. A zatem informacji zawartych na blogu NIE PRZYPISUJĘ sobie. Wykorzystywane źródła do tej pory gromadzone były w osobnym miejscu w Bibliografii. Najwyraźniej jednak jest to zbyt prosta metoda, skłaniająca nieuważnych a doszukujących się sensacji do wysunięcia zarzutu plagiatu. Aby zaoszczędzić sobie tłumaczenia każdemu z osobna, że białe nie jest czarnym, od roku 2011 bibliografię zamierzam podawać pod każdą notką z osobna.

12:14, ksanthos_trelos
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 listopada 2010

Od kilku miesięcy  nie pojawiła się tutaj żadna nowa notka. O ile potrafię przewidzieć, stan taki jeszcze trochę potrwa, za co szanownych Czytelników przepraszam.


08:08, ksanthos_trelos
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 sierpnia 2010

Wiele osób mówiąc o hodowaniu kwiatów, ma na myśli po prostu ich uprawę: siew, sadzenie, podlewanie, odchwaszczanie, nawożenie oraz inne zabiegi pielęgnacyjne. Tymczasem w ogrodnictwie słowo "hodowla" oznacza wiele różnych działań, zmierzających do otrzymania nowych odmian roślin. Wiele gatunków roślin ozdobnych posiada setki odmian, a bogactwo to nie jest wyczerpane. Nad tworzeniem nowych odmian nieprzerwanie pracują specjaliści, lecz i my sami mamy szansę wyhodować własną odmianę rośliny - niepowtarzalną, jedyną na świecie! Sami możemy nadać jej nazwę, a nawet oficjalnie zarejestrować...

Rośliny można rozmnażać na dwa sposoby: generatywnie oraz wegetatywnie. Potomstwo uzyskane w wyniku rozmnażania wegetatywnego (poprzez cebule, bulwy, kłącza i sadzonki) bardzo przypomina roślinę mateczną. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie komórki tego samego organizmu zawierają identyczny zestaw genów: przekaźników informacji o dziedziczonych cechach. Dlatego np. tulipany, które wyrosły z cebul przybyszowych, powstałych z jednej cebuli matecznej, są bardzo podobne do rośliny wyjściowej i do siebie nawzajem.
Rozmnażanie generatywne (z nasion) odbywa się na innej zasadzie. Nasiona zawiązują się na skutek zapylenia, czyli przeniesienia pyłku na znamię słupka, a następnie zapłodnienia, czyli połączenia się komórek plemnikowych pyłku z komórkami jajowymi, tworzącymi się w zalążkach w dole słupka. Jeśli pyłek spada na znamię słupka na tej samej roślinie, mówimy o samozapyleniu. Wszystkie geny w nasionach pochodzą wówczas od jednej rośliny, dlatego potomstwo bywa mało zróżnicowane. Jeżeli natomiast pyłek zostanie przeniesiony na znamię słupka drugiej rośliny, mamy do czynienia z zapyleniem krzyżowym. W nasionach powstałych w ten sposób połowa genów pochodzi od "matki", połowa zaś od "ojca", a w każdym z nich może pojawić się nowa kombinacja genów, nie występująca u roślin rodzicielskich. Ponadto na skutek współdziałania genów "dzieci" są nierzadko mało podobne do "rodziców".
Ogrodnicy zajmujący się hodowlą roślin postanowili wykorzystać to zjawisko. Aby otrzymać okazy o nowych cechach, krzyżują nie tylko egzemplarze należące do różnych odmian jednego gatunku, ale także reprezentujące inne gatunki, a nawet rodzaje botaniczne.


Hodowca zamierzający uzykać nową odmianę musi bardzo starannie dobrać egzemplarze rodzicielskie i znać ich przodków, aby wiedzieć, jakimi cechami mogą się charakteryzować rośliny potomne. W przypadku roślin jednorocznych nie nadają się do tego celu (ani w ogóle do dalszego rozmnażania) tzw. mieszańce F1. Stanowią one pierwsze pokolenie potomków specjalnie dobranych odmian roślin. Często znacznie różnią się od roślin rodzicielskich, ale nie przekazują w dalszym krzyżowaniu wiernie swych cech. W celu wyhodowania nowej odmiany powinniśmy zatem dobierać tylko te rośliny, co do których mamy pewność, że stanowią czystą odmianę hodowlaną.


Środek lata to najodpowiedniejsza pora, aby przystąpić do hodowlanych eksperymentów. Wdzięczną rośliną, świetnie nadającą się do krzyżowania jest dalia ogrodowa. Potrzebne nam będą egzemplarze dwu różnych odmian, najlepiej o kwiatach pojedynczych lub półpełnych. W przypadku pełnokwiatowych odmian kwiatów dodatkowe płatki powstały z rozrodczych części kwiatu i taki kwiat często pozostaje płonny.
Zanim przystąpimy do pracy, powinniśmy poznać budowę kwiatów dalii, charakterystyczną dla całej rodziny astrowatych. To, co potocznie nazywamy kwiatem astra, słonecznika czy dalii, jest w rzeczywistości kwiatostanem, zwanym koszyczkiem. Składa się on z okazałych i barwnych kwiatów języczkowatych, popularnie nazywanych płatkami, oraz z drobnych i niepozornych kwiatów rurkowatych, zaopatrzonych w słupki i pręciki. Zadaniem kolorowych płatków jest wabienie owadów, które przy zbieraniu nektaru zapylają kwiaty rurkowate, gdzie później zawiązują się nasiona.


Aby nie dopuścić do samozapylenia, z kwiatostanu rośliny wybranej na "matkę" usuwamy pęsetą korony wszystkich kwiatów rurkowatych wraz z pylnikami. Czynność tę musimy wykonać zanim ukażą się znamiona słupków. Następnie na oba kwiatostany: mateczny i ojcowski (czyli ten, z którego pobieramy pyłek) nakładamy osłony z gęstej gazy lub pergaminu - tzw. izolatory. Przezroczysty materiał zawiązujemy sznurkiem i uszczelniamy watą. Zapobiegnie to niepożądanym wizytom owadów. Zaizolowanie kwiatu ojcowskiego również jest istotne, ponieważ odwiedzające kwiat owady mogą przenieść i pozostawić na nim pyłek zebrany z innych roślin, a nam nie o taki chodzi. Następnie czekamy aż słupki w kwiatostanie matecznym urosną, ich znamiona rozchylą się i zwilgotnieją, a kwiaty rurkowate w kwiatostanie ojcowskim otworzą się, odsłaniając pylniki z dojrzałym żółtym pyłkiem. Kwiaty zapylamy w dzień suchy i słoneczny; w przypadku upałów - wczesnym rankiem. Małym włosianym pędzelkiem lub zaostrzonym patyczkiem przenosimy odrobinę pyłku z kwiatostanu ojcowskiego na znamiona słupków rośliny matecznej. Na zapylony kwiatostan ponownie zakładamy osłonę.


Jesienią dalie przekwitają i dojrzewają ich owoce. Ścinamy je i dosuszamy, a następnie wyjmujemy z nich nasiona, które przechowujemy zimą w papierowej torebce. Możemy je wysiać dopiero w marcu do skrzyneczki z ziemią, ustawionej w widnym i zabezpieczonym od mrozu pomieszczeniu. Siewki pikujemy do doniczek, a w drugiej połowie maja, gdy miną ostatnie przymrozki, wysadzamy rośliny w ogrodzie. Latem, gdy dalie zakwitną, zobaczymy wreszcie efekt zeszłorocznego krzyżowania. Będzie to z pewnością wielka niespodzianka! Warto wtedy dokonać selekcji roślin, tak aby pozostały tylko egzemplarze o najpiękniejszych kwiatach. Każda z wyhodowanych roślin może dać początek nowej odmianie. Dalie należy później rozmnażać jedynie z sadzonek lub przez podział karpy (wegetatywnie), aby potomstwo było podobne do rodziców. W przypadku roślin jednorocznych sprawa jest trudniejsza i wymaga znajomości genetyki danej rośliny. W zależności od genów bowiem zależy czy potomstwo rozmnażane generatywnie nadal będzie wiernie powtarzać swe cechy, czy też na taki efekt nie mamy co liczyć. W przypadku, kiedy w dalszym rozmnażaniu nie są przekazywane cechy, o które nam chodzi, dane odmiany musimy krzyżować co roku, uzyskując w ten sposób mieszańce F1.

13:41, ksanthos_trelos , Pomysły
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 05 lipca 2010

Trafiła do Europy w XVI wieku dzięki konkwistadorom, którzy przywieźli ją z Peru. Liście nasturcji przypominają okrągłe tarcze, nad którymi unoszą się tryumfalnie, niczym hełmy wojowników, pomarańczowe kwiaty. Rodzaj (Tropaeolum) z rodziny nasturcjowatych (Tropaeolaceae) liczy około 80 gatunków występujących przede wszystkim w górzystych obszarach Ameryki Południowej: głównie w Andach. W obrębie rodziny wyróżniano dawniej 3 rodzaje (obok nasturcji także Magallana i Trophaeastrum). W świetle opublikowanych w 2000 r. badań molekularnych podział taki okazał się jednak sztuczny. Wśród rodzaju nasturcja wyróżnia się rośliny jednoroczne, dwuletnie oraz byliny, a także gatunki i odmiany pnące. Ze względu na kwiaty liczne gatunki nasturcji uprawia się jako rośliny ozdobne. Natomiast niektóre gatunki wytwarzają jadalne, podziemne bulwy.



Dla szerszego opisu i jako przedstawicielką rodziny posłużymy się nasturcją większą. Nasturcja większa (Tropaeolum majus) - w swej ojczyźnie - w Ekwadorze, Boliwii i Peru - jest byliną, jednakże w naszych warunkach uprawia się ją jako roślinę jednoroczną. Jest zadomowiona także na Wyspach Juan Fernandez położonych na zachód od Chile. Spotyka się także nasturcję zdziczałą (na Maderze, w różnych częściach Europy, w Chinach i Brazylii). Do Europy Środkowej przywiózł ją Holender Bewering w roku 1684. W Polsce jest uprawiana jako roślina ozdobna. Jej pędy mogą się piąć lub płożyć, a dorastają do 2-5 m długości. Liście są gładkie, tarczowate, jasnozielone i osadzone na długich ogonkach. Na równie długich szypułkach wyrastają z kątów liści pięciokrotne kwiaty, o lekko grzbiecistym kształcie. Najczęściej spotykaną barwą kwiatów nasturcji jest kolor jaskrawopomarańczowy oraz jego odcienie (do cynobrowego). Stosunkowo często spotyka się także kwiaty żółte (od cytrynowego do intensywnie żółtego), a także czerwone (czerwone, bordowe, czerwonobrązowe). Najrzadziej występuje barwa biała, różowa, purpurowa i łososiowa. Kwitnie od wiosny do jesieni (V - X). Wyhodowano także odmiany o kwiatach dwubarwnych, pełnych i pstrych liściach. Nasiona tworzą beżowoszare, nerkowate, żebrowane orzeszki, zebrane po trzy w owocostan. Rośliny te nadają się od okrywania altan, balkonów i na kwiat cięty. Roślina jadalna. Liście można spożywać jak sałatę. Natomiast z pączków kwiatowych i młodych nasion można przyrządzić namiastkę kaparów. Rośliny tego gatunku używane są także leczniczo, gdyż zawierają glikozyd glikotropeolinę.



Uprawiana jest głównie przez wysiew nasion wprost do gruntu. Sieje się je zazwyczaj pod koniec kwietnia lub w maju kupkami po 2–3 owoce, w rozstawie 30-40 × 25 cm. Nasiona można także wysiać pod osłonami do małych doniczek (III-IV), a następnie wysadzać z nieuszkodzoną bryłą ziemi na miejsca stałe w drugiej połowie maja. Nie ma specjalnych wymagań co do gleby i nie wymaga nawożenia. Jeżeli rośnie w żyznej i dobrze nawożonej glebie wyrasta bardzo bujnie, ale kwitnie wówczas słabo. Może rosnąć zarówno w pełnym słońcu, jak i w półcieniu. W okresie suszy dobrze jest regularnie podlewać rośliny. Nasturcja jest wrażliwa na mróz. Spośród szkodników zmorą bywają mszyce, które nasturcja wręcz magicznie przyciąga. Przyciąga jednak także mszyczniki: owady pasożytujące na mszycach.



Nasturcja uprawiana bywa w licznych i różniących się barwą kwiatów odmianach, w ogrodach i parkach. Ozdobne są kwiaty, jak również liście. Uprawia się ją na rabatach kwiatowych, szczególnie zaś nadaje się na balkony, altany, pergole, siatki, płoty itp. Czasami uprawiana jest również na kwiat cięty.



Wykorzystywana bywa również w lecznictwie. Surowcem zielarskim są nasiona nasturcji (Semen Tropaeoli). Zawierają glikozyd glikotropeolinę, z której w wyniku fermentacji – po uszkodzeniu łupiny nasiennej – powstaje izocyjanat benzylu, stanowiący główny składnik olejku lotnego zawartego w nasionach. Oprócz tego stwierdzono obecność bardzo skutecznych, lecz mało trwałych antybiotyków.
Działa silnie na chorobotwórcze bakterie, zwłaszcza atakujące drogi moczowe (zapalenie dróg moczowych) i oddechowe (zapalenie płuc i grypa). Dojrzałe owoce zbiera się w sierpniu i wrześniu, dosusza je w przewiewnym miejscu i wyłuskuje nasiona (stopniowe i nieregularne dojrzewanie owoców utrudnia zbiór, co powoduje często znaczne ich straty). Zawiera także sporo siarki i jest ceniona w leczeniu wielu chorób skóry, m.in. grzybicy.


07:10, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (9) »
sobota, 03 lipca 2010

W celach ozdobnych uprawiane bywają w ogrodach i na balkonach nasturcja większa (Tropaeolum majus) oraz nasturcja ogrodowa (Tropaeolum x hybridum). Ta druga roślina powstała w wyniku skrzyżowania Tropaeolum majus z Tropaeolum peltophorum. Wśród tego gatunku wyróżnić można odmiany o długich pędach wyrastających do 3 m. Równą popularnością cieszą się odmiany karłowate, tworzące niskie i zwarte kępy, a także odmiany o pośredniej długości pędów. Pędy są gładkie i silnie rozgałęzione. Liście tarczowate i gładkie. Kwiaty białe lub żółte z nieregularnymi przebarwieniami pomarańczowo-czerwono-brązowymi, z ostrogą, o średnicy 3-8 cm. Kwitnie od lata aż do pierwszych mrozów. Roślina jednoroczna. Z pączków kwiatowych i młodych nasion można przyrządzić namiastkę kaparów.



Rozpiętość barw kwiatów nasturcji rozpoczyna czysta biel, następnie barwy: śmietankowa, odcienie żółci, pomarańczu, czerwieni, różu aż po purpurę i łososiowy. Nasiona nie są drogie, ale osobiście konkretne odmiany w handlu widuję bardzo rzadko.



'Alaska': ma krzaczasty pokrój i jasnozielone, kremowo nakrapiane liście.
Kwiaty kremowe, pomarańczowe, czerwone lub żółte.


'Aureum': odmiana o kwiatach żółtych.
'Dunnetts Orange': odmiana o kwiatach pomarańczowych.
'Goldkönig': kwiaty żółte.
'Scharlachglanz': odmiana o kwiatach szkarłatnych.


01:26, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (1) »
środa, 30 czerwca 2010

Nasturcja bulwiasta (Tropaeolum tuberosum) występuje w Andach, Peru i Boliwii. Nasturcja bulwiasta jest byliną pnącą lub płożącą. Liście tworzy okrągławe, dłoniaste i 5 klapowe. Kwiaty są drobne, żółte lub pomarańczowe. Roślina wytwarza podziemne, gruszkowate bulwy kłączowe. Bulwy te zawierają sporo skrobi i są jadalne. Roślinę tę właśnie ze względu na jadalne bulwy uprawiają Indianie andyjscy od Kolumbii po Chile.



Nasturcja kanaryjska (nasturcja włóczęga, Tropaeolum peregrinum) pochodzi z Ekwadoru i Peru. Pędy wyrastają do 2-4 m długości. Liście ma dłoniaste, wyraźnie klapowane (5-7 klap). Kwitnie od lipca do października żółtymi kwiatkami o pierzastych płatkach korony; jest ich dużo, ale są drobne (1-1,5 cm długości). Kwiaty rozwijają się od czerwca. Roślina jednoroczna. Nadaje się do obsadzania altan, pergoli i płotów. Można uprawiać ją także w pojemnikach na balkonach.



Nasturcja Lobba (Tropaeolum peltophorum, T. lobbianum) to roślina jednoroczna, pochodząca z górskich rejonów Kolumbii i Ekwadoru. Pędy są owłosione i osiągają długość 3-4 m. Liście tarczowate, prawie kuliste, o brzegach falistych i owłosione. Kwiaty duże, pomarańczowoczerwone. Gatunek ten nadaje się do osłaniania altan, murków i płotów.



Nasturcja mniejsza (Tropaeolum minus) jest rośliną występującą w stanie naturalnym w Peru. Ten gatunek tworzy mniejsze rozmiary, niż inne gatunki nasturcji. Zaczyna kwitnienie latem i kwitnie do późnej jesieni.



Tropaeolum azureum - pnącze z Chile o niebieskich kwiatach, uprawiane jest w szklarniach.







22:39, ksanthos_trelos , Inne cudze
Link Komentarze (6) »
wtorek, 29 czerwca 2010

Nasturcja nadaje się w całości do wykorzystania w kuchni. Ma intensywny zapach i ostry, pieprzowy smak. Sery, jaja i surówki z dodatkiem jej kwiatów, niedojrzałych, zielonych owoców czy liści są pikantniejsze, a przy tym wyglądają bardzo efektownie. Niedojrzałe nasiona można także marynować. Swym wyglądem i smakiem do złudzenia przypominają egzotyczne kapary. Dodaje się je do sałatek, mięs i sosów. Warte polecenia są też aromatyczne nalewki z nasturcji.



Sałatka z nasturcją

20 kwiatów nasturcji, 30 dag orzechów włoskich, 6 liści nasturcji, 4 marchewki, 2 awokado, 1 melon, 1 łyżka cukru pudru, 1 główka salaty zielonej, 1 główka salaty czerwonej, 1 gotowy sos sałatkowy winegret, 1 łyżka sezamu.

Sałatę dokładnie płuczemy, osączamy z wody i wykładamy na talerz. Melona obieramy ze skóry, a miąższ kroimy w drobną kostkę (część zostawiamy do zmiksowania) i wykładamy na sałatę. Melona i sałatę polewamy sosem winegret. Na sos kładziemy dokładnie opłukane kwiaty i liście nasturcji. 2 marchewki kroimy w krążki i dodajemy do kwiatów nasturcji, a pozostałą marchew kroimy w słomkę i zdobimy nią brzeg talerza. Następnie na marchew sypiemy orzechy. Awokado obieramy, usuwamy pestkę i miksujemy razem z melonem i cukrem pudrem, następnie przekładamy do małej miseczki i kładziemy obok naczynia z sałatką. Całość posypujemy ziarnami sezamu.

Swojskie "kapary"

½ kg zielonych owoców nasturcji.
1 szklanka octu 10%, 1 szklanka wody, 1 łyżka cukru, sól do smaku, 2 liście laurowe, czarny pieprz ziarnisty, ziele angielskie, goździki, odrobina cynamonu w lasce (2-3 cm).

Owoce nasturcji zbieramy, kiedy są zielone, potem nie nadają się już do konserwowania. Zbieramy je w suchy bezdeszczowy dzień. Następnie przebieramy odrzucając uszkodzone i bardzo dokładnie myjemy pod bieżącą wodą. Tak przygotowane owoce gotujemy przez około 10 minut. Wszystkie składniki zalewy mieszamy i doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez kilka minut i gorącą zalewamy owoce nasturcji umieszczone w sterylnych słojach, dokładnie zamykamy i pasteryzujemy przez 10 – 20 minut.



Nasturcja marynowana

Zielone, zebrane w suchy dzień nasiona nasturcji trzymamy przez 24 h w solance sporządzonej z pół szklanki soli i 1,1 litra wody. Po dobie wyjmujemy, osuszamy i wkładamy do niewielkich słoiczków. Następnie przygotowujemy mocny, pikantny ocet, używając octu winnego z białego wina i soli oraz kompozycji z liści ziół (do wyboru: estragon, kwiat i gałka muszkatołowa, szalotka, czosnek, czarny pieprz ziarnisty, plasterki chrzanu). Nasiona nasturcji zalewamy w słoiczkach gorącym octem, zamykamy i odstawiamy na miesiąc. Po otworzeniu należy szybko zużyć.

Nalewka z pączków nasturcji

Garść posiekanych, młodych liści i pączków kwiatowych nasturcji zalewamy na 2 tygodnie w słoiku szklanką czystej, mocnej wódki (słoikiem należy co jakiś czas potrząsać). Cedzimy i zlewamy do butelki z ciemnego szkła. Przechowujemy w chłodzie.
Zażywamy po 1 łyżeczce nalewki w niewielkiej ilości wody lub soku 3 razy w ciągu dnia przez 4 tygodnie. Nalewki używa się do płukania gardła oraz jako toniku wzmacniającego włosy.
Pomaga w stanach zapalnych nerek, pęcherza i dróg moczowych. Zapobiega tworzeniu się w nerkach i moczowodach kamieni. Ułatwia oddawanie moczu. Likwiduje złogi wody wywołujące obrzęki i ogólną ociężałość. Używana do płukania gardła, przynosi ulgę w ropnym zapaleniu migdałków. Wcierana w skórę głowy, leczy łysienie, pobudza porost włosów, usuwa swędzenie i łojotok.



Nalewka z nasturcji do pielęgnacji włosów

Całe krzaki nasturcji starannie opłukane, osuszone siekamy i zalewamy spirytusem (2 części spirytusu 90% i 1 część przegotowanej wody) tak, żeby zioła były pokryte. Po 10 dniach płyn zlewamy do butelek. Kuracja trwa 2 - 3 tygodnie. Skórę głowy należy smarować codziennie. Płyn ten nadaje się do każdego rodzaju włosów i można go stosować profilaktycznie w celu wzmocnienia włosów. Przy łupieżu należy do nalewki dodać skrzyp i tatarak (po 1 części każdego z ziół).


czwartek, 03 czerwca 2010

Gdyby ktoś ogłosił konkurs na najpiękniejsze drzewa wiosny, to magnolie miałyby w nim ogromne szanse. Z daleka wyglądają tak, jakby na ich bezlistnych jeszcze gałęziach przysiadły wielkie, białe czy różowe motyle. Któż potrafi się oprzeć ich urokowi?... Wśród drzew i krzewów kwitnących w chłodniejszym klimacie magnolia należy niewątpliwe do roślin o najwspanialszych kwiatach. W porze kwitnienia, która u niektórych gatunków rozpoczyna się już późną zimą, a u innych wiosną lub latem, na końcach gałęzi pojawiają się masowo pojedyncze, duże kwiaty, które u pięknej magnolii wielkokwiatowej (M. grandiflora) mogą osiągnąć wielkość 30 cm! Atłasowe płatki mają kolor śnieżnobiały, kremowy lub różowy, ale bywają też i dwukolorowe: wewnątrz białe, a na zewnątrz różowe. Niektóre gatunki magnolii rozchylają swe płatki na podobieństwo kwiatów róży, u innych kwiaty przybierają kształt wysmukłych kielichów, głębokich czarek lub wieloramiennych gwiazd. Najczęściej wydają cudną, delikatną woń. Urody magnoliom dodają duże, lśniące, skórzaste liście. U magnolii parasolowatej mogą osiągać one aż 60 cm długości.


W tle magnolia japońska.

Z ewolucyjnego punktu widzenia kwiaty magnolii wykazują wiele cech uważanych za pierwotne. Zalicza się do nich m.in. brak wyraźnego zróżnicowania na kielich i koronę, spiralne ułożenie wszystkich części kwiatu - w odróżnieniu do bardziej nowoczesnego układu okółkowego, a także rzucającą się w oczy okazałą strukturę wnętrza kwiatu. Ta intrygująca struktura to wydłużone dno kwiatowe, na którym osadzone są liczne listkowate pręciki oraz równie liczne maleńkie słupki. U bardziej ewolucyjnie zaawansowanych roślin kwiatowych dno kwiatowe (czyli końcowy odcinek łodygi) ulega skróceniu i rozszerzeniu, stając się podstawą kwiatu, a nie jego centralną częścią. A zatem magnolie - obok np. lilii wodnych - to pierwsze z roślin kwiatowych, które w drodze ewolucji pojawiły się na Ziemi i do dziś niemal nie zmieniły. Ich historia liczy już sto milionów lat. I to właśnie one pierwsze "zatrudniły" owady do zapylania swoich kwiatów. Współczesnym owadom jednak najwyraźniej nie przeszkadza nieco staroświecki wygląd kwiatów magnolii, gdyż zlatują się tłumnie, przyciągane unoszącym się w powietrzu intensywnym zapachem. Skrzydlaci goście nie tylko znajdują w obszernym wnętrzu pożywienie w postaci pyłku i nektaru, ale również ciepły i bezpieczny nocleg pod osłoną zamykających się wieczorem płatków. Ukryte przed oczami wrogów mogą tam w spokoju ucztować oraz... oddawać się miłosnym zalotom. Kwiaty magnolii zapylane są przez chrząszcze. Po opadnięciu kwiatów na szczycie łodygi pozostaje szyszkowaty owocostan, dojrzewający jesienią. Dojrzałe nasiona o intensywnie czerwonej, mięsistej osłonce (osnówce) wiszą na zewnątrz "szyszki" jak maleńkie bombki choinkowe. W ich rozsiewaniu biorą udział ptaki, które chętnie zjadają miękkie opakowanie, wydalając niestrawną resztę. W przypadku magnolii już na kilka miesięcy przed porą kwitnienia - latem czy jesienią - możemy oszacować intensywność kwitnienia wiosną przyszłego roku. Poznać to można po zawiązujących się pąkach kwiatowych, które są znacznie większe od pąków liściowych, gęsto owłosione i przypominające wierzbowe bazie.



W Japonii podczas prac wykopaliskowych znaleziono nasiona magnolii japońskiej (M. kobus), których wiek oszacowano na około dwa tysiące lat. Udało się z nich wyhodować zdrowe, kwitnące rośliny, tylko nieznacznie różniące się od współcześnie żyjących praprawnuczek. Historię tę opisał znany przyrodnik David Attenborough w książce pod tytułem Prywatne życie roślin. Otóż w 1982 roku japońscy archeolodzy odkopali prastare osiedle sprzed dwu tysięcy lat. Jego mieszkańcy byli rolnikami, a swoje zapasy przechowywali w piwniczkach. Tam właśnie, pomiędzy sczerniałymi ziarnami ryżu, odnaleziono nieznane nasienie. Posadzono je do ziemi, podlano, a ono - ku powszechnemu zdumieniu - wykiełkowało! Roślina, która wzeszła, miała wszystkie cechy magnolii japońskiej, do dziś dziko rosnącej w Japonii. Kiedy po jedenastu latach zakwitła, stwierdzono, że różni się od magnolii japońskiej jedynie liczbą płatków, co mogłoby świadczyć, że jest przedstawicielem innego, wymarłego już gatunku.



W okresie przedlodowcowym magnolia była licznie reprezentowana na całej półkuli północnej, lecz obecnie ma tylko dwie ojczyzny. Spośród wszystkich gatunków roślin należących do tego rodzaju zdecydowana większość pochodzi z południowo-wschodnich rejonów Azji, głównie z Chin. U tych drzew kwiaty pojawiają się na bezlistnych gałęziach wiosną, a czasami nawet późną zimą. Nieliczne gatunki wywodzą się z ciepłych obszarów Ameryki Północnej i Środkowej. Te ostatnie to najczęściej rośliny wiecznie zielone, których pora kwitnienia przypada na lato. Piękna magnolia podbiła serca ludzi na całym świecie. Jako pierwsi wprowadzili ją do swoich ogrodów Chińczycy już w VII wieku n.e. W Polsce hoduje się kilka gatunków tych wspaniałych drzew, m.in. magnolię pośrednią, japońską, gwiaździstą, purpurową odmiany 'Nigra', Siebolda, parasolowatą i drzewiastą, a także mieszańce międzygatunkowe, m.in. 'Susan', 'Betty' i 'George K. Hern' (zakwita już w rok lub dwa lata po posadzeniu); w ostatnich latach nowością są odmiany podgatunku magnolii japońskiej (M. k. denudata) o kwiatach żółtych lub intensywnie czerwonych. W naszym kraju można sadzić tylko gatunki bardzo odporne na mróz. Najbardziej korzystne warunki dla magnolii panują w rejonach zachodnich kraju. Najbogatszą kolekcję tych roślin posiada Arboretum w Kórniku pod Poznaniem. Najwspanialej wyglądają wczesną wiosną, gdy na nagich gałęziach pojawiają się dziesiątki bajkowych kwiatów. Nazwa magnolia pochodzi od nazwiska żyjącego na przełomie XVII i XVIII (1638 - 1715) wieku francuskiego botanika Pierre`a Magnola, który jako pierwszy podjął próbę pogrupowania gatunków na rodziny na podstawie zewnętrznego podobieństwa roślin. Cały rodzaj (Magnolia) należy do rodziny magnoliowatych (Magnoliaceae) i liczy około 125 gatunków.
Tajemniczą kuzynką magnolii jest blisko z nią spokrewniona michelia. Nie cieszy się aż taką sławą jak piękna magnolia, ale w swoich ojczystych stronach: na obszarach południowej Azji jest chętnie hodowana zarówno jako roślina ozdobna, jak i do celów użytkowych. Z intensywnie żółtych, obdarzonych wyjątkowo mocnym zapachem kwiatów michelii ekstrahuje się cenne olejki aromatyczne, używane w przemyśle perfumeryjnym i kosmetycznym. Do rodzaju Michelia należy około 50 gatunków drzew i krzewów, z których większość preferuje gorący klimat strefy tropikalnej i subtropikalnej. Kilka zaledwie gatunków rośnie na obszarach chłodniejszych: u podnóża i w niższych rejonach Himalajów. Do tych ostatnich należy właśnie m.in. Michelia champaca rosnąca w Tybecie oraz w chińskiej prowincji Junan. Jest to wysmukłe, wiecznie zielone drzewo o stożkowatym pokroju, które w swoim naturalnym środowisku osiąga imponującą wysokość 30 m. Na początku lata w pachwinach długich liści pojawiają się czarujące, kremowożółte kwiaty, które słyną ze swego szczególnie mocnego aromatu.



Drzewa należące do rodzaju magnolia cechuje duża rozpiętość wzrostu: od skromnych kilku metrów aż po trzydziestometrowe giganty. Znane są okazy rosnącego dziko w górach gatunku Magnolia campbellii, nazywanego popularnie chińskim drzewem tulipanowym, osiągającego wysokość około 50 metrów (drzewa tego nie należy mylić z typowym drzewem tulipanowym, należącym do innej rodziny i pochodzącym z Afryki). Najczęściej jednak wzrost magnolii zawiera się w 8 - 15 metrach dla drzew i 3 - 4 metrach u małych drzewek i krzewów. Natomiast człowiek wyhodował także odmiany karłowe, które mają zwarty pokrój i dorastają zaledwie do 2 metrów wysokości.


04:06, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 czerwca 2010

Jednym z gatunków najwcześniej sprowadzonych do Polski jest magnolia japońska (M. kobus). Rośnie w wielu parkach i na miejskich skwerach, np. w Warszawie można ją podziwiać na placu Trzech Krzyży. Jest dość wysokim drzewem: po latach dorasta do 10 metrów. W kwietniu lub maju obsypuje się obficie białymi kwiatami. Jest przy tym mrozoodporna.
Magnolia Soulange`a (M. soulangeana) oraz jej odmiany najbardziej nadaje się do średnich ogrodów, a niektóre słabiej rosnące odmiany także do małych ogródków. Dorasta do 4 - 5 metrów. Nazywana bywa także magnolią pośrednią, ponieważ jest mieszańcem międzygatunkowym. W kwietniu i maju zdobą ja przyjemnie pachnące kwiaty o średnicy 10 - 15 cm, które w zależności od odmiany mogą być białe do ciemnoróżowych. Po przekwitnięciu rozwijają się okazałe, 10 - 15 centymetrowe, skórzaste liście. Godne polecenia są odmiany 'Amabilis': o słabym wzroście, obficie kwitnąca 'Alexandrina', 'Lennei' o pękatych, ciemnopurpurowych kwiatach, pojawiających się w maju i czerwcu, dorasta do 3 - 4 m i 'Speciosa' o kwiatach około 25 centymetrowej średnicy.
Również mieszańcami międzygatunkowymi są odporne na mróz odmiany 'Susan' (mieszaniec magnolii purpurowej i gwiaździstej, zakwita już w rok lub dwa po posadzeniu)i 'Betty' (karłowy mieszaniec magnolii purpurowej i gwiaździstej). Wydają wyjątkowo okazałe kwiaty, których średnica dochodzi do 25 - 30 cm. Pierwsze z nich rozwijają się jeszcze na nagich gałązkach w kwietniu, a ostatnie w czerwcu, kiedy rośliny pokryte są już liśćmi.
Magnolia purpurowa (M. liliflora) odmiany 'Nigra' nadaje się do małych ogrodów. Dorasta bowiem zaledwie do 2,5 - 3 m. Odznacza się ciemnymi kwiatami (najciemniejsze spośród wszystkich magnolii) o średnicy 12 cm, które zakwitają w maju i czerwcu, równocześnie z rozwojem liści. Pojedyncze kwiaty zakwitać mogą także późniejszym latem. Odmiana ta rośnie powoli i jest dość wrażliwa na mróz.
Magnolia gwiaździsta (M. stellata) pochodzi z Japonii i znajduje zastosowanie w małych i średnich ogrodach. Tworzy gęsty i zwarty krzew lub małe drzewko wysokości 2 - 3 m. Zakwita najwcześniej ze wszystkich gatunków, przed wypuszczeniem liści, niekiedy już w marcu, najczęściej w kwietniu i kwitnie aż do maja. Kwiaty są pachnące, białe, a u odmian 'Rosea' (bardzo odporna na mróz)i 'Rubra' zaróżowione, o średnicy około 8 cm. Liście natomiast nieco dłuższe (8 - 10 cm), skórzaste, ciemnozielone. Ten gatunek wykazuje dość dużą odporność na mróz.
Magnolia Siebolda (M. sieboldii) o kremowych kwiatach z szeroko rozłożonymi płatkami i pomarańczowymi pręcikami zakwita latem (VI - VII). Dobrze rośnie nad wodą, w półcieniu.
Magnolia parasolowata (M. tripetala) to drzewo dorastające do 15 m wysokości. Pochodzi z Ameryki Północnej i wytwarza ogromne, ponad półmetrowej (60 cm) długości liście. Kwitnie latem (VI - VII), wytwarzając bardzo duże, 20 - 25 cm średnicy, białe kwiaty.
Magnolia szerokolistna (M. hypoleuca) jest w Polsce bardzo rzadko uprawiana. W swojej ojczyźnie dorasta do 20 m, u nas osiąga znacznie mniejsze rozmiary. Wytwarza duże, do 45 cm długości liście, wyrastające w rozetkach na końcach czerwonobrązowych pędów. Także ten gatunek tworzy białe kwiaty, pojawiające się latem (VI - VII); mają one 18 - 23 cm średnicy i przyjemny zapach. Na mrozy jest średnioodporna. Spotkać ją można w kolekcji niektórych ogrodów botanicznych, m.in. w Arboretum w Rogowie, gdzie corocznie kwitnie i owocuje.
Gatunki o liściach zimozielonych (np. magnolia wielkokwiatowa) mogą rosnąć jedynie w łagodnym klimacie, w Polsce niestety przemarzają.



Magnolie najbujniej rosną i najobficiej kwitną w pełnym słońcu, w miejscach ciepłych i osłoniętych od wiatru. Prawidłowo pielęgnowane zakwitają po 2 - 3 latach od chwili posadzenia, a niektóre odmiany nawet po roku. Wymagają ziemi żyznej, zasobnej w próchnicę, przepuszczalnej oraz dość wilgotnej. Jej odczyn powinien być lekko kwaśny (pH 5,5 - 6) i tego trzeba bezwzględnie przestrzegać. Dlatego przed posadzeniem roślin zbadajmy pH gleby i jeśli jest zbyt wysokie, dodajmy do podłoża kwaśnego torfu. Nigdy nie wolno dopuścić do przeschnięcia podłoża, gdyż magnolie źle znoszą brak wody, zwłaszcza w czasie upałów. Aby utrzymac wilgoć wokół roślin, ziemię dobrze jest wyściółkować przefermentowaną korą. Przed nadejściem zimy podłoże wokół roślin wykładamy grubą, czterdziestocentymetrową warstwą gałęzi drzew iglastych, ewentualnie dwudziestocentymetrową warstwą trocin lub kory. Postępujemy tak co roku, bez względu na wiek magnolii. Mogą one bowiem łatwo przemarzać, a szczególnie wrażliwy jest właśnie system korzeniowy. Co najmniej przez pierwsze 2 - 3 zimy należy też osłaniać koronę drzewek, najlepiej słomianym chochołem (w żadnym razie folią!!). Z wiekiem mrozoodporność magnolii wzrasta. Magnolie nie lubią przycinania. Usuwać można tylko uschnięte końce pędów: ślady po cięciach malujemy farbą emulsyjną z dodatkiem preparatu Topsin lub Benlate w stężeniu 1%. Unikajmy też przekopywania ziemi w pobliżu pni, żeby nie uszkodzić korzeni. Rośliny dokarmiamy co dwa tygodnie nawozami sypkimi (np. Azofoska) - robimy to wyłącznie w okresie od końca marca do połowy lipca, ponieważ nawożenie po tym terminie może im zaszkodzić - lub raz w roku wiosną nawozami o spowolnionym działaniu (np. Osmocote). Młode egzemplarze można przesadzać, ale koniecznie z bryłą ziemi, uważając, aby nie uszkodzic korzeni. Starsze drzewa źle znoszą takie "przeprowadzki".



Przy zbyt wysokiej zawartości wapnia w glebie (pH > 6) występuje chloroza: liście bledną, stają się żółtawe. W takim podłożu młode, świeżo posadzone magnolie nie przetrwają dłużej niż rok. Ziemię wokół roślin trzeba wówczas wyściółkować 5 - 10 centymetrową warstwą kwaśnego torfu, lekko przysypać ziemią i często podlewać. Dodatkowo dwu- lub trzykrotnie w odstępach dziesięciodniowych opryskujemy liście roztworem Florovitu w stężeniu 0,1%.
Ze szkodników magnolie atakują przędziorki. Liście stają się jaśniejsze, a na ich spodzie widać maleńkie zielone lub czerwone pajączki. Szkodniki te naintensywniej rozmnażają się podczas suchej, gorącej pogody. Wysysając soki z rośliny osłabiają ją, niekiedy do tego stopnia, że drzewo może całkowicie stracić liście w pełni lata. Porażone krzewy należy opryskać preparatem przędziorkobójczym (np. Roztoczol Extra w płynie, w stężeniu 0,1%).
Słaby wzrost magnolii mogą powodować gryzonie obgryzające korę z pni lub krety, które ryjąc korytarze uszkadzają młode korzenie. Całkowite obumieranie krzewów wywołać może przesuszenie podłoża spowodowane upałami. Magnolie mogą także przemarzać w przypadku niestarannego okrywania bryły korzeniowej na zimę lub zbyt pónego nawożenia, które zaburza proces wchodzenia roślin w stan spoczynku. Krzewy nie zakwitają, jeżeli przemarzną paki kwiatowe albo popełnimy błędy w uprawie. Również okazy uzyskane z nasion w okres kwitnienia wchodzą dopiero po co najmniej 10 latach uprawy.



Kupować magnolie możemy w pojemnikach - wtedy do gruntu możemy je wysadzać przez cały sezon (gdy już lub jeszcze nie grożą mrozy: III - XI). Wykopujemy dołek i wstawiamy do niego bryłę korzeniową drzewka wyjętego z pojemnika. Następnie obsypujemy korzenie pulchną ziemią. Nie można ich przy tym zbyt mocno uciskać, gdyż są wrażliwe i uszkodzone łatwo gniją. Po posadzeniu roślinę obficie podlewamy. Magnolie w pojemnikach można kupić w centrach i sklepach ogrodniczych oraz szkółkach drzew i krzewów. W zasadzie powinniśmy kupować tylko okazy wyhodowane w pojemnikach, a także już ulistnione, ponieważ zanim wypuszczą liście, trudno jest rozpoznać, czy pędy i/lub korzenie nie są przemarznięte. Liście powinny być zdrowe i bez plam. Czarne plamy z żółtym środkiem na liściach są objawem zainfekowania rośliny bakteriozą wywołaną przez Pseudomonas syringae. Podczas kupna pytamy, czy roślina wyhodowana została z sadzonki, czy z nasienia - aby wiedzieć, kiedy możemy spodziewać się jej zakwitnięcia. Małe drzewka kosztują około 30,- zł, a duże okazy odpowiednio więcej: 350 ,- - 500,- zł.



14:44, ksanthos_trelos , Ozdobne
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30