Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Płonący kwiat

 
 
Rodzina liliowatych (Liliaceae) obejmuje około pół tysiaca gatunków, występujących głównie na półkuli północnej. Opisywana w tym wpisie przedstawicielka jest dość wyróżniającą się w rodzinie. Pochodzi bowiem z Afryki, z terenów międzyzwrotnikowych, występuje też na Madagaskarze i w Azji. Drugim powodem wyjątkowości jest to, iż jest pnączem, co w rodzinie liliowatych jest pewnym ewenementem. W rodzinie występuje wiele pięknych roślin o dużych i kolorowych kwiatach. Ich organem spichrzowym są cebule lub bulwy.

Gloriosus po łacinie znaczy: sławny. Jest to najbardziej adekwatna nazwa dla tego przepięknego pnącza. Dorasta do ponad 2 metrów wysokości. Ma duże, 10-12 cm długości, eliptyczne liście, zakończone wąsami, za pomocą których mogą się wspinać po podpórkach. Kwiaty wyrastają na długich, kilkunastocentymetrowych szypułkach, mają 10 cm średnicy oraz po 6 płatków odgiętych ku górze i 6 łukowato wygiętych, dużych pręcików. Płatki są czerwone z żółtą obwódką, sprawiając wrażenie jakby płonęły. Kwitnienie rośliny uprawianej na działce przypada w pełni lata (VI-VIII). Glorioza tworzy duże, podłużne bulwy, okryte cienką, jasnobrązową skórką. Na wierzchołku bulwy znajduje się pąk, z którego roślina wypuszcza pędy i korzenie. Zapasy odżywcze zgromadzone w bulwie szybko są wykorzystywane do intensywnego wzrostu pnącza, lecz w tym czasie u podstawy bulwy, tuż przy bulwie matecznej, tworzy się nowa, najczęściej dwuramienna bulwa przybyszowa w kształcie litery V.
 
Każde ramię nowej bulwy powinno być większe, a przynajmniej tej samej wielkości, co bulwa mateczna. Rozmnażanie polega na dzieleniu bulwy w miejscu jej kolankowatego zgięcia. Otrzymuje się w ten sposób najczęściej dwie, rzadziej więcej, części, z których każda ma na wierzchołku pąk, z którego w następnym sezonie uzyska się nową roślinę. Jednakże ten sposób rozmnażania gloriozy jest mało wydajny, ponieważ część bulw ulega uszkodzeniu i ginie. Natomiast rozmnażanie z nasion pozwala na uzyskanie dużej liczby roślin, ale wymaga z kolei bardzo dobrych warunków uprawy i stosowane jest przede wszystkim w szklarniach i ogrzewanych tunelach foliowych. Można także ukorzeniać boczne odrosty pędowe.

Glorioza najlepiej rośnie w podłożu lekkim, przepuszczalnym i zasobnym w składniki pokarmowe. Powinno być ono lekko kwaśne. Ma wysokie wymagania co do temperatury, zatem wybieramy stanowisko słoneczne, osłonięte od wiatru. Przed posadzeniem bulwy podłoże należy wzbogacić w substancję organiczną poprzez zmieszanie jej z torfem i dobrze rozłożoną ziemią gnojową. Innym sposobem jest usunięcie podłoża na głębokość 25-30 cm i wypełnienie dołków mieszaniną ziemi kompostowej, torfu i przekompostowanego obornika. W naszych warunkach klimatycznych gloriozę na zewnątrz uprawiamy podobnie jak i pozostałe rośliny nie zimujące w gruncie. A zatem bulwy sadzimy dopiero w połowie maja, by uniknąć ryzyka porażenia roślin przez ostatnie przymrozki. Warto sadzić tylko bulwy duże i zdrowe, z dużym, wyraźnie nabrzmiałym pąkiem. Układa się je poziomo na głębokości 6-8 cm i w odległości pomiędzy roślinami conajmniej 30 cm. Pozwoli to im swobodnie się rozrastać i obficie kwitnąć, bowiem glorioza wymaga nie tylko ciepła, ale i dobrego dostępu światła, przy czym idealnym byłoby miejsce bardzo jasne, ale o świetle roproszonym. W miejscach zbyt ciemnych i zbyt chłodnych roślina nie zakwita wcale. Rośliny nie powinny też sobie wzajemnie przeszkadzać, a zatem należy zapewnić im odpowiednie podpory, po których będą mogły się swobodnie piąć. Mogą to być różnego rodzaju siatki rozpięte pomiędzy wysokimi tyczkami, ale najlepiej rośliny się rozrastają, gdy są sadzone przy płocie lub pergoli. W naszych warunkach pogoda rzadko kiedy bywa odpowiednia dla tych roślin, zatem sami musimy poświęcić im sporo uwagi i bardzo starannie pielęgnować. Gdy lato jest upalne i suche, musimy zadbać o odpowiednią wilgotność podłoża, systematycznie i obficie podlewając rośliny. Nie można jednak przy tym moczyć ich liści, zwłaszcza zimną wodą. Najlepiej jest też gloriozę lekko cieniować, by liście nie nagrzewały się nadmiernie. Natomiast pogoda deszczowa i chłodna powoduje słabe kwitnienie, zahamowanie wzrostu, zamieranie liści, a tym samym i gorszy przyrost bulw. Glorioza ma dość duże potrzeby pokarmowe, zatem opłaca się ją dokarmiać wieloskładnikowym nawozem sypkim (np. wolnodziałający w ilości 3 kg na 1 metr sześcienny ziemi) lub raz w tygodniu w płynie poczas podlewania (Azofoska, Flora, Florovit czy Vitaflor), nie dłużej jednak niż do końca lipca, jako że po kwitnieniu rośliny zaczynają stopniowo zamierać, przygotowując się do spoczynku. Bulwy wykopujemy stosunkowo wcześnie - nie później niż w połowie września. Najlepiej najpierw przyciąć pędy kilka centymetrów nad ziemią, a następnie ostrożnie odgarnąć podłoże odsłaniając rosnące wgłąb bulwy i wyjąć je. Łatwiej wtedy uniknąć ich uszkodzenia. Każda bulwa złamana jest bezwartościowa, a uszkodzenie jej może doprowadzić do jej zamierania. Zimą przechowujemy je przykryte piaskiem lub trocinami w temperaturze 13-15°C. Podziału bulw można dokonać bazpośrednio po zbiorze lub dopiero wiosną tuż przed sadzeniem do gruntu. Zawsze jednak warto po podziale posypać rany sproszkowanym węglem drzewnym lub Kaptanem, by zabezpieczyć je w ten sposób przed infekcją.

Jak widać, uprawa gloriozy nie jest łatwa, a dodatkowo roślina podatna jest na wiele chorób. Oprócz zamierania bulw powodowanego przez chorobotwórcze grzyby, glorioza jest także silnie atakowana przez wirusy. Objawy występują zarówno na liściach, jak i na kwiatach. Liście pokryte są wówczas jasnozielonymi i żółtymi plamkami i smugami, może to wizualnie wygladać dość atrakcyjnie, jednak porażone rośliny należy bezwzględnie usuwać. Wirusy bowiem łatwo są przenoszone przez owady i porażone nimi rośliny stanowią zagrożenie dla innych roślin cebulowych i bulwiastych. Łatwo też zainfekować inne rośliny podczas ich cięcia czy ścinania kwiatów, jak i poprzez jakiegokolwiek rodzaju ich mechaniczne uszkodzenie. Oprócz smug liście mogą być słabiej rozwinięte i zniekształcone. Smugi występują także na płatkach kwiatów, które bywają wtedy węższe niż u zdrowych roślin; porażenie wirusami powoduje też słabsze kwitnienie. Gdy tylko zauważymy objawy zawirusowania (zresztą jakiejkolwiek rośliny, nie tylko gloriozy), należy całe rośliny usunąć i głęboko zakopać lub najlepiej spalić. Plamistość liści może być także spowodowana wahaniami temperatury i wilgotności powietrza, wywołane zmianami pogody. Również natychmiast usuwamy zamierające, zbrązowiałe liście, by nie stały się źródłem chorób grzybowych. Usuwamy także chore, pokryte brązowymi plamami bulwy. Rośliny osłabione podatne są ponadto na mszyce i przędziorki.

Kwitnienie gloriozy na działce można nieco przyspieszyć sadząc bulwy do dużych doniczek ustawionych na parapecie okna w pokoju czy na werandzie. Dopiero, gdy rośliny osiągną około 20 cm przesadza się je do ogrodu, czyniąc to bardzo ostrożnie i starając się nie naruszyć bryły korzeniowej. Lepiej jednak pozostawić gloriozę w pojemniku, przenosząc go w maju do ogrodu i ustawiając w zacisznym i ciepłym miejscu. Najlepiej też od razu przymocować pędy do podpory, aby się nie wyłamały. 

Można też uprawiać gloriozę całorocznie (z zachowaniem naturalnego okresu spoczynku) w pomieszczeniu zamkniętym. Wymagania pod względem temperatury są następujące: temperatura podłoża powinna wynosić 17-20°C, temperatura powietrza zaś 18°C w dni pochmurne i do 30°C w słoneczne dni letnie. Uprawianą w pomieszczeniu roślinę dobrze jest zraszać ciepłą wodą. We wrześniu, po kwitnieniu ograniczamy podlewanie, natomiast w październiku zaprzestajemy podlewania całkowicie, a rośliny przenosimy do chłodniejszego pomieszczenia o temperaturze 10-15°C. W lutym lub marcu ostrożnie wyjmujemy bulwy z podłoża i oczyszczamy je z martwych korzeni oraz usuwamy starą, martwą bulwę. Nową zaś sadzimy. W mieszkaniu glorioza zakwita w 9-10 tygodni od posadzenia. Kwiaty na kwiat cięty ścinamy w kątach liści, by szypułka była jak najdłuższa. Natomiast ścinanie dłuższych pędów z kilkoma kwiatami ma sens dopiero pod koniec kwitnienia, gdy mamy pewność, że w ten sposób nie usuniemy bocznych rozgałęzień z licznymi pąkami kwiatowymi. W wazonie glorioza zachowuje świeżość przez około tydzień.

Roślina jest bardzo wrażliwa i kapryśna. Niektóre źródła zalecają uprawę gloriozy w naszych wazrunkach tylko w pomieszczeniach zamkniętych. Pomimo tych minusów jest także bardzo piękną, egzotyczną i wartą posiadania ozdobą. Kupując roślinę (bulwę) nalezy zwrócić uwagę czy pąk nie jest uszkodzony; powinien być zdrowy, duży i nabrzmiały. U nas gloriozę najczęściej można kupić w kwiaciarniach w postaci ciętych kwiatów. Uprawiana jest przy tym glorioza Rotschylda (Gloriosa rotschildiana), która została opisana wyżej. Jej odmiana 'Citrina' ma kwiaty całkowicie żółte. Z innych gatunków uprawiana bywa także Gloriosa superba o fantazyjnie pofalowanych płatkach czerwono-żółtych kwiatów. Kwitnie od listopada do marca, a pochodzi z tropikalnych lasów Afryki. I u tego gatunku znana jest odmiana o kwiatach całych żółtych. Natomiast u Gloriosa simplex kwiaty początkowo są żółte, a następnie przebarwiają się na czerwono.
 
Gloriosa superba 
 
Gloriosa simplex 
 
wtorek, 02 grudnia 2008, ksanthos_trelos

Polecane wpisy

  • Strażniczka koloru pomarańczowego

    Trafiła do Europy w XVI wieku dzięki konkwistadorom, którzy przywieźli ją z Peru. Liście nasturcji przypominają okrągłe tarcze, nad którymi unoszą się tryumfaln

  • Nasturcje ogrodowe: Odmiany

    W celach ozdobnych uprawiane bywają w ogrodach i na balkonach nasturcja większa ( Tropaeolum majus ) oraz nasturcja ogrodowa ( Tropaeolum x hybridum ). Ta druga

  • Chińska piękność 1/2: Portret

    Gdyby ktoś ogłosił konkurs na najpiękniejsze drzewa wiosny, to magnolie miałyby w nim ogromne szanse. Z daleka wyglądają tak, jakby na ich bezlistnych jeszcze g

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , *.tktelekom.pl
2010/04/09 22:22:55
Wczoraj kupilam sobie bulwe w markecie , kiedys mialam ten kwiat ale mi zginal