Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Biała, czarna, a także czerwona

Morwa biała (Morus alba, ang.: White Mulberry) lub czarna (Morus nigra, ang.: Black Mulberry) są drzewiastymi gatunkami z rodziny morwowatych (Moraceae), pochodzącymi prawdopodobnie z centralnej Azji. W stanie naturalnym występują w lasach liściastych. W rodzinie morwowatych jadalnych owoców dostarczają także drzewa: chlebowe, bochenkowe i figowe. Morwy były znane od wieków w Indiach i Chinach. Już w starożytności drzewo morwowe było uprawiane także w obszarze śródziemnomorskim, przede wszystkim we Włoszech, gdzie jeszcze dziś spotyka się je dość często. Udaje się także w Europie Środkowej, lecz tylko na obszarach o łagodnej zimie. 
Zanim w krajach Europy Zachodniej czy Środkowej i w innych o zimniejszym klimacie upowszechniło się zaopatrzenie w owoce południowe przez okrągły rok, morwy zarówno czarne, jak i białe były bardzo cenione, gdyż dostarczały owoców niezwyczajnych, egzotycznych, a tym samym bardzo pożądanych. Sadzone więc były najczęściej w parkach dworskich i innych okalających reprezentacyjne siedziby. Również dzisiaj mogą być wręcz uważane za charakterystyczne drzewa dworków i rezydencji wiejskich czy plebanii lub klasztorów (najpiękniejszy okaz ponaddwustuletniej morwy znajduje się na terenie klasztornym w Roscoff w Bretanii).


Morwa czarna jest drzewem liściastym, z niską, często bardzo szeroką i rozłożystą koroną na krótkim pniu. Jej wysokość wynosi przeważnie tylko 8-12 m, co przy rozłożystej koronie sprawia, że drzewo jest znacznie szersze niż wyższe. Pień ma często pogięty lub skręcony lub nieco krzywo rosnący. Morwa biała dorasta do 15 metrów. Z początku morwy rosną bardzo szybko, po czym tempo wzrostu się spowalnia. Młode pędy po odcięciu wydzielają mleczny sok. Liście są szeroko owalne i sercowate, na brzegu karbowanopiłkowane lub nieco wrębne, z wierzchu szorstkie, owłosione, barwy intensywnie zielonej, od spodu jasnozielone, miękkie i puszyste, osadzone na pędzie skrętolegle. Charakterystyczna dla morw jest różnopostaciowość liści: na gałęziach tej samej korony drzewa morwowego można znaleźć listki niepodzielone i szerokojajowate lub podzielone z trzema albo siedmioma klapami, o nasadzie sercowatej lub zaokrąglonej. Kwiatki morwy pojawiają się w maju, są wiatropylne i rozdzielnopłciowe (rośliny jednopienne). Są niepozorne, białawe lub białoróżowe, zebrane w zwisające kłoski - bardziej wydłużone w kwiatostanach męskich i jajowate w żeńskich (u nie występującej w Polsce morwy czarnej kwiatostany męskie są wzniesione; morwa czarna kwitnie też nieco dłużej, od maja do czerwca). Owoce, dojrzewające w lipcu i sierpniu, to małe niełupki w postaci tzw. "pesteczek" obrośniętych mięsistymi okrywami okwiatu, przez co tworzy się owoc złożony - w botanice nazywany pozornym, gdyż rozwija się z okryw kwiatowych, a nie ze ścian zalążni słupka kwiatu. Złożone owoce morwy podobne są do identycznie zbudowanych owoców maliny czy jeżyny, tylko przeważnie są mniejsze (2-3 cm) i mają bardziej wydłużony kształt i różne zabarwienie. Owoce morwy czarnej są zabarwione ciemno, nieomal czarno. Są bardziej kwaskowate i aromatyczne, lecz drobniejsze, i ich miąższ jest bardziej suchy. Owoce morwy białej natomiast najczęściej są koloru białego lub różowego, rzadziej barwy czerwonej czy ciemnofioletowej. Dostarczane przez morwę białą owoce są duże i bardzo soczyste, ale też i bardzo słodkie.


Nieco kłopotliwy może okazać się zbiór owoców, jako że dojrzewają one nierównomiernie. Nie w pełni dojrzałe utrzymują się na gałązkach, podczas gdy całkowicie dojrzałe z łatwością opadają z drzewa. Dobrą metodą jest rozłożenie pod drzewem folii i codzienne zbieranie z niej opadniętych dojrzałych owoców. Jednak najlepsze owoce morwy są na krótko przed opadnięciem z drzewa, gdyż prawie do momentu dojrzałości mają nieco ostry, kwaskowaty smak; natomiast całkowicie dojrzałe są bardzo słodkie, aż mdłe. Przede wszystkim są uważane za przysmak dzieci, które bardzo lubią słodkie owoce. Dorośli nie są zazwyczaj aż takimi admiratorami owoców morwy i uważają je za zbyt mdłe i mało wyraziste w smaku. Spożywa się je przede wszystkim na surowo, albowiem są bardzo smaczne, soczyste i słodkie. Poza tym wytwarza się z nich różne przetwory, jak soki, syropy, dżemy, galaretki, marmolady, nadzienia cukierków i inne. Czasami się je kandyzuje lub suszy i mogą wówczas zastępować rodzynki w różnorodnych wypiekach cukierniczych, np. doskonale nadają się do keksów. Można je wykorzystywać także do innych ciast, tart, deserów, win i likierów. Najlepsze walory owocu deserowego ma morwa biała, natomiast owoce morwy czarnej lepiej nadają się do suszenia, kandyzowania i na przetwory. Ogólnie za najsmaczniejsze uchodzą owoce morw czarnej i czerwonej, owoce morwy białej są wyraźnie zbyt słodkie (mdłe).


W dojrzałych owocach morwy występuje 9-18, czasami nawet do 25% cukrów; około 1,5% połączeń azotowych: głównie białka; od 1,4 do 4% kwasów organicznych: przede wszystkim kwasu cytrynowego; oraz sporo soli mineralnych: głównie żelaza. Obecność dużej ilości łatwo przyswajalnego żelaza sprawia, że owoce morwy są w niektórych krajach uważane za bardzo dobry lek przeciwanemiczny dla wątłych, często chorujących dzieci.
Z innych składników morwy - w nasionach: "pesteczkach" znajduje się od 23 do 33% oleju tłustego, bogatego w nienasycone kwasy tłuszczowe, cenne dla naszego zdrowia. Poza tym we wszystkich częściach rośliny występują garbniki, których w drewnie jest aż 17-35%: są zatem wykorzystywane do garbowania skór, a w lecznictwie jako środki przeciwbiegunkowe. W liściach morwy stwierdzono obecność do 3% kauczuku, ponadto kwasów organicznych: cytrynowego, jabłkowego, szczawiowego, winowego, witamin: prowitamina A oraz niewielką ilość olejku eterycznego zbliżonego aromatem do olejku z liści herbacianych. Poza tym w liściach, a także i w drewnie morwy charakterystyczna jest duża zawartość barwników flawonoidowych (moryna), intensywnie barwiących tkaniny (jedwab, wełnę) na żółto lub pomarańczowo.


W chińskiej i tybetańskiej tradycyjnej medycynie wysoko są oceniane właściwości lecznicze morwy. Morwa biała, w tybetańskim lecznictwie nazywana dar-shing, używana jest przy stanach zapalnych tkanki kostnej i okołostawowej oraz w chorobach kobiecych, przy czym stosuje się drewno i owoce. W chińskiej medycynie korę z korzeni morwy przyjmuje się przy nadciśnieniu, cukrzycy, gorączce i kaszlu, a korę z pnia w chorobach serca, astmie oskrzelowej i bronchicie oraz jako środek moczopędny. Liście wykorzystuje się jako środek przeciwzapalny, zawierający pewne związki o aktywności hormonów wzrostowych. W Chinach tradycyjnie poi się herbatką z liści morwowych dzieci wątłe, słabo rosnące, którym zbyt długo nie wyrastają stałe zęby. Z owoców natomiast wytwarza się syrop polecany w chorobach żołądkowych, zaparciach i kolkach.


Morwa to drzewo o wielostronnym zastosowaniu. Drewno morwy, złotawożółte z brunatną twardzielą, dość twarde, o wysokiej wartości mechanicznej, dobrze się wytacza i poleruje, toteż służy do wyrobu galanterii drzewnej, instrumentów muzycznych i mebli: zwłaszcza niewielkich mebelków artystycznie wykonanych i zdobionych, jak komódki, sekretarzyki itp. Gibkie i twarde, odporne na złamanie gałązki morwy stanowią najlepsze podpórki dla krzewu winorośli. Z młodych jednorocznych gałązek można wyplatać, jak z wikliny, kosze i inne przedmioty. Z gałązek można też otrzymać bardzo mocne, odporne na zerwanie włókna, z których niekiedy tka się grube tkaniny o dużej trwałości.
Drewno morwowe dostarcza też dobrego surowca dla przemysłu celulozowo-papierniczego, a z kory morwowej Chińczycy już w IX wieku zaczęli wytwarzać pierwsze na świecie papierowe pieniądze - banknoty. Przepis na ich wytwarzanie do Europy przywiózł w XIII wieku sławny wenecki podróżnik Marco Polo. Radził on, aby brać korę z drzew morwy i nasyciwszy klejem, zlepiać kilka kawałków, po czym rozgniatać i wałkować, aż powstaną arkusze podobne do papieru, niezwykle mocne, lecz całkiem czarne. Można je odbarwiać lub nie i tylko wykrawać z nich różnorodne, mniejsze lub większe, kwadratowe czy prostokątne kawałki i nadawać im umowną wartość.
Liście wykorzystuje się również do parzenia herbaty, produkcji środków wspomagających odchudzanie czy preparatów stabilizujących poziom cukru, trójglicerydów i cholesterolu we krwi. Badania wykazały, że liście morwy hamują działanie enzymów odpowiedzialnych za trawienie węglowodanów.
Owoce morwy lubią także pszczoły i wysysając z nich sok przetwarzają je na świetny miód. Pszczołom morwa dostarcza także bardzo dużo pyłku zużywanego do tworzenia piegży: cenionego surowca w kosmetyce i niektórych lekach, zwłaszcza geriatrycznych.


Morwa czarna uprawiana jest w Europie południowej oraz w Ameryce Północnej w regionach o łagodnym klimacie. W Polsce nie występuje. Jedynym gatunkiem morwy występującym u nas jest morwa biała. Jednak ze względu na różną barwę jej owoców, czasami morwa biała mylnie brana jest za morwę czarną lub czerwoną. Morwę można uprawiać na żyznych glebach, w miejscach osłoniętych od wiatru i dobrze nasłonecznionych. Mogą to być pojedyncze drzewa lub plantacje czy sadzone szpalerowo żywopłoty. Morwa świetnie się nadaje na gęste żywopłoty i mogą być one prowadzone wokół szkół czy poszczególnych zabudowań gospodarskich. Będą przy tym dostarczać liści, które są głównym pokarmem jedwabnika: morwa rośnie u nas bardzo dobrze, w szybkim czasie dostarczając mnóstwa liści (m. biała ma ich więcej niż czarna), których ciągłe zrywanie wcale nie osłabia drzewa. Dostarczać mogą także smacznych owoców albo być sadzone jako drzewa ozdobne, np. płacząca odmiana morwy białej 'Pendula'.

Morwy można rozmnażać z nasion, przy czym doradza się taki sposób hodowli, ponieważ rośliny rozmnażane z siewek są zwykle zdrowsze. W praktyce jednak rozmnaża się je najczęściej z sadzonek zdrewniałych, które łatwo się ukorzeniają, natomiast odmiany ozdobne rozmnaża się przez szczepienie.


Natomiast w Ameryce Południowej uprawia się morwę czerwoną (Morus rubra), dostarczającą dużych i bardzo smacznych owoców. Smak owoców morwy czerwonej jest pośredni między smakami owoców morw czarnej i białej, a ponadto obfituje ona w barwniki antocyjanowe o właściwościach leczniczych (przeciwmiażdżycowych).


środa, 08 lipca 2009, ksanthos_trelos
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Julia, 95.108.6.4*
2009/07/08 09:19:44
Przeczytałam od deski do deski ;)
To bonsai też mnie kusi. :)
-
Gość: Julia, 95.108.6.4*
2009/07/09 19:12:14
Ksanthos, jesteś tam? :) Mam szybkie pytanie. Dostałam właśnie gałązki morwy... chyba białej (obcięte z drzewka kuzyna :) ), do wody z nimi czy do ziemi? Mają szansę się przyjąć? Biała byłaby jako żywopłot, czarna jako drzewko i mniami ;) P.S. Sorry, że tak Ci się panoszę. :-p
-
Gość: Julia, 95.108.6.4*
2009/07/09 19:31:09
To znowu ja:) Dla jasności, pytałam kuzyna jaka to morwa, nie wie; rośnie od lat. Przeszkadzała mu, więc co roku ją mocno obciachiwał. Mówi, że owoce są ciemnofioletowe jak dojrzeją. Ładnie ją obciachiwał, że gdy bywałam u niego, nigdy morwy nie widziałam!! :)
-
2009/07/09 19:34:58
Raczej do ziemi. Tylko, że to nie ta pora... :( W przypadku roślin ogrodowych rozmnażanych z sadzonek zdrewniałych bardzo ważną kwestią jest wcześniejsze zrzucenie liści przez roślinę i przed pobraniem sadzonek, co czynimy w okresie spoczynku zimowego...
No, ok, skoro masz już gałązki, to możemy popróbować. Potnij je na odcinki, odcinając prostopadle i równo tuż pod węzłem i umieść co najmniej do połowy w ziemi. Można zastosować ukorzeniacz do sadzonek zdrewniałych. Podejrzewam, że temperatury podłoża rzędu 20-25°C nie uda Ci się zapewnić. Sadzonki okryj folią (bo rozumiem, że są ulistnione) i ustaw w cieniu. Folię dobrze jest codziennie zdejmować na kilkanaście minut. Ukorzenienie sadzonek poznasz po nowych przyrostach (co, niestety, ponownie nie jest dobrym terminem, bo nie zdążą zdrewnieć do jesieni i zimą przemarzną; więc lepiej w pojemniki i zimować w chłodnej piwnicy...).
-
2009/07/09 19:36:50
Z pewnością jest to morwa biała, akurat o owocach ciemnych. Czarnej u nas się nie uprawia...
-
Gość: Julia, 95.108.6.4*
2009/07/09 19:42:54
Dzięki. I przepraszam.
-
2009/07/09 19:58:36
Podziękowania przyjmuję, lecz przeprosin nie, bo nie masz za co przepraszać... :)
-
Gość: Julia, 95.108.6.4*
2009/10/02 19:44:14
Wracam do tematu morwy. :)
No więc moje wiechcie mają nowe przyrosty. :) Nie wszystkie co prawda.
Siedzą w donicy na balkonie. Dlaczego napisałeś, że powinny przezimować w chłodnej piwnicy? Nie mogę moich wypieszczonków zagarnąć do wnętrza mieszkania na zimę?
-
2009/10/04 19:45:02
Jeśli nowe przyrosty są już zdrewniałe, to powinny przezimować bez trudu, lecz jeśli nie są zdrewniałe, to raczej przemarzną. Aby zapobiec tej drugiej możliwości, można je przezimować w chłodnym pomieszczeniu (jeśli posadzone są w doniczkach) lub wysoko okryć kopczykiem z ziemi tuż przed pojawieniem się stałego mrozu (koniec XI).
Problem dotyczy zdrewnienia tegorocznych przyrostów: niezdrewniałym lub półzdrewniałym grozi przemarznięcie w czasie fali silniejszego mrozu...
-
Gość: Julia, 95.108.6.4*
2009/10/04 20:35:12
No nie są zdrewniałe. Czyli do chłodnego pomieszczenia wędrują. OK.
-
Gość: lew66, public124320.xdsl.centertel.pl
2011/11/09 09:49:58
gdzie mozna kupic morwe czerwoną?
-
Gość: spoylerr, host-89-231-205-176.dynamic.mm.pl
2012/06/26 13:01:47
jak zrobic nasionka z owocow?