Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Wróg czy sprzymierzeniec, czyli zwalczać czy chronić? 2/2

Ogólnie mrówki należą do pożytecznych stworzeń. Spulchniają i użyżniają glebę, niszczą wiele owadzich szkodników. Ze szkód jakie mogą wyrządzić roślinom trzeba wymienić spowodowane budową gniazda i drążeniem ziemi przesuszenie drobnych korzonków, szczególnie gdy założą mrowisko w skrzynce czy pojemniku. Może się też zdarzyć, że budując kopczyk nad mrowiskiem, zasypują ziemią drobne rośliny skalne. Najlepiej wtedy przenieść rośliny w inne miejsce, nie szkodząc tym samym i mrówkom: zatem i wilk syty, i owca cała. I właściwie na tym kończą się grzechy mrówek. W wyjątkowych wypadkach może się zdarzyć wygryzanie korytarzy w bulwach czy cebulach (nie dla zdobycia pokarmu), lecz na ogół łatwiej jest ominąć te części roślin i poprowadzić korytarz wokół nich niż zużyć sporo energii, by poprowadzić tunel akurat poprzez nie oraz oszpecanie (nadgryzanie) kwiatów i pąków, by dostać się do nektaru.

Jeśli jeszcze nie przekonałem Państwa, że mrówki lepiej polubić niż je zwalczać oraz że w ich działalności zyskujemy dla naszych ogrodowych podopiecznych więcej zysków niż strat, to proponuję najpierw zastosować którąś z metod odstraszających lub zastosowania "formikocydów" sporządzonych naturalną, domową metodą. By je zniechęcić do pobytu wśród ukochanych roślin, można w pobliżu posadzić wrotycz, pomidor, lawendę, majeranek, tymianek, czy miętę polną, których zapachu nie znoszą. Wypróbować możemy również sprawdzone rady babć: wylejmy wokół gniazda fusy z kawy lub posypmy gniazdo cynamonem czy też proszkiem do pieczenia. 

Jeśli zamierzamy zwalczać, to tylko wtedy, gdy czynią wyraźne spustoszenie wśród ulubionych roślin. Zastosować możemy gnojówkę z pokrzyw, czy też wspomnianego już wrotyczu lub, zwłaszcza, piołunu. Decydując się na wykonanie gnojówki powinniśmy 1 kilogram ziela zalać 10 litrami wody, w naczyniu kamionkowym, plastikowym, byle nie metalowym. Fermentującą gnojówkę należy co 1-3 dni przemieszać. Nieprzyjemny zapach wydzielający się z naczynia można osłabić dodatkiem mączki bazaltowej lub dolomitowej. Ta tlenowa fermentacja powinna trwać około 2-4 tygodni, w zależności od temperatury, w jakiej zachodzi; zwykle nie trwa dłużej niż miesiąc. Gnojówka będzie gotowa do użycia w momencie, gdy stanie się klarowna i przestanie się pienić. Stosujemy ją tylko do podlewania miejsc mrówczych wędrówek i, przy okazji, roślin. Z tymianku i majeranku możemy przygotować wyciąg. 1 kilogram świeżych, kwitnących roślin zalewamy 10 lirami wody, po 24 godzinach wyciąg nadaje się do użycia. Zastosujmy go podobnie jak gnojówkę: na ścieżki mrówek i ich gniazda. Wtedy się wyprowadzą.

Wielu ogrodników stosuje również radykalną i brutalną kąpiel we wrzątku, bądź też dostępne na rynku preparaty. Gniazdo potraktować możemy, więc insektycydem kontaktowym Mrówkiller, Mrówkofon, Mrówkosep, Mrówkogran, Mrówkogran turbo, AgrEvo czy Raid. Wykorzystać możemy również Diazinon 10GR, Faratox, Faratox B, Lafarex K zawierające metopren, preparat hormonalny, hamujący rozwój larw i poczwarek oraz powodujący bezpłodność larw nimi karmionych (pomijając fakt, że robotnicze mrówki i tak z natury są bezpłode; ale ograniczymy rozwój osobników płodnych: przyszłych królowych oraz samców). Trutkę uzyskać możemy również sami. Zmieszajmy boraks, wodę i cukier w stosunku wagowym 1:18:7. Uważajmy na proporcje. Jeżeli nie potrafimy znaleźć gniazd, zastosujmy przynęty na trasach ich wędrówek. Słodki miód lub syrop wymieszajmy z wolno działającym środkiem owadobójczym. Ta śmiertelna mieszanka trafić może jako pokarm do larw i królowej, skutecznie je zabijając.

Szczerze życzę wszystkim kolorowych rabat i wysokich plonów w ogrodach bez mrówek. Mam nadzieję, że tym opracowaniem udowodniłem, że ich uzyskanie bez pożytecznej działalności tych pracowitych stworzeń, może okazać się nad wyraz trudne lub co najmniej niezdrowe z powodu konieczności zastosowania chemicznych środków ochrony roślin, które w naturalnych warunkach w dużej mierze chronione byłyby właśnie m.in. przez mrówki. Może więc lepiej pozwolić żyć mrówkom w ogrodzie, jako pełnoprawnym jego mieszkańcom?


sobota, 18 lipca 2009, ksanthos_trelos

Polecane wpisy

  • Kora

    Jeszcze 30 lat temu kora była niepotrzebnym nikomu odpadem przy obróbce drewna. Wokół tartaków i zakładów papierniczych zalegały jej ogromne hałdy. Nad jej wyko

  • Krótki Kurs V: Rozmnażanie roślin 2/9

    Do rozmnażania wegetatywnego używa się części danej rośliny: pędów, liści, korzeni, kłączy, bulw lub cebul. Ten sposób pod wieloma względami jest korzystniejszy

  • Krótki Kurs V: Rozmnażanie roślin 1/9

    Nasiona 2/2 Kiełkowanie u poszczególnych gatunków następuje w różnym terminie. U niektórych roślin może to trwać nawet całymi miesiącami lub nawet latami, zazwy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: