Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

"Czterolistna koniczynka”

 

Pewna firma rozsyłająca głównie nasiona, a także organy spoczynkowe roślin (cebule, bulwy) i żywe rośliny, tak reklamuje jedną z roślin:
Wszyscy o niej słyszeli, mało kto ją widział. Czterolistna koniczyna – symbol szczęścia i pomyślności. (…) Tylko kto dziś znajdzie czas na przeczesywanie hektarów ziemi, w poszukiwaniu tej jednej, jedynej?...
W przypadku wszystkich innych roślin podane są sumiennie ich nazwy polskie i łacińskie, często także odmiany hodowlane. W tym jednym przypadku jednak nie. Czy to uczciwe? 

 

 Oczywiście, czterolistne koniczyny zdarzają się w naturze. Są mutacją, u której zamiast trzech listków, pojawia się ich więcej, np. cztery, a największą zaobserwowaną liczbą było aż 18 listków na jednej łodyżce. Szacuje się też, że jeden taki liść przypada na dziesięć tysięcy zwykłych, trójlistkowych liści koniczyn. Najczęściej mutacja tego rodzaju występuje u koniczyny białej (Trifolium repens). Nadal pozostaje kwestią nierozstrzygniętą czy mutację tę wywołują czynniki genetyczne, czy środowiskowe. Rzadkość występowania sugerowałaby tutaj wystąpienie genu recesywnego, jako przyczyny wielolistności. Czterolistność koniczyny może być spowodowana błędem rozwojowym wynikającym z czynników środowiskowych lub też może być skutkiem mutacji somatycznej. Może być także wywołana poprzez interakcję kilku genów w konkretnej roślinie. Istnieje również możliwość, że u każdej konkretnej rośliny prawdopodobną może się stać każda z tych hipotez.
W cywilizacji zachodniej czterolistna koniczynka uważana jest za przynoszący szczęście amulet. Często poszukują jej dzieci, a jej znalezienie oznacza według przesądu dobry znak. Podobno jednak przydarza się to tylko osobom uczciwym i bogobojnym. Cztery listki porównywano kiedyś do czterech ramion krzyża, a sam listek święcono i ukrywano w pierścieniach czy medalionach. Dziś znaleziony czterolistny liść zasusza się i chowa np. do portfela. Jako talizman ma ponoć przynieść szczęście, zapewnić dobrobyt i wzmocnić siłę życiową swego posiadacza. Osoby poszukujące czterolistnej koniczynki twierdzą, że w niektórych miejscach istnieje większe prawdopodobieństwo jej znalezienia. Może to być spowodowane różnicami w warunkach wzrostu, np. stopnia zanieczyszczenia lub różnego składu gleby czy innych warunków środowiskowych.
Tyle o prawdziwej czterolistnej koniczynie. Wspomniana wcześniej firma jednak jej nie rozsyła, a pod taką nazwą rozsyła zupełnie inną roślinę, z prawdziwą koniczyną mającą tyle wspólnego, co fasola z surmią. W pierwszym wypadku jest to nie aż tak idealne podobieństwo wyglądu liści, w drugim owoców. Oczywiście, nazwa potoczna „czterolistnej koniczynki” jest dość popularna, ale i cudzysłów jest tutaj niezbędny, a sama roślina wydaje mi się, że jest dość znana i raczej nikt nie powinien się nabrać na chwyt reklamowy pewnej firmy.
_____________________ ____________________


Mowa tutaj oczywiście o szczawiku Deppego (Oxalis Deppei
, O. esculenta, O. tetraphylla). Dawniej szczawik ten był rzadkością w naszych ogrodach, potem stał się popularniejszy z powodu rozpoczęcia sprowadzania bulwek szczawika z Holandii, a także i wielu innych roślin ozdobnych. Pochodzi z Meksyku i dorasta do 30 cm wysokości. W Europie jest bardzo popularną rośliną, zwłaszcza wśród Anglików, którzy obdarowują się nią w Nowy Rok. Swoją potoczną nazwę „czterolistnej koniczynki” zawdzięcza oczywiście budowie liści. Pod względem kształtu są one do złudzenia podobne do liści koniczyn, z tym jednakże wyjątkiem, że na jednej szypułce nie wyrasta ich trzy, lecz cztery (u szczawika Deppego, inne gatunki szczawików mogą mieć po trzy lub więcej listków). Pojedynczy listek ma kształt odwrotnie sercowaty. Ubarwiony zaś jest dość oryginalnie: soczysto zielony z brązową lama u nasady. U odmian hodowlanych plama ta może mieć zmienny kształt i barwę lub może jej nie być wcale. Promieniście pięciokrotne kwiatki wyrastają po kilka na bezlistnych, dłuższych od liści łodyżkach. Mają ciemnoróżową lub różowopurpurową barwę (od białej do purpurowej u odmian) z żółtą gardzielą i nie pachną. Kwitnie wczesnym latem (VI-VII). Mięsiste korzenie szczawika Deppego były niegdyś spożywane; jadalne są także liście. Korzenie do złudzenia przypominają korzenie rzodkiewki odmiany ‘Sopel Lodu’, są soczyste, białe. My oczywiście szczawikiem objadać się nie zamierzamy, a uprawiamy go jedynie ze względów ozdobnych lub jako… roślinę-talizman. Na szczycie tych korzeni, tuż pod powierzchnią ziemi, powstają cebulokształtne, brązowe bulwki o średnicy 0,5-2,5 cm, za pomocą których szczawika rozmnażamy. Bulwa mateczna w sezonie wytwarza do kilkunastu mniejszych bulwek. W następnym sezonie zamiera, przed czym wytwarza kolejnych kilkanaście mniejszych.


W ogrodzie szczawika wysadzamy w miejsce osłonięte, ciepłe, słoneczne lub półcieniste. Podłoże powinno być żyzne z domieszką torfu (około 30%), lekkie i przepuszczalne, wilgotne, ale nie mokre. Bulwki sadzimy wiosną na głębokość kilku centymetrów. Ponieważ z każdej bulwki zazwyczaj wyrastają cztery liście, sadzimy je w grupach po kilka w rozstawie około 15-20 cm. W czasie suszy podlewamy tak, by ziemia była średnio lub mocno wilgotna, ale nie mokra. W sezonie można zasilać jednym z nawozów dla roślin ozdobnych. Ten gatunek szczawika w naszych ogrodach uprawiamy jako roślinę sezonową, zimującą w postaci bulwek, które należy jesienią wykopać i po podsuszeniu i oczyszczeniu przechowywać w suchym i chłodnym (3-5°C) pomieszczeniu, najlepiej przykryte piaskiem.


Z powodzeniem można uprawiać szczawik Deppego także w domu w doniczce, przy czym tak posadzonego pod koniec zimy szczawika wiosną możemy wysadzić w ogrodzie lub uprawiać w domu całorocznie. Do doniczek można sadzić po 6-12 bulwek, przykrywając je jednocentymetrową warstwą podłoża, które stanowić powinna ziemia kompostowa z domieszką piasku i torfu. Ponieważ roślina wymaga sporo wilgoci, a jednocześnie wrażliwa jest tak na przesuszenie, jak i zalanie, powinniśmy zadbać, aby w doniczce był dobry drenaż. W naszych mieszkaniach szczawikowi jest nieco zbyt ciepło, dlatego lepiej doniczki stawiać w chłodnym miejscu. Początkowo podlewamy skromnie, bardziej obficie zaś dopiero po ukazaniu się liści. Co trzy tygodnie można do wody do podlewania dodać nawozu dla roślin zielonych lub kwitnących (do wyboru). Zimą zakwitają po 7-8 tygodniach, wiosną po 3-5 od posadzenia. Szczawiki w uprawie całorocznej nie musza przechodzić okresu spoczynku, ale wtedy będą osłabione i młode liście będą coraz gorszej jakości. Dlatego pod koniec października wyjmujemy korzenie, obcinamy liście i oddzielamy bulwki, które przechowujemy w podobny sposób, jak podałem wyżej. Wiosną, w marcu, sadzimy je ponownie i rozpoczynamy uprawę od nowa.



 

Odmiany szczawika Deppego: 

'Iron Cross'

 

'Good Luck' 

 

 

sobota, 22 listopada 2008, ksanthos_trelos

Polecane wpisy

  • Strażniczka koloru pomarańczowego

    Trafiła do Europy w XVI wieku dzięki konkwistadorom, którzy przywieźli ją z Peru. Liście nasturcji przypominają okrągłe tarcze, nad którymi unoszą się tryumfaln

  • Nasturcje ogrodowe: Odmiany

    W celach ozdobnych uprawiane bywają w ogrodach i na balkonach nasturcja większa ( Tropaeolum majus ) oraz nasturcja ogrodowa ( Tropaeolum x hybridum ). Ta druga

  • Chińska piękność 1/2: Portret

    Gdyby ktoś ogłosił konkurs na najpiękniejsze drzewa wiosny, to magnolie miałyby w nim ogromne szanse. Z daleka wyglądają tak, jakby na ich bezlistnych jeszcze g

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
dr_ewa999
2008/11/22 11:37:04
gdzieś mam zasuszoną prawdziwą" czterolistna koniczynę, czy przyniosła mi szczęście? Hmm...dzis trudno ocenić..:))
-
2008/11/22 16:50:46
Może jej rola jeszcze nie w pełni się objawiła... Oby tak było. ;)
-
Gość: witek, *.cdma.centertel.pl
2010/02/28 11:56:38
może mi nie uwierzycie ale ja znalazłem 86 czterolistnych koniczyn, wszystkie w tamtym roku i wszystkie w jednym miejscu dla niedowiarków - mam teraz 76 zasuszonych(część rozdałem) więc mogę zrobić fote :
-
Gość: Ania, *.ptim.net.pl
2011/11/26 20:20:16
Wierzę - też znalazłam kilka :-)
-
Gość: lusia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/06/09 10:08:13
W godzinę na własnym trawniku przed domem znalazłam 23 czterolistne koniczynki oraz 5 pięciolistnych. Dłużej nie szukałam bo zaczął padać deszcz. trawnik nie duży jakieś 10 metrów na 10. Rekordowa kępka koniczyny miała 5 czterolistnych listków oraz 3 pięciolistne. Kosić ten trawnik czy nie ? - jeżeli to skoszę to będę miała najszczęśliwszy kompost na ziemi :)
-
Gość: , *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2014/05/12 16:37:35
kiepskie