Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Roślina Piękna 2/2

 
 

Fuksje rozmnaża się przez sadzonki zielne, wierzchołkowe, trójwęzłowe, ukorzeniane po usunięciu pary dolnych liści i przycięciem dolnego końca łodygi około pół centymetra pod nimi. Ukorzeniamy je w pojemnikach wypełnionych wilgotnym piaskiem. Sadzonki zagłębiamy w podłożu na około 2 cm, a skrzynkę przykrywamy folią, aby utrzymać większą wilgotność. Z nastaniem krótszych dni fuksje wypuszczają dużo pędów, z których będziemy mogli uzyskać sadzonki. Bardzo ważnym jest termin ukorzeniania. Chcąc otrzymać długi, mocny pień oraz ładną koronę, sadzonkowanie powinniśmy rozpoczynać dość wcześnie. Sadzonki pobieramy od grudnia do marca z pędów dwuletnich lub jednorocznych z tzw. piętką oraz z pędów wierzchołkowych (bez piętki). Nie powinno się ich pobierać z pędów kwitnących. Ukorzeniamy je w wilgotnym piasku lub perlicie pod przykryciem wykonanym z podziurkowanej folii. Sadzonki powinny ukorzenić się w temperaturze 22-24°C już w ciągu 2-3 tygodni. Po tym okresie ukorzenione sadzonki przesadźmy w zasobne podłoże. Po kilku tygodniach uszczyknijmy wierzchołek celem lepszego ukorzenienia. Po około dwóch miesiącach przesadźmy rośliny do stałych pojemników i zacznijmy zasilać nawozem. Z tak przygotowanych sadzonek (ukorzenianych już jesienią) możemy wyprowadzić formy pienne. Proces wyprowadzania pnia i formowania korony trwa kilka lat i wymagać będzie od nas dużej cierpliwości, lecz przepiękny efekt z pewnością jest wystarczającą zachętą. Dla potrzeb handlowych natomiast fuksje rozmnaża się niemal wyłącznie z zielnych sadzonek pędowych. Ukorzeniają się one łatwo w ciągu całego roku, ale dla uzyskania roślin rozpoczynających kwitnienie w maju należy sadzonkować w październiku-listopadzie. W styczniu ukorzenia się rośliny, które mają kwitnąć latem. Sadzonki zbiera się z odpowiednio przygotowanych mateczników, które w końcu sierpnia należy krótko przyciąć pozostawiając pędy z jedną lub dwoma parami oczek. Ogranicza się podlewanie tych roślin i przenosi w chłodniejsze, ale jasne miejsce, najlepiej o temperaturze 15–18°C. Na mniej więcej 6 tygodni przed zbiorem sadzonek należy nieznacznie podnieść temperaturę szklarni i wilgotność podłoża oraz zapewnić dobre oświetlenie. Zaleca się zasilać mateczniki dolistnie co 2-3 tygodnie 0,1-procentowym roztworem mieszanki nawozowej. Sadzonki powinny być krępe i ciemnozielone. Większość gatunków fuksji kwitnie przy dniu długim, a to hamuje wegetatywny wzrost. Sadzonki zebrane z kwitnących roślin gorzej się ukorzeniają i jest ich mało. Dlatego, by zwiększyć produktywność roślin matecznych, należy je pomiędzy końcem marca a połową września uprawiać w warunkach dnia krótkiego, 8–9godzinnego. W starszych technologiach ukorzenione sadzonki przesadzano najpierw do doniczek o średnicy 7 cm, potem do 11–12centymetrowych, a w nowszych sadzi się rośliny od razu do doniczek finalnych. W większych pojemnikach umieszcza się czasem po kilka sadzonek. Do podłoża o dużej zawartości materii organicznej dodaje się na metr sześcienny 2–3 kg bezchlorkowej(!) mieszanki nawozowej i ustala odczyn pH na 5,5–6,5. Odmiany słabo krzewiące się należy po 2-3 tygodniach uszczknąć nad drugą parą liści. Zabieg ten opóźnia kwitnienie o około 14 dni. Dlatego zaletą odmian jest ich naturalne intensywne krzewienie się. Sadzonki ukorzenia się w standardowych podłożach, których temperatura, podobnie jak i powietrza, nie powinna być wyższa niż 18–20°C. Ukorzenianie trwa wówczas około 2 tygodni, a w niższej temperaturze o tydzień dłużej. Temperatura optymalna dla wzrostu i rozwoju fuksji wynosi około 17°C. Niższa niż 15° i wyższa od 30°C szkodzi tym procesom. Ograniczony dostęp światła, na przykład brudne szyby lub zbyt duże zagęszczenie roślin pod osłonami, deformuje rośliny pogarszając ich jakość. Do okresowego nawożenia, w odstępach 2-3tygodniowych, zaleca się użycie roztworów wodnych mieszanki nawozowej o stężeniu 0,2%, a do fertygacji (zasilanie z każdym nawadnianiem) pożywki o koncentracji 0,05–0,07%. Fuksje wymagają rozważnego podlewania, zużywają dużo wody, ale jej nadmiar jest bardzo szkodliwy. Sprzyja bowiem niebezpiecznym chorobom uwiądu. Produkt handlowy uzyskuje się po upływie 3–4 miesięcy. Na rynku kwiaciarskim pojawiły się heterozyjne odmiany fuksji rozmnażanych z nasion. Oferuje się je w postaci rozsady dostarczanej w wielodoniczkach.

Fuksje świetnie prezentują się w formie piennej. Przed trzystu laty formowano drzewkową fuksję przez trzy lata. Obecnie, dzięki użyciu chemicznych regulatorów wzrostu można z sadzonki otrzymać kwitnące drzewko już po 5-6 miesiącach. Dziś drzewkowate formy roślin doniczkowych znów stały się bardzo poszukiwane. Jest więc nadzieja, że i fuksja wróci do większych łask, tym bardziej, że nie jest to roślina wybredna wobec podłoża oraz równie dobrze kwitnie w cieniu jak i w słońcu, byleby miała dostatek wody wiosną oraz latem i raz w tygodniu trochę nawozu w płynie. Aby uzyskać pień i dobrze rozkrzewioną koronę, trzeba ukorzeniać sadzonki bardzo wcześnie, już od stycznia lub lepiej jesienią roku poprzedniego. Wydłużanie się pnia można przyspieszyć stosując kwas giberelinowy. W takim przypadku po 2 tygodniach od posadzenia ukorzenionych sadzonek do doniczek opryskuje się rośliny roztworem kwasu giberelinowego w stężeniu 250 mg/l, tak aby równomiernie pokryć całą powierzchnię rośliny. Zabieg wykonuje się 3 lub 4 razy, co 7–10 dni, do czasu uzyskania wymaganej długości pędu głównego. Pęd ten jest w początkowym okresie uprawy mało zdrewniały, wiotki, trzeba więc podwiązywać go do palika. Po uzyskaniu pnia o wymaganej wysokości usuwa się wierzchołek pędu, pozostawiając u góry kilka pędów bocznych. Następnie usuwa się stopniowo wierzchołki wzrostu pędów bocznych, co stymuluje krzewienie i umożliwia otrzymanie kształtnej korony. Formowanie pnia bez zastosowania kwasu giberelinowego potrwa nieco dłużej, ale także jest możliwe. I w tym wypadku wszystkie czynności wyglądają podobnie i przebiegają w dwóch etapach: formowania pnia oraz formowania korony. Kiedy nasze rośliny osiągną wysokość około 15 centymetrów usuńmy wszystkie boczne odgałęzienia wyrastające z kątków liści, ale pozostawmy pojedyncze liście wyrastające bezpośrednio z pnia. Liście te stanowią dodatkową powierzchnię asymilacyjną, wzmagającą wzrost i rozwój rośliny. Po wyprowadzeniu pnia zajmijmy się formowaniem korony. W pierwszej kolejności zetnijmy wierzchołek rośliny. Pod miejscem cięcia pojawią się nowe boczne pędy, z których dolne systematycznie usuwajmy, zostawiając około 5-7 pędów szczytowych. Gdy osiągną one długość około 15 centymetrów uszczyknijmy je. Czynność tę powtórzmy 3-4-krotnie w miarę przyrastania nowych odgałęzień, aż do momentu, gdy korona uzyska pożądaną przez nas gęstość. Zabieg ten zwany cięciem formującym może trwać około 2 lat, i jest niestety związany z brakiem kwitnienia. Po zakończeniu formowania roślina z pewnością jednak wyda bardzo dużo kwiatów. Do uzyskania formy piennej o sztywnej koronie nadają się m.in. 'Marin Glow' z fioletowo-niebieskimi płatkami i białymi działkami kielicha i 'Beacon' o czerwonych kwiatach z fioletowym środkiem. Formę pienną z przewieszającą się koroną można uzyskać przez szczepienie na wcześniej wyprowadzonym pniu pędów odmian zwisłych lub półzwisłych. Na jednym drzewku można nawet zaszczepić kilka różnych odmian, uzyskując okaz mieniący się kolorami. Przez cały czas formowania rośliny powinny być regularnie nawożone i podlewane. W okresach niedoboru światła, od listopada do marca, doświetlanie asymilacyjne wzmocni pień i przyspieszy wzrost oraz krzewienie się korony. Po wystawieniu na zewnątrz drzewka również należy systematycznie dokarmiać. Zaleca się także przycinanie pędów, aby utrzymać pożądany kształt korony. Jesienią, przed nadejściem przymrozków pędy można silniej przyciąć i przenieść rośliny do pomieszczeń zabezpieczonych od mrozu. Najlepiej zimują w chłodnej szklarni lub innych widnych pomieszczeniach. Gatunki zrzucające jesienią liście mogą zimować w ciemności. Zimą rośliny podlewa się bardzo ostrożnie. Jeżeli zrzuciły liście i przetrzymywane są w niskiej temperaturze i w ciemności, podłoże w pojemniku powinno być prawie suche. Wiosną można wymienić podłoże w pojemniku na świeże, a co 2-3 lata przesadzić rośliny do większego pojemnika.

Pamiętajmy o oprysku fuksji środkami chemicznymi przeciwko rdzy. Wykorzystajmy dostępne Bayleton 5 WP lub Baycor 300 E. Werticilioza (Verticillium albo-atrum) objawia się stopniowym więdnięciem liści. Na przekroju poprzecznym i podłużnym pędów widoczne są zbrązowienia tkanek przewodzących. Chore rośliny należy usunąć i zniszczyć, a pozostałe oraz powierzchnię podłoża wokół nich opryskać preparatami Sarfun 500 SC lub Topsin M 70 WP. Zabieg trzeba powtórzyć 2-3-krotnie w odstępach 10dniowych. Poważne szkody w uprawie fuksji wyrządzić może zgorzel zgnilakowa (Pythium ultimum). Nasada pędów brązowieje, a zmiany te stopniowo przechodzą ku wierzchołkowi niszcząc całą roślinę. By zapobiec tej chorobie, podłoże przed sadzeniem powinno się opryskać jednym z fungicydów (np. Bravo 500 SC, Fongarid 25 WP, Previcur 607 SL, Sandofan Manco 64 WP). Starsze rośliny rosnące obok zainfekowanej chroni się podlewając je roztworem wymienionych preparatów, przy czym powinno się zużywać 2 l cieczy użytkowej na metr kwadratowy podłoża. Plamistość łodyg i liści fuksji wywołują grzyby z rodzajów Septoria i Phomopsis. Na liściach pojawiają się owalne, brązowe plamy z ciemniejszą obwódką. Liście oraz pędy częściowo zamierają. Chorobę zwalcza się podobnie, jak werticiliozę. Na fuksjach żerować mogą różne gatunki mszyc, a także kwarantannowy szkodnik — wciornastek zachodni. Oprócz tego, że silnie zniekształca kwiaty, przenosi on wirusa brązowej plamistości pomidora. Wyjątkowo uciążliwy i trudny do zwalczania, szczególnie w warunkach amatorskiej uprawy fuksji, jest mączlik szklarniowy. Fuksje to chyba największy "przysmak" tego szkodnika. Przed mącznikiem szklarniowym i mszycami zastosujmy Admiral 100 EC i Appland 25 WP.

Wszystkie ilustracje fuksji w tej części opracowania (Roślina Piękna 1/2 i 2/2) pochodzą z francuskiej encyklopedii autorstwa Louisa Van Houtte'a, wydanej w drugiej połowie XIX w. pt. La Flore des Serres et Jardins de l`Europe.

 

 

 

sobota, 09 maja 2009, ksanthos_trelos

Polecane wpisy

  • Strażniczka koloru pomarańczowego

    Trafiła do Europy w XVI wieku dzięki konkwistadorom, którzy przywieźli ją z Peru. Liście nasturcji przypominają okrągłe tarcze, nad którymi unoszą się tryumfaln

  • Nasturcje ogrodowe: Odmiany

    W celach ozdobnych uprawiane bywają w ogrodach i na balkonach nasturcja większa ( Tropaeolum majus ) oraz nasturcja ogrodowa ( Tropaeolum x hybridum ). Ta druga

  • Chińska piękność 1/2: Portret

    Gdyby ktoś ogłosił konkurs na najpiękniejsze drzewa wiosny, to magnolie miałyby w nim ogromne szanse. Z daleka wyglądają tak, jakby na ich bezlistnych jeszcze g

TrackBack
TrackBack URL wpisu: