Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Krótki kurs I: Przesadzanie roślin (2)

 
 
 
Doniczki i inne pojemniki 
 
 
Doniczki, skrzynki, misy i kubły muszą zastąpić roślinom doniczkowym miejsce, w którym rosłyby w swoim środowisku naturalnym. A ponieważ w tych niekorzystnych warunkach rośliny mają nie tylko przetrwać, lecz także rosnąć i zakwitać, to nie wolno lekceważyć kwestii odpowiednich naczyń. Obok temperatury, stanowiska i dostatecznego zaopatrzenia w wodę i składniki pokarmowe stanowią one istotny element w pielęgnacji roślin.

Obok tradycyjnych i sprawdzonych doniczek ceramicznych są już od dawna w sprzedaży pojemniki z twardego plastyku, trwalsze i tańsze w produkcji. Doniczki styropianowe nie zdały egzaminu, ponieważ tworzywo to łatwo się kruszy i trudno w takich pojemnikach transportować rośliny. Nie zawsze też wytrzymywały one napór korzeni silnie rosnących roślin. Oprócz pojemników ceramicznych i plastikowych możemy używać także, zwłaszcza w uprawie storczyków i oplątw, kwadratowych lub prostokątnych koszyczków z drewnianych listewek bądź z tworzywa sztucznego lub też doniczek ceramicznych z otworami w ściankach bocznych. Dla egzotycznych epifitów rosnących na drzewach, przeznaczone są dekoracyjne pnie. Doniczki o charakterze wyłącznie ozdobnym, wykonane ze szkła, ceramiki, porcelany czy metalu mogą być używane jako pojemniki dla roślin tylko w ściśle określonych warunkach i przy założeniu, że poświęcimy uprawie wiele uwagi.
 
Rośliny posadzone w doniczkach ceramicznych pobierają wodę także przez ścianki. Można to wykorzystać, zwłaszcza w okresie urlopowym, zagłębiając doniczki w torfie. Dzięki temu wzrasta również wilgotność powietrza.

Doniczki ceramiczne są porowate i przepuszczają niewielkie ilości wody, składników pokarmowych oraz tlenu. Ma to swoje wady i zalety. Zwłaszcza dla początkujących amatorów uprawy, którym brak jeszcze wyczucia, ile wody potrzebuje dana roślina i jak często należy ją dostarczać, używanie doniczek ceramicznych jest o tyle korzystne, że popełniane błędy nie od razu mszczą się na roślinach. Ponieważ początkujący mają skłonność do przesady w podlewaniu, to parowanie wody przez ścianki doniczki wychodzi ich podopiecznym na dobre. Porowatość ścianek jest też zaletą wtedy, gdy ceramiczną doniczkę zagłębimy w torfie. Wówczas ziemia w doniczce pobiera z substratu niewielką ilość wody, a do korzeni docierają taką okrężną drogą nawet składniki odżywcze. Można to wykorzystać, jeśli mamy zamiar wyjechać na dłużej. Kolejną korzyść stanowi parowanie wody z wilgotnego torfu, co efektywnie podnosi wilgotność powietrza wokół rośliny i jest doskonałym sposobem na jej podniesienie w przypadku roślin wymagających wysokiej wilgotności powietrza, a jednocześnie nie tolerujących zraszania. Poza tym ceramiczne doniczki są cięższe, a zatem i stabilniejsze od pojemników plastikowych. Przepuszczalność takiego materiału ma jednak i wady. Wskutek silniejszego parowania wytwarza się przy ściankach doniczki tak zwane ciepło parowania dyfuzyjnego, co jest jednoznaczne z ich wychłodzeniem, które u wrażliwszych roślin może powodować uszkodzenie korzeni. Należy zwracać na to uwagę zwłaszcza w zimie, jeśli kwiaty stoją na parapecie okiennym. I nawet to, co uznaliśmy za zaletę w przypadku zalania roślin, może równocześnie okazać się wadą. Jeśli substrat jest bardzo luźny, przepuszczalny, to doniczka ceramiczna szybciej wysycha. A że korzenie roślin w takich doniczkach mają skłonność do tworzenia gęstego splotu właśnie przy wewnętrznych ściankach naczynia, sprawia to wrażenie, jakby bryła korzeniowa była poprzerastana, co często wcale nie odpowiada rzeczywistości. Wreszcie doniczki ceramiczne, jeśli służą do eksponowania atrakcyjnych roślin na parapecie okiennym w pokoju, mają ograniczoną żywotność nie tylko ze względu na to, że łatwo się tłuką, lecz z powodu tzw. wykwitów: wapnia i soli, przesiąkających z podłoża i osadzających się na ściankach, zaczynają po pewnym czasie brzydko wyglądać. W dodatku nierzadko porastają w tych miejscach glonami. Można spróbować usunąć osad za pomocą drucianej szczotki. Ale nawet po tym zabiegu doniczki nie będą wyglądać czysto i ładnie. Domowy sposób zaleca nacierać doniczki łupiną surowego ziemniaka albo wstawić je do wiadra z wodą po ziemniakach, a potem wyszorować. Ostatecznie można ukryć nieładną doniczkę w osłonce. W każdym razie używane doniczki ceramiczne zawsze trzeba porządnie wyczyścić, a nawet zdezynfekować przed ponownym użyciem. Nowe doniczki ceramiczne należy przed użyciem namoczyć, żeby porowata glina nie odbierała bryle korzeniowej wody.
 
Wykwity solne i wapniowe na doniczkach zatykają pory.

Na pojemnikach z plastiku wykwity się nie pojawiają. Ponieważ tworzywo to nie jest porowate, to problem ciepła parowania dyfuzyjnego też nie występuje; substrat w takich doniczkach jest z reguły cieplejszy i bardziej równomiernie przerośnięty korzeniami. Podlewać można na ogół rzadziej, jako że doniczki plastikowe ze względu na niemal pionowe ścianki mają większą pojemność niż ich odpowiedniki z gliny, mieszczą więc też większą ilość wody. Niewątpliwą zaletę czworobocznych doniczek z plastiku dostrzegamy w uprawie większej liczby młodych roślin (np. rozsada). Takiej oszczędności miejsca, jaką dają pojemniczki ciasno ustawione jeden obok drugiego, nigdy nie uzyskamy stosując doniczki okrągłe. Doniczki plastikowe są praktycznie nie do zużycia, nie tłuką się, ale nie są też dekoracyjne. Wszędzie, gdzie rosną w nich kwiaty, przypomina to zakład ogrodniczy i w salonie daje efekt raczej niepożądany. Można wówczas posłużyć się ozdobnymi osłonkami, ale jeśli posiadamy większą liczbę roślin, to będzie nas to sporo kosztowało. Są jednak także doniczki plastikowe, które kolorem i fakturą przypominają ceramiczne. Inną wadą doniczek z plastiku, aczkolwiek bez znaczenia, jeśli używamy osłonek, jest ich mała stabilność. Szczególnie cierpią na tym rośliny o bujnym ulistnieniu, posadzone w zbyt małych pojemnikach, czego tak czy inaczej należy unikać. Stosując doniczki plastikowe należy jednak wystrzegać się ustawicznego zalewania roślin, a więc nadmiernego podlewania, ponieważ woda z takich doniczek może parować tylko górą, nie zaś przez boczne ścianki.
 
Stosując przy masowym rozmnażaniu roślin (sadzonkowanie, rozsada) czworoboczne doniczki plastikowe zyskujemy więcej miejsca.

O tym, jak duża powinna być doniczka, decyduje wielkość rośliny i siła jej wzrostu. Więcej na ten temat napiszę w trzeciej części tematu. W każdym przypadku jednak należy unikać wtłaczania korzeni do wyjątkowo ciasnego pojemnika. Odstraszającym przykładem takiego postępowania są miniaturowe doniczki, w których sprzedaje się dziś kaktusy i inne sukulenty. Handlowcom trudno uczynić z tego zarzut. Dysponując niewielką powierzchnią i ogromnym asortymentem roślin, muszą przecież wykorzystać dosłownie każdy centymetr kwadratowy. Ale w domu trzeba takie rośliny bezzwłocznie przesadzić do większych doniczek, w przeciwnym razie mimo wszelkich starań nie będziemy w stanie ich podlewać we właściwy sposób. Doniczki o niewielkich rozmiarach natomiast świetnie nadają się do ukorzeniania roślin ozdobnych lub przygotowywania rozsady. Gdy sadzonka się intensywnie ukorzeni, przesadzamy ją do nieco większej doniczki. Mówiąc o doniczkach dziesięcio- czy dwunastocentymetrowych, mamy na myśli ich górną wewnętrzną średnicę. Rzadziej, ale można też spotkać tzw. doniczki palmowe, znacznie wyższe, co szczególnie sprzyja wzrostowi korzeni palmy. Natomiast płaskie naczynia z gliny czy plastiku są produkowane w różnych wielkościach, poczynając od czworokątnych korytek, o dużej powierzchni, jako pojemniki dla małych kaktusów, po wielkie donice, którymi ozdabiamy np. podesty i podjazdy.

Wiele zalet mają pojemniki z tworzywa sztucznego zaopatrzone w zbiornik na wodę i wziernik lub miarkę pływakową do kontroli poziomu wody. Dla roślin wystawianych na zewnątrz należy wybierać modele z urządzeniem umożliwiającym odpływ nadmiaru wody pochodzącej np. z opadów deszczu. W dolnej części pojemnika znajduje się zapas wody, oddzielonej plastikiem od substratu. Sadząc rośliny w takich pojemnikach, prowadzimy knoty ssące od bryły korzeniowej do zbiornika z wodą. Można też zastosować maty podsiąkowe. W zależności od wielkości doniczki i rośliny zapas wody wystarcza do trzech tygodni.
 
Naczynie ze zbiornikiem na wodę.

W przeciwieństwie do tradycyjnych doniczek naczynia ze szkła, z plastiku, ceramiki, porcelany lub inne pojemniki, nie przeznaczone w zasadzie do uprawy roślin, nie mają z reguły otworów odpływowych. W przypadku doniczek z plastiku i eternitu wywiercenie otworów odpływowych zwykle nie sprawia trudności. W pozostałych przypadkach koniecznie trzeba wyłożyć dno warstwą przepuszczalnego tworzywa: granulatu, skorupek ceramicznych, drobnego żwiru, żeby mógł się tam gromadzić nadmiar wody. W pojemnikach metalowych można posadzić rośliny tylko po uprzednim wyłożeniu ich folią plastikową zabezpieczającą korzenie przed szkodliwymi substancjami powstającymi pod wpływem wilgoci.

Jeśli kwiaty w doniczkach z osłonkami wystawiamy na balkon czy do ogrodu, pamiętajmy o niebezpieczeństwie zalania podczas opadów deszczu. Na ogół nie zauważamy, że rośliny całymi dniami stoją w wodzie sięgającej dosłownie aż po brzeg doniczki, a korzenie nie mają czym oddychać. Prawie zawsze kończy się to śmiercią rośliny. Wystawiając kwiaty na zewnątrz, lepiej zdjąć z doniczek osłonki.


 
sobota, 31 stycznia 2009, ksanthos_trelos
TrackBack
TrackBack URL wpisu: