Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Krótki Kurs V: Rozmnażanie roślin 1/9

 

Nasiona 2/2

Kiełkowanie u poszczególnych gatunków następuje w różnym terminie. U niektórych roślin może to trwać nawet całymi miesiącami lub nawet latami, zazwyczaj jednak trwa od kilku dni do kilku tygodni. W dużej mierze zależne jest od temperatury otoczenia, a w przypadku roślin tropikalnych także od temperatury podłoża. Do długo kiełkujących roślin doniczkowych należy np. stefanotis, nasiona niektórych palm potrzebują na to roku lub więcej. Jak wspomniałem, ważnym czynnikiem w procesie kiełkowania jest temperatura podłoża. Większości roślin wystarcza około 20°C, natomiast w niższej temperaturze kiełkowanie trwa dłużej. Niektóre rośliny egzotyczne potrzebują 25°C i więcej. W tym wypadku pewność, że wzejdą, daje nam tylko ogrzewana mnożarka. Istnieje wiele typów mnożarek, od stosunkowo prostych po duże witryny z regulatorem temperatury podłoża i powietrza oraz wentylatorem. Na użytek domowy wystarczy nieduże korytko z ogrzewanym spodem i z plastykowym kołpakiem. Po pojawieniu się pierwszych zielonych kiełków trzeba zdejmować kołpak, początkowo na krótko, zwłaszcza w godzinach południowych. Pod tafle szklane należy podkładać drewienka, żeby umożliwić samoczynne wietrzenie naczynia.

Gdy rośliny wzejdą i oprócz liścieni wyrosną im pierwsze liście właściwe, przystępujemy do pikowania: przesadzania siewek do oddzielnych naczyń w większej rozstawie lub pojedynczo do małych doniczek czy palet. Ostrożnie wyjmujemy siewki z ziemi, podważając je np. zaostrzonym patyczkiem i przesadzamy pojedynczo do doniczek. Można je też posadzić na okres przejściowy w innym korytku, w którym jeszcze trochę podrosną, zanim zostaną przeniesione do pojedynczych pojemników. Zawsze trzeba przestrzegać zasady, że w nowym miejscu roślin nie wolno sadzić głębiej niż rosły poprzednio, np. głębsze sadzenie rozsady warzyw znacznie opóźnia ich plonowanie. Wzrostowi świeżo przepikowanych roślin sprzyja przykrywanie ich w początkowym okresie szkłem lub folią, które ograniczają transpirację oraz chronią podłoże przed nadmiernym wysychaniem. Mając niewielką ilość nasion zwłaszcza dużych, możemy je od razu siać pojedynczo do doniczek, unikając w ten sposób przesadzania młodych i delikatnych roślinek. Niemniej pikowanie jest zabiegiem dość korzystnym i na ogół wskazanym przy wysiewach pojemnikowych i inspektowych czy szklarniowych. Oprócz zapewnienia siewkom większej ilości miejsca potrzebnego do rozrastania się, podczas pikowania zwykle urywa się końcówka pojedynczego korzonka, co zapewnia gęste rozkrzewienie się układu korzeniowego, tym samym i silniejsze rośliny. Pikowanie pozwala także wybrać do dalszej uprawy siewki najsilniejsze. Siewki roślin o bardzo drobnych nasionach pikuje się zazwyczaj kilkakrotnie: za pierwszym razem sadząc je w pęczkach (są zbyt drobne i delikatne, by było możliwe ich rozdzielenie), a następnie dopiero pojedynczo i osobno do małych pojemników. Od momentu przepikowania zaczyna się dla małych roślin życie na serio.

Najprostszy i najmniej pracochłonny jest bezpośredni wysiew do gruntu. W ten sposób rozmnażamy gatunki, które ze względu na wysoki współczynnik rozmnażania i związaną z tym niską cenę nasion nie wymagają wyprodukowania rozsady oraz te, które z uwagi na palowy system korzeniowy nie znoszą przesadzania (np. pozłotka, maki, łubin). Nasiona wysiewamy pasowo w zalecanych od siebie odległościach w dobrze spulchnioną i delikatnie zagrabioną glebę bezpośrednio po jej przygotowaniu. Przede wszystkim na lekkich, szybko przesychających glebach nasiona należy siać do świeżo przygotowanej gleby, w przeciwnym razie wschody nie są równomierne. Oprócz wysiewania pasowego, w czasie którego zużywa się więcej materiału siewnego, kwiaty letnie i warzywa najczęściej wysiewa się w rzędy. Odległość pomiędzy rzędami uzależniona jest od wysokości i/lub siły rozrastania się wszerz poszczególnych gatunków i odmian. Miejsca siewu oznaczamy tabliczkami, żeby nie pomylić wschodzących roślin z kiełkującymi chwastami. Rośliny w rzędach w razie potrzeby przerywamy, czyniąc to zaraz po ich wzejściu, dopóki są małe. Nasion nie wysiewamy zbyt gęsto, aby wyrosłe rośliny nie były zbyt wątłe. Dlatego bardzo drobne nasiona przed siewem mieszamy z suchym piaskiem. Natomiast nasiona rozmieszczone zbyt rzadko, szczególnie na ciężkich glebach, wschodzą w zbyt dużych odstępach i na rabatach pozostają puste miejsca, podobnie jak w przypadku zbyt głębokiego siewu. Ilość wysianych nasion zależy od ich siły kiełkowania, terminu siewu i jakości gleby. Siew wykonujemy podczas bezwietrznej pogody, żeby wiatr nie rozwiał nam bardzo lekkich nasion. Po zakończeniu siewu nie może pozostać na rabacie niewykorzystana część nasion, ponieważ niektóre z nich są chętnie zjadane przez ptaki, które mogłyby wyrządzić szkody także i w zasiewach. Termin siewu zależy przede wszystkim od wymagań poszczególnych gatunków co do temperatury gleby, a także od naszych oczekiwań, co do okresu, w którym chcemy, aby rośliny zakwitły lub wydały plon. Gatunki, które dobrze znoszą majowe przymrozki, wysiewa się począwszy od kwietnia. Gatunki bardziej wrażliwe wysiewa się w takim terminie, żeby wzeszły w drugiej połowie maja. Niektóre gatunki natomiast zachowują się jak oziminy i odpowiada im późny, jesienny siew: na tyle późny, żeby nie zdążyły wzejść przed zimą (np. nagietek, pozłotka, pietruszka, szpinak). Rośliny, które wyrosły z nasion zasianych jesienią, są okazalsze, także kwitną lub plonują obficiej i wcześniej. Niektóre szybko rosnące gatunki możemy wysiewać stopniowo od kwietnia do czerwca. Zasiewu gruntowego na ogół nie podlewamy. Po zasiewie dużych nasion można wlać w rowki wodę, po czym przysypać je ziemią. Natomiast jeśli podlejemy rabatę zaraz po zasianiu roślin, to musimy to czynić aż do ich wzejścia. W pzreciwnym razie utworzy się skorupa i nasiona wykiełkują bardzo nierównomiernie.

Poprzez wysiew nasion rozmnażamy wszystkie jedoroczne i dwuletnie rośliny ozdobne, a także użytkowe: wrzywa czy zboża. Natomiast rośliny doniczkowe dawniej rzadko rozmnażaliśmy z nasion. Dziś natomiast nie stanowi to w zasadzie już takiego problemu. I to nie tylko dlatego, że wszędzie możemy kupić niezbędne akcesoria: kiełkowniki, mnożarki, szkło czy folię i gotowe podłoża do uprawy młodych roślin. W specjalistycznych sklepach ogrodniczych, stacjonarnych czy wysyłkowych, a nawet supermarketach i domach towarowych są też do nabycia nasiona egzotycznych roślin doniczkowych. Nie jesteśmy już więc skazani na kupowanie niekiedy bardzo drogich dorosłych egzemplarzy w kwiaciarniach i zakładach ogrodniczych. Asortyment sięga od cyklamena po ciborę, a obejmuje tak atrakcyjne rośliny, jak banan, eukaliptus, bieluń, papirus prawdziwy, męczennica czy rozmaite palmy. Można kupić zarówno nasiona kaktusów, zwykle w mieszance różnych gatunków, jak i drzewek bonsai do samodzielnej uprawy. Nie brak też nasion tropikalnych roślin użytkowych: kawy czy bawełny.

Najkorzystniejsza pora do wysiewania roślin to wiosna i lato. Ilość światła i ciepła jest wtedy wystarczająca. Młode siewki mają czas, żeby rozwinąć się w silne rośliny, które bez uszczerbku przetrwają okres zimowy, zawsze sprawiający nieco kłopotów lub w przypadku jednorocznych - by wydać nasiona. Jeśli dysponujemy ogrzewaną mnożarką, sztucznym oświetleniem i urządzeniem do nawilżania powietrza, to możemy wysiewać nasiona również w miesiącach zimowych. Na ogół jednak ogrodnik amator nie musi porywać się na taką ryzykowną przygodę.


środa, 15 lipca 2009, ksanthos_trelos

Polecane wpisy

  • Kora

    Jeszcze 30 lat temu kora była niepotrzebnym nikomu odpadem przy obróbce drewna. Wokół tartaków i zakładów papierniczych zalegały jej ogromne hałdy. Nad jej wyko

  • Krótki Kurs V: Rozmnażanie roślin 2/9

    Do rozmnażania wegetatywnego używa się części danej rośliny: pędów, liści, korzeni, kłączy, bulw lub cebul. Ten sposób pod wieloma względami jest korzystniejszy

  • Wróg czy sprzymierzeniec, czyli zwalczać czy chronić? 1/2

    Ta k się złożyło, że osobiście nigdy nie stosowałem upraw całkowicie biodynamicznych, jednakże jestem jak najbardziej za równowagą biologiczną. Dotyczy to także

TrackBack
TrackBack URL wpisu: