Ogrody natury...
KWIATEK DLA FINETKI 2 (Custom) blogi ! TAWUŁKA NA BLOGA AKSAMITKA NA BLOGA 3 konkurs ! KASZTANOWIEC NA BLOGA

http://www.cyklamen.blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Drzewko szczęścia

 

Grubosze są popularnymi roślinami doniczkowymi. Są bardzo łatwe w hodowli. Grubosz jajowaty (Crassula ovata, inne nazwy: grubosz owalny, grubosz srebrzysty, drzewko szczęścia, drzewko pieniędzy) - gatunek rośliny z rodziny gruboszowatych. Najpopularniejszy w uprawie przedstawiciel swego rodzaju. Pochodzi z Afryki Południowej. W warunkach naturalnych bylina o wysokości do 4 m, w uprawie doniczkowej dorasta zwykle do 1 m (rzadko i u bardzo wiekowych egzemplarzy).

 

Rośnie wolno, ale stale. W ciągu roku może wydłużyć pędy o kilka centymetrów. Przyrost grubosza jest umiarkowany, jednak przy odpowiednich warunkach można uzyskać całkiem szybki rozwój. Liście wyrastają parami, są mięsiste, magazynujące wodę, naprzeciwległe. Drzewko szczęścia odznacza się jajowatymi liśćmi z czerwonym brzegiem, wyrastających z grubych i rozgałęzionych pędów, które z czasem lekko drewnieją i nabierają srebrzystoszarej barwy. Przycinanie grubosza powoduje prawie zawsze pojawienie się podwójnej ilości liści. Po przycięciu pędu poniżej cięcia pojawiają się dwa nowe. Przycinanie polecane jest jako bardzo skuteczny sposób zagęszczania i oczywiście utrzymania kształtu. Nie można jednoznacznie określić czy posiadany przez nas grubosz zakwitnie, czy też nie i kiedy to nastąpi. Może zakwitnąć i po trzech latach, ale również i po 15 czy 20, oczywiście jak będzie miał odpowiednie warunki. Ta niewiadoma sprawia, że uprawia się go wyłącznie dla bardzo zdobnych liści i pokroju. Drobne, białe, pięciokrotne kwiaty pojawiają się na końcach pędów tylko u okazów starszych, u nas w okresie jesienno-zimowym. W uprawie tylko u okazów rosnących w dobrze oświetlonym miejscu.

 Moje grubosze na wsi po raz pierwszy zakwitły po kilkunastu latach i gdy miały około 40 cm wysokości. Do miasta ich nie zabierałem, więc nie wiem czy od tego czasu powtarzały kwitnienie regularnie co roku. Egzemplarz, w którego posiadaniu jestem obecnie ma zaledwie 3 lata - na wysokość dość wyrośnięty, lecz ogólnie widać jeszcze jego młodzieńczość – i, prawdę powiedziawszy, szczerze wątpię czy kiedykolwiek zakwitnie w miejskich warunkach mieszkaniowych… Zazwyczaj problemem przy hodowli roślin jest dawkowanie wody. W przypadku grubosza problem ten znika. Potrzebuje on niewiele wody do prawidłowego rozwoju. W mięsistych liściach jest w stanie zmagazynować odpowiednią ilość wody, aby przetrwać okresy suszy. Takie właściwości zawdzięcza swojemu pochodzeniu (Afryka). Roślinę podlewać należy obficie, po czym należy czekać z kolejnym podlewaniem do całkowitego wyschnięcia ziemi. Nadmierne podlewanie jest podstawową przyczyną niepowodzeń uprawowych. Reguła stosowana w uprawie tego gatunku mówi, że lepiej przesuszyć, aniżeli przelać. Zbytnia wilgoć objawi się opadającymi liśćmi. Dobrze znosi suche powietrze, ale zupełnie nie toleruje cienia. Lubi światło, ale jeżeli jest ustawiony w ostrym, letnim słońcu, liście lekko żółkną i marszczą się. W takich wypadkach rośliny należy cieniować. Najlepiej rośnie w temperaturze 20-22°C, znosi też dobrze temperatury o kilka stopni wyższe lub niższe. Lubi, gdy nocą powietrze oziębia się nawet do 10°C, co przypomina naturalne warunki panujące w Afryce. Preferuje gleby piaszczysto-gliniaste. Podłoże - jako, że drzewko szczęścia, to sukulent (patrz: Słowniczek, ;) ) - powinno być także takie, jak dla kaktusów z dobrym drenażem, aby chronić je przed nadmiarem wody. Wymaga przepuszczalnego podłoża z dużą domieszką gruboziarnistego piasku wzbogaconego dodatkiem żyznej ziemi liściowej, bez dodatku torfu. W doniczce musi się znajdować gruba warstwa drenażu na dnie. Wymaga też zasilania raz lub dwa razy w miesiącu nawozem w płynie dodawanym do wody do podlewania, najlepiej nawozem dla kaktusów lub tylko raz lub dwa razy w roku - wiosną i wczesnym latem, nawozem stałym. W przypadku zasilania nawozem stałym pomiędzy tymi zabiegami możemy posypać powierzchnię ziemi w doniczce suchym krowieńcem, co da w efekcie zdrowe, ładnie ubarwione liście. Najlepiej czuje się na dobrze oświetlonych parapetach.

 

 Latem dobrze jest roślinę wynosić na balkon lub nawet zakopać z doniczką w ogrodzie w ziemi pulchnej, suchej, bez niebezpieczeństwa zalegania wody w pobliżu doniczki albo też wykopany dołek napełniamy piaskiem czy żwirem i dopiero w to podłoże dołujemy donicę z rośliną. Zimujemy w domu, warunki pokojowe są dobrze przez grubosze znoszone. Należy wtedy zadbać o jak największą ilość światła. Nie należy umieszczać blisko grzejników. Zbyt wysoka temperatura objawia się osłabionym wzrostem, zrzucaniem liści i podatnością na szkodniki. Zimą należy uważać, żeby roślina nie ucierpiała od mroźnego powietrza podczas wietrzenia mieszkania. Jeśli mamy taką możliwość, to najlepiej jest przenieść roślinę do chłodniejszego, jasnego pomieszczenia. Wymaga przesadzania tylko wtedy, gdy korzenie nie mieszczą się w doniczce. Zabieg można wykonać o dowolnej porze roku. Starsze egzemplarze pozostawia się w spokoju i nie przesadza w ogóle, tylko na wierzch ziemi wystarczy dosypać co jakiś czas trochę świeżego, żyznego podłoża. Rozmnaża się z sadzonek zielnych pobranych wiosną lub latem. Rozmnażać możemy nawet z jednego listka. Wystarczy go położyć na żyznym i wilgotnym podłożu. Grubosz ze względu na pochodzenie ma ciekawy sposób rozmnażania. Po okresie suszy, obfite podlanie powoduje zrzucanie części liści, które mają wtedy idealne warunki do zakorzenienia i stworzenia nowej rośliny. Zdarza się też, że nisko położone pędy które dotykają ziemi same puszczą korzenie. Wystarczy je odciąć i już mamy młode sadzonki. Grubosz jest bardzo odporny na ataki wszelkiego rodzaju szkodników i grzybów. Słabe rośliny podatne są na mszyce i wełnowce, a zbytnia wilgoć podłoża jest przyczyną zgnilizny korzeni i pnia.

 

Gatunek powszechnie jest u nas mylony z gruboszem drzewiastym, znacznie rzadziej spotykanym w uprawie. Grubosz drzewiasty ma podobny pokrój, różni się okrągławymi, a nie owalnymi liśćmi o srebrzysto-niebieskim kolorze, bez połysku. 

W uprawie spotykane są odmiany o specyficznych kształtach lub barwach liści. Do najczęściej spotykanych należy odmiana 'Gollum' o liściach cylindrycznych z wgłębieniami na końcach, rzadziej spotyka się odmiany o liściach barwnych, np. 'Tricolor' (zdjęcie). 

Grubosz jest bardzo popularną rośliną doniczkową. Efektowną, a przy tym mało wymagającą. Idealną także dla wielbicieli dalekowschodniej sztuki skarlania drzew i krzewów (zdjęcia poniżej). Już mała sadzonka ma wygląd bonsai.

 .     .

czwartek, 11 września 2008, ksanthos_trelos
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , chello089076166052.chello.pl
2009/02/18 21:44:06
witam am grubosza od jakiegs czasu od grudnia dostałam 2 małe listki i z tego wyrosła mi łodyga jedna wieksza i taka ieka a druga z boku taka cieka chciała bym sie dowiedziec cos wiencej o tym kwiatu bo nie wiem jak czesto sie go odlewa ile razy na miesiac i jakie nawozy iedy przesadzac itp to mój pirszy taki kwiatek
-
Gość: , 10.201.54.19*
2009/02/25 10:50:12
Witam.
Ciekawy artykuł. Szukałem informacji na temat tych roślin ponieważ mam jedną, która zaczęła gubić liście. Teraz już wiem dla czego. Za dużo wody za mało światła, brak nawozu. Doby kierunek by ją wykończyć. Na szczęście teraz wiem jak postępować.
Mam jeszcze jedną uwagę odnośnie tego blogu. Świetne treści ale ciężko się je czyta. Biały tekst na czarnym tle nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dosłownie wypala oczy. Sam zajmuje się projektowaniem stron www i zawsze odradzam takiego rozwiązania. Kontrast jest zbyt duży. Na odwrót było by dużo lepiej. Pozdrawiam
-
Gość: klimczok, 79.139.2.3*
2009/05/02 10:16:29
Mam ten kwiat w "bloku" na oknie wystrój południowy. Co zimę kwitnie dość obficie,ma chyba z 15 może 20 lat. Mało wymagający nie pamiętam kiedy był przesadzany,zasilany nawozem dla kaktusów. Życzę powodzenia w uprawie.Pozdrawiam
-
Gość: , 195.136.118.*
2009/08/15 15:51:02
mam to drzewko a raczej 587 bo mój tata burmistrzem
-
Gość: gość, aafk236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/19 12:43:48
mam pytanie w jaki sposób podcina sie listki gruboszom? kiedy mozna to robić? i czy szybko odrastaja?
-
2009/08/19 20:38:24
Liści nie usuwamy, ponieważ im ich więcej, tym roślina silniejsza. Natomiast można w celu rozkrzewienia się uszczykiwać wierzchołki pędów. Najlepiej robić to w czasie intensywnego wzrostu, wiosną lub wczesnym latem. Grubosze jednak z natury same najczęściej dość gęsto się rozkrzewiają. Ponieważ roczne przyrosty nie są zbyt duże, najlepiej kształt drzewka korygować nie częściej niż raz w roku.
-
Gość: emanuel, host851465253.galileusz.3s.pl
2009/10/20 19:54:21
trzeba te drzewka podlewać piwem wtedy bardzo szybko rosną (jak na drożdzach) raz w tygodniu zamiast wody podlewamy piwem efekt gwarantowany!!!polecił mi stary zielarz i florysta!!!piwo ma witaminy takie jak c,e,f,b6,b12itd a te rośliny to potrzebóją!
-
Gość: Art, eso223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/22 23:58:35
a ja mam pytanie, dostałem grubosza ok 3 lata temu i do tej pory nie był formowany (obrywany) gałązki się dość mocno rozrosły i pozwiszały poza donicę. okaz jest duuży ma ok 40 cm wysokości i sporo drobnych gałązek zwieszających się; czy moge te drobne zwisające gałązki poobrywać?? i czy nic mojemu drzewku szczęscia nic się nie stanie??
-
Gość: ogrodniczka, public40386.xdsl.centertel.pl
2009/10/24 12:03:04
hm. ja właściwie drzewko mam od kilku miesięcy i muszę sie przyznać, że nieźle je zaniedbalam... ale mam zamiar naprawic bledy :)
takze trzymajcie za mnie kciuki, bo ta roslinka stala sie dla mnie bardzo wazna...
-
2009/10/24 20:42:02
Art, można formować dowolnie. :) Byle z umiarem, tzn., aby nie zepsuć charakterystycznego kształtu rośliny. Sam w tym roku poobrywałem takie zwisające i nieforemnie powyginane gałązki z mojej rośliny. Dzięki temu też mam parę silnych jednorocznych minikrzaczków. ;)
Ogrodniczko, zaciskam całe pięści, aby się powiodło. ;)
Wspomnę jeszcze, iż osobiście nie polecam podlewać roślin piwem, mlekiem itp. płynami. Owszem, obfitują one może w witaminy i inne pożyteczne związki, ale dla nas - dla roślin w tej formie są one całkowicie nieprzyswajalne... Natomiast psując się w ziemi mogą stanowić świetne podłoże dla rozwoju chorób grzybowych i innych oraz zwabiać niektóre szkodniki...
-
Gość: wiesio, nat-5.autocom.pl
2009/11/08 12:06:09
Moje drzewko stało na balkonie i przemarzło wszystkie gałązki oklapły pytanie- czy jest szansa żeby doszło do siebie?
-
2009/11/17 06:46:06
Hmmm, jeśli przemarzło całkowicie, to raczej marne szanse...
Można poobcinać zwieszające się pędy, rany zasypać sproszkowaną siarką lub węglem drzewnym, podlewać tyle, co kot napłakał i czekać... Jeśli główny pęd nie zacznie gnić, jest szansa, że wypuści nową gałązkę lub odbije z korzenia. Kiedy gałązka osiągnie kilka centymetrów najlepiej potraktować ją jako sadzonkę i hodować roślinę od początku...
-
Gość: aneta, opolr012-controlex.dsl.opol.bdi.inetia.pl
2009/11/19 13:50:52
Witam dostałam drzewko szczęścia od siostry (strzepkę) i od jakiegoś czasu jego liście stały się wypompowane, takie cieńkie i nijakie nowe które się pojawiają są grube - co może być przyczyną i jak to naprawić? Pozdrawiam.
-
2009/11/24 11:32:07
Witam mam drzewko szczescia ,ma ok 3 lat i zaczyna mi kwitnąc , ale zauwazyłam ze dostało mszyce na pączkacz ,popryskalam same paczki srodkiem od mszyc ,ale boje sie aby cos nie stalo sie z kwiatkami bo juz sie rozkwitają ,.Drzewko wyglada cudownie i bardzo o nie dbam,ale cos jest nie tak skoro pojawily sie te małe czarne paskuctwa,pomozcie moze ja zrobilam jakis blad. czekam na odpowiedz z waszej strony pozdrawiam
-
2009/11/24 15:58:30
Zbyt dlugo trwa to moderowanie ,nie bede kozystac z waszej strony ,tyle godzin czekania ???????? a moze kilka dni bede czekac na ukazania sie mojej wypowiedzi ?????
-
2009/12/06 11:25:15
Aneto, jeśli dotyczy to tylko kilku liści, to jest to stan naturalny. Najstarsze liście czasem opadają. Możliwe jest także, że roślina została okresowo zbytnio przesuszona i w tym wypadku również opadają najstarsze liście. Wcześniej roślina pobiera z nich zapasy wody i zapasów pokarmowych, dlatego liść się kurczy.
Inne przyczyny nie przychodzą mi na myśl...
-
2009/12/06 11:39:34
Luano, cóż, szkodniki zwykle pojawiają się znienacka i raczej niekoniecznie z powodu naszych błędów. Dowodem dobrej opieki jest siła rośliny i jej zdolność do kwitnienia. Zastosowanie środka owadobójczego zgodne z instrukcją powinno wystarczyć, przy czym oprysk można powtórzyć po kilku dniach.

Czytanie bloga nie jest obowiązkowe, natomiast odrobina wyrozumiałości jak najbardziej wskazana. Prowadzi go jedna niepełnosprawna osoba, która czasem choruje, niekiedy wyjeżdża, a innym razem zwyczajnie nie ma czasu, by regularnie zaglądać na blog. Moderacja jest pewną niedogodnością, lecz została wprowadzona z powodu pojawiającego się w komentarzach spamu oraz obraźliwych uwag pod adresem autora. I pomimo, iż blog jest wybitnie tematyczny, prowadzę go od początku przede wszystkim dla satysfakcji własnej.
Pozdrawiam również! :)
-
Gość: renata, public68849.xdsl.centertel.pl
2009/12/28 18:39:58
grubsza mam od prawie 9 lat jak na tyle lat to jest bardzo mały i już prawie by mi padł ale po zmianie podłoża i przesadzenia zaczął rosnąć. Ale teraz znów mam problem bo liście robią się miękkie i opadają nawet niektóre pędy. Przestałam go podlewać ale nie wiem czy to poskutkuję Może ktoś mił taki sam problem i doradzi mi co mam z nim robić bo szkoda mi tej rośliny!!!
-
Gość: Martysia, 80.240.191.6*
2010/01/16 14:00:15
mam 12 lat i nie mam reki do roslin, od jakiegos czasu mam drzewko szczęścia. Przez pewien czas nie zajmowalam sie nim i liście powiedly nie wiem co mam zrobic. moja mama sie zbytnio nie zajmuje takimi sprawami i nie interesyje ja to. chcialabym wiedziec co to znaczy "uszczykiwać wierzchołki pędów". mozesz to troche dokladniej opisac jak to ma wygladac? I jak poznać kiedy roslina ma za dlygoe korzenie i trzeba przesadzic ja do wiekszej doniczki?
-
2010/01/18 00:18:17
Uszczykiwać = przycinać; tyle, że uszczykujemy zwykle ręcznie "odcinając" wierzchołek wzrostu paznokciami, a zabieg ma na celu pobudzić roślinę do rozkrzewiania się i zyskania zwartego, gęstego pokroju.
O przesadzaniu roślin masz cały cykl umieszczony w zakładkach po lewej stronie (Higiena, pkt. 2.). Odnośnik skieruje Cię na blog pomocniczy, na którym masz linki do wszystkich notek cyklu.
Powszechnie mawia się o posiadaniu ręki do kwiatów, tymczasem przede wszystkim potrzebny jest rozum i odrobina serca. Aby cieszyć się swoją ulubioną rośliną w każdej chwili serce odeśle Cię do rozumu, a ten tylko podpowie, że nie wolno o swoich podopiecznych zapominać. I to wszystko. :)

Liście, nie tylko u grubosza, mogą opadać z bardzo różnych przyczyn. Podejrzewam, że w tym okresie roku jest im w naszych mieszkaniach zbyt ciepło (+ zbyt suche powietrze) i zbyt ciemno. Zrzucaniem liści rośliny informują nas, że z naszej zimy nawet w ciepłym mieszkaniu nie są zbytnio zadowolone. Wiele zrobić nie możemy, ale ograniczmy w stosunku do temperatury podlewanie: im chłodniej, tym mniej; grubosza na zimę ustawmy w chłodnym, lecz jak najjaśniejszym, nawet słonecznym miejscu (ewentualnie doświetlajmy); jeśli nie ma w pomieszczeniu nawilżacza powietrza, to na grzejniki kładziemy cokolwiek, co zawiera wodę; podczas wietrzenia pokoju rośliny na ten czas przenosimy w miejsce, gdzie nie zagrażają im zimne, wręcz mroźne przeciągi.
-
Gość: MaraKoniara, host-89-229-65-221.szczecin.mm.pl
2010/02/10 18:31:27
moje drzewko szczęścia jest bardzo male i ma mało liści co mogę zrobić?
-
2010/02/25 01:01:22
Troszkę zbyt ogólne dane, bym mógł cokolwiek konkretnego stwierdzić. Może roślina po prostu jest młoda i dlatego niewielka. A jeśli tak, to i nie może jeszcze mieć gęstego ulistnienia.
Około marca/kwietnia przesadź roślinę do nowej ziemi i odrobinę większej doniczki. W miesiąc potem rozpocznij nawożenie (do około sierpnia) nawozem w płynie w dawce o połowę niższej niż zalecana na opakowaniu lub specjalnym nawozem dla sukulentów. Przez sezon wegetacyjny, czyli do jesieni podlewaj umiarkowanie albo na zasadzie sprawdzania wilgotności podłoża palcem - jeśli z wierzchu do głębokości około 1-2 cm przeschło - podlewamy taką ilością wody, aby jej nadmiar wypłynął na podstawkę: po kilku minutach nadmiar ten wylewamy z podstawki. Jeśli roślina cały rok spędza w mieszkaniu, zapewniamy jej jak najjaśniejsze miejsce: osłonięty np. żaluzjami parapet okna południowego lub nieosłonięty zachodniego. W połowie maja dobrze jest wystawić roślinę na balkon, taras lub do ogrodu w miejsce przynajmniej częściowo osłonięte przed palącym słońcem. Do mieszkania wnosimy we wrześniu i przez zimę ograniczamy podlewanie oraz trzymamy roślinę w chłodzie. Nie jest to regułą, ale w tym okresie może opaść kilka najstarszych liści.
Traktowana w ten sposób roślina powinna przyrastać o co najmniej 5 cm rocznie. Ogólnie grubosz rośnie dość wolno.
-
Gość: , 217.98.31.10*
2010/03/16 17:10:36
Witam ma grubosza już od jakiegoś czasu i ma już ok 40 cm nigdy o niego szczególnie nie dbałem, nie nawoziłem i podlewałem tylko kiedy mi się przypomniało po prostu stał na oknie i żył, około 3 tygodnie temu go przesadziłem, bo wcześniej mieszkał w doniczce o która miała 8 cm średnicy, a od tego czasu jego liście zaczęły żółknąć. Kwiatek stoi na parapecie od południowo-wschodniej strony(pod oknem usytuowany jest kaloryfer) i ma dużo światła temperatura pokoju to przeważnie mniej więcej 19 stopni proszę o radę jak najskuteczniej przywrócić go do formy, bo jestem przesądny a to w końcu drzewko szczęścia no ;)
-
2010/03/20 15:56:37
Najwyraźniej przez tyle lat roślina już przystosowała się do tych warunków. Reszty dokona... nadchodząca wiosna. ;)
Problemem może być nowy pojemnik. Jeśli jest sporo większy od poprzedniego, to z początku uważaj z podlewaniem rośliny, aby jej nie zalać. Zanim podziemna część się rozrośnie potrwa kilka miesięcy co najmniej. Nadmiaru wody zalegającej w podłożu, roślina nie jest w stanie wykorzystać, ogranicza on też dostęp powietrza do korzeni i może powodować ich gnicie. Lepszą strategią jest zatem regularne przesadzanie roślin, lecz do doniczek tylko o 1 lub 2 numery większych od poprzedniej.
Skoro jesteś przesądny, to może też lepiej dbaj o swój roślinny amulet szczęścia. Czy roślina może tak sama z siebie miałaby Ci je zapewniać? ;)
-
Gość: irek404@inteiapl., chello089072014065.chello.pl
2010/03/24 06:22:10
dbajcie o niego jak o wlasna rodzine
-
Gość: irek404@inteiapl., chello089072014065.chello.pl
2010/03/24 06:30:20
dbajcie o niego jak o wlasna rodzine
-
2010/04/01 15:32:51
hej mam dwa takie drzewka - jedno w moim pokoju, drugie mama wsadzila do lazienki ale w trybie ekspresowym zaczelo marniec bardzo. wielam go o siebie teraz i chcialam sie zapytac co moge zrobic zeby drzewko jakos odżyło
-
2010/04/10 19:19:37
To samo, o czym wspominałem już wielokrotnie... ;)
W łazience panuje zbyt wilgotna atmosfera (powietrza) jak dla grubosza.
-
Gość: Grzegorz, gxf90.internetdsl.tpnet.pl
2010/04/26 13:51:42
Jestem wielkim pasjonatą Gruboszy, wszelkich odmian i mam ich kilka, Mieszkam w mieście, i doczekałem się w tym roku pierwszych kwiatów (zakwitły mi 2 egzemplarze) - C. ovata i C. arborescens Undulatifolia.
Od niedawna stałem się posiadaczem C ovata tricolor, tyle tylko, że ten grubosz, bardzo powoli mi rosnie (1 para liści wypuścił przez 6 miesięcy). Czy on tak zawsze wolno rosnie, czy potrzebuje odmiennych warunków niż np. C ovata ???
Przy przycinaniu pędów C.ovata w celu zagęszczenia rośliny polecam uszczknąć 2 (nawet 4) liście poniżej miejsca uszczknięcia, pozwoli nam to na 100 % wypuszczenie przez roślinę pędów po obu stronach. Często bywa tak, iż nie usuwając pary liści poniżej miejsca cięcia, roślina wypuści nam pęd tylko z 1 strony (a nie o to nam chodzi).
Odmianę C. arborescens undulatifolia polecam, bowiem roślina rośnie szybciej niż C.ovata i sama się zagęszcza, przez puszczanie wielu rozgałęzień (nie ma konieczności przycinania), międzywęźla są krótkie (ok 0,6 cm) i uzyskuje się wtedy masywną, gęstą roślinę. (Międzywęźla u C.ovata mają ok 1,0-1,5 cm, zaś u C. arborescens - ok 2 cm).

Od maja do końca września (do przymrozków) rośliny trzymam na zewnętrznym parapecie w mieszkaniu w bloku o wystawie SW. Zimą rośliny przenoszę do pokoju nieogrzewanego z temp 16-20 stopni i wtedy zakwita. Latem podlewam dużo, co 3-5 dni, zimą co 2 tygodnie.
W razie pytań proszę pisać: praksiol@wp.pl
-
Gość: immortal, 217.153.106.10*
2010/05/28 14:02:47
Swoje drzewko przywiozłem 3 lata temu i zapomniałem o nim:( przypadkiem je znalazłem na strychu... nie rozkwitło wcale do tej pory, jest sam korzonek - czy można z tym coś jeszcze zrobić?Stoi mi w doniczce od 2 tygodni i nic,nie wiem jak je rozbujać :)
-
Gość: Daga, 217.153.197.20*
2010/08/20 18:13:33
Witam!
Drzewko szczęścia mam od roku, dostałam od siostry 5 gałązek zasadzonych w jedną doniczkę. Wtedy miały jakieś 10-15cm, a teraz gałązki grubosza mają już ok. 30cm. Jakiś miesiąc temu przesadziłam je do nowej doniczki, póki co nic złego się nie dzieje. Ale chciałabym, aby łodygi wreszcie zaczęły drewnieć. Siostra powiedziała, że aby były drzewkiem trzeba podcinać górę. Zupełnie nie wiem jak to robić. Czy jak nowe listki wypuszczają, czy to obojętnę. No i jak go obciąć - nożyczkami?? czy jakoś inaczej. Może to głupie pytania, ale jestem początkująca w hodowli kwiatów, więc proszę o pomoc. Pozdrawiam
-
Gość: pawelsr, 33.237.spine.pl
2010/08/24 14:32:34
Czy bezpieczne będzie jeśli go posadzę w samej osłonce? To znaczy bez dziurek? Wówczas na spód wrzuciłbym dużo drenażu i podlewałbym ostrożnie by nie nalać za dużo. Obawiam się jednak czy w dolnej warstwie, gdzie jest drenaż nie będzie zalegać zbytnia wilgotność, która zaszkodziłaby korzeniom i całej roślinie? Rozważam taką opcję, gdyż ciężko jest zakupić osłonkę + dobrze pasującą do niej wewnętrzną doniczkę, jak również ze względów estetycznych.
-
2010/09/02 22:00:37
Dego, jeśli zapewnimy gruboszowi optymalne warunki podczas zimowania, to roślina wtedy nie przyrasta, a ostatnie przyrosty zaczynają właśnie drewnieć.
Grubosz świetnie zazwyczaj rozkrzewia się sam, przycinanie staje się zbędne. Ale na kształt drzewka trzeba jednak poczekać cierpliwie parę lat.
Można uszczykiwać wierzchołki palcami, ucinać odkażonymi nożyczkami lub żyletką czy zdrewniałe części ostrym nożem lub sekatorem. Nie ma to większego znaczenia, byle ostrze było na tyle ostre, by równo i gładko odciąć łodygę, a nie np. zmiażdżyć ją. Przycinamy kilka milimetrów nad parą liści.

Pawle, obawiałbym się sadzić grubosza w pojemnik bez otworów. Grubosz jest wrażliwy na nadmiar wilgoci, a jego korzenie - jak i każdej innej rośliny - dla zdrowia potrzebują także dostępu powietrza. Ciężko sprawdzić stan wilgotności podłoża w głębszych warstwach pojemnika; woda wyciekająca na podstawek po podlaniu informuje nas o tym.
Może bezpieczniej skupić się na cierpliwym poszukiwaniu odpowiedniej do osłonki doniczki?
-
Gość: wiesia, 83-168-97-29.pz3-nat.espol.com.pl
2010/09/12 18:07:16
ja swoje drzewko podlewam w podstawek , bo jak podlewałam z góry , to na pniu drzewka pojawiała się pleśń, a teraz nie mam tego problemu.
-
Gość: grewski, host-64-72-56-142.classicnet.net
2010/09/13 17:20:54
Dziękuje za artykuł o gruboszu. Bardzo dużo się nauczyłem i zrozumiałem dlaczego grubosz, który pięknie się rozwijał w Kalifornii zaczął marnieć gdy przeprowadziłem się do Teksasu. W lecie jest tutaj o wiele cieplej. Nawet w nocy temperatura obniża się bardzo mało. Z moją nową wiedzą może trochę pomogę mojemu gruboszowi. A teraz pytanie. Kilka razy przesadzałem krzew. Zauważyłem, że prawie wcale nie ma korzeni. Co jest tego przyczyną?
-
2010/10/02 03:56:50
Pomocy!!! dzisiaj w nocy z parapetu zwalila mi sie doniczka z wieloletnim gruboszem, dlatego taka chora godzina w ktorej sie odzywam. Syt wyglada tak ze dwie głowne lodygi sie ulamaly i nie wiem co zrobic. powiedzcie mi jak mam i czy moge to jakos naprawic?
-
2010/10/15 18:30:28
Grewski, może zbyt często przesadzasz. Skoro nie widać gęstego splotu korzeni, to przesadzanie nie jest potrzebne.
Ich ubytek może być spowodowany przesuszeniem podłoża, bardziej zalaniem, a także z powodu szkodników. Niemniej, w takich wypadkach objawy pojawiałyby się także na części nadziemnej. Skoro ich nie ma, to powinno być wszystko ok jednak...

Michale, niestety, nikt tutaj całodobowo nie dyżuruje. ;)
Posadź roślinę w nowym pojemniku i poczekaj cierpliwe aż nadziemne straty odrosną. Dobierz taką wielkość doniczki, aby całość była stabilna - w celu zapobiegnięcia kolejnej katastrofie - aczkolwiek bez przesady w drugą stronę...
-
Gość: MAK, 095160182080.slubice.vectranet.pl
2010/10/23 09:27:55
Moje dzrewko chyba jest chore. Na listkach wychodzi jakby taka biała wydzielina,która jst sucha. Po spryskaniu liści znika i znowu się pojawia. Nie wiem co zrobić??????
Może ktoś wie? Pozdrawiam
-
Gość: oczko, etn58.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/23 19:37:24
Witam. Mam tę roslinkę kilka lat. Chyba ją,,przelałam", bo łodyżki odpadły przegnite- co robić, żeby ją ukorzenić? włożyłam łodyżki do wody, ale dalej gniją- nie bardzo się na tym znam, nie jestem typem ogrodnika:) Proszę o pomoc.
-
Gość: J A, 188.33.120.18*
2010/10/24 19:27:25
Jak wyhodować takie drzewo ??? Mam w doniczce od roku trzy sadzonki po ok dziesięć cm . Prosze poradzić, czy to nie za dużo ??? Bardzo chciałabym mieć takie drzewko jak na zdjęciu nr 2 stąd moje pytanie. Proszę o wskazówki. Pozdrawiam
-
Gość: Mateo, cpc2-roch6-2-0-cust14.10-1.cable.virginmedia.com
2010/11/22 19:17:44
a ja mam te roslinki okolo 3-4 lat. kilka razy je juz przesadzalem do wiekszych doniczek. ziemie mam zawsze te sama (kupilem kiedys w hipermarkecie ziemie do pomidorow)..w wakacje wcisnelem laski nawozu w korzenie ..a dzis zauwarzylem pąki..i tak trafilem na te strone :) bo szukalem na necie czy to mozliwe..nigdy wczesniej nie slyszalem o kwiatach na drzewku szczescia:).. dodam jeszcze ze dokladnie zgadzam sie co do podlewania, bo wlasnie tak podlewam jak w artykule powyrzej..no i caly czas je trzymam na parapecie, w najbardziej oswietlonym pokoju :)
pozdrawiam wszystkich posiadaczy :)
-
Gość: , afdl139.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/18 18:27:12
To i ja się pochwalę. Dzisiaj po kilkunastu (~15) latach zauważyłem pierwsze kwiatki na drzewku szczęścia. Drzewko ma ok. 0,5m. Stoi na podłodze bezpozpośrednio przy dużych, 3-częściowych drzwiach balkonowych w pokoju, w którym nie ma grzejników. Od czasu do czasu zapalamy tam kominek. Temperatura w okresie zimowym to ok. 17 stopni. Pewnie też trochę spada nocami (wpływ okna).
Pozdrawiam.
-
Gość: anna, 3-to4-6.acn.waw.pl
2011/01/06 16:02:52
witam
moje drzewko ma jakies 15cm ale jest strasznie slabe,nie umie sie utrzymac w pionie,musze sie podpierac.
nie wiem co robic zeby je uratowac
-
2011/01/28 08:57:25
Anno, postaraj się zapewnić roślinie warunki jak najbardziej zbliżone do optymalnych, opisanych w notce. Szczególną uwagę zwróć na temperaturę, światło i wilgotność podłoża.
Ten egzemplarz może już zawsze pozostać wątły, ze zwisającymi gałązkami. Spróbuj wczesną wiosną wybrać na sadzonkę najsilniejszy pęd, co najmniej 10 cm długości, ukorzenić go i zacząć uprawę drzewka od nowa, od początku zapewniając roślinie odpowiednie warunki, zwłaszcza zimą.
-
Gość: melodi, 193.253.141.8*
2011/01/31 18:57:14
ja tez mam drzewko szczescia i dzieki tej informacji i panstwa opiniom dowiedzialam sie jak o nie dbac dzieki
-
Gość: , host892521142.waldex.3s.pl
2011/02/06 16:05:37
Mam pytanie czy ozdobne kamyki wysypane na górę doniczki zaszkodzą moim kwiatkom?
Pozdrawiam i czekam na porady...\Monia
-
Gość: strapontena, owe32.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/10 23:31:21
Czy to prawda, że drzewko szczęścia niestety przynosi nieszczęście? Taką teorie ostatnio wysnuła moja koleżanka, a że ostatnio w życiu rzeczywiście mi się nie układa od kiedy jestem posiadaczka tej roślinki więc pomału zaczynam wierzyć, że to prawda.
strapontena
-
Gość: , zgierz.net-partner.pl
2011/04/24 09:42:29
Wita chcialaby sie dowiedziec przez co to drzewko moze sie przechylac na bok?? czy przez to ze ma za mokro przez co ma ciezkie liscie czy moze ma za sucho?? mam od jakiegos msc to drzewko mlodziutkie jest i nie wiem dokladnie jak je uprawiac...prosilabym o szybka odp :) z gory dziekuje :)
-
Gość: murek, user-31-175-132-249.play-internet.pl
2011/07/04 16:13:55
Witam,
ja swoje drzewko zaczynam prowadzic jako bonsai, troszke to jeszcze potrwa :) Mam takie pytanie co do rozkrzewiania(ktore jest dla mnie bardzo wazne), uszczykiwanie pedow daje nowe rozgalezienia ALE czy mozliwe jest uzyskanie galezi w innym miejscu? Na przyklad po usunieciu jednego liscia z boku galazki? albo gdzies calkiem indziej sprowokowac odrost? np. przez zadrasniecie powierzchni? Nie jestem ekspertem ale gdzies cos takiego mi sie o uszy obilo. Bylbym wdzieczny za pomoc. Pozdrawiam
-
2011/07/06 19:09:02
własnie mam zamiar pobawić się w tworzenie bonsai z drzewka szczęścia:)
-
Gość: problemowa..., host-89-228-219-97.kalisz.mm.pl
2012/01/30 15:56:18
A ja mam pytako, bo nie jestem super ogrdniczką i na spodniej części liści robią się takie ciemne plamy, natępnie liście strasznie się marszczą i spadają... boję sie że moje drzewko szczęścia zostanie bez listków :( nie wiesz może dlaczego tak się robi? i jak mu pomóc?
-
Gość: , 212.182.84.2*
2012/02/17 18:59:53
mam problem. otoz złamała mi sie lodyga w gruboszu po raz drugi wczesniej wlozylem go w ziemie i tak siedzial w niej z miesiac i prze chwila znowu sie złamała. co mam robic zeby go ukorzenic?
-
Gość: agaro, staticline17246.toya.net.pl
2012/02/29 16:37:22
A ja się martwię. Czemu tak długo milczysz Ksanthos_trelos? Wszystko O.K.? Pozdrawiam.
-
Gość: rajskakurka, 213-195-156-15.ip.netia.com.pl
2012/03/07 20:07:27
Czy to prawda, że zjedzenie jednego listka obniża ciśnienie niczym nitrogliceryna?
-
2012/03/15 19:05:08
Moniu, co najwyżej mogą ograniczyć nieco wysuszanie podłoża, przy okazji utrudniając oddychanie korzeniom.

Straponteno, jeśli w to uwierzysz, to zapewne tak będzie. Ale to już nie temat na ten blog, bardziej chodzi o poprawienie własnej wiedzy psychologicznej (samospełniająca się przepowiednia, przekonania itp.).

Gościu ze Zgierza, jeśli podstawa pnia nie gnije (zalanie), to przyczyną może być zbyt mało światła lub zbyt mało światła + zbyt ciepło w pomieszczeniu, w którym drzewko stoi - roślina tworzy anemiczne, cienkie pędy, nie będące w stanie utrzymać ciężaru własnego oraz liści; ewentualnie przyczyną może być złe uformowanie krzaczka czy drzewka.

Problemowa, najprawdopodobniej przyczyną jest nieodpowiednie podlewanie rośliny + ewentualnie nieodpowiednie podłoże - informacje w notce.

Murku, osobiście w sztuce bonsai nie jestem biegły. Jeśli masz więcej roślin, możesz na jednaj poeksperymentować; ponoć praktyka jest najlepszym nauczycielem.

RajskaKurko, nic mi na ten temat nie wiadomo.

Gościu, a ile cm łodygi wkładasz w ziemię? Jeśli będzie to np. pół cm, to ja się nie dziwię, że sadzonka się przewraca pod własnym ciężarem. Co najmniej 5 cm pędu w lekkie, przepuszczalne podłoże i rozwaga przy podlewaniu (roślina może się przewracać także z powodu gnicia podstawy pędu i/lub korzeni).

KOCHANI, CZYTAJCIE UWAŻNIEJ NOTKI. ODPOWIEDZI NA WIĘKSZOŚĆ WASZYCH PYTAŃ TAMŻE SIĘ ZNAJDUJĄ.

Agaro, tworzenie notek jest bardzo czasochłonne, ponadto wymaga ogromnej pracy wzrokowej; tymczasem ja straciłem wzrok w jednym oku, drugie ledwie zipie, zatem najprawdopodobniej nie wrócę do pisania bloga. Ogólnie rzadko kiedy już tutaj zaglądam...
-
Gość: rajskakurka, 77-253-62-204.adsl.inetia.pl
2012/03/15 19:35:08
Zyczę zdrowia Autorowi, z całego serca.
-
Gość: ogrodnik, 77-253-59-94.adsl.inetia.pl
2012/03/17 00:21:40
Czy drzeko szczęścia można ukorzenić w wodzie?
-
Gość: bey.bi, 213-77-66-103.opatow.net
2012/04/10 17:43:17
Czy wiecie, że wyschnięte liście, które opadną z drzewka szczęścia mają srebrny kolor, a potarte o skórę powodują, że błyszczy się jakby posypano ją brokatem?
-
Gość: Matylda, pslux.ec.europa.eu
2012/04/27 18:43:30
Mam kilka sadzonek tego drzewka, ktore od kilkuu lat rosna w tej samej doniczce i osiagnely juz ok 30 cm kazda. Czy powinnam je porozdzielac do osobnych doniczek, czy moga dalej rosnac razem? Sa dosc gesto posadzone i nie wiem czy to dobrze, choc wygladaja bardzo zdrowo i maja optymalne warunki (swiatlo, chlod i malo wody). Oczywiscie wszystkie sa podparte. Rosna dosc szybko w gore, ale zadna nie przypomina jeszcze drzewka. Przyznaje, ze nie znam sie na hodowaniu roslin i w ogole ich nie przycinam. Prosze o porade jak z nimi postepowac dalej. Dzieki!
-
2012/05/04 13:22:26
Mój grubosz ma już kilkanaście lat. Przycinam go kiedy uznaję, że ma zbyt dużo wiotkich gałązek i kiedy chcę go rozkrzewić. Przez te lata główny pień zdrewniał i wygląda jak miniaturowe, solidne drzewo w doniczce.
Z przyrostem nigdy nie miałam problemów. Właśnie dlatego lubię tą roślinkę ponieważ szybko rośnie i można jej nadać kształt bonsai.
-
Gość: olka, user-164-126-39-101.play-internet.pl
2012/06/19 15:16:35
Cześć! Gruboszadostałamodcioci ale go przelałam i zgnił :( zdążyłam jednak pobrać sadzonkę.Rósł pięknie ale od jakiegoś czasu gałązki stają się co raz bardziej wiotkie a dzisiaj niemal położyły się na doniczce. Nawoże go raz w tyg. nawozem do roślin zielonych (tak zaleca producent) a tu wyczytałam, że nie nawozi się tak często więc może przesadziłam. Podlewam go na spodek więc raczej przelany nie jest. Czy są szanse, że on odbije i się podniesie? Czy uda mi się go odratować? Pomóżcie!!!!
-
Gość: Tomaek, afkb151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/05 00:10:22
Witam .
Moje drzewko ma pewnie ze 27 lat, około 1 metra wysokości ale z tygodnia na tydzień jest co raz brzydsze. Myślę że zatankowałem za dużo wody.
Głowny korzeń ma średnicę ze 20 cm.
Odpadają całe gałązki i nie wiem co z nim zrobić, muszę go uratować!!!!!!!!
Doniczka mieści z 80L ziemi wymienianej ze cztery lata temu ale już widzę ze jest kilka błędów (brak drenażu i zła ziemia pewnie była zwykła)
Do podniesienia tego okazu potrzeba trzech osób i jest ciężko coś przy nim zrobić .
Proszę o pomoc.
Jak można to punkt po punkcie co zrobić.
-
Gość: Kaśka, dynamic-78-8-95-61.ssp.dialog.net.pl
2012/07/19 15:03:32
Pięknie napisane.
Aż chce się czytać. Ale to trzeba kochać kwiaty.
Dziękuję za wiele informacji.
-
Gość: , 195-116-178-24.tks.pl
2012/08/04 17:18:51
comam zrobic rzeby drzewko uratowac
-
Gość: , 195-116-178-24.tks.pl
2012/08/04 17:20:18
co mam zrobic zeby grubosza z jajowatymi liscmi uratowac
-
Gość: wazior, 212.183.140.5*
2012/08/20 18:41:53
wlasnie wrocilam po 10 dniach z urlopu i co zobaczylam?wiekszosc lisci z mojego drzewka szczescia lezala na podlodze,dodam ze wtym samym miejscu stoja 4 inne grubosze ,a liscie opadly tylko z tego jednego!pomozcie!wszystkie kwiatki sa tak samo pileegnowane,tak samo podlewane i maja taka sama ilosc slonca! liscie ktore opadly wygladaja na zdrowe,nie sa pognite,ani pozolkle,co sie stalo,ktos ma jakas koncepcje? jak uratowac mojego gruboszka?
-
Gość: semi, 91.229.22.2*
2012/10/31 11:00:11
Moje drzewko będzie kwitło, wczoraj zobaczyłem, że ma pąki kwiatowe. Będzie kwitł po raz pierwszy.
Mieszkam w bloku i ciężko znosi zimy w mieszkaniu. Kilka lat temu po zimie był prawie "Łysy" i wystawiliśmy go na balkon z zamiarem pozbycia się go, ale prawie zapomnieliśmy o nim. Po pewnym czasie zauważyliśmy, że odżył, wypuścił dużo nowych liści, zazielenił się itp. Od tamtej pory każdej wiosny gdy skończą się większe przymrozki wędruje na balkon. Do mieszkania wraca dopiero jesienią gdy zaczynają się przymrozki. Balkon bardzo mu odpowiada.
-
Gość: Dian, 89-72-110-46.dynamic.chello.pl
2012/11/29 14:37:25
Grubosze pałętały się u mnie w domu odkąd pamiętam. Nigdy jednak nie widziałam ich kwitnących, nawet jak jedno się u babci rozrosło do niemal gigantycznych rozmiarów. :P A tu niespodzianka, zakwitł stojący na klatce grubosz sąsiadki. W tym okresie jest tam okropnie gorąco, że wytrzymać nie idzie, chyba, że ktoś otworzy drzwi na dłużej, żeby się przewietrzyło (więc zakres temperaturowy to tak na oko -5 do +28 z przewagą tego drugiego). O ile wiem, nie był nawożony, tylko podlewany raz na jakiś czas, aż do wyschnięcia ziemi... może jednak czasem lubią upały? :)
-
Gość: , 37.31.58.14.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/11/30 07:45:00
bez sensu
-
Gość: kwaziu, 80-238-78-70.internetia.net.pl
2013/04/03 13:07:33
Czy moze byc piasek z piaskownicy
-
Gość: Gość, m5-241-45-183.cust.tele2.se
2013/07/24 11:38:08
Bardzo ciekawy artykuł ale błagam o zmianę kolorów. Aż kręci się w głowie.
Mój problem to zbyt szybki wzrost. Piękne grube, mięsiste i duże liście tylko łodygi za cienkie co powoduje opadanie.
-
Gość: darek, 088156007198.olsztyn.vectranet.pl
2013/10/26 11:38:48
swój kupiłem w styczniu 2012 roku. Miał może 8 cm i w zasadzie to była jedna gałązka. Teraz (październik 2013), jest masywną zdrową rośliną o mięsistych liściach i grubej łodydze. Nie zgubił ani jednego liścia.
Rośnie w zwykłej ziemi do kwiatów. Podlewam co 2-3 tygodnie, jak ziemia wyschnie na wiór i używam taniego nawozu w płynie Ekohumus. Stoi na parapecie po pd-zch stronie (bardzo słonecznie od 13 do końca).
-
Gość: , 91.231.117.22*
2014/02/22 16:08:58
mam drzewo szczęścia i ma 2 metry
-
Gość: Roman, p508539a6.dip0.t-ipconnect.de
2014/11/14 21:48:50
Moje "Drzewko szczęścia" mam już ponad 14 lat. Mówię na nie umownie "Roślina". Moja Roślina stoi na klatce schodowej przy oknie, ponieważ już duża wyrosła i nie mieści się w mieszkaniu. Gdy wracam z pracy do domu i spojrzę na moją roślinę, od razu poprawia mi się humor. Najgorsze stresy i smutki zaraz znikają. Sąsiedzi też zaakceptowali obecność mojej rośliny na korytarzu. Roślina jest bardzo wrażliwa, potrafi tęsknić za mną. Dosłownie żółknie z tęsknoty, gdy wyjeżdżam na dłużej. Na nic zdaje się opieka innych osób, liście rośliny robią się żółte i masowo zaczynają odpadać... Gdy wracam, wszystko wraca do normy. Teraz pojawiły się małe wypustki. Wygląda na to, że moja "Roślina" po raz pierwszy zakwitnie. Czekam w napięciu i fotografuję co drugi dzień.
-
Gość: bimbak, 83-238-237-102.adsl.inetia.pl
2014/11/20 22:17:27
A ja się chwalę bo mój "GRUBASEK" zakwitł pierwszy raz - własnie to odkryłam :-)
-
Gość: Roman, p5085066d.dip0.t-ipconnect.de
2014/12/17 21:41:51
Dzisiaj chciałbym uzupełnić mój pierwszy komentarz (z dnia 14.11.2014) na temat Rośliny.
Otóż, moja Roślina ma swoje przyzwyczajenia i potrafi się obrazić. Jak przestawiłem ją w inne miejsce,
to był zaraz ostry protest. Odpadało po 20-30 liści dziennie. To był swoisty strajk.
Kiedyś dla wygłupu w czasie świąt - przybrałem Roślinę ozdobami i bombkami choinkowymi. Protest
był natychmiastowy. Roślina jest wyjątkowym dziwakiem. Kwitnie raz na 14 lat i to w połowie grudnia.
-
Gość: Roman, p50850233.dip0.t-ipconnect.de
2014/12/18 22:27:31
I jeszcze jeden wpis na temat Rośliny.
Po niemiecku "Drzewko szczęścia" nazywa
się "Dickblatt" (Gruboliść) albo
"Geldbaum" (Drzewko pieniężne).
Ta druga nazwa jest dużo lepsza.
Gdyby tylko zamiast każdego liścia wyrastało 100 Euro -
to byłbym bogaty!...
Niestety, na moim skąpcu i dziwaku żadna setka jeszcze
nie wyrosła.

PS. Niechcący powoli staję się blogerem "Drzewka szczęścia".
Pozdrawiam wszystkich ich właścicieli i hodowców.