Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Własna odmiana rośliny

Wiele osób mówiąc o hodowaniu kwiatów, ma na myśli po prostu ich uprawę: siew, sadzenie, podlewanie, odchwaszczanie, nawożenie oraz inne zabiegi pielęgnacyjne. Tymczasem w ogrodnictwie słowo "hodowla" oznacza wiele różnych działań, zmierzających do otrzymania nowych odmian roślin. Wiele gatunków roślin ozdobnych posiada setki odmian, a bogactwo to nie jest wyczerpane. Nad tworzeniem nowych odmian nieprzerwanie pracują specjaliści, lecz i my sami mamy szansę wyhodować własną odmianę rośliny - niepowtarzalną, jedyną na świecie! Sami możemy nadać jej nazwę, a nawet oficjalnie zarejestrować...

Rośliny można rozmnażać na dwa sposoby: generatywnie oraz wegetatywnie. Potomstwo uzyskane w wyniku rozmnażania wegetatywnego (poprzez cebule, bulwy, kłącza i sadzonki) bardzo przypomina roślinę mateczną. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie komórki tego samego organizmu zawierają identyczny zestaw genów: przekaźników informacji o dziedziczonych cechach. Dlatego np. tulipany, które wyrosły z cebul przybyszowych, powstałych z jednej cebuli matecznej, są bardzo podobne do rośliny wyjściowej i do siebie nawzajem.
Rozmnażanie generatywne (z nasion) odbywa się na innej zasadzie. Nasiona zawiązują się na skutek zapylenia, czyli przeniesienia pyłku na znamię słupka, a następnie zapłodnienia, czyli połączenia się komórek plemnikowych pyłku z komórkami jajowymi, tworzącymi się w zalążkach w dole słupka. Jeśli pyłek spada na znamię słupka na tej samej roślinie, mówimy o samozapyleniu. Wszystkie geny w nasionach pochodzą wówczas od jednej rośliny, dlatego potomstwo bywa mało zróżnicowane. Jeżeli natomiast pyłek zostanie przeniesiony na znamię słupka drugiej rośliny, mamy do czynienia z zapyleniem krzyżowym. W nasionach powstałych w ten sposób połowa genów pochodzi od "matki", połowa zaś od "ojca", a w każdym z nich może pojawić się nowa kombinacja genów, nie występująca u roślin rodzicielskich. Ponadto na skutek współdziałania genów "dzieci" są nierzadko mało podobne do "rodziców".
Ogrodnicy zajmujący się hodowlą roślin postanowili wykorzystać to zjawisko. Aby otrzymać okazy o nowych cechach, krzyżują nie tylko egzemplarze należące do różnych odmian jednego gatunku, ale także reprezentujące inne gatunki, a nawet rodzaje botaniczne.


Hodowca zamierzający uzykać nową odmianę musi bardzo starannie dobrać egzemplarze rodzicielskie i znać ich przodków, aby wiedzieć, jakimi cechami mogą się charakteryzować rośliny potomne. W przypadku roślin jednorocznych nie nadają się do tego celu (ani w ogóle do dalszego rozmnażania) tzw. mieszańce F1. Stanowią one pierwsze pokolenie potomków specjalnie dobranych odmian roślin. Często znacznie różnią się od roślin rodzicielskich, ale nie przekazują w dalszym krzyżowaniu wiernie swych cech. W celu wyhodowania nowej odmiany powinniśmy zatem dobierać tylko te rośliny, co do których mamy pewność, że stanowią czystą odmianę hodowlaną.


Środek lata to najodpowiedniejsza pora, aby przystąpić do hodowlanych eksperymentów. Wdzięczną rośliną, świetnie nadającą się do krzyżowania jest dalia ogrodowa. Potrzebne nam będą egzemplarze dwu różnych odmian, najlepiej o kwiatach pojedynczych lub półpełnych. W przypadku pełnokwiatowych odmian kwiatów dodatkowe płatki powstały z rozrodczych części kwiatu i taki kwiat często pozostaje płonny.
Zanim przystąpimy do pracy, powinniśmy poznać budowę kwiatów dalii, charakterystyczną dla całej rodziny astrowatych. To, co potocznie nazywamy kwiatem astra, słonecznika czy dalii, jest w rzeczywistości kwiatostanem, zwanym koszyczkiem. Składa się on z okazałych i barwnych kwiatów języczkowatych, popularnie nazywanych płatkami, oraz z drobnych i niepozornych kwiatów rurkowatych, zaopatrzonych w słupki i pręciki. Zadaniem kolorowych płatków jest wabienie owadów, które przy zbieraniu nektaru zapylają kwiaty rurkowate, gdzie później zawiązują się nasiona.


Aby nie dopuścić do samozapylenia, z kwiatostanu rośliny wybranej na "matkę" usuwamy pęsetą korony wszystkich kwiatów rurkowatych wraz z pylnikami. Czynność tę musimy wykonać zanim ukażą się znamiona słupków. Następnie na oba kwiatostany: mateczny i ojcowski (czyli ten, z którego pobieramy pyłek) nakładamy osłony z gęstej gazy lub pergaminu - tzw. izolatory. Przezroczysty materiał zawiązujemy sznurkiem i uszczelniamy watą. Zapobiegnie to niepożądanym wizytom owadów. Zaizolowanie kwiatu ojcowskiego również jest istotne, ponieważ odwiedzające kwiat owady mogą przenieść i pozostawić na nim pyłek zebrany z innych roślin, a nam nie o taki chodzi. Następnie czekamy aż słupki w kwiatostanie matecznym urosną, ich znamiona rozchylą się i zwilgotnieją, a kwiaty rurkowate w kwiatostanie ojcowskim otworzą się, odsłaniając pylniki z dojrzałym żółtym pyłkiem. Kwiaty zapylamy w dzień suchy i słoneczny; w przypadku upałów - wczesnym rankiem. Małym włosianym pędzelkiem lub zaostrzonym patyczkiem przenosimy odrobinę pyłku z kwiatostanu ojcowskiego na znamiona słupków rośliny matecznej. Na zapylony kwiatostan ponownie zakładamy osłonę.


Jesienią dalie przekwitają i dojrzewają ich owoce. Ścinamy je i dosuszamy, a następnie wyjmujemy z nich nasiona, które przechowujemy zimą w papierowej torebce. Możemy je wysiać dopiero w marcu do skrzyneczki z ziemią, ustawionej w widnym i zabezpieczonym od mrozu pomieszczeniu. Siewki pikujemy do doniczek, a w drugiej połowie maja, gdy miną ostatnie przymrozki, wysadzamy rośliny w ogrodzie. Latem, gdy dalie zakwitną, zobaczymy wreszcie efekt zeszłorocznego krzyżowania. Będzie to z pewnością wielka niespodzianka! Warto wtedy dokonać selekcji roślin, tak aby pozostały tylko egzemplarze o najpiękniejszych kwiatach. Każda z wyhodowanych roślin może dać początek nowej odmianie. Dalie należy później rozmnażać jedynie z sadzonek lub przez podział karpy (wegetatywnie), aby potomstwo było podobne do rodziców. W przypadku roślin jednorocznych sprawa jest trudniejsza i wymaga znajomości genetyki danej rośliny. W zależności od genów bowiem zależy czy potomstwo rozmnażane generatywnie nadal będzie wiernie powtarzać swe cechy, czy też na taki efekt nie mamy co liczyć. W przypadku, kiedy w dalszym rozmnażaniu nie są przekazywane cechy, o które nam chodzi, dane odmiany musimy krzyżować co roku, uzyskując w ten sposób mieszańce F1.

piątek, 06 sierpnia 2010, ksanthos_trelos
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/09/01 09:20:56
Musze kiedyś spróbować
-
2010/09/02 22:02:15
Może to być niezłą zabawą, Emko. Życzę powodzenia w eksperymentach. :)
-
2013/02/27 13:30:22
Wiosna zmienia nie tylko rośliny, ja też już się czuję jakoś tak wiosennie.